Ponad 6 lat temu Sigma z "Przybysze z Matplanety" przybył do Strefy... Jak legenda głosi, rozwalił się ich statek kosmiczny, gdzieś na terytorium Strefy. To pewnie przez nasz "trójkąt streficzny", ale to już opowieść na następny raz...
Pi natomiast musiał źle użyć "matzaklęcia", stąd nieścisłość w czasie jego przybycia.
Innego wytłumaczenia po prostu nie ma!!!!!!!!!
😉
Pozwolę sobie przybliżyć historię obu Kosmitów.
Podróżowali statkiem kosmicznym, który zapożyczono (ciekawe czy legalnie?) z angielskiego serialu: "Kosmos 1999"
Szkoda tylko, że nie mogę pokazać tutaj jakiejś lalki polskiej, takiej typowej, z lat dzieciństwa. Zwyczajnie nie posiadam takiej w kolekcji.
Mam jednak pewnego lalka z polskim akcentem i to on będzie dzisiaj "Twarzą Strefy"!
Wykonany poza granicami naszego kraju, jeśli już na jakiejś licencji... to będzie to USA w najlepszym wypadku ( seria: Power Team Elite - World Peacekeeper), ale trudno określić, bo ślady tej polskiej serii są znikome!
Obecnie te figurki/lalki żołnierzy są na nowo produkowane. Ale o tym kiedy indziej :)
Ten szczególny lalek był sprzedawany w kartoniku z polskimi napisami, pod szyldem: BESMAREX
Firmy znajdującej się w Gliwicach.
(Śledztwo w toku, byłam na miejscu, zdobywam informacje! To delikatna sprawa.)
W dzieciństwie z Siostrą bawiłyśmy się głównie zabawkami z ówczesnej Czechosłowacji. Moja Mama tam często jeździła. Potem nastała era lalek-kloników Barbiopodobnych. Polskie zabawki też u nas królowały. Zachowałam sporą część figurek... Dziś uzupełniam ciągle ich kolekcję!
Polskie, gumowe bootlegi Star Wars:
Polskie, gumowe, typowo odpustowe potworki:
(Podróbki zagranicznych produktów!)
Polskie gumowe bootlegi z bajki "He-Man":
Czy też plastikowy, polski odpowiednik min. figurki He-Man'a:
Na koniec bonusik zdjęciowy z lat osiemdziesiątych.
Jedyne zdjęcia moje i mojej Siostry z zabawkami :)
Tak ten Kartofel to ja! :)
I moje pierwszy "review" figurkowe :) Pamiętam ten autobusik! Jeszcze miałam taki czołg na baterie! Klapa się otwierała i żołnierzyk wyskakiwał... Co się dziwić, że na stare lata Strefę Militarną zmajstrowałam!
Kolejne foto... jak pcham wózek (wózek na pewno polskiej produkcji!)
Miałyśmy z Siostrą później takie typowe wózki dla lalek, modnych w latach osiemdziesiątych.
Nasze zabawki z biegiem lat, zawsze oddawałyśmy młodszym Kuzynkom.
Większość przepadła. Dzisiaj pozostał sentymentalny smutek...
A tutaj moja Siostra maltretuje lalkowe oko...
To była "chodząca" lalka. Trzeba było ją postawić i trzymać za ręce.
Potem miała "kaprawe" jedno oko...
Na zdjęciu dowód zbrodni :)
Tu moja Siostra i rodzinka "Wańków-Wstańków" :)
No i ostatnie zdjęcie, moja Siostra z laleczką i malutką wagą sklepową :)
Sigma i Pi chodzili mi po głowie już jakiś czas, pomysł dojrzał do realizacji i jeden ludzik się zmaterializował. Łebek Action Man'a dostał nowe życie.
W trakcie powstawania Sigmy, trafiłam też na ciekawy pościk Gosi dotyczący laleczki "Baseball Cap Sindy", której ciałko jest "szmaciane" :)
I właśnie rodzi mi sie w głowie kolejny pomysł na uratowanie jeszcze innej, męskiej, biednej, niechcianej główki :)
Dziękuję Gosiu!!!!!!!
Wracając do Sigmy... Wcale nie jest trudno stworzyć takiego Stworka!
Szablony to praktycznie same paski! Trzeba pokombinować przy głowie, dłoniach i stopach, ale tak naprawdę to nic wielkiego.
Jedyny minus to czasochłonność.
Można szyć maszynowo, ale pewne elementy chyba łatwiej zrobić ręcznie :)
Czeka mnie jeszcze wykonanie Pi, więc jeśli komuś zależy na opisaniu techniki, dajcie znać w komentarzach, wówczas tworzenie Pi obfocę krok po kroku :)
Na początek zabrałam się za głowę i tułów, potem dłonie.
Każdy palec posiada artykulację, Dłoń ma bowiem "szkielet" druciany.
Opcja "f*ck you" jest jak najbardziej wykonalna :)
Znaczek Sigmy jest wyszywany.
Po wypchaniu watą, skleiłam klejem "Vikol" materiał do ryjka Lalka :)
Trzeba nakładać malutką warstwę, żeby nie odbarwiło materiału.
(Wiem to, bom napaćkała kleju i mój Sigma ma ...takie plamki na czole! Grrrr!)
Bródkę "na oko" nakryklałam czarnym markerem, chociaż pewnie lepiej prezentowałaby się jakaś wykonana np z pomalowanej... waty... O!
"Antenkę" wszyłam na czubek głowy. Długo szukałam zbliżonego koloru, wypadło na stare, plastikowe wiaderko. Mam nadzieję, że kolor w miarę czasu... zblaknie :(
Oto gotowy Sigmuś:
A tutaj pokaz artykulacji "no limit" :)
Trochę mu się schudło :) Mogłam bardziej go "wypchać" :)
Trudno!
Mam nadzieję, że Pi szybko się odnajdzie.
Czuję, że będą się tutaj w Strefie działy jeszcze bardziej dziwne rzeczy :)
Na samiutkim wstępie mojego pierwszego wpisu w nowym roku 2014 - życzę Wam wszystkim samych sukcesów i spełnienia "lalkowych" marzeń :)
Oby ten rok był dla nas wszystkich wyjątkowy!
***************************
Dzisiaj chciałabym zaprezentować coś zupełnie innego niż zazwyczaj...
Będzie Lalek, a nawet sporo Lalków, ale z innej bajki!
Dosłownie!!
Tajemniczy Osobnik to mój ulubiony Bohater z wczesnego dzieciństwa, którego uwielbiam po dzień dzisiejszy :) Zbieram maniakalnie wszelkie gadżety z nim związane i wiem, że nie jestem jedyną zbieraczką "lalkową", która lubi tego Gościa! A o kim mowa? A o.....
Dostępny przede wszystkim w sklepie Matty Collector.Com. - który ma wyłączność na serię "Classics". Inne źródła dostępu to tylko aukcje internetowe. Obecnie jest dostępny, ale na samym początku ukazania się tej serii, było bardzo ciężko z kupnem tej figurki. Tym bardziej jeśli ktoś mieszkał poza granicami USA. Na początku każdego roku figurka była dostępna parę tygodni, później do końca roku miała status "niedostępna". Zamówienie nie gwarantowało szybkiego zrealizowania transakcji. Ból jak nie wiem co! Od chyba dwóch lat, jest już ciągle dostępna.
Jest to najbardziej artykułowana figurka He-Mana, no i oczywiście sygnowana firmą Mattel, która od początku trzyma łapę nad produkcją zabawek z kreskówki o He-Manie!
I wszystko w temacie ;) Mattel rządzi!
Ja mojego zdobyłam parę lat temu i nigdy nie zapomnę tej chwili jak dotarł do mnie w pięknym białym pudełku, w którym znajdował się blister z nowiuteńkim He-Manem :)
Przód...
Tył...
Wysokość tej figurki to ok. 18 cm. Wspomniana artykulacja jest widoczna na zdjęciach, nie trzeba nic mówić. Jest extra! Ten He-Man jako jeden z nielicznych, może zostać ustawiony w pozie:
"Na potęgę posępnego Czerepu...
Mocy przybywaj!!!"
Co niesamowicie cieszy takich "dużych" zbieraczy figurek jak np ja :) Bo warto dodać iż seria Masters Of The Universe Classics została stworzona z myślą o dorosłych kolekcjonerach!!! Tak głosi napis na kartoniku - "Adult Collector" i tego się będę kurczowo trzymać! He he :)
Ten He-Man posiada w ekwipunku:
* Tarczę
* Topór
* Magiczny Miecz
* Połówkę Magicznego Mieczu (drugą połowę posiada Szkieletor!)
* Zbroję na klatkę piersiową...
Moje pudełko wisi na ścianie, zostawiłam w nim "połówkę" miecza, aby się gdzieś nie zgubiła. Ta połówka to fajna sprawa, ale napiszę o tym następnym razem, gdy zaprezentuję tutaj sylwetkę Szkieletora :)
Pozwólcie, że dzisiaj nie ograniczę się do tej jedynej figurki He-Mana. Chciałabym Wam pokazać kilka "plastikowych" wcieleń tej postaci! Jest tego sporo, więc pozwolę sobie tak niezbyt szczegółowo opisać serię i historię plastikowych czy gumowych He-Manów!
Ten He-Man - to pierwsza oryginalna seria. Niestety kiedy na świecie była nowością (początek lat 80 tych) - polskie dzieciaki mogły o nim pomarzyć, albo wyprosić rodziców o jego kupno w Pewexie! Ewentualnie ktoś z rodziny kupował te zabawki za granicą. Były bez problemu dostępne w Niemczech, we Włoszech czy w Anglii i Francji - u nas NIE!!! Mój He-Man z sygnaturką 1981 jest niestety niekompletny, ale trzymam rękę na pulsie i przy najbliżej okazji z pewnością ten stan się zmieni!
Po latach osiemdziesiątych, kiedy to bajka "He-Man and The Masters Of The Universe" odniosła sukces (kto oglądał???) nastąpiła krótka cisza, po czym powstała nowa kreskówka w latach 90 tych:
"The New Adventures Of He-Man"
Facet zmienił się nie do poznania! Już nie wyglądał jak Conan Barbarzyńca (jest tu koligacja!!!) tylko ubrał porządne, niebieskie spodnie oraz Kask na Czerep! Wszyscy bohaterowie zmienili swój "image".
Zobaczcie to rozwiązanie artykułowania jego tułowia.... No comment! Nie wiem o co chodzi :)
Cała seria figurek z bajki "The New Adventures Of He-Man" cechowała się nowatorskimi (jak na lata 90te) rozwiązaniami. Figurki były bardzo "aktywne". Nie tylko artykulacja, ale dodatkowo np skręt tułowia figurki powodował ruch rąk - co z pewnością cieszyło dzieciaki! No i oczywiście te zabawki u nas w Polsce to głownie także tylko Pewex!!!
Później znowu nastała cisza... Tylko po to, aby bajka na nowo została reanimowana, tym razem nieco w stylu "anime" (tak ogólnikowo!)
Seria ta w żargonie fanów nosi luźną nazwę "200X" - gdyż powstała na początku roku 2000
Mam aż dwa, niekompletne He-Many z 200X:
Artykulacja jest jaka jest, kończyny nie zginają się w kolanach i łokciach. Wygląd zupełnie inny niż dotychczas i chyba nie skłamię jak napiszę, że fanów jakoś szczególnie nie powaliła na kolana! Trzeba było poczekać parę lat na fenomenalny comeback z serią Classics!
Oto jeszcze taka ciekawostka:
Rotocast He-Man (ponad 30 cm)
Rotocast to tylko He-Man i Szkieletor.
----------------------------
Tyle tu piszę, że w Polsce nie można było kupić oryginalnych figurek z bajki o He-Manie, więc pytanie brzmi... "A co można było kupić?"
Hah... I to jest piękne! Bo mieliśmy He-Many Made In Poland pod tajemniczą nazwą: "GWIEZDNY PATROL" - o którym szerzej napisałam tutaj!
Pamiętacie te ludki... He-Manopodone?
(Który miecz lepszy? Made In China czy Made In Poland?? :P)
Nasz polski He-Man z dmuchanego plastiku posiadał tylko Magiczny Miecz i zbroję innej postaci z bajki - Mer-Mana, który trzymał ze Szkieletorm!
Oryginalny Mer-Man
Mer-Man: "To skandal! Polacy ja was do sądu podam za zniesławienie! A tfu..."
Mer-Man z Gwiezdnego Patrolu: "Zamknij Ryja! Może i skopiowali naszą zbroję, ale dodawali nam skopiowany topór He-Mana w ekwipunku!"
My Polacy ... Wymyśliliśmy jeszcze ok. 5 cm figurki He-Mana i Szkieletora z gumy. I one są już znacznie bardziej podobne do oryginałów. Ale He-Man poniżej ma "zbroję"... Szkieletora :) Tak to wyglądało, każdy dostawał ekwipunek jak leciało :)
Dzisiaj te wszystkie, polskie bootlegi są pożądane przez kolekcjonerów z całego świata - bądźmy z tego dumni!
Wyprodukowaliśmy z gumy jeszcze mniejsze postaci z tej bajki (6 charakterów), niestety obecnie poluję na He-Mana, więc podrzucam zdjęcie z google:
Jeszcze chciałabym się pochwalić unikatowym He-Manem. Z tego co mi wiadomo, to jedyny taki He-Mancio na planecie ziemi!!!!! Został wykonany specjalnie dla mnie :)
Przez pewną utalentowaną osobę!
Ha ha ha Boski prawda??? :)))
To nie wszystko co posiadam na temat postaci He-Mana & Co, ale o wszystkim nie dam rady napisać.
Na koniec serdecznie zapraszam Was do obejrzenia filmu z serii: FIGURKI PO POLSKU cz. 2 "He-Man", którego jestem współautorką. Razem z moim Przyjacielem stworzyliśmy trzy części filmików o bohaterach z dzieciństwa. I część dotyczy "Żółwi Ninja", druga to wspomniany "He-Man" a trzecia, ostatnia została poświęcona serii "G.I.Joe".