*** "Ken obejrzał w sieci zdjęcia "żywych Kenów" i cieszy się, że jest winylowy!" A.D. 5.03.2020 - KATARZYNA ZBIERACZKA DZIWACZKA ***

poniedziałek, 9 marca 2020

ROBOTYKA - PROBLEMATYKA

Roboty to podobno przyszłość...
Będą pomagać człowiekowi...
Powiem Wam, że wg mojego skromnego zdania...
Roboty to zagłada!!!
Jeśli faktycznie będą pomagać człowiekowi, to chyba tylko wyprawiać się na tamten świat!

*EVI3 - 8295*


Robot (albo jak kto woli Robocica!) - to jednostka, którą po prostu musiałam stworzyć!
To było zło konieczne!
Ostateczność!
Desperacja!

Z rok temu sprowadziłam sobie sama na głowę nieszczęście!
Niech to będzie dla Was przestroga!
Trzeba uważać, co kupujemy do naszej kolekcji!
Ja się skusiłam na Robota z Toa Heavy Industries
I od tego czasu zaczął się jeszcze większy terror w Strefie!
(Nawet nie sądziłam, że to możliwe!)

To może po kolei...
Mamy w Strefie monitoring...
(Założony legalnie jakby się ktoś pytał!)

Przeglądam go sporadycznie, bo tu ciągle jakiś kataklizm występuje i staram się minimalizować zagrożenie...
Nie zawsze się to udaje...
(Prawie nigdy!)
Przynajmniej mam nagrania z monitoringu i wiem, z której strony nam przywaliło!

Więc ze skrupulatnych obserwacji...
(Tak raz na parę tygodni... ekhm...ekhm...)
Wywnioskowałam, że jednostka TOA, która już w dniu nabycia sprawiała wrażenie uszkodzonej...
Niszczy Strefę!
Prawdopodobnie ma wgrany jakiś system destrukcyjny!

Przeszukał już chyba wszystkie kąty w domu!
Znalazł moje pudełko magicznych narzędzi...


Bez zastanowienia ukradł mi takie malutkie śrubokręty...
Zauważyłam, że on często się zacina i nieruchomieje na kilka minut...
Pewnie oblicza jakieś algorytmy...


Niestety ukradł mi też zestaw nowiuśkich, ostruśkich nożyków...
Potem gdzieś znikł!


To przykład z jednego dnia!!!!

Kiedy indziej zaczął przegryzać kable!
Poszła ładowarka...


Kabel USB z aparatu...
Jakimś cudem wie co niszczyć, bez czego człowiek dostaje wścieklizny!
I nie ma kontaktu ze światem zewnętrznym!

Sztuczna inteligencja!!!!
To się już dzieje Kochani!
Maszyny nas zneutralizują!


Nie przestał przegryzać innych kabli, nawet po tym, jak mu dolna szczęka odpadła!


Następne dni, to następne straty!
Tym razem zniszczył kilka sprzętów w domu!


Myślałam, że nie wykryje monitoringu...
Ale on bezczelnie patrzy prosto w ukryte kamery!
(Tak wiem, czy "patrzy prosto" to jest kwestia umowna!)
I niczego się nie boi!!!


Co najgorsze, on już wie, że ludzie, to wrażliwe, emocjonalne, słabe, mięsiste, delikatne stworzenia i że najlepiej uderzyć w naszą psychikę, to reszta się już sama posypie!

Na krakowskim, strefowym przedmieściu...
Zniszczył mi moje ukochane, unikatowe wydanie DISCORDII!!!!


Tego nie daruję!
Jak go tylko złapię, to mu takie SPIĘCIE zafunduję, jakiego jeszcze nigdy nie zaznał!
Jego przewody będą normalnie iskrzyć i "furgać" w powietrzu!
A resztę przetopię w piekarniku!
He he!
Bo jak wspomniałam, jest to uszkodzony egzemplarz! 
I wychwyciłam, że oprócz destrukcji, popełnia również karygodne błędy!

Przykład?

Co wieczór zrzuca kwiatki z regałów...
Pewnie myśli, że rośliny to nasze pożywienie!
Taktykę ma dobrą Skubany!
Trzeba mu to przyznać!
Niszczy, uderza z wszystkich stron...


Kolejny jego błąd, to fakt, że z góry założył, że ludzie to głupki permanentne, jakieś melepety z ograniczonym myśleniem logicznym...
Stosuje tak niedbałą formę kamuflażu, że aż żal patrzeć!


Co te maszyny sobie myślą???
Że my co... ślepe, głuche, głupie ludziki jesteśmy?
Normalnie czuję niesmak, a Wy?

O!
Albo w lodówce się chowa!


I to na dłuższy czas!


Już od dawna dzieją się u nas dziwne rzeczy...

Notorycznie gniazdka płoną!




Ba!
W sumie, to już pół Strefy się zjarało!


Nawet pomieszczenia sanitarne!


Dobrze, że zima taka łagodna!
Nie macie pojęcia, jak to jest, gdy w nocy trzeba lecieć na podwórko z kibelkiem...
w jednej ręce... a w drugiej z papierkiem...
A tu - 2 stopnie i deszcz rzęsisty!

Więc postanowiłam działać!

Kupiłam sobie mini szlifierkę z przeceny!
Kosztowała 146 zł, ale pani w sklepie zeszła do 90 zeta!


Już wtedy z uśmiechem pomyślałam:
"Tak! Roboty nam nie straszne! My ludzie pomagamy sobie w biedzie!"

Ale pani dodała, że zniża cenę, bo jak im z górnej półki rypło (czy je**ło, już teraz dokładnie nie pamiętam!) to pudełko z tą konkretną szlifierką, a innych już nie mają w sprzedaży, to zatrzask się jeden połamał i nikt już tego nie chce kupić...
Że gdyby ewentualnie nie działało, to z paragonem mam wrócić...
Odda piniondze!

Czar prysł...
Człowieczeństwo we mnie pękło!
Wcisnęli mi bubel?
Bez skrupułów! 

Kupiłam, wszystko działa haha!
W spodniej części pudełka jest szlifierka plus przedłużacz!
W domu zauważyłam brak jednego, malusiego "wiertełka"!
I chyba faktycznie musiało przypieldzielić z impetem w podłogę. Być może te wszystkie części powypadały :)
Pozbierali co się dało i z powrotem wystawili na sprzedaż :)
Plastikowy zatrzask spajający obie części pudełka, jest złamany.
Ale co tam z pudełkiem :)
Grunt, że mam czym wiercić, piłować, polerować!
Czas pokaże jaka ze mnie Frajerka!

Przystąpiłam od razu do planu stworzenia mojego Robota!
Bo czym skutecznie zwalczyć Robota?
Drugim Robotem!

A jaki Robot będzie najskuteczniejszy?

KOBIETA ROBOT!

Tadammmmmm!

I tu nastąpił kolejny problem!
Wybrałam uszkodzone ciałko fashionistas...
I błędnie założyłam, że posiadanie mini szlifierki czyni mnie 
MISZCZEM!

Za dużo oglądam filmików na Youtube!
Profesjonaliści wybierają przeważnie ciałka lalek, które w środku są puste...
Ja sobie oczywiście wybrałam solidny plastik!
Szkoda, że mnie nie widzieliście ze szlifierką z nałożoną mini tarczą w ręce...
Iskry szły!

Planowałam stworzyć bardziej wymyślną Robocicę, z dziurką w brzuchu, gdzie kolorowe kabelki zalałabym żywicą...

Eeee... Nie...
To jeszcze nie czas!
Przy moich umiejętnościach na pewno bym teraz palców nie miała!

Z drugiej strony, nie ma aż tak źle!
Się nauczę, to się będę fajniejsze Roboty strugać!
Prawda?
A co!


Najpierw ciałko pomalowałam na czarno...


Potem zastosowałam technikę "dry brush".
Dodałam też rdzy...
Powoli się jednostka "rodziła"...


Rozwaliłam kiedyś na drobne części stary Iphone i powybierałam z niego kilka fajniutkich, malutkich elementów. Tak na czarną godzinę! Która właśnie wybiła! 
Przyozdobiłam nimi Robocicę :)


Jeśli będziecie kiedyś w KIK'u, poszukajcie sobie takich klejów błyskawicznie schnących!


Koszt to jakieś 4 zł (pięć sztuk), a kleje są wręcz idealne! 
Typową "kropelkę" trzeba po użyciu wyrzucić, bo albo sklei się dozownik z zakrętką, albo w środku jest 95% powietrza...
Te kleje działają natychmiast! I tę jedną tubkę mam już w użyciu z dwa tygodnie. 
Ciągle jej używam!

Inna sprawa, że sobie zawsze palce posklejam...


... ja to przypadek beznadziejny!
Ale Wam się na pewno przydają takie tubki :)

Wracając do Evi3...
Ma na sobie mnóstwo wtyczek itd.


W buzi ma wmontowany "speaker" z Iphone'a.
Siateczka jest widoczna tylko z super bliska, ale hej... ma speaker!
Można się z nią komunikować :)


Jeszcze nad nią muszę popracować.
"Strój" pomalować, włosy nieco rdzą musnąć...
Tak ogólnie jest jeszcze niewykończona...








Myślę, że ona sobie poradzi z moim problemem!
I wykończy tego Robota z TOA!

Już tworzy sojusze...
Oczywiście Panowie ze Strefy się nią bardzo interesują!
Na czele z moim buńczucznym Hunterem!


Biały Robot na razie od paru dni się nie pokazuje!
Chyba wyczuł zagrożenie!

Będę Was informować o postępach unicestwiania tego szkodnika!

--------------------------

Z innej beczki...

Ostatni post dotyczył figurek "World Peacekeeper".
Pisałam, że kupiłam jednego, w stanie "używany" z OLX.
Dotarł już do Strefy!


Trzeba go było poddać kwarantannie i oczyszczaniu...

Stopy miał pokryte wyschniętym klejem...


Kółko zaznaczone czarną strzałką niestety wypada ze stopą z reszty nogi.
Nie ma to większego znaczenia, bo noga w bucie jakoś się trzyma i artykulacja działa!
Lalek był tani i używany, nie mam za złe, że ukryto taką usterkę.

Jednakże ów osobnik jest obecnie w głębokiej depresji...


Płacze całymi dniami...

Strefa go ukształtuje!
Zrobimy z niego prawdziwego żołnierza!
Damy mu czas na aklimatyzację!


Jeśli komuś podoba się jego buźka i chciałby takiego przystojniaka dla swoich lalek, to na Allegro jest do kupienia jako żołnierz:


----------------------------

Spóźnione życzenia dla wszystkich Kobietek, które tu zaglądają!
Pamiętajcie, to my DZIEWCZYNY rządzimy tym światem!!!!

BUZIAKI :**********



sobota, 29 lutego 2020

WORLD PEACEKEEPERS - Polecam!


O figurkach z serii "World Peacekeepers" pisałam na tym blogu wielokrotnie!

Kiedy pierwszy raz natrafiłam na tę serię (kilka dobrych lat temu!), nazywali się "Power Team Elite" a nazwa "World Peackeepers" figurowała jako dodatek na pudełku. Nie można ich było kupić w polskich sklepach. Na Allegro niestety rzadko pojawiały się pojedyncze, używane sztuki.
(O większość walczyłam w licytacjach!)

Informacji na ich temat szukałam na oficjalnej amerykańskiej stronie "Power Team", która dzisiaj już nie istnieje, ale jej oryginalny link przekieruje nas na stronę na facebooku:

Bardzo szkoda, że nie zachowała się ta oryginalnej strona...
Zawierała ciekawą historię i zdjęcia tych amerykańskich figurek...

Aczkolwiek WY macie Eibhlin, a ona w 2013 roku bez pytania "zerżnęła" z tej starej strony zdjęcia pokazujące etapy powstawania ciał tych lalków...
To było kilka "generacji".
Napisałam o tym TUTAJ
Zachowały się dzięki temu zdjęcia "generacji" tych ciałek, ale link, który ma przekierować do zakładki "historia", wywali nas teraz na tę stronkę facebook'a, o której już wspominałam...
Stronka co prawda i tak była nieco uboga, ale miała swój urok.
Dlaczego już nie istnieje?
Prawdopodobnie w okolicach 2016-2017 roku - Chińczycy wykupili całkowicie licencję...

Obecnie istnieje nowa oficjalna, chińska strona tych figurek:


Dlatego nastąpiła zmiana nazwy na "World Peacekeepers".
Na ów stronie są też ładne laleczki!!!
Warto zajrzeć!


Do tematu tej stronki jeszcze powrócę!

Dzisiaj sytuacja bardzo się zmieniła! 
Panowie nazywają się już tylko "World Peackeepers" i kupimy nówki, w pudełkach np na Allegro!
Jeszcze parę miesięcy temu kosztowali tyle:


Ale śpieszę WAM donieść uprzejmie, iż ich cena rypła w dół o ok 40 zeta!!!!
(Nie wszystkie wersje, ale większość!)


Polecam tego Sprzedawcę

Fajnie pakuje paczki...


Mina kuriera bezcenna!
Ale przesyłka szybko przychodzi!

Same figurki są również godne uwagi!
Lalkowie posiadają mnóstwo dodatków, fajne ciuszki i buty.
Ciekawe twarze.

W grudniu trafił do mnie taki jeden, ciekawy jegomość. Na którego już dawno miałam oko...



Zasili skład moich niecnych Najemników z tejże serii...


Ma ciekawy ubiór...
No i dodatki :)


Kamizelka nawet dobrze uszyta :)


I teraz jest czas, żeby wspomnieć iż figurki "Power Team", które powstawały na licencji amerykańskiej, były absolutnie lepszej jakości...

To może drobiazg... 
Ale wszystko było zdecydowanie lepsze. Lepszy plastik, lepiej uszyte i wykończone ciuszki. Lepiej wykonane dodatki, ba nawet były lepiej dobrane do konkretnej figurki. Twarze i włosy były niezwykle idealnie namalowane.
Dbałość o szczegóły zachwycała! Lalkowie mieli nawet znamiona barwnikowe na twarzach!
Mam nawet takiego z plastrem na policzku!
Ciuszki posiadały metalowe zapięcia. Każdy pasek miał plastikowy zatrzask...

A teraz? Figurki to ciągle te same moldy twarzy, nawet mają podobny ekwipunek...
Ale brak tej dbałości i o dziwo, są braki w pudełkach :(
W moim brakowało paska :(
Malowanie główek odbywa się taśmowo i mniej dokładnie.
Ciało i dodatki są zrobione z gorszego plastiku.
Mój dzisiejszy lalek to idealnie przedstawi:

(Google.com)

Tak prezentował się kiedyś, za czasów "Power Team".

A tak wygląda mój:



Mój nie ma dodatkowego paska, który przytrzymuje kaburę przy pasku ze spodni. Ma tylko pasek na udo... Kabura jest ciężka, kiedy włożymy do niej broń. W konsekwencji się zsuwa ze spodni i odchyla. Nie ma też tej fajnej czapki baseball'owej... Dodali plastikowy BERET
Który nie współgra ze słuchawkami...
Dodatki nieco zmienione są też. Inny jeans...

Oczywiście tragedii nie ma!!!!
Ja mam stare wersje tych figurek, więc może teraz kręcę nosem niepotrzebnie, ale po prostu stwierdzam fakty.
Kiedyś byli bardzo ciężko dostępni, teraz możemy ich kupić u nas na Allegro (podobno są też w supermarketach, osobiście nie widziałam!)
Mało tego, kiedyś to byli tylko "Żołnierze" i "Policjanci", a dzisiaj jest wiele opcji do wyboru!
Sportowcy, Ninja, Strażacy itd.
Zamiast Allegro można kupić ich też z nowej oficjalnej strony.




To teraz kilka słów o tym :)

Żeby uzyskać informacje o ich cenach z tejże strony, musimy założyć tam swoje konto!

Trzeba zaakceptować regulamin...


I podać swoje dane...


Ale spokojnie! Powtarzam, WY macie Eibhlin!
Poświęciła się!
Wyszpiegowała dla Was te rewelacje cenowe:

Taki NINJA to tylko... ponad 40 dolarów!!!!
Ekhm, ekhm...


Można też kupić dla tych figurek np same buty:




Nie wiem czy to wymaga komentarza?

Ceny że po prostu można paść... 
(Ryjem prosto w klawiaturę!)

XD

Zrobiłam skany i tyle mnie widzieli na tej stronce :)

Ale po co o tym wszystkim piszę?
A no bo ja uwielbiam tych plastikowych facecików!
Słyszałam różne określenia na ich temat, ale to przeważnie pozytywy!
Ci lalkowie mają ponad 30 punktów artykulacji.
Ich ciałka bywają nazywane "robotowymi" :)
Ok, fakt, artykulacja sprawia, że Panowie powinni mieć długie spodnie i rękawy bluz :)
Ale są z drugiej strony absolutnie warci uwagi!
No i u nas na Allegro bardzo potanieli!

Post powstał po to, aby ich znowu Wam trochę przypomnieć, polecić...
Może przygarniecie jakiegoś?
Może ktoś dzięki temu dopiero pozna tę serię i się w niej zakocha???!

Pomimo faktu, że ich jakość już nie jest tak idealna jak lata temu!


To wspaniali towarzysze dla Waszych MTM Lalek :)
I nie tylko :P
(Obie serie mają takie możliwości ruchowe, że nie wiadomo, co się może u Was dziać, jak jesteście poza domem!!!!)

PRZEMYŚLCIE TO!


Mój może jest tak średnio przystojny i nieco dojrzały, ale potrzebowałam Dowódcy Plutonu :)
W sprzedaży są młodsi i przystojniejsi!

:)


Ten zegarek :)
(Prawdziwy Mencyzna musi mieć zegarecek!)


Spodnie ciekawie uszyte!

POLECAM!


Parę dni temu znalazłam na OLX takiego przystojniaka z tej serii:

(olx.pl)

Czekam na niego, bardzo miła Pani sprzedająca - zgodziła się go mi odsprzedać, ponieważ oferowała większy zestaw  Action Manów. Trudno mi ze zdjęcia ocenić, czy to stara wersja, czy chińska nówka :)

Wydawał mi się bardzo interesujący!
Jest w drodze do Strefy :)

Już czeka go smutny los najemnika ze Strefy :)

-------------------------

Kończąc moje wywody, powtarzam z uporem:

Dajcie szansę World Peacekeeperom!
Wasze Lalki będą wdzięczne!

Pozdrawiam!!!!