***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBOT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBOT. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2020

ROBOTYKA - PROBLEMATYKA

Roboty to podobno przyszłość...
Będą pomagać człowiekowi...
Powiem Wam, że wg mojego skromnego zdania...
Roboty to zagłada!!!
Jeśli faktycznie będą pomagać człowiekowi, to chyba tylko wyprawiać się na tamten świat!

*EVI3 - 8295*


Robot (albo jak kto woli Robocica!) - to jednostka, którą po prostu musiałam stworzyć!
To było zło konieczne!
Ostateczność!
Desperacja!

Z rok temu sprowadziłam sobie sama na głowę nieszczęście!
Niech to będzie dla Was przestroga!
Trzeba uważać, co kupujemy do naszej kolekcji!
Ja się skusiłam na Robota z Toa Heavy Industries
I od tego czasu zaczął się jeszcze większy terror w Strefie!
(Nawet nie sądziłam, że to możliwe!)

To może po kolei...
Mamy w Strefie monitoring...
(Założony legalnie jakby się ktoś pytał!)

Przeglądam go sporadycznie, bo tu ciągle jakiś kataklizm występuje i staram się minimalizować zagrożenie...
Nie zawsze się to udaje...
(Prawie nigdy!)
Przynajmniej mam nagrania z monitoringu i wiem, z której strony nam przywaliło!

Więc ze skrupulatnych obserwacji...
(Tak raz na parę tygodni... ekhm...ekhm...)
Wywnioskowałam, że jednostka TOA, która już w dniu nabycia sprawiała wrażenie uszkodzonej...
Niszczy Strefę!
Prawdopodobnie ma wgrany jakiś system destrukcyjny!

Przeszukał już chyba wszystkie kąty w domu!
Znalazł moje pudełko magicznych narzędzi...


Bez zastanowienia ukradł mi takie malutkie śrubokręty...
Zauważyłam, że on często się zacina i nieruchomieje na kilka minut...
Pewnie oblicza jakieś algorytmy...


Niestety ukradł mi też zestaw nowiuśkich, ostruśkich nożyków...
Potem gdzieś znikł!


To przykład z jednego dnia!!!!

Kiedy indziej zaczął przegryzać kable!
Poszła ładowarka...


Kabel USB z aparatu...
Jakimś cudem wie co niszczyć, bez czego człowiek dostaje wścieklizny!
I nie ma kontaktu ze światem zewnętrznym!

Sztuczna inteligencja!!!!
To się już dzieje Kochani!
Maszyny nas zneutralizują!


Nie przestał przegryzać innych kabli, nawet po tym, jak mu dolna szczęka odpadła!


Następne dni, to następne straty!
Tym razem zniszczył kilka sprzętów w domu!


Myślałam, że nie wykryje monitoringu...
Ale on bezczelnie patrzy prosto w ukryte kamery!
(Tak wiem, czy "patrzy prosto" to jest kwestia umowna!)
I niczego się nie boi!!!


Co najgorsze, on już wie, że ludzie, to wrażliwe, emocjonalne, słabe, mięsiste, delikatne stworzenia i że najlepiej uderzyć w naszą psychikę, to reszta się już sama posypie!

Na krakowskim, strefowym przedmieściu...
Zniszczył mi moje ukochane, unikatowe wydanie DISCORDII!!!!


Tego nie daruję!
Jak go tylko złapię, to mu takie SPIĘCIE zafunduję, jakiego jeszcze nigdy nie zaznał!
Jego przewody będą normalnie iskrzyć i "furgać" w powietrzu!
A resztę przetopię w piekarniku!
He he!
Bo jak wspomniałam, jest to uszkodzony egzemplarz! 
I wychwyciłam, że oprócz destrukcji, popełnia również karygodne błędy!

Przykład?

Co wieczór zrzuca kwiatki z regałów...
Pewnie myśli, że rośliny to nasze pożywienie!
Taktykę ma dobrą Skubany!
Trzeba mu to przyznać!
Niszczy, uderza z wszystkich stron...


Kolejny jego błąd, to fakt, że z góry założył, że ludzie to głupki permanentne, jakieś melepety z ograniczonym myśleniem logicznym...
Stosuje tak niedbałą formę kamuflażu, że aż żal patrzeć!


Co te maszyny sobie myślą???
Że my co... ślepe, głuche, głupie ludziki jesteśmy?
Normalnie czuję niesmak, a Wy?

O!
Albo w lodówce się chowa!


I to na dłuższy czas!


Już od dawna dzieją się u nas dziwne rzeczy...

Notorycznie gniazdka płoną!




Ba!
W sumie, to już pół Strefy się zjarało!


Nawet pomieszczenia sanitarne!


Dobrze, że zima taka łagodna!
Nie macie pojęcia, jak to jest, gdy w nocy trzeba lecieć na podwórko z kibelkiem...
w jednej ręce... a w drugiej z papierkiem...
A tu - 2 stopnie i deszcz rzęsisty!

Więc postanowiłam działać!

Kupiłam sobie mini szlifierkę z przeceny!
Kosztowała 146 zł, ale pani w sklepie zeszła do 90 zeta!


Już wtedy z uśmiechem pomyślałam:
"Tak! Roboty nam nie straszne! My ludzie pomagamy sobie w biedzie!"

Ale pani dodała, że zniża cenę, bo jak im z górnej półki rypło (czy je**ło, już teraz dokładnie nie pamiętam!) to pudełko z tą konkretną szlifierką, a innych już nie mają w sprzedaży, to zatrzask się jeden połamał i nikt już tego nie chce kupić...
Że gdyby ewentualnie nie działało, to z paragonem mam wrócić...
Odda piniondze!

Czar prysł...
Człowieczeństwo we mnie pękło!
Wcisnęli mi bubel?
Bez skrupułów! 

Kupiłam, wszystko działa haha!
W spodniej części pudełka jest szlifierka plus przedłużacz!
W domu zauważyłam brak jednego, malusiego "wiertełka"!
I chyba faktycznie musiało przypieldzielić z impetem w podłogę. Być może te wszystkie części powypadały :)
Pozbierali co się dało i z powrotem wystawili na sprzedaż :)
Plastikowy zatrzask spajający obie części pudełka, jest złamany.
Ale co tam z pudełkiem :)
Grunt, że mam czym wiercić, piłować, polerować!
Czas pokaże jaka ze mnie Frajerka!

Przystąpiłam od razu do planu stworzenia mojego Robota!
Bo czym skutecznie zwalczyć Robota?
Drugim Robotem!

A jaki Robot będzie najskuteczniejszy?

KOBIETA ROBOT!

Tadammmmmm!

I tu nastąpił kolejny problem!
Wybrałam uszkodzone ciałko fashionistas...
I błędnie założyłam, że posiadanie mini szlifierki czyni mnie 
MISZCZEM!

Za dużo oglądam filmików na Youtube!
Profesjonaliści wybierają przeważnie ciałka lalek, które w środku są puste...
Ja sobie oczywiście wybrałam solidny plastik!
Szkoda, że mnie nie widzieliście ze szlifierką z nałożoną mini tarczą w ręce...
Iskry szły!

Planowałam stworzyć bardziej wymyślną Robocicę, z dziurką w brzuchu, gdzie kolorowe kabelki zalałabym żywicą...

Eeee... Nie...
To jeszcze nie czas!
Przy moich umiejętnościach na pewno bym teraz palców nie miała!

Z drugiej strony, nie ma aż tak źle!
Się nauczę, to się będę fajniejsze Roboty strugać!
Prawda?
A co!


Najpierw ciałko pomalowałam na czarno...


Potem zastosowałam technikę "dry brush".
Dodałam też rdzy...
Powoli się jednostka "rodziła"...


Rozwaliłam kiedyś na drobne części stary Iphone i powybierałam z niego kilka fajniutkich, malutkich elementów. Tak na czarną godzinę! Która właśnie wybiła! 
Przyozdobiłam nimi Robocicę :)


Jeśli będziecie kiedyś w KIK'u, poszukajcie sobie takich klejów błyskawicznie schnących!


Koszt to jakieś 4 zł (pięć sztuk), a kleje są wręcz idealne! 
Typową "kropelkę" trzeba po użyciu wyrzucić, bo albo sklei się dozownik z zakrętką, albo w środku jest 95% powietrza...
Te kleje działają natychmiast! I tę jedną tubkę mam już w użyciu z dwa tygodnie. 
Ciągle jej używam!

Inna sprawa, że sobie zawsze palce posklejam...


... ja to przypadek beznadziejny!
Ale Wam się na pewno przydają takie tubki :)

Wracając do Evi3...
Ma na sobie mnóstwo wtyczek itd.


W buzi ma wmontowany "speaker" z Iphone'a.
Siateczka jest widoczna tylko z super bliska, ale hej... ma speaker!
Można się z nią komunikować :)


Jeszcze nad nią muszę popracować.
"Strój" pomalować, włosy nieco rdzą musnąć...
Tak ogólnie jest jeszcze niewykończona...








Myślę, że ona sobie poradzi z moim problemem!
I wykończy tego Robota z TOA!

Już tworzy sojusze...
Oczywiście Panowie ze Strefy się nią bardzo interesują!
Na czele z moim buńczucznym Hunterem!


Biały Robot na razie od paru dni się nie pokazuje!
Chyba wyczuł zagrożenie!

Będę Was informować o postępach unicestwiania tego szkodnika!

--------------------------

Z innej beczki...

Ostatni post dotyczył figurek "World Peacekeeper".
Pisałam, że kupiłam jednego, w stanie "używany" z OLX.
Dotarł już do Strefy!


Trzeba go było poddać kwarantannie i oczyszczaniu...

Stopy miał pokryte wyschniętym klejem...


Kółko zaznaczone czarną strzałką niestety wypada ze stopą z reszty nogi.
Nie ma to większego znaczenia, bo noga w bucie jakoś się trzyma i artykulacja działa!
Lalek był tani i używany, nie mam za złe, że ukryto taką usterkę.

Jednakże ów osobnik jest obecnie w głębokiej depresji...


Płacze całymi dniami...

Strefa go ukształtuje!
Zrobimy z niego prawdziwego żołnierza!
Damy mu czas na aklimatyzację!


Jeśli komuś podoba się jego buźka i chciałby takiego przystojniaka dla swoich lalek, to na Allegro jest do kupienia jako żołnierz:


----------------------------

Spóźnione życzenia dla wszystkich Kobietek, które tu zaglądają!
Pamiętajcie, to my DZIEWCZYNY rządzimy tym światem!!!!

BUZIAKI :**********



wtorek, 22 stycznia 2019

TOA Heavy Industries 1/6 Synthetic Human


By: 1000 Toys


Idąc z duchem czasu, obwieszczam iż w Strefie właśnie pojawił się pierwszy Robot w skali 1/6


Tak... zdjęcie powyżej jest zrobione do góry nogami... Tzn. zrobiłam zdjęcie pudełka, a że jest zaopatrzone krzaczkowatym pismem, a ja prosta baba jestem... dopiero po chwili zauważyłam, że źle obróciłam pudełko! 
Kolejna sprawa to fakt, że jestem leniwa... Czas goni... To zamiast poprawić foto, obróciłam w photoshopie i pasi! :) Ale na kolejnych zdjęciach front pudełka stoi już poprawnie!
Jednak pisząc tego posta, jak na spowiedzi - przyznaję się do gafy!


Tył już poprawnie stoi... bo i literki jakieś takie sercu bliższe, no nie?

Tak właśnie do mnie dotarło... bo w głowie roi mi się chory pomysł nagrywania filmików typu: review figurek itd.... i wrzucać je potem na youtube... Ale ewidentnie widać, że będę wiochę odwalać :)
Zresztą trzeba kupić najpierw jakiś dobry sprzęt, a potem myśleć o projektach.
Np taki Keeper to już 7 lat czeka na mój króciutki filmik o pewnej figurce i się jeszcze nie doczekał :)

Wracając do tematu...
Nabyłam Robota. 
Jak to się stało? No dosłownie prześladował mnie od kilku miesięcy!
Wszędzie go widziałam! Na youtube, przypadkiem na różnych blogach i portalach!
Figurka istnieje na rynku już dobre kilka lat! 
Niestety nie kojarzyłam tej serii i mangi na postawie której stworzono tę figurkę!
I nagle jakiś zmasowany atak, zupełnie przypadkowy! I nadal trwa, dzisiaj znowu przypadkowo natrafiłam na tę figurkę, na profilu znajomego... który ma ją już parę lat!
Dziwna sprawa. Często widuję zdjęcia tego Robota w towarzystwie figurki Bruce'a Lee!
???????
Pewnie u mnie też się kiedyś takie foto pojawi :) Nie wiem tylko, co ma Lee do Robota?
Ale kto by się tym teraz przejmował!
Rzadko czytam mangi, wolę "normalne" komiksy. Gdybym bardziej orientowała się w świecie manga/anime - to pewnie trafiłabym na:


(google.com)


Aczkolwiek ceny tych zeszytów skutecznie mnie odstraszyły!

(Allegro.pl)


A szkoda, bo to historia robotów, sztucznych ludzi, pomieszana z Zombie!
Wszystko co akurat uwielbiam :)

Oto pierwowzór mojego Robota:

(google.com)

Otwarłam pudełko, a tam karteczka :) Bardzo oszczędnie zaprojektowana:


Po zdjęciu gąbki...
Robot!


Od razu zauważyłam, że jednostka jest uszkodzona!


Takiej mordy żaden sprawny ROBOT nie ma!


Natychmiast włączył się jakiś system operacyjny!
Robot zdjął maskę wydając dźwięki typu R2D2
"Pipiripipipi..."


Popełniłam wielki błąd! Myślałam, że ta jednostka próbuje nawiązać ze mną kontakt podając mi swoją facjatę... Ale nagle uaktywnił się alarm: 
"WARNING! WARNING! INTRUDER ALERT!"


Robocisko się rozwydrzyło!


Natychmiast mu oddałam tę maskę,bo to nigdy nie wiadomo, co taki Robot w danej sytuacji zrobi!
Jeszcze nie wiem, czy jest zaopatrzony w jakąś broń!


Alarm ucichł, ale Robot próbował wstać i chyba mu trochę przewody zamarzły podczas podróży w paczce! Bo wstawanie szło mu opornie, dzięki czemu przybrałam postawę obronną!


Po paru minutach już prawie to COŚ stanęło na nogi!
Zastanawiałam się, czy ten Osobnik posiada laser wbudowany w gałkach ocznych?
A jeśli tak... To o jakiej mocy i czy już nie uciekać z domu????


Po chwili okazało się, że Robot chyba aklimatyzuje się w nowym pomieszczeniu, ewidentnie robił jakieś analizy tym swoim zezem... 
Rozglądał się, chyba trochę się uspokoił...
I tu popełniłam kolejny błąd!
Źle oceniłam sytuację!


Dziad mnie zaatakował!


Niespodziewanie!


Na szczęście przywalił metalowa kopułą w obiektyw! 
Dzięki czemu nieco stracił równowagę!
Wykorzystałam to! Zaczęłam się bronić!
Po zaciętej walce udało mi się zapakować Gnoja z powrotem do pudła!
Straciłam trzy zęby przednie, garść włosów z klatki piersiowej i nawet urwał mi paznokć!
Ale walczyłam dzielnie!

ŻYJĘ!

Nastaje era Robotów!
Miejmy się na baczności!

-------------------------------------

Ta opcja mojego Robota, to już nie jest "pierwsze wydanie". 
Zauważyłam, że te pierwsze wersje posiadały tylko jedne dłonie dodatkowe.
Natomiast mój Robot został zaopatrzony w dwa rodzaje.
Pięść i dłoń trzymającą broń.
(Nie wiem czy się śmiać czy płakać!)
Robot jest dostępny także w mniejszej skali: 1/12

(google.com)

Inne wersje wyglądają np tak:

(google.com)

(google.com)

(google.com)

Są też Roboty, które są przeciwnikami tego modelu!
Takiego chyba sobie muszę kupić, żeby opanować sytuację z moim Syntetykiem!

1/6 CaRB

(google.com)
------------------------------

Jedną z przyczyn, dla których kupiłam tego Robota, to fakt, że będzie świetnym modelem do rysowania! Jego pozowalność jest obłędna.
Nie wspomniałam powyżej o tym, że jest bardzo sztywny w stawach. Obawiam się, że bardzo szybko ulegnie to zmianie, bo w pudełku raczej nie poleży długo!
Obawiam się również rozmontowania czaszki w celu poprawienia gałek ocznych :)
Mam nadzieję, że żuchwa nie odpadnie :)
Trochę to delikatnie zmontowane jest...
Z drugiej strony - taki niezrównoważony Robot to jest coś!
Są jednak tacy, którzy nie boją się majstrować przy oczach tych Robotów:



Wrzucę jeszcze filmik instruktażowy:


Pan nawija nie po polskiemu, ale pokazuje "co i jak". Szkoda tylko, że kompletnie zasłonił ręką moment rozmontowywania czaszki!
Muzyka od 12:45 sekundy - OBŁĘDNA!

ENJOY!

---------

Dziękuję wszystkim za życzenia noworoczne :)
Pozdrawiam!

------------------------------------

UPDATE INFORMACYJNY:

Genialna nasza CHIRIANN podzieliła się informacją, że ów Robot może występować również w mandze: "Blame". I oczywiście ma rację! Więc wszelkie problemy mangowo-anime'owe od dziś rozwiązujemy na jej blogu :P


Logo na grzbietach, to to samo logo TOA z pudełka crazy Robota! :)
Zdjęcie powyżej to skutek pomocy Pani MARTY z Olx!!!
Z którą przeprowadziłam bardzo sympatyczną rozmowę!
Za co z całego serca dziękuję!!!!!
Okazuje się, że tych tytułów mang jest więcej!
Do "Biomega" i "Blame" należy dodać jeszcze "Knights Of Sidonia"
A tutaj link podesłany przez Panią Martę, wszystko w pigułce:
 Toha Heavy Industries

https://toahi.net/

Dziękuję Wam raz jeszcze :)
Nie ma to jak rzetelne info, nawet jeśli chodzi o blog hobbistyczny!