SATANAEL
Dziś na "dzień dobry" - kontrowersja!
Jestem bardzo ciekawa jakie jest Wasze zdanie na temat "nawiedzonych lalek" :)
Istnieje tyle opowiadań, legend, ba...
Na Youtube aż roi się od filmików, gdzie "rzekomo" lalki same się poruszają na półkach!
No i faktycznie, ruszają się...
Ale to równie dobrze może być żyłka wędkarska i przemyślana intryga :)
No i słynne adaptacje filmowe! Chociażby "Annabelle" czy ten urwis "Chucky"!
(Tfu, tfu, tfu przez lewe ramię!)
(Mocna pozycja w wyszukiwarce google!)
Wierzycie w to, że Nasi ukochani pupile z kolekcji ... ożywają, lub co gorsza (albo i nie?) wstępuje w nich nawiedzony duch jakiegoś psychopaty???
Każdy z Nas, "lalkowiczów" chyba nie raz patrząc na półkę z lalkami, pomyślał: "Hmn... Czy ta lalka tu siedziała? Wydaje mi się, że wczoraj ją postawiłam gdzie indziej?"
:)
A może stąpacie mocno po ziemi i od razu powiecie:
"Bzdura! To fikcja i bajki! Nic poza tym, duchy nie istnieją!!!"
Do mnie właśnie trafił nawiedzony Lalek!
I już sama nie wiem w co wierzyć :)
Ale opowiem Wam jego historię!
*****
Gdzieś w okolicy kwietnia, znalazłam na portalu Allegro, dość ciekawą aukcję.
Pewien Pan (nie podam imienia, bo to nie ma sensu!) wystawił bardzo ciekawą figurkę w skali 1/6
W cenie ok. 140 zł.
Oto skan:
Zaintrygowała mnie sama figurka! Sprzęt super, widać to wyraźnie, ale byłam ciekawa, jaka to figurka? Jaką ma twarz, jaka to "marka" itd.
Zbieram lalkowych facetów, więc ciągle szukam czegoś nowego.
Zbieram informacje, newsy, wiadomo :)
Dlatego napisałam do tego Pana i poprosiłam o zdjęcie twarzy tej figurki.
Często się zdarza, że podobne customy mają zakrytą twarz ze względu na zabarwienia od czarnych kominiarek, których nie można już usunąć i pozostaje tylko repaint.
Sprzedający przysłał mi zdjęcie, pozwolę sobie je zaprezentować.
Nie sądzę aby zaglądał na mój blog, na pewno nie miałby nic przeciwko publikacji!
Uznałam, że lalek jest przedziwny!
Pomyślałam, że to jakaś specjalna figurka dla plastyków :)
(W sumie strzeliłam w dychę, jak się potem okazało!)
Ale póki co - samo zdjęcie nic nie pomogło...
A Sprzedawca jeszcze tego samego dnia zakończył aukcję i już nie odpisał na moje kolejne maile.
Zagraniczna grupa na "Facebooku", która identyfikuje różne figurki i zabawki, też nic nie pomogła...
Nikt nie kojarzył tej figurki!
Mamy jednak w Polsce człowieka, który jest ogromnym znawcą w dziedzinie figurek 1/6
Przeważnie militarnych, ale nie tylko.
Nie chciałam mu zawracać głowy, chociaż znamy się od lat i zawsze mogę liczyć na Jego pomoc.
No to piszę mail do Pana M.
(Listy do M by Eibhlin! Hahahaha!)
Pan M. od razu podał całą nazwę figurki i stwierdził, że prawdopodobnie to jego custom!
Który dawno temu komuś sprzedał.
Czasem tak jest, że szukamy tak daleko, a odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki!
Pełna nazwa to:
SideShow Collectibles Art. S Buck Models
Miałam więc nazwę, ale co z tego, skoro figurka już nie była dostępna...
Nic, trudno... żyje się dalej!
Taka oryginalna figurka była w sprzedaży już od 2002 roku.
Teraz trudno je zdobyć, to markowe unikaty :)
Ale sam LALEK chyba wyczuł moje zainteresowanie...
Bo historia potoczyła się zaskakująco!
To nie ja go dalej szukałam, ale on mnie!
I ZNALAZŁ!
Ten konkretny z powyższych zdjęć!
!!!!!!!
Pod koniec czerwca jakimś cudem natrafiłam na aukcję innego Sprzedawcy!
Oto skan:
Pan który go wystawił jako "złom", nie zorientował się, że to markowa, dość droga, bo dziś już unikatowa - figurka!
Wygrałam aukcję. I ... Lalek przybył do Strefy!
Bez stóp, dodatków, ale akurat na tym mi nie zależało.
Stopy prawdopodobnie pozostały w butach. Bo osoby, przez które ręce przeszedł, nie znają podstawowych trików ściągania butów w skali 1/6
Zresztą mniejsza z butami i stopami!
Zresztą mniejsza z butami i stopami!
Mój lalek to model: African Male
Istnieje kobieca wersja:
Obecnie na stronie Sideshow Colletibles, można kupić szare wersje figurek z tej serii:
Widziałam także "pomarańczową" wersję tych figurek.
Które faktycznie służą do rysowania!
Ich pozowalność jest rewelacyjna :)
Zawsze to są pary.
Kobieta i mężczyzna.
Zawsze to są pary.
Kobieta i mężczyzna.
Na ebay.com też można spotkać te "nowsze" warianty:
Ceny niezbyt przystępne.
Mojego Africana nie widziałam wśród aukcji!
Warto nadmienić, że oryginał nie posiadał "domalowanych źrenic".
A niestety mój lalek ma prawdopodobnie dziabnięte mazakiem - źrenice koloru... zielonego!
Tak samo jak na zdjęciu, od pierwszego Sprzedawcy...
Ma też te same, lekkie "odrapania" po masce na skroniach...
Oryginalne figurki czegoś takiego nie mają.
To praktycznie "manekiny".
Dodatkowo to rzadka figurka.
A jednak jakaś siła tego konkretnego lalka do mnie przygnała!
Brak stóp to dla mnie nie problem.
Chociaż warto wspomnieć, że jego ball joint'y są zupełnie inne od tych standardowych...
Zapytałam tego drugiego Sprzedawcę czy zna historię tych brakujących stóp.
Napisał, że nie pamięta, bo figurka leżała u niego bardzo długo... i dlatego ją teraz sprzedaje i nie pamięta, gdzie są stopy. Dodał, że takie łączenia mają tego typu figurki 1/6 i na pewno je skompletuję.
Własnie jest zupełnie na odwrót :)
Jeszcze mamy do czynienia z ciemnoskórą lalką :)
LOL
Jeszcze mamy do czynienia z ciemnoskórą lalką :)
LOL
Stopy oryginalne przepadły.
Ale to nie problem, jak już wspomniałam :)
Figurka jest w rewelacyjnym stanie. Pomijając braki i mikro zadrapania na głowie, no i ten nieudany repaint...
Stawy stabilne, trzeszczą.
Jest bardzo stabilny!
2002 Sideshow Toy
Made In China
All Rights Reserved
Można go nieźle ustawiać. Ma mnóstwo punktów artykulacji!
Jest dziwny, jakiś taki jednak wyjątkowy :)
*****
No i jak to się dziwnie potoczyło, że jakoś odnalazł drogę do Strefy!
A myślałam, że przepadł!
Bezpowrotnie.
Tym bardziej, że to już unikat!
To ON mnie znalazł!
Jest nawiedzony i tyle!
:)
Na razie szwenda się po Strefie i nawołuje innych do wstąpienia do jego sekty!
O tu powyżej grozi, że jeśli ktoś go nie posłucha, to mu serce wyrwie z klaty!
Nawołuje, nęci, obiecuje bogactwa!
Nadał sobie imię...
SATANAEL
Jak próbuję nagrać jego wystąpienia...
Jakaś paranormalna aura się pojawia i wywołuje zakłócenia!
Czy też jakieś piekielne sztuczki!
Strach się bać!
Brrrrrrrrrrrrrrrr....
Ja tam myślę, że Lalki faktycznie bywają nawiedzone!
Teraz nawet sama mam Szarlatana w zbiorach lalkowych!
Lepiej uważajcie, bo nie wiadomo, co Wy macie na półkach!
****
Pozdrawiam!


















