sobota, 15 września 2018

DZIEŃ LALKI POLSKIEJ


Piękne Święto dzisiaj mamy!
Szkoda tylko, że nie mogę pokazać tutaj jakiejś lalki polskiej, takiej typowej, z lat dzieciństwa. Zwyczajnie nie posiadam takiej w kolekcji.

Mam jednak pewnego lalka z polskim akcentem i to on będzie dzisiaj "Twarzą Strefy"!


Wykonany poza granicami naszego kraju, jeśli już na jakiejś licencji... to będzie to USA w najlepszym wypadku ( seria: Power Team Elite - World Peacekeeper), ale trudno określić, bo ślady tej polskiej serii są znikome!
 Obecnie te figurki/lalki żołnierzy są na nowo produkowane. Ale o tym kiedy indziej :)
Ten szczególny lalek był sprzedawany w kartoniku z polskimi napisami, pod szyldem: BESMAREX
Firmy znajdującej się w Gliwicach.
(Śledztwo w toku, byłam na miejscu, zdobywam informacje! To delikatna sprawa.)

W dzieciństwie z Siostrą bawiłyśmy się głównie zabawkami z ówczesnej Czechosłowacji. Moja Mama tam często jeździła. Potem nastała era lalek-kloników Barbiopodobnych. Polskie zabawki też u nas królowały. Zachowałam sporą część figurek... Dziś uzupełniam ciągle ich kolekcję!

Polskie, gumowe bootlegi Star Wars:


Polskie, gumowe, typowo odpustowe potworki:
(Podróbki zagranicznych produktów!)


Polskie gumowe bootlegi z bajki "He-Man":


Czy też plastikowy, polski odpowiednik min. figurki He-Man'a:
(Więcej informacji tutaj: GWIEZDNY PATROL )



------------------------------------------

Na koniec bonusik zdjęciowy z lat osiemdziesiątych.
Jedyne zdjęcia moje i mojej Siostry z zabawkami :)


Tak ten Kartofel to ja! :)
I moje pierwszy "review" figurkowe :) Pamiętam ten autobusik! Jeszcze miałam taki czołg na baterie! Klapa się otwierała i żołnierzyk wyskakiwał... Co się dziwić, że na stare lata Strefę Militarną zmajstrowałam!


Kolejne foto... jak pcham wózek (wózek na pewno polskiej produkcji!)
Miałyśmy z Siostrą później takie typowe wózki dla lalek, modnych w latach osiemdziesiątych.
Nasze zabawki z biegiem lat, zawsze oddawałyśmy młodszym Kuzynkom.
Większość przepadła. Dzisiaj pozostał sentymentalny smutek...

A tutaj moja Siostra maltretuje lalkowe oko...


To była "chodząca" lalka. Trzeba było ją postawić i trzymać za ręce. 
Potem miała "kaprawe" jedno oko... 
Na zdjęciu dowód zbrodni :)


Tu moja Siostra i rodzinka "Wańków-Wstańków" :)

No i ostatnie zdjęcie, moja Siostra z laleczką i malutką wagą sklepową :)



-----------------------------------

Miłego świętowania życzę wszystkim lalkowiczom!

16 komentarzy:

  1. Dzięki, że podzieliłaś się wspomnieniami. Na ostatnim zdjęciu podejrzewam, że to lalka od Krawala. Wózeczek super. Pozdrowionka :)
    P.S. Wrzucam link na fejsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :) Niestety tego typu lalki są mi absolutnie obce dzisiaj. Szkoda, że już tych starych zabawek nie posiadam.

      Usuń
  2. Jakie cudne zdjęcia! Aż mi się paszcza ucieszyła, bo sporą część tych potworków (m.in. szturmowca made in Poland i pokracznego Szkieletora) mieliśmy z bratem :). A z Twoją Siostrą czuję silne pokrewieństwo dusz - oślepiłam zdecydowaną większość moich lalek z dzieciństwa, bo pasjonował mnie mechanizm ich otwierania i zamykania... tylko zawsze jakoś takoś coś mi się za mocno przycisnęło i lalki występowały potem z wywróconymi na tył czaszki oczami :D. A wojak zacny, choć z twarzy lekko jankeski ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalko stręczycielki!!! :) Żart! Siostra miała jeszcze takiego pluszowego Zajączka, którego nazwała "HAZOL" :) Mam go ciągle jeszcze w domu! Też ma w okolicach oczu... ubytki! Ale jeszcze żyje! Na allegro można teraz nabyć te bootlegi He-Mana! :) Ktoś wykupił magazyn producenta figurek z czasów PRL i sprzedaje jego zawartość! Wystarczy wpisać: he man Aukcje nadal trwają! Więcej info na moim figurkowym blogu, link obok!

      Usuń
  3. ojej ,piekne zdjecia pamiatkowe <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Pozdrawiam!!!! <3

      Usuń
  4. nostalgia dawnych fotografii wciąż żywa!

    muszę poszperać w albumach Rodziców, bo
    przecież pamiętam, jak błagałam, by mi
    zrobili fotkę u Wujostwa z cudzymi lalami :)

    gumowe czarne Małpiszoństwo z rozdziawioną
    gębulą - NIESAMOWITE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram materiał na solidny post (blog figurkowy) o takich starych, gumowych stworach. Małpiszon to jedna z wielu "odsłon" King Konga :) Temat rzeka :) Pamiętam takie zabawki na odpustach z czasów dzieciństwa :)

      Usuń
  5. Żołnierz - fajny chłopak, ale to fotki z dzieciństwa zwróciły moją uwagę ;-) Lubię oglądać takie elementy prywatności :-) To miłe, że uchylasz okruszki prywaty :-) Byłaś słodka ^_^ Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz :) Moja Siostra mi powtarza, że byłam słodka i co ze mnie teraz wyrosło :) Ehhh.... Ściskam również :)

      Usuń
  6. Jakie cudne zdjęcia z archiwum rodzinno-lalkowego :D

    A i kolekcja polskich tworów zacna. Miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Prowadzę bloga o tematyce figurkowej (min.vintage) - link obok, jakby co zapraszam :)

      Usuń
  7. Zdjęcia rozczulające :):)
    Kolekcja potworkowa imponująca - ciekawe czy czarny szkielecik to jakiś krewny mojej Kostusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie Kasiu :) Na pewno to krewny Kostusi - wszystkie Kostki to rodzinka :)

      Usuń