poniedziałek, 14 maja 2018

STREFASHION NR 1 - MAJ 2018
















English Version sooooon!!!!

------------------------------------------------

Wersja testowa...
Ilość stron eksperymentalna!
Treść skąpa...
Następny numer zdecydowanie będzie lepszejszy!

Enjoy!

środa, 2 maja 2018

REKLAMA

Już niebawem :)

Tylko w "Strefie Męskich Lalek" :)

Nowość!

Miesięcznik!
(Ekhm jak dobrze pójdzie!)

STREFASHION


ZAPRASZAMY!!!


--------------------------------------------

PS: Nie zamawiajcie prenumeraty! Wszystko będzie można bezkarnie kopiować!


sobota, 21 kwietnia 2018

Kolejne zagrożenie w Strefie...

Borykamy się z terrorem Dona Tomasso i jego "pracownikami"...

Tymczasem Irek znalazł "coś" w Strefowym Ogrodzie!
Coś bardzo niebezpiecznego!


Irek: "Oooo??? A co to?"


Irek: "Jakaś książeczka na ziemi leży? Tutaj? Wczoraj jej tu nie było!"


Irek: "Jaki śliczny notesik!!!!!"


Irek: "ZNALAZŁEM NOTESIK! MÓJ CI ON! NIKOMU NIE ODDAM!"

Irek postanowił sprawdzić, co to za notes i czy znajdzie w nim jakieś ciekawe notatki!


Irek: "Hmnnnn... Nic nie rozumiem. Wszystkie kartki są puste?"


Irek: "Już wiem! Zapiszę w nim imiona wszystkich mieszkańców Strefy! Zrobię tutaj pierwszy powszechny spis obywateli!"

--------------------------------------------------------------

Nie byłoby w tym nic złego, niestety jest to Notatnik Śmierci, zrzucony na ziemię przez 
(Bóg Śmierci)...


Tak w skrócie... 
Notes posiada niesamowite zdolności. Jego użytkownik wpisując imię i nazwisko danej osoby, spowoduje jej śmierć w przeciągu 40 sekund, jeśli nie poda przyczyny śmierci, nieszczęśnik dostanie zawału. 

Także... 
GORZEJ JUŻ BYĆ NIE MOŻE!
RATUNKU!!!!!

niedziela, 15 kwietnia 2018

FOTOSTORY # 32

(Poprzednie FOTOSTORY pojawiło się w maju... 2 lata temu!)

"CHIŃCZYCY RZĄDZĄ!" 

Krewetki użyte w sesji zostały ufundowane przez restaurację:

Niedziela w Strefie to czas walki o każdy okruch ryżu...
Brak Ernesta jako silnego Lidera, chaos, mafia, monopol na ryż, bieda...
Don Tomasso liczy zyski...


Dimdon: "Mały utarg dzisiaj mamy..."

Eddie: "Spokojnie, dzisiaj jest niedziela. Już jest po 15:00, zaraz wszyscy się obudzą, zgłodnieją, przybędą..."


Dimdon: "Trzeba by Booboo nakarmić!"


Eddie: "To złap jej jakąś muchę!"


Eddie: "Ciii nadchodzi ten sztywniak!"


Nathan: "Panowie! Ten ryż jest za drogi! Ja mam dziecko, rodzinę! Zabrakło nam już wszystkich oszczędności! To skandal!"


Nathan: "Chcę kupić 30 sztuk ziaren, ale cena musi być niższa!"


Dimdon: "Panie co mnie to obchodzi? Ja też mam pająka na utrzymaniu, ale nie marudzę! Weź się lepiej do roboty i przyjdź jak będziesz przy kasie! Na razie... DO WIDZENIA!"


Nathan: "Skandal! Ernest musi wrócić i zrobić tu porządek!"


Eddie: "Ernest? Kto to taki?"

Dimdon: "A taki facet z brodą, był tutaj burmistrzem... albo dozorcą? Coś w tym stylu... "


Dimdon: "Uciekł stąd i po kłopocie..."

Hrithik Roshan: "Dzień dobry"...


Eddie: "Czego?"


Hrithik: "Panowie kumpel z wojska został okradziony i chcialem dla niego kupić mundur i buty rozmiar..."

Dimdon: "Rozmiar nieistotny! Dawaj kasę, mamy ostatni mundur i buty na magazynie, zaraz przyniosę!"


Hrithik: "Dziękuję Wielmożni Panowie!"

Dimdon: "No! Ja myślę!"

Tymczasem obok...


Gaz Maska: "Proszę, płacę kolejną ratę za maskę gazową..."

Chwilę później...


Dimdon: "Patrz, idzie ten pajac od Tomassa! Z nim trzeba ostro!"

I było ostro!


Carlos Nawynos: "Aaaaaaa! Dobra, dobra zapłacę za zaległy posiłek z ryżu! Ale złożę raport Donowi Tomasso! On wam ten utarg uszczupli! Za bardzo się tutaj rządzicie! Zabierzcie to bydle ode mnie!"


Dimdon: "Nie obrażaj Booboo! Nie podskakuj nam, my też pracujemy dla Don Tomasso!"

Następnie pojawia się uzurpator do miana władcy Strefą, który tak naprawdę przyczynił się do odejścia Ernesta!


John: "Dobra Panowie będzie tak... Jako że JA tu teraz rządzę, płacicie mi 70% zysków ze sprzedaży ryżu, albo natychmiast spadajcie z powrotem do Chin czy tam Wietnamu czy jak chcecie!"


Dimdon: "Ty rasistowska Kanalio! My się urodziliśmy w Kanadzie! Wypad stąd raz,dwa... Bo jak nie, to..."


Dimdon: "Zresztą co ja się z tobą będę patyczkować! Zaraz cię mój pająk up***doli i zobaczymy jak będziesz nam tu fikał przystojniaczku!"


John: "Zaraz tu z ekipą wrócę! Się stawiasz syneczku, to ci manto spuścimy!"

Dimdon: "Idź! Tę twoją lalunię też przyprowadź! Mamy bandaże w promocyjnej cenie!"


Eddie: "Co się patrzysz? Miałem wstać i mu przywalić?"


Dimdon: "Coś ty Stary! NAM TU NIKT NIE PODSKOCZY! A Frajer i tak już tu długo nie wróci, no chyba, że zgłodnieje!"

The End


niedziela, 1 kwietnia 2018

WIELKANOC 2018


KOCHANI...

Chciałabym życzyć wszystkim wesołych, spokojnych, ciepłych, rodzinnych i bardzo lalkowych Świąt Wielkanocnych :)
Mokrego Dyngusa, smacznych jajek, szynek czy tam mazurków itp.
Dużo serdeczności w gronie rodzinnym :)

Ściskam Was mocno razem z mieszkańcami Strefy :)

HAPPY EASTER EVERYONE :)

-------------------------------------------------

1 kwietnia... Data idealna, żeby jakiś kawał odwalić, dlatego od wczoraj pilnuję Ireczka, żeby mi czegoś nie wywinął... Już się nawet do koszyczka ładował...


Dobrze, że mi bukszpanu nie podpalił :)

środa, 14 marca 2018

WAKACJE!!!!!


Pomyślicie...
(A przynajmniej powinniście!) 
Co ta Wariatka w marcu o wakacjach bredzi?
I dobrze zrobicie!
Idź się lecz Babo!

Wzięło mi się ostatnio na przekopywanie bardzo starych "rożności"w folderach/teczkach/szafach, o których albo nigdy nie pisałam, albo zapomniałam... Stare komiksy, grafiki, wyszywanki i takie tam duperelki. A okres zimowo niemal wiosenny jest przeważnie melancholijny z nutką silnej deprechy...

Odkopałam więc na dzisiaj wakacyjne zdjęcia.
W sierpniu 2017 roku byłam z Rodzinką nad pięknym, polskim jeziorem.
Był z nami też Bear Grylls

Nie wiem czy to dobrze teraz oglądać takie "słoneczne" zdjęcia, ale gorzej już chyba być nie może?
Przynajmniej takiej bardziej optymistycznej wersji będę się trzymać!

Niech Was słoneczne promienie z poniższych zdjęć ogrzeją i wypełnią radością!

Wycieczka brzegiem jeziora...


Co tam łabędź Karol (wszystkie łabędzie to Karolki wg opinii mojej Mamy, a Mama prawdę ci powie!)...


... skoro na brzegu trzeba ratować rannego rekina...
(Bo jak wiadomo nie od dziś... polskie jeziora są pełne niebieskich rekinów!)



Czegoś ewidentnie się nażarł...


... wodorostów? Może to jakiś wege-rekin?

W podzięce chapsnął Bear'a w but, bo nie dosięgnął butt'a :)


Ale dzielny Grylls już ratował inne zdechłe zwierzątka... gumowe...

Potem odnalazł jaskinię...


... pełną cennego aluminium!



Zresztą na youtube jest krótka relacja z powyższej sesji.
Muszę jednak ostrzec, że jest to drastyczny materiał!

Szwagier zaklął tam raz (?) siarczyście...
W ogóle towarzystwo lekko podchmielone (ale nie od tych puszek z jaskini, nie nie! My z butelek siorpaliśmy!)
Ja do teraz nie wiem co mówiłam o "ciężkiej pracy blogowej???"...
Że co??
No i te MRÓWKI???
O co w ogóle kaman?

Kto chce, niech patrzy, ale na własne ryzyko!
Żeby to było jasne!


I tak, nie wiedzieli, że nagrywam :)
I nie wiedzą, że jest filmik na youtube :)
Ale byli bardzo pomocni, to trzeba im przyznać!
:)
----------------------------

Kolejne dni Bear spędził na zwiedzaniu ośrodka wypoczynkowego...
Podróżował wygodnie...


"Kominek Party"

(Z tego czegoś to chyba nikt od lat nie korzystał, a jeśli tak, to Panie świeć nad ich duszami!)


Pajęczyny... brrr...


...i te Skorki na pajęczynach!


Jak widać Rodzina na chwilę przysiadła w tym miejscu, bo tylko tu był internet hahaha
A Eibhlin z Bear'em sesje klepała :)




Ludzie chyba wszystko pokradli, tylko kurz został :)





Bear miał ubaw po pachy! 
Mama oglądała Freddiego Mercury na telefonie...
Szwagier też jakiś stream o grach komputerowych oglądał...
Ale siostra...
Siostra przyłączyła się do sesji!


Nazbierała mikro jabłuszek, trawki, dodałyśmy żelki...


Uczta gotowa!




Idealny zastrzyk energii na spadanie z krzaków!








Chyba nikt przede mną nie zobrazował spadającej lalki/lalka na aż siedmiu zdjęciach!
Lubię być Pionierem w swojej dziedzinie!
:) 

Kiedy ja już stwierdziłam, że dość, że zero twórczych pomysłów...
Siostra się dalej rozkręcała!




Nie oponowałam, niech też coś Kobita z życia ma :)




------------------------------


Moja Mama: "Ale chyba takiego zdjęcia na blogu nie pokarzesz?"
Ja: "Nie Mamusiu, no coś Ty!!!!!"

----------------------------------------------

Tak było w sierpniu...
Teraz mamy marzec i zapowiadają mrozy na weekand!

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam!