***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WHITNEY HOUSTON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WHITNEY HOUSTON. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lipca 2026

WHITNEY HOUSTON - oficjalna lalka Mattel!

Lalka Whitney Houston 💖 



News roku!!!

Przynajmniej dla mnie!!!
Mam nadzieję, że to nie jest jakiś żart...

Jest malutki przeciek informacji, że powstanie lalka Whitney Houston, która najprawdopodobniej będzie w sprzedaży w sierpniu tego roku.
9 sierpnia Whitney skończyłaby 63 lata...

Jestem jej fanką odkąd skończyłam 9 lat... To już kawał czasu 😁
Mam jedną z największych kolekcji artykułów na jej temat (nie tylko ja, jest nas kilka w Polsce)...
Wszystkie płyty, książki, kubki, koszulki, vinyle, nawet posiadam oryginalne VHSy 😁
I sporo ciekawych, innych gadżetów...

Mam mnóstwo znajomych, z którymi znam się już ponad 20 lat, a poznaliśmy się na forach stron (których już nie ma...) www.whitneyhouston.pl czy moją ukochaną just-whitney.com, gdzie byłam moderatorem.

Byłam też administratorem na innej stronie Whitney, mianowicie:
"The World Of Whitney Houston"
Niestety ta stronka też nie przetrwała. Właściciele serwera na której ją stworzyliśmy, odmówili nam opcji kupienia witryny... Lata wspólnego forumkowania przepadły na zawsze.
Wszystkie pliki i informacje, które wspólnie zgromadziliśmy...
Pozostały tylko wspomnienia...

Została mi min. taka pamiątka, filmik stworzony przez pewną, kochaną Dorotkę 💖:


Mój nickname: KOMIXIARA
Avatar:


Avatar made by: TOM 💖(z forum Mariah Carey)


Teraz jesteśmy na prywatnej grupie: 

W dniu śmierci Whitney, 11 lutego 2012 roku, wczesnym rankiem zadzwonił do mnie mój Przyjaciel, który był jednym z ostatnich Administratorów z "The World Of Whitney Houston" i powiedział co się stało, razem się rozpłakaliśmy... Tego samego dnia skontaktowała się z nim telewizja TVN zapraszając go na wywiad. Poprosił mnie, czy nie poszłabym z nim. TVN zarezerwował tylko dla nas calutką restaurację w Katowicach. Gdy tylko przyszliśmy, właściciel restauracji powitał nas z kondolencjami... Był tam zawieszony duży telewizor, w którym ciągle leciały teledyski Whitney. Każdy z pracowników owej restauracji, był dla mnie i Daniela bardzo miły. Nagraliśmy dość długi wywiad i ze mną, i z Danielem... Ostatecznie wieczorem TVN pokazał w migawce tylko Daniela i jego wypowiedź wyrwaną z kontekstu 😁 Zaledwie kilka słów... Oh well...

Narracja jedyna słuszna na temat Whitney to głównie jej dramatyczna walka z uzależnieniami, widocznie moje i Daniela wywody, i zachwyt nad jej twórczością nikogo w TVNie nie interesowały!

Bywa...

A wracając do tematu lalki...
Już dawno mogłabym sobie zrobić własny custom, jak np Natalię Nykiel
Jednak coś mnie ciągle przed tym wzbraniało. Trudno byłoby odwzorować Whitney, bałabym się popełnić jakiś niepodobny, zły twór 😁
Dla mnie Whit to perfekcja! Nie do podrobienia!
Więc teraz oczywiście ta oficjalna wersja z Mattel to ogromne marzenie!
Absolutne MUST HAVE!

Aczkolwiek... Najpewniej to czas, w którym trzeba oszczędzać i wcinać suchary!
😁😁😁😁

Nawet nie chcę pomyśleć ile będzie kosztować i czy w ogóle będzie możliwe jej nabycie.
Czytałam prognozy, że ta lalka będzie jako pre order i najpewniej wszystko zostanie wyprzedane na pniu!
Tak jak lalka Aaliyah...
Aaliyah jest obecnie dostępna w Polsce, trochę później niż w USA, ale jest. Więc jakąś tam malutką nadzieję mam na zdobycie oficjalnej, plastikowej Whitney...
W stylu lat 80tych i ery z albumu "Whitney" 😊

Ten post piszę w napadzie euforii...

Whitney w Strefie... Strefa byłaby wtedy dopiero kompletna!!!!

Mam malutką Whitney z FUNKO POP...



Nawet uszyłam dla niej malutki woreczek podróżny, żeby było jej wygodnie jak ją ze sobą zabieram:


😁😁😁

Skrapiam się również perfumami Whitney...


Normalnie absolutne uwielbienie 😂

Jestem bardzo ciekawa czy ktoś z Was także jest uradowany faktem powstania lalki Whitney Houston?
Czy ktoś rozważa jej nabycie?

Dla mnie osobiście jest to ogromna radość!

Mam też wielką nadzieję, że Whitney do mnie trafi 😊

Pozdrawiam serdecznie!

💖💖💖💖


wtorek, 29 października 2013

BEZIMIENNY KLUB MOICH LALKÓW - ZZA KULIS... :)

Nie ma rzeczy niemożliwych! Tylko trzeba mieć koneksje, trochę "siana" i... osobistego Szpicla!
I wszystko można załatwić! Nieoczekiwanie okazało się, że mam też w moim "obozie" Lalków, Kapusia w osobie - Bogdana! Zaoferował się (nie za darmo!), że wkradnie się do klubu i pokaże nam wszystkim jak tam wygląda po pierwszym malowaniu. Za niewielką (!) opłatą chętnie podzieli się swoją wiedzą na temat konkretnych planów chłopaków zajmujących się remontem. Mam wyrzuty sumienia, ale zgodziłam się na ten niecny plan... Oj tam nic się nie stanie, jeśli cyknę kilka fot i tak pewnie jeszcze nie nadającego się do zamieszkania klubikowi! Zaczynajmy więc, póki Power Team Chłopaki gdzieś się ulotnili!


Bogdan: "Drzwi trochę skrzypią, trzeba naoliwić zawiasy... Niestety, gdzie nie spojrzysz tam fuszerka! Trzeba je na górze ciut wyrównać! Ale wchodźmy do środka!"


Bogdan: "Heh, ale wykombinowali półeczkę! Będzie zapełniona gratami typu: gry komputerowe, CD, książki, komiksy i takie tam pierdołki... Ściana po tej stronie nadaje się do powtórnego malowania! I nie ma, że boli! Jutro im to wytknę! Zresztą inne ściany też nie są idealne. Dzięki błyskowi lampy w aparacie - widać to nazbyt wyraźnie! Matoły nic nie potrafią zrobić dobrze!"


Bogdan: "Ta powierzchnia tutaj będzie zastawiona ciekawymi eksponatami, takimi męskimi... ale nie powiem czym konkretnie. Wszystkiego nie musicie teraz już wiedzieć! Będzie czad!"


Bogdan: "Na środku tej ściany, która się znajduje za mną, zostanie powieszony telewizor. Minimum 50 calowy... No bo przecież nie będziemy grali na malusim ekranie! Już nie te czasy!"


Bogdan: "Ta ściana ma zostać pokryta boazerią... Nie wiem czy to dobry pomysł, ten pokój nie jest zbyt duży...dodatkowa dekoracja zmniejszy go optycznie. Powiedziałbym nawet, że jestem trochę zawiedziony jego powierzchnią, eeee najwyżej nie będę tu z kumplami spędzał dużo czasu!"


Bogdan: "Czytając tajne plany z teczki Rafała hehe, dowiedziałem się, że tutaj postawią narożną kanapę z czarnej skóry. Ok, może być fajnie. Eibhlin, Ty za to wszystko zabulisz! I to słono, ale to nie mój problem! No to chyba tyle? Będzie jakiś wymyślny stół, fotele. Może jeszcze jakieś meble?"


Bogdan: "Aha i jeszcze dodatkowe oświetlenie chłopaki tu zainstalują, takie jak ma u siebie Muff. Dlaczego by nie korzystać z pomysłów bardziej doświadczonych Lalkowiczów! O! Będzie ładnie, jasno, zdjęcia lepiej będą wychodzić. Same pozytywy!"


Bogdan: "Ok Eibhlin, to na razie wszystko! Czegoś nowego się dowiem, dam Ci znać! Czyli co? Tak jak się umawialiśmy?"

Eibhlin: "Tak, tak Bogdanku, dzięki! Tu Twoja stówka!"


Bogdan: "Fajnie! Dzięki! Polecam się... Ale pamiętaj, że jakby to wyszło na jaw to się wypieram wszystkiego, ewentualnie zrzucam winę na Ciebie! Nie żartuję!"

Eibhlin: "Dobrze, dobrze! Słuchaj Bogdan, musisz mi jeszcze z czymś pomóc! To nie zajmie Ci dużo czasu! Potem będziesz wolny."

Bogdan: "Ok... a co jest?"

------------------------------------------------------------------

W tę niedzielę udało mi się spełnić takie maluteńkie marzenie i to całkiem przypadkowo. Spacerując z moją Mamą po centrum handlowym, zauważyłyśmy stoisko "Duże Kubki". Obie jesteśmy niemożliwe "kawożłopki", a kubki namiętnie kolekcjonujemy, więc przystanęłyśmy i podziwiały. Nagle moja Mama niespodziewanie zapytała miłą Panią z tego stoiska o kubek z podobizną Whitney Houston (bo jeszcze na taki nie natrafiłam, były w sprzedaży, owszem, ale z datą śmierci tejże piosenkarki, którą wielbię niemal od początku jej kariery, takiego kubka bym nie chciała...). A Pani na to, że nie, ale to żaden problem, bo możemy od razu taki zaprojektować! Strzał w dziesiątkę. Obie wpadłyśmy w szampański humor, czego efektem są takie oto kubki:


W moim domu muzyka i książki to podstawa. Prawie każdy ma jakiegoś Idola muzycznego, dlatego tego typu gadżetom nie sposób się oprzeć. Sam kubek - 440 ml to cena 33 złote, nie ważne czy kupujesz z gotową grafiką, czy masz swoje "widzimisię" i na miejscu omawiasz ze Sprzedawcą szczegóły. (Odbiór gotowego kubka w punkcie, dzień później!) Było sporo śmiechu, ja dodatkowo wybrałam sobie na motyw - mój własny portret Whitney , który wykonałam lata temu dla mojego Przyjaciela. Bezpowrotnie pozbywając się go. Oczywiście nie żałuję, teraz mam oryginalną pamiątkę :) To jeszcze nie wszystko, moja Mama (fanka Freddiego, w mojej opinii jedna z najwierniejszych hehe!) strzeliła kolejnym pomysłem, abyśmy wymyśliły jakieś krótkie, fajne powiedzonka, umieszczając je też na kubkach. Nawiązałyśmy do utworów Freddiego: "Mr. Bad Guy" i fajnej piosenki Whitney z Jej ostatniego albumu: "Salute". Kobitka ze stoiska też się śmiała, miejmy nadzieję, że nie pomyślała: "Rany, ale Wariatki!!" Hahahaha :)


Marzenia wszak są po to, aby je spełniać!!! 
Kubki są takie fajne, że nie wiem czy się odważę z mojego pić!!!


Bogdan: "Eibhlin spadam, przynudzasz już! Bye, bye!"

Eibhlin: "Boguś dzięki za pomoc i dobre słowo!"

-----------------------------------------------------

A w następnym poście... powracam do prezentacji kolejnych Lalków, ustawili się w kolejce i ta kolejka się powiększa! Trzeba coś z tym zrobić!"

Pozdrawiam!!!