wtorek, 22 stycznia 2019

TOA Heavy Industries 1/6 Synthetic Human


By: 1000 Toys


Idąc z duchem czasu, obwieszczam iż w Strefie właśnie pojawił się pierwszy Robot w skali 1/6


Tak... zdjęcie powyżej jest zrobione do góry nogami... Tzn. zrobiłam zdjęcie pudełka, a że jest zaopatrzone krzaczkowatym pismem, a ja prosta baba jestem... dopiero po chwili zauważyłam, że źle obróciłam pudełko! 
Kolejna sprawa to fakt, że jestem leniwa... Czas goni... To zamiast poprawić foto, obróciłam w photoshopie i pasi! :) Ale na kolejnych zdjęciach front pudełka stoi już poprawnie!
Jednak pisząc tego posta, jak na spowiedzi - przyznaję się do gafy!


Tył już poprawnie stoi... bo i literki jakieś takie sercu bliższe, no nie?

Tak właśnie do mnie dotarło... bo w głowie roi mi się chory pomysł nagrywania filmików typu: review figurek itd.... i wrzucać je potem na youtube... Ale ewidentnie widać, że będę wiochę odwalać :)
Zresztą trzeba kupić najpierw jakiś dobry sprzęt, a potem myśleć o projektach.
Np taki Keeper to już 7 lat czeka na mój króciutki filmik o pewnej figurce i się jeszcze nie doczekał :)

Wracając do tematu...
Nabyłam Robota. 
Jak to się stało? No dosłownie prześladował mnie od kilku miesięcy!
Wszędzie go widziałam! Na youtube, przypadkiem na różnych blogach i portalach!
Figurka istnieje na rynku już dobre kilka lat! 
Niestety nie kojarzyłam tej serii i mangi na postawie której stworzono tę figurkę!
I nagle jakiś zmasowany atak, zupełnie przypadkowy! I nadal trwa, dzisiaj znowu przypadkowo natrafiłam na tę figurkę, na profilu znajomego... który ma ją już parę lat!
Dziwna sprawa. Często widuję zdjęcia tego Robota w towarzystwie figurki Bruce'a Lee!
???????
Pewnie u mnie też się kiedyś takie foto pojawi :) Nie wiem tylko, co ma Lee do Robota?
Ale kto by się tym teraz przejmował!
Rzadko czytam mangi, wolę "normalne" komiksy. Gdybym bardziej orientowała się w świecie manga/anime - to pewnie trafiłabym na:


(google.com)


Aczkolwiek ceny tych zeszytów skutecznie mnie odstraszyły!

(Allegro.pl)


A szkoda, bo to historia robotów, sztucznych ludzi, pomieszana z Zombie!
Wszystko co akurat uwielbiam :)

Oto pierwowzór mojego Robota:

(google.com)

Otwarłam pudełko, a tam karteczka :) Bardzo oszczędnie zaprojektowana:


Po zdjęciu gąbki...
Robot!


Od razu zauważyłam, że jednostka jest uszkodzona!


Takiej mordy żaden sprawny ROBOT nie ma!


Natychmiast włączył się jakiś system operacyjny!
Robot zdjął maskę wydając dźwięki typu R2D2
"Pipiripipipi..."


Popełniłam wielki błąd! Myślałam, że ta jednostka próbuje nawiązać ze mną kontakt podając mi swoją facjatę... Ale nagle uaktywnił się alarm: 
"WARNING! WARNING! INTRUDER ALERT!"


Robocisko się rozwydrzyło!


Natychmiast mu oddałam tę maskę,bo to nigdy nie wiadomo, co taki Robot w danej sytuacji zrobi!
Jeszcze nie wiem, czy jest zaopatrzony w jakąś broń!


Alarm ucichł, ale Robot próbował wstać i chyba mu trochę przewody zamarzły podczas podróży w paczce! Bo wstawanie szło mu opornie, dzięki czemu przybrałam postawę obronną!


Po paru minutach już prawie to COŚ stanęło na nogi!
Zastanawiałam się, czy ten Osobnik posiada laser wbudowany w gałkach ocznych?
A jeśli tak... To o jakiej mocy i czy już nie uciekać z domu????


Po chwili okazało się, że Robot chyba aklimatyzuje się w nowym pomieszczeniu, ewidentnie robił jakieś analizy tym swoim zezem... 
Rozglądał się, chyba trochę się uspokoił...
I tu popełniłam kolejny błąd!
Źle oceniłam sytuację!


Dziad mnie zaatakował!


Niespodziewanie!


Na szczęście przywalił metalowa kopułą w obiektyw! 
Dzięki czemu nieco stracił równowagę!
Wykorzystałam to! Zaczęłam się bronić!
Po zaciętej walce udało mi się zapakować Gnoja z powrotem do pudła!
Straciłam trzy zęby przednie, garść włosów z klatki piersiowej i nawet urwał mi paznokć!
Ale walczyłam dzielnie!

ŻYJĘ!

Nastaje era Robotów!
Miejmy się na baczności!

-------------------------------------

Ta opcja mojego Robota, to już nie jest "pierwsze wydanie". 
Zauważyłam, że te pierwsze wersje posiadały tylko jedne dłonie dodatkowe.
Natomiast mój Robot został zaopatrzony w dwa rodzaje.
Pięść i dłoń trzymającą broń.
(Nie wiem czy się śmiać czy płakać!)
Robot jest dostępny także w mniejszej skali: 1/12

(google.com)

Inne wersje wyglądają np tak:

(google.com)

(google.com)

(google.com)

Są też Roboty, które są przeciwnikami tego modelu!
Takiego chyba sobie muszę kupić, żeby opanować sytuację z moim Syntetykiem!

1/6 CaRB

(google.com)
------------------------------

Jedną z przyczyn, dla których kupiłam tego Robota, to fakt, że będzie świetnym modelem do rysowania! Jego pozowalność jest obłędna.
Nie wspomniałam powyżej o tym, że jest bardzo sztywny w stawach. Obawiam się, że bardzo szybko ulegnie to zmianie, bo w pudełku raczej nie poleży długo!
Obawiam się również rozmontowania czaszki w celu poprawienia gałek ocznych :)
Mam nadzieję, że żuchwa nie odpadnie :)
Trochę to delikatnie zmontowane jest...
Z drugiej strony - taki niezrównoważony Robot to jest coś!
Są jednak tacy, którzy nie boją się majstrować przy oczach tych Robotów:



Wrzucę jeszcze filmik instruktażowy:


Pan nawija nie po polskiemu, ale pokazuje "co i jak". Szkoda tylko, że kompletnie zasłonił ręką moment rozmontowywania czaszki!
Muzyka od 12:45 sekundy - OBŁĘDNA!

ENJOY!

---------

Dziękuję wszystkim za życzenia noworoczne :)
Pozdrawiam!

------------------------------------

UPDATE INFORMACYJNY:

Genialna nasza CHIRIANN podzieliła się informacją, że ów Robot może występować również w mandze: "Blame". I oczywiście ma rację! Więc wszelkie problemy mangowo-anime'owe od dziś rozwiązujemy na jej blogu :P


Logo na grzbietach, to to samo logo TOA z pudełka crazy Robota! :)
Zdjęcie powyżej to skutek pomocy Pani MARTY z Olx!!!
Z którą przeprowadziłam bardzo sympatyczną rozmowę!
Za co z całego serca dziękuję!!!!!
Okazuje się, że tych tytułów mang jest więcej!
Do "Biomega" i "Blame" należy dodać jeszcze "Knights Of Sidonia"
A tutaj link podesłany przez Panią Martę, wszystko w pigułce:
 Toha Heavy Industries

https://toahi.net/

Dziękuję Wam raz jeszcze :)
Nie ma to jak rzetelne info, nawet jeśli chodzi o blog hobbistyczny!


20 komentarzy:

  1. Woooo, szaleństwo!! Sztuczne życie i intieligiencja wkraczają do Strefy, z przytupem i groźbami (to chyba najbardziej groźny życiu boxopening, jaki widziałam!) :)! Ciekawe, jak się pan robot odnajdzie wśród pozostałych panów... jak już go po raz drugi uwolnisz z pudełka.
    Na polskim rynku jest też inna manga Tsutomu Nihei, "Blame". Też są roboty, też sztuczne inteligencje i też nie tania, ale tomy są słusznych rozmiarów i jest ich tylko sześć ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!!!! Jesteś Genialna! Wcześniej na różnych review itd - Zagraniczni kolekcjonerzy ciągle powtarzają, że ta figurka jest na podstawie mangi "Biomega" i tyle. A tymczasem, Twoja propozycja okazała się prawdziwa! "Blame" ma nawet na grzbietach znaczek TOA, ten sam co pudełko Robota :) Update'uję info w poście :) Dzięki za cynk!

      Usuń
  2. Takie rzeczy tylko w strefie. Ubawiłam się czytając ten wpis. Nie wiem kto bawił się lepiej przy tej sesji, Ty czy on...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe :) Cieszę się! Ja się porządnie wystraszyłam! To nie była zabawa o nie! To była walka na śmierć i życie!!! :))))))

      Usuń
  3. Ty przestań! Bo jak moje chłopaki zobaczą, to zażądają do OT Uniwersalnego Żołnierza. ;) Ten robot trochę strasznie bez maski wygląda, ale wiem, że Ty lubisz kostusiów ;)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Obrona Terytorialna wie co robi! Prędzej czy później będą od Ciebie żądali modernizacji ich Armii! To naturalny proces! A jeśli zaglądają tutaj, to niestety nic dobrego nie wróży! Widzą te wszystkie ekscesy, Robot to w jakimś stopniu pomocna broń... Chciałabym rzec: "Co złego to nie Strefa", ale komicznie to zabrzmi :)

      Maska ma słabe zaczepy. To takie wszystko niestety delikatne jest. Te gałki trzeba by może też poprawić, ale boję się, że coś połamię. Mam znajomego z Anglii, który mi napisał, że on swojemu Robotowi nawet tej maski jeszcze nie zdjął.
      Uwielbiam kostusiów :)
      Ściskam Cię kochana Sówko!

      Usuń
  4. Ojej... włosy i paznokieć mam nadzieję odrosną ... Robot imponujący - podoba mi się zwłaszcza bez maski :) . Technika techniką ale KRÓL JEST JEDEN !!!! NIECH ŻYJE ERNESTO !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Kontuzje w Strefie to chleb powszedni! ;)
      Ernest pozdrawia Cię Kasiu! (takim ospałym gestem jak na Monarchę przystało!)
      Nie wiem kiedy będzie oficjalna koronacja, ale wrzucę tu relację!
      :)

      Usuń
  5. Rozpłakałam się czytając tekst...
    Nowy nabytek interesujący, zwłaszcza bez maski. Ciekawią mnie jego dalsze losy w Strefie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Cieszę się, że mogłam cię rozweselić!
      Robot będzie postacią tragiczno-komiczną. Mam już rozpisane kilka przygód, teraz tylko aparat musi iść w ruch i jak tylko będzie czas - będzie post :)

      Usuń
  6. Kobiałko! toż to nieunikniona Wojna Robotów
    się szykuje - ani się obejrzysz, a cała armia
    wkroczy do Strefy, miej się na baczności, wszak
    w Polsce tak łątwo o zwarcie kabelków!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bogu fundusze mi na to nie pozwolą! :)
      W tym roku mam takie plany (już to widzę jak się spełniają!), że poświęcę więcej czasu lakom OOAK/custom, które od dawna leżakują w kartonie i czekają, aż się nimi zajmę!

      Usuń
  7. Ewelino! przez Ciebie zachciało mi
    się tego iście lodowego (wiem, wiem,
    że to plastik ale co tam) Mena oraz
    do towarzystwa ciemnografitowej niuni -
    byłby duet : Icy Heart & Black Soul ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Super wykombinowali z tym akurat Robotem! To chyba najdroższa wersja :( Ktoś wspominał, że twórcy mogli jeszcze dodać jakieś kabelki wewnątrz "zbroi". W ostateczności można samemu przecież coś takiego zrobić ;) Trochę szkoda, że tego typu figurki są albo za drogie, albo dostępne w USA. Na dobrą sprawę to takie same odlewy jak zwykłe ciałko do figurki 1/6 - które może kosztować z wysyłką ok. 40 zł
      Tutaj niestety płaci się więcej, bo płacimy też za markę...
      Oczywiście kochana Inko życzę Ci nabycia takiej pary :)

      Usuń
    2. drogie jakby co najmniej z platyny
      albo z tytanu czy adamantium były -
      więc póki co pozostają jeno w sferze
      science fiction bądź fantasy... :(((

      Usuń
    3. Bardzo mi się też podoba "popisana" wersja z przezroczystą maską. To z kolei jakaś kolejna z Comic Conu :( Jeszcze bardziej drogie! Jest przezroczysta również figurka Invisible Woman 30 cm. Zawsze jakaś namiastka :) Ehhh....

      Usuń
  8. Uśmiałam się szczerze czytając Twój wpis a myślałam, że u Ciebie mnie już nic nie zaskoczy a tu, proszę! Robot i to jaki! Pomijam wygląd twarzy, wyłupiaste oczy itd, ale ta artykulacja! Re-we-lac-ja!!
    Gdzie Ty ich wszystkich znajdujesz?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię rozśmieszyłam ;) Boję się ustawić mu oczy w normalnej pozycji. A coś tak przeczuwałam, że moja wersja dotrze do mnie z zezem! Już chyba taki zostanie! Jak ja ich znajduję? Inni zbieracze mnie inspirują (zarażają!!!). Potem miesiącami czekam na promocje, upusty itd :) Oni sami mnie znajdują chyba :)

      Usuń
  9. Uwielbiam Twoje wpisy :)
    Ale złamanego paznokcia bym nie darowała Gnojowi. Zęby, włosy - srał to pies (nawet taki wieli Bernardyn) - ale paznokieć!!?? Ta zniewaga krwi/płynów hamulcowych wymaga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe :) Dziękuję Ci kochana za miły komentarz! Też mnie nim rozbawiłaś! (Taki pijany Bernardyn z beczułką zawieszoną na karku!) Zawsze do usług! :)

      Usuń