***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RUDOLF ADAŚKO JR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RUDOLF ADAŚKO JR. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 grudnia 2021

FRANKEINSTEIN

 To, że lalka jest brzydka... Nie oznacza, że można ją bezkarnie ignorować!

Frankeinstein powinien mieć swój oddzielny post!

Dzisiaj więc napiszę kilka słów o Biedaku, który do mnie dotarł już jakiś czas temu... 

Bez pokrywy czaszkowej...

(Full Screen tylko dla odważnych!!!)

Franek jest bardzo poczciwy, jak widać na fotografii powyżej.
Nieco rozbiegany wzrok, ale... ogólnie jego stan psychiczny można określić jako stabilny.
Może dlatego, że natychmiast jak pojawił się w Strefie, zaopiekowała się nim CLEMENTINE...

Tak prawdopodobnie prezentował się w oryginalnym pudełku:

(google.com)

JAKKS PACIFIC wypuściło serię figurek z filmu "Van Helsing" między 2000 rokiem a 2009.
Tak wskazują różne źródła, ale na pudełku Franka widnieje rok 2004.
To informacja dla osób zainteresowanych nabyciem Franusia dla siebie. 
Na Ebayu są dostępne te figurki.

Mój Franek został nabyty na allegro 😀

Tanio, ale bez DEKLA 😂

No cóż, w życiu nie można mieć wszystkiego!

Zdjęcie z aukcji:
(Aukcja była podpisana: Chewbacca Star Wars!)

(allegro.pl)

Spodnie były w nieciekawym stanie i po prostu nie podobały mi się, nie dałoby się ich porządnie wyprać, nie prezentowały się dobrze na figurce...

A poza tym, to czas, aby przypomnieć wspaniałą akcję:


O akcji pisze min. GOSIAKSZ 😊

Franek musi być sobą! Dość spadających gaci...

Dlatego dostał nowe spodeneczki, takie przewiewne, ukazujące jego śliczne nóżki, kolanka...



Od razu zaczęło mu bić serduszko! 
(Ot takie mryganie w kółeczku na klacie!)
Widać?


Jest pordzewiały fakt, butki ma ciężkie i w ogóle trochę żelastwa na sobie nosi, ale to mu pomaga w utrzymaniu jako takiej równowagi...

Artykulację także ma zacną!
Pokrywa czaski nie była dołączona do figurki, ale HEJ!, ma mózg!
Nie mogę więc narzekać!
Ogółem - bardzo ładnie wykonana figurka!

Na głowę chciałam mu uszyć czapeczkę a'la stokrotka...

Moja Mama i Siostra tak mnie głośno i bezwstydnie WYŚMIAŁY...
Zamknęłam się w sobie bezpowrotnie i Franek dostał inną czapkę...

Obecnie Franio "buja" się po Strefie z Clem.
Okazało się, że ma ulubione hobby...
Zbiera figurki i maskotki!
Zbiera... Hmn raczej siłą odbiera innym lalkom...


Franek: "Klemi popaf sie se mnom..."


Clementine: "Pogięło cię? Pobaw się sam! Jestem zajęta!"


Franek: "Luydży kontra szary ludzyk..."


Franek: "Szerwony Pafer Rendżer szkrada sie, a s półky... Luydży bendze atakofać..."

Clem: "FRANEK KUR...!! Ja tu pracuję, usiądź w kącie i pobaw się ciszej ok?"


Franek: "A szo to jeszt kond?"


Franek: "Ho szie popafić ze mnom... Dam czi Grubego..."

Clem: "1, 2, 3, 4, 5..."


Clem: "Pobaw się tutaj grzecznie, ja pójdę do kąta... Przemyśleć kilka moich życiowych błędów! Baw się ładnie, baw..."

------------------------------

Franek ma zastanawiająco bogatą kolekcję zabawek...



Wszystko jakimś cudem udało mu się wepchać do swojego plecaka.



Oboje - Franek i Clementine to jeden z najdziwniejszych duetów w mojej kolekcji!
On - absolutny przygłupek, ale mięśniak!
Ona - hiper niebezpieczna, agresywna, tajemnicza, przebiegła kobieta...

Co to będzie...

👀

---------------------------------------------

Komunikat:


Rudolf Adasko Jr: "Kochani! Stało się! Z początkiem roku rusza w Strefie "kampania prezydencka!' Kilku kandydatów jest już zarejestrowanych! Ada Wong rzuciła wyzwanie Królowi Ernestowi! Nie ma odwrotu! Zapowiada się długa i bardzo brudna walka! Powstają specjalne sztaby wyborcze! W głosowaniu na nowego Przywódcę Strefy będzie można wziąć udział np w sekcji komentarzy! Nie ma żadnych ograniczeń! Każdy głos będzie się liczył! Już plakat promocyjny trafił do drukarni... Wybory odbędą się zgodnie z uszanowaniem obecnie panujących poprawnie politycznych przekonań... Sam się zajmę przygotowaniem wszystkiego!"

Ghoul: "Ej! Zejdź mi z kadru! Moja kolej na sesję!"

Wstępny projekt plakatu wyborczego z dwoma już zarejestrowanymi kandydatami:


Jeszcze nie został zatwierdzony do druku...

Oj będzie wesoło od stycznia!!!

Strefa zaprasza już teraz do śledzenia kolejnych losów, oraz do czynnego udziału w głosowaniu, które rozpocznie się w okolicach... 2022 roku!

CMOK!

😁


Ruda: "Jak mogłeś się tak dać sprowokować tej przemądrzałej Adzie! Mogliśmy rządzić Strefą już zawsze! Co z naszym ślubem? A jak przegrasz wybory? NIENAWIDZĘ CIĘ!

Ernest: "Oj tam kochanie, nie martw się wygram przecież! Jestem nie do pokonania!"

Ruda: "ZAMILCZ!"



środa, 9 września 2020

KEN - BMR 1959 # 1

 KEN BMR 1959

Jak tylko tego Kena zobaczyłam, wiedziałam, że to kwestia czasu i będę go miała w Strefie! Nie ma takich słów, które w pełni opiszą jaki to cudowny TWÓR z firmy Mattel! Powiem więcej - oni go stworzyli specjalnie dla Strefy! Toż to chodząca Awangarda! Kontrowersja, perwersja! Ileż on stwarza możliwości! Co za potencjał! Ile zwariowanych rzeczy z nim można wykombinować! Ileż on może lalek obrażać, poniżać, dołować! Co to się będzie działo! Wszystko przed nami!

"Barbie/Ken BMR 1959" jest to już znana seria lalek. Nie muszę więc nic tłumaczyć, ale chętnie przedstawię tu kilka fotografii i jakieś "suche" fakty 😄

Po pierwsze - kupujecie lalkę, dostajecie karton na buty!

😁😁😁


Z piękną ilustracją na froncie pudełka!


Z tyłu natomiast jest sporo informacji, nawet w naszym pięknym języku polskim!


Otwieramy pudełko z duszą na ramieniu, czy przypadkiem w środku nie ma jakichś znoszonych sandałów! Ale nie! W środku jest tak:


A pod śliczną bibułką ON!


Boski lalek, stojak, okularki, oraz certyfikat z tyłu kartonika, do którego Ken jest przymocowany (milionem) malusińkimi zszywaczami!


Ken jest ubrany w stylu magicznych lat 90tych! Ma za dużą kurtkę koloru niebieskiego, która jest pięknie uszyta! Gdy ją delikatnie ściągniemy, zobaczymy, że lalek ma foliowe ochraniacze na ramionach!
(Jak słodko! Mattel przypina ciuszki zszywaczami, dziurawiąc ubranka, ale na plastikowe rączunie daje foliowe woreczki! No jak słodko!)


Ken ma też fajnie uszyte ogrodniczki i opiętą koszulkę na ciałku, bez rękawów. Pomarańczowe buty na wysokiej koturnie to trochę wg mnie "bieda", ale ja jestem przyzwyczajona do tego, że męscy lalkowe mają badziewnie odlany plastikowy gniot na stopach... I dobrze, że w ogóle coś mają, to co będę marudzić! Poza tym koturna jest "pusta" pod spodem, co jest skandaliczne, aczkolwiek wcale nie dziwi...
😆
Męskie ciałko "Made To Move" jest genialne! I to jest rekompensata! Mój lalek będzie sobie fikał, a fikał na fociszkach 😜

No to sesyjka:




Ot taka Strefowa Ścianka...
(Jak ktoś chce, aby jego nazwa bloga wylądowała na tej "ściance", proszę o tym wspomnieć w komentarzu!)

Tutaj wersja: "Bad Boy"...


Dobra...
Ode mnie to wszystko na dzisiaj. Jestem bardzo ciekawa co o nim sądzicie? Jak Wam się podoba calutka seria tych "Barbie/Ken BMR 1959"?

Ściskam serdecznie!!!

---------------------------------------

Tymczasem w Strefie...


Rudolf Adaśko Jr: "Stara, styropianowa ściana jako tło? Co ja jestem? Zwykły Ken? Litości! Od dziś ja sobie będę tło wybierał do sesji zdjęciowych! Nykiel się wytnie i będzie Glamour!"


Rudolf: "Ty Lala co tam tak kimasz, wstań pogadamy, sprawę mam! Nowy tu jestem, oprowadź mnie!"


Clementine: "Nowy? To tak jak ja... Jestem tu od paru tygodni... Tutaj mało kto chodzi, poszukaj inne lalki po zachodniej stronie Strefy. Muszę cię ostrzec, że rezydują tam sami wariaci. Idziesz tam na własne ryzyko..."

Rudolf: "A spoko... Fajne masz sneakersy... Są tu jakieś markowe sklepy czy co?"

Clementine: "................"


Rudolf: "Ty Lala, ale ty masz mięciusie włoski! No proszę cię... Zdradź mi co to za odżywkę stosujesz! No gadaj mi tu..."

Clementine: "Sama wytwarzam swoje kosmetyki z naturalnych składników..."

Rudolf: "No miodzio kochana, to ja teraz idę się wysiusiać, a potem tu wpadnę po trochę tej odżywki! No to bajoooooooo!"

Regał wyżej...


Rudolf: "Dziunia spoko była, ale kolor włosów miała wypłowiały! Fuj! Ale jej odżywkę muszę wypróbować! Ojej... ale śmieszne, małe Mniszki! Szczać mi się chce! Tyle godzin siedziałem w tym pudle! Nie bójta się dziatwo...Wujcio was umyje... Siiiiiiiiiiiii... Siiii.... Siiiiiiiiiiii!"


Rudolf: "Czekajta tylko węża ujarzmię ha ha ha ha ha..."

Jakiś czas potem po zachodniej stronie Strefy!


Laurel: "Heja przystojniaku! Zgubiłeś się?"

Rudolf: "Hola cukiereczku, nie podrywaj mnie! Ty w ogóle mnie nie ruszasz Skarbie, że się tak wyrażę! Okay..."

Laurel: "A nie, nie! Jasne, rozumiem, myślałam, że się zaprzyjaźnimy, poplotkujemy? Pospacerujemy? Ot po prostu..."


Rudolf: "Oj ty Dzika Cielęcinko, ty chcesz być Rudolfinową Psiapsiółą? Tak od razu na żywca! No to masz plusa ode mnie na początek, no spoczko!"


Rudolf: "Masz tu dużo kumpli co? Zapoznasz mnie z nimi! Jest tu jakiś Klub Nocny? Załatw wejściówki na dzisiejszy wieczór! Dwa słodkie Karmelki się dzisiaj wyrwą na szaleńczą przygodę! To super, że cię poznałem! A... Jak ty się nazywasz? Sorry, bo nie dosłyszałem... Albo walić to i tak zapomnę!"

Laurel: "A... eee... yyy... Nazywam się Laurel..."


Rudolf: "A i najważniejsze! Powiedź mi Lauro, kto tu jest zarządcą? Bo ja mam milion spraw do niego. Szukam apartamentu, siłowni, sauny... z kim tu trzeba to obgadać? 

Laurel: "Za tobą, na lewo jest biuro Ernesta, on tu rządzi...

Rudolf: "Dziękówa Lindo! Jesteś przesłodka! Ciao!"

Biuro Ernesta tak parę minut później...


Rudolf: "Siema ludziska!!! Mam sprawę!"

Strefa Secret Service: "Był pan umówiony?"


Rudolf: "BYŁEM!"

SSS 1: "Ale... Jak to?"


SSS 2: "Proszę natychmiast opuścić ten lokal!"

Rudolf: "NIE!!!!"


Rudolf: "Ty to Ernest tak? Mordeczko jakiś ty piękny! Potarmosiłbym ci..."

SSS 2: "Dość! Wychodzimy!"


Ernest: "Ałaaa moje udo!"

Rudolf: "Ty Czekoladka nie dotykaj mnie, bo cię pozwę! Gwałcisz moje prawa! To skandal!"


Rudolf: "Słuchaj Rumcajsiku, wywal no te dwie Niunie za drzwi, to pogadamy sobie jak prawdziwi mężczyźni! Podobno tu rządzisz! Ja mam swoje wymagania i potrzeby! Zostanę tu w Strefie, ale musisz wziąć na siebie moje utrzymanie... Zresztą dogadamy sie!"

Ernest: "Dogadamy sie... ?????"


Rudolf: "Gdy tylko cię zobaczyłem Misiaczku, wiedziałem, że jesteś super facet! Lidia dobrze zrobiła, że mnie do ciebie skierowała! Dawaj dziuba! Cmoook! Miodzio! Jak ty pachniesz ty dzikusie jeden!"

Ruda: "Ernest? Co się tutaj wyprawia? Co to ma znaczyć?

[ACH, BO WY NIE WIECIE, ALE ERNEST JEST OD KILKU MIESIĘCY W POWAŻNYM ZWIĄZKU Z RUDĄ... Przyp.Red.]

5 minut później...


Ernest: "Żabciu, ale ja naprawdę nie mam bladego pojęcia kto to był?!! I nie znam żadnej Lidii! Przysięgam kochanie..."

Ruda: "Nie... Dotykaj... Mnie!!! Zrozumiano!"


Ernest: "Słoneczko i proszę oddaj mi tę koronę, bo bez niej się ciut kompromituję przed podwładnymi... Co? Słyszysz mnie? Serduszko...???"

Gdzie indziej w tym samym czasie...


Rudolf: "Co??? Siedzisz tutaj w tym pudełku od kwietnia 2019 roku?"

MTM Barbie: "Eghhhh hhhhnnn bbb nnnnyyy!!!!"


Rudolf: "Co? Ja mam cię wypuścić? Porąbało cię Idiotko? Czy ty czytałaś relacje i komentarze na swój temat? Jesteś tak cholernie brzydka, że brak słów! Masz jakiś kropkowany makijaż i szmina ci wychodzi poza kąciki ust! Feee, fuj! Nikt cię nie lubi, tylko twoje ciało przydaje się na przeszczep! Jesteś zakałą dla całej naszej boskiej serii "Made To Move"! Na twoim miejscu bym doczłapał do palnika w kuchni i się rzucił w ogień! Nie patrz na mnie, nie mów do mnie, nie przyznawaj się, że ci poświęciłem chwilę mojego cennego czasu! Ty poczwaro! I nie dziękuj za uświadomienie i radę od serca! Skacz w ogień! Strefa też cię nie chce, skoro tyle tu jesteś i w pudle cię trzymają! Obniżysz nam tylko poziom! Idź w stronę światła!!!!! Idę stąd! Ciao!"

Gdzieś potem...


Rudolf: "Łysy z irokezem... Ja zadam ci zagadkę, a jak nie odpowiesz poprawnie, twoje buty są moje!"

Irek: "Jasne hehehehehe! Dawaj!"


Rudolf: "Ojciec i syn jadą samochodem. Nagle ulegają wypadkowi. Ojciec ginie na miejscu, syn trafia do szpitala. Podchodzi do niego chirurg i mówi: "O nie, nie mogę tego pacjenta operować! To jest mój syn!" Pytanie brzmi... Jak to możliwe?!"

Irek: "Wiem, wiem, to proste! Chirurgiem jest Matka pacjenta!"


Rudolf: "... ależ skąd! Głupi jesteś czy co?! Chirurgiem jest drugi Ojciec chłopca, bo jego rodzice to dwaj homoseksualni mężczyźni, którzy go adoptowali jak był małym niemowlęciem, deportowanym z Kambodży! Rzecz się w Holandii działa! Trudno, ale ... PRZEGRAŁEŚ BUTY!"

Irek: "Łooo no tak! Oczywiście wygrałeś, zakład to zakład! Znasz jeszcze jakieś zagadki? Fajnie się z tobą gra Rudolf!!"

Pół godziny później!


Rudolf: "Miałaś rację, stado imbecyli! Fajnie tu! Zostaję! Obczaj moje sneakersy! Wygrałem je poprzez zakład! Uczciwie!"


Clementine: "Idź sobie teraz owiń wokół palca Eibhlin... Jesteśmy jej własnością... Tak jakby... Jeśli wiesz co mam na myśli... Zażądaj od niej czego dusza zapragnie! Nowe ciuszki itd. Ona musi cię wysłuchać... A potem tu wróć po odżywkę..."


Rudolf: "No ba! Dobrze kombinujesz! Nowe ciuchy to jest to!"

I tak też się stało!
Rudolf otrzymał nowe majty...


...spodnie... i czeka na nową bluzę!
(Nie wiadomo z kim się założył o zegarek?!)


Później tego samego dnia...


Rudolf: "Clementine? Clem? Gdzie jesteś? I co tu tak śmierdzi nieludzko?"


Mietek: "Szefie... Szefie... Szef podaruje mi 50 groszy co?"

Rudolf: "Spieprzaj Dziadu ode mnie, fuj! Nie zbliżaj się do mnie! Gdzie jest ta dziewczyna z zielonymi włosami? Co jej zrobiłeś?"


Mietek: "20 groszy Szefie i Mieciu sobie pójdzie! No pić mi się chce!"

Rudolf: "ODEJDŹ ODE MNIE MENELU JEDEN TY..."


Rudolf: "Idę poszukać tej Clementine! Nie odpuszczę jej tej odżywki! Może jakieś kremy na noc też robi! Może ma katalog z Avon'u... Czemu jej nie zapytałem? Może ma dostęp do recept? Musi być tu aptekarką czy coś w tym rodzaju! Skombinuje mi Estrogen w tabletkach! Mam tyle Testosteronu, że muszę ten cholerny Estrogen garściami łykać, żeby zbić ten nadmiar męskości... Gdzie ta krowa poszła..."

*****