sobota, 14 października 2017

A w Strefie...

Strefa nadal żyje...
Cuda, dziwy, paranormalne zdarzenia...
Chleb powszechni!




C.D.N

Post w całości sponsorowany przez DON TOMASSO !
All rights reserved :)

Pozdrawiam ;)

-----------------------------------------------------

PS: To bezcenne zdziwienie, kiedy zdejmujesz główkę z ciałka swojej lalki i widzisz chińską taśmę klejącą!


czwartek, 27 lipca 2017

MYDŁO w Strefie...

MYDŁO



W Strefie w końcu pojawiło się Mydło...
Będą poważne czystki!
Ten dzień musiał nastać!
Beztroskie sprawowanie władzy przez Ernesta to już przeszłość!

W kwietniu odkryłam, iż powstało piękne oblicze Mydła, nie zastanawiałam się ani chwili. Trochę trzeba było czekać na przybycie głowy do Strefy, ale było warto!


Jest kilka innych wersji jego główki, ja jednak zdecydowanie wolałam tę powyższą.

Tutaj parę innych przykładów:

(JopToys)

(ebay.com)

Jeśli nie kojarzycie tej postaci, od razu mówię, że to bohater z serii gier komputerowych "Call Of Duty".

Każdy zbieracz/kolekconer tego typu figurek, na pewno chętnie stworzyłby sobie custom figurki John'a. Można w sieci natrafić na kilka fajnych przykładów:

(pinterest)

Tak powinien wyglądać WYPASIONY John MacTravish!

Dlatego jeśli zaglądają tutaj wasi Mężczyźni, to dobry czas, aby wysłać ich teraz np do sklepu, z psem na spacer, czy ze śmieciami... :)
Aby absolutnie nie widzieli co ja stworzę z mojego John'a!

Moje Mydło będzie barrrrdzo odstawało od oryginału!

Nie mniej jednak... 
Jest on pierwszym Uzurpatorem w Strefie, który skutecznie obali system!

---------------------------------------------

Ale od początku...
Dotarła główka więc trzeba bylo dobrać odpowiednie ciałko. Wybrałam ciekawą wersję ciała z odpowiednią szyją.
(Jak to się człowiek przy składakach musi nakombinować!)

Przybyło umeczone z dalekich Chin:


Koszt to ok.40 zł
Jakież było moje zdziwienie, bo okazało się, że jest to "wysoka" sylwetka!
Bardzo sztywne stawy, zero uszkodzeń, wszystkie elementy z opisu aukcji były dołączone. 
Czyli wszystko ok...

No to rozłożyłam zestaw szczęśliwego lalkarza:


Ehhh... D**a blada...
Prototyp główki, która w kwietniu była "nowością" i trzeba było ją specjalnie zamówić, okazał się złośliwym wybrykiem twórców!
Dziurka w głowie, w której mocuje się "kołek szyjny" jest za mała na standardowy peg!


Nie dość, że otwór zbyt mały, to jeszcze płytko osadzony.
(Powyższy tekst dotyczy główki w skali 1:6, żeby nie było wątpliwości!)
:)

W porównaniu z normalnymi główkami, zastosowano tutaj inne wymiary. Pytanie brzmi... "Dlaczego?" Czy to celowy zabieg? Przecież to wytwór nieoryginalny, nie posiada rekomendowanego ciała... Kupując tę główkę, każdy zmierzy się z tym nieciekawym problemem.
Dzisiaj odkryłam, że "WolrdBox" posiada mniejsze neck peg'i, więc ewentualnie można kombinować z tymi akurat ciałkami. Ale kolekcjonerzy customów, sami chcą dobierać sobie ulubione, wytestowane ciała.

Ja się oczywiście nie poddałam, trochę czasu straciłam na dopasowanie odpowiedniego ciała do główki Mydła. Pomijam opis tych poczynań, sporo się działo! W końcu wykorzystałam zwykłe "żołnierskie" ciało mojego Adrien'a.


Teraz Adrien ma to nowe, wysokie ciałko, a Mydło dostał stare ciałko Adrien'a.
Musiałam papierem sciernym zmniejszyć neck peg.

Ale jest! Mydło jest już pełnym lalkiem!


Jest pewny siebie, nie próżnuje!
Poderwał najważniejszą kobietę w Strefie!

LAUREL!




Love is in the air... 





Nie można ich od siebie oderwać!


Podsumowując:

Mydło pojawiło się w Strefie!
Zdobyło serce Księżniczki!
Stworzyło "Strefowy Szwadron Śmierci"!
Zdobyło całą Strefową Armię!
Wszyscy faceci za nim poszli!
Nawet Carlos Nawynos!


Strefowe czystki!

Co to będzie?

-------------------------------------------------

Chciałam wszystkim bardzo podziękować za miłe komentarze pod dioramkowym postem!
Nadal zachęcam Was wszystkich do podobnej zabawy!
Pierwsza dioramka niemal gotowa, tło drugiej (klub "Zombiarnia") zostało wykorzystane w tym poście :) Ciągle w remoncie. Postaram się jak najszybciej wrócić do tematu, bo mam sporo pomysłów, przemysleń do napisania!

Wrzuciłam filmik pierwszej dioramki na youtube:



Miłego oglądania!


niedziela, 25 czerwca 2017

1/6 DIORAMA


Witam wszystkich, dziękuję za odwiedziny i kometarze!

Sprawy życiowe spowodowały zastój na mych blogach.
Postaram się sukcesywnie uzupełniać braki :)

Od jakiegoś czasu złapałam wirusa o nazwie: "Diorama"

Więc styropian, farby, nożyk, ołówek, kable, rurki i co wpadło do ręki - poszło w ruch.




To bardzo fajna sprawa, jesli akurat człowiek ma trochę trosk.
Pasja jest wtedy tym czynnikiem, który powoduje, że świat nabiera kolorów.

Strefa Militarna ucichła, ale jeszcze istniejemy!
Strefa Kliniczna ma z nami stały kontakt :)

A diorama? Produkt amatorski.
Oto efekt skrobania i malowania:

"Chłopaki testują..."


"Porachunki w ciemnej alejce..."


"Randkowanie z Laurel..."


"Podejrzane interesy z Carlosem..."


To jeszcze nie koniec zabawy, dwie ściany boczne są w przygotowaniu :)

Czekam na wysyp dioram na Waszych blogach!

Ściskam wszystkich serdecznie!
Dziękuję za to, ze tu jesteście!


sobota, 4 marca 2017

DOLL STORY # 1

Kwarantanna dalej trwa...
Żeby o Strefie nikt nie zapomniał, w końcu zmusiłam się do zrealizowania jakiegoś projektu filmowego. Nic tam szczególnego, po prostu krótka historia o najbardziej niebezpiecznym mieszkańcu Strefy Militarnej...
Życzę miłego oglądania!

Pozdrawiam!




sobota, 24 grudnia 2016

WESOŁYCH ŚWIĄT!!


STREFA MĘSKICH LALEK 
życzy Wszystkim z całego serca
wesołych, spokojnych i zdrowych
Świąt Bożego Narodzenia!

Ernest od rana szykował strefową świetlicę (nawet nie wiedziałam, że takową mamy!) na świąteczne przyjęcie! Ustawiał stół, jedzonko, choinkę i układał strefowe prezenty...


Ćwiczył przemówienie...


Ernest: "Umiłowani moi... Dzielmy się tym oto opłatkiem... Bez sensu, mam tylko jeden opłatek, w dodatku zeszłoroczny! Zapomniałem dokupić nowe!"

Później zajął się porządkowaniem bierzących potrzeb!


Ernest: "Co to jest? Gdzie mi to tu pchasz Bruce?"

Bruce: "Eee to jest BOB... Bob będzie jarał aromatyczne olejki i stworzy taką światową atmosferę świąt, no wiesz, trochę buddyzmu, shinto..."

Ernest: "Nie ma mowy, wypierdzielaj mi stąd z tym! Święta będą u Nas zawsze NORMALNE!"

Święta to istna MAGIA!
Nawet Nekromanta znalazł czas na... modlitwę?


Nekromanta: "Malutki Jezusku i proszę Cię, abys spełnił te wszystkie moje świąteczne życzenia i raz jeszcze przepraszam, że Ci tego jednego baranka z tej betlejki ... sfajczyłem. Czasem jak się tak bardzo skupię na czymś to, to... to wybucham i potem coś płonie... Wybacz kochany Jezusku!"

Niektórzy mieszkańcy Strefy są... albo niecierpliwi, albo aspołeczni...
Albo zwyczajnie lekko niedorozwinieci intelektualnie...
Strefowa Sierota rozpakowała już rano swój prezent...


Adrien: "To ja straszny Spiderman, pytam jeszcze raz! Kto zabił ten tego ... Baranka z szopki? Przyznaj sie zielony ludku że to ty...! To nie ja.... rzekł zielony Ludek... To on, drugi Spiderman! Tatatatatatatata a masz drugi Spidermanie! Boom boom... Pomściłem Baranka!"

Inni mieszkańcy też coś ciekawego robili w tym czasie...
Na przykład Irek dziwnie długo kręcił się wokół stołu!


Obecnie w Strefie przebywa w interesach gość z Gosiaczkowa!
Gość piękny, szykowny, kulturalny :)


Ułan: "Jak tu beznadziejnie jest! Grzebie się ta Eibhlin z prostą robotą, żarcie beznadziejne, kobiet mało i strasznie głupie są! Skandalizujące jest to, że przytrzymano mnie tu na święta i nawet prezentu pod choinkę nie zapewniono! Przereklamowana ta dziura! GOSIA zabierz mnie stąd!!!"

Powoli zbiera się śmietanka towarzystka...


Keanu: "Ja nie wiem, nie rozumiem! Że te wszystkie Jełopy przynajmniej na wigilię mogliby się elegancko ubrać! Czy to takie trudne załozyć garnitur?"

Nathan: "Dokładnie! Śmiech na sali! Wiocha!"

Właśnie zaczynamy kolędować!!!!



WESOŁYCH ŚWIĄT !!!!

niedziela, 20 listopada 2016

Siódme i Ósme Spotkanie Lalkowe - Kraków 2016

W październiku i listopadzie odbyły się dwa spotkania lalkowo-strefowe.

16 października spotkałam się z Manhamaną oraz Mad Telepath w naszej starej, poczciwej Izbie Piwniczanej :)



Było bardzo fajnie! 
Szczególnie, gdy wyjęłam Ireczka z plecaka...
Ten lament! Płacz, szloch... Eeee nie, nie płakałam!
Zewnętrznie nie, ale wewnętrznie śmiech połączony z wyciem i żalem typu:
"Why meeeeeeeeee!" 
:)




To śliczne dziecię lalkowe przybyło z pięknego świata Mad Telepath & Company
Tak delikatny, tak kruchy, że chyba trzymałam go w rękach kilka chwil :)
Mam respect przed takimi lalciami :)


Powyżej testosteron na stole :)

W końcu przekazałam wtedy Juniora i Seniora Manhamanie :)
Senior wyłowił stare kości...
(Pomysł by: Mad!)
Oj śmiechłam na ten widok, śmiechłam!



Klinika Lalek nie tylko leczy, ale także robi zapasy ketchupu na zimę!


Tu więcej słodkości!



Irek Świrek i tak się dobrze bawił tego dnia!


Ja niestety w trakcie spotkania otrzymałam bardzo smutną wiadomość przez telefon i dość szybko musiałam się pożegnać z dziewczynami!

Bardzo Wam dziękuję za tamte chwile!!!!

--------------------------------------------------------

Wczoraj natomiast spotkałam się tylko z Manhamaną :)
Było crazy, wesoło i przekazałyśmy sobie naszych zakładników!
Ireczek vs. Joker

:)

Na początku rzecz działa się także w naszej Izbie Piwniczanej, tylko z innego kąta sali!
Światło i monitornig nie zawsze tam docierają :)


Zdrowiutki, naprawiony na cacy (!!!) Irek, pięknie się do mnie uśmiechał!
Mordeczka moja kochana!

Mamunia tęskniła... jak jasna cholera!


Klinika kolejny raz uratowała mi życie :) Postawiła Irka na nogi! 
Mało tego, obdarowała mnie fajnymi prezentami!
(Nie mogę powiedzieć jakimi, bo o łapówkach się nie rozmawia!)

Dziękujęmy!!!!!!!!!

Dlatego też... nie protestowałam, gdy podopieczny Manhamany...
Wysiorpał mi cały kubek kawy, gdy Manhamana wyszła na chwilę odebrać telefon!

(Dochodzę do wnioski, że na następne spotkanie lalkowe nie powinnyśmy brać telefonów! Co Ty na to M????)


Potem udawał, że NIC się nie stało!


Mogłam też w końcu poznać jedną z największych Gwiazd Kliniki!
Boskiego Michaela Króla Jacksona!
Uścisnęłam dłoń Jacko!


Później wyruszyłyśmy w świat... 
Po drodze dołączyłyśmy przypadkiem do angielskiej grupy, starsza pani z drugiego piętra kamienicy zakrzyknęła do Anglika, który robił zdjęcie jej kamienicy coś w stylu:
"Co mam ci d***e też pokazać?" 
Co jeszcze? Aha, zgubiłyśmy się na Kazimierzu...
No i same takie tam przygody...
Co ja Was przy niedzieli będę zanudzać :)

Oczywiście było fantastycznie.
Może jeszcze spotkamy się w tym roku, bo mamy kolejny dziki, strefowy deal do zrealizowania.
A jeśli się nie uda, to na pewno spotkamy się już w nowym roku :)

Spokojnej niedzieli wszystkim!