***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BOGDAN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BOGDAN. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 października 2013

BEZIMIENNY KLUB MOICH LALKÓW - ZZA KULIS... :)

Nie ma rzeczy niemożliwych! Tylko trzeba mieć koneksje, trochę "siana" i... osobistego Szpicla!
I wszystko można załatwić! Nieoczekiwanie okazało się, że mam też w moim "obozie" Lalków, Kapusia w osobie - Bogdana! Zaoferował się (nie za darmo!), że wkradnie się do klubu i pokaże nam wszystkim jak tam wygląda po pierwszym malowaniu. Za niewielką (!) opłatą chętnie podzieli się swoją wiedzą na temat konkretnych planów chłopaków zajmujących się remontem. Mam wyrzuty sumienia, ale zgodziłam się na ten niecny plan... Oj tam nic się nie stanie, jeśli cyknę kilka fot i tak pewnie jeszcze nie nadającego się do zamieszkania klubikowi! Zaczynajmy więc, póki Power Team Chłopaki gdzieś się ulotnili!


Bogdan: "Drzwi trochę skrzypią, trzeba naoliwić zawiasy... Niestety, gdzie nie spojrzysz tam fuszerka! Trzeba je na górze ciut wyrównać! Ale wchodźmy do środka!"


Bogdan: "Heh, ale wykombinowali półeczkę! Będzie zapełniona gratami typu: gry komputerowe, CD, książki, komiksy i takie tam pierdołki... Ściana po tej stronie nadaje się do powtórnego malowania! I nie ma, że boli! Jutro im to wytknę! Zresztą inne ściany też nie są idealne. Dzięki błyskowi lampy w aparacie - widać to nazbyt wyraźnie! Matoły nic nie potrafią zrobić dobrze!"


Bogdan: "Ta powierzchnia tutaj będzie zastawiona ciekawymi eksponatami, takimi męskimi... ale nie powiem czym konkretnie. Wszystkiego nie musicie teraz już wiedzieć! Będzie czad!"


Bogdan: "Na środku tej ściany, która się znajduje za mną, zostanie powieszony telewizor. Minimum 50 calowy... No bo przecież nie będziemy grali na malusim ekranie! Już nie te czasy!"


Bogdan: "Ta ściana ma zostać pokryta boazerią... Nie wiem czy to dobry pomysł, ten pokój nie jest zbyt duży...dodatkowa dekoracja zmniejszy go optycznie. Powiedziałbym nawet, że jestem trochę zawiedziony jego powierzchnią, eeee najwyżej nie będę tu z kumplami spędzał dużo czasu!"


Bogdan: "Czytając tajne plany z teczki Rafała hehe, dowiedziałem się, że tutaj postawią narożną kanapę z czarnej skóry. Ok, może być fajnie. Eibhlin, Ty za to wszystko zabulisz! I to słono, ale to nie mój problem! No to chyba tyle? Będzie jakiś wymyślny stół, fotele. Może jeszcze jakieś meble?"


Bogdan: "Aha i jeszcze dodatkowe oświetlenie chłopaki tu zainstalują, takie jak ma u siebie Muff. Dlaczego by nie korzystać z pomysłów bardziej doświadczonych Lalkowiczów! O! Będzie ładnie, jasno, zdjęcia lepiej będą wychodzić. Same pozytywy!"


Bogdan: "Ok Eibhlin, to na razie wszystko! Czegoś nowego się dowiem, dam Ci znać! Czyli co? Tak jak się umawialiśmy?"

Eibhlin: "Tak, tak Bogdanku, dzięki! Tu Twoja stówka!"


Bogdan: "Fajnie! Dzięki! Polecam się... Ale pamiętaj, że jakby to wyszło na jaw to się wypieram wszystkiego, ewentualnie zrzucam winę na Ciebie! Nie żartuję!"

Eibhlin: "Dobrze, dobrze! Słuchaj Bogdan, musisz mi jeszcze z czymś pomóc! To nie zajmie Ci dużo czasu! Potem będziesz wolny."

Bogdan: "Ok... a co jest?"

------------------------------------------------------------------

W tę niedzielę udało mi się spełnić takie maluteńkie marzenie i to całkiem przypadkowo. Spacerując z moją Mamą po centrum handlowym, zauważyłyśmy stoisko "Duże Kubki". Obie jesteśmy niemożliwe "kawożłopki", a kubki namiętnie kolekcjonujemy, więc przystanęłyśmy i podziwiały. Nagle moja Mama niespodziewanie zapytała miłą Panią z tego stoiska o kubek z podobizną Whitney Houston (bo jeszcze na taki nie natrafiłam, były w sprzedaży, owszem, ale z datą śmierci tejże piosenkarki, którą wielbię niemal od początku jej kariery, takiego kubka bym nie chciała...). A Pani na to, że nie, ale to żaden problem, bo możemy od razu taki zaprojektować! Strzał w dziesiątkę. Obie wpadłyśmy w szampański humor, czego efektem są takie oto kubki:


W moim domu muzyka i książki to podstawa. Prawie każdy ma jakiegoś Idola muzycznego, dlatego tego typu gadżetom nie sposób się oprzeć. Sam kubek - 440 ml to cena 33 złote, nie ważne czy kupujesz z gotową grafiką, czy masz swoje "widzimisię" i na miejscu omawiasz ze Sprzedawcą szczegóły. (Odbiór gotowego kubka w punkcie, dzień później!) Było sporo śmiechu, ja dodatkowo wybrałam sobie na motyw - mój własny portret Whitney , który wykonałam lata temu dla mojego Przyjaciela. Bezpowrotnie pozbywając się go. Oczywiście nie żałuję, teraz mam oryginalną pamiątkę :) To jeszcze nie wszystko, moja Mama (fanka Freddiego, w mojej opinii jedna z najwierniejszych hehe!) strzeliła kolejnym pomysłem, abyśmy wymyśliły jakieś krótkie, fajne powiedzonka, umieszczając je też na kubkach. Nawiązałyśmy do utworów Freddiego: "Mr. Bad Guy" i fajnej piosenki Whitney z Jej ostatniego albumu: "Salute". Kobitka ze stoiska też się śmiała, miejmy nadzieję, że nie pomyślała: "Rany, ale Wariatki!!" Hahahaha :)


Marzenia wszak są po to, aby je spełniać!!! 
Kubki są takie fajne, że nie wiem czy się odważę z mojego pić!!!


Bogdan: "Eibhlin spadam, przynudzasz już! Bye, bye!"

Eibhlin: "Boguś dzięki za pomoc i dobre słowo!"

-----------------------------------------------------

A w następnym poście... powracam do prezentacji kolejnych Lalków, ustawili się w kolejce i ta kolejka się powiększa! Trzeba coś z tym zrobić!"

Pozdrawiam!!!


sobota, 12 października 2013

Bezdomny Mieczysław...

W najgłębszych czeluściach mojego ogrodu czai się samo zło!
Na imię mu Mieczysław!!!


Mietek: "Kto chcieć liza???"

Lalek jak to Lalek, służył w armii. Chyba długi czas, ponieważ ma bardzo nadwyrężone stawy w okolicy kostek! Jest jednak mimo wszystko stabilny. Problem w tym, że jego stan psychiczny, już nie jest stabilny, delikatnie rzecz ujmując... jest bardzo, bardzo, bardzo rozchwiany! No, ale ja Mietka oczywiście toleruję. Jest oryginalny pod każdym względem. Myślę, że jest również najlepszym przykładem wspierania akcji Zbieraczki Dziwaczki : "Lalko nie bój się być sobą!" (O której można poczytać także u Gosiaksz !!!)

Mietek wybrał niezależność. Przynajmniej on to tak postrzega. Prawda jest jednak taka, że to niepoprawny Włóczęga! Nie dba o siebie, śpi gdzie popadnie, tak się go proszę, aby na noc wracał do domu, bo już zimno, bo niebezpiecznie, bo MUSI wziąć gorącą kąpiel... 


Mietek: "Cicho, idem spać! Nie przeszkadzaj mi. Spadaj Kobito, to mój teren! Poszukaj sobie swojej meliny... Sio! Głupia Ty..."

Poprosił mnie o płaszcz... I po pierwszej "przymiarce" już mi go nie chciał oddać. Dlatego brakuje mu kieszeń, patek, paska, guzików... Jestem bezsilna! 


Mietek: "A na hu... mie guziki?? Idem cusik przekonsić!"

I to słownictwo! Czy już wspominałam o Fryzjerze? Temat rzeka! Nie mogę go zaciągnąć na fotel fryzjerski! Nie chce się ogolić, ostrzyc, z higieną też jest na bakier! No utrapienie z nim mam :(


Mietek: "O kolacja przypełzła!"

Jezus Maria! Mietek! Zostaw tego ślimaka!!!!!!!


Mietek: "Ale poczemu? Przeż ślimaki można zeżryć!"

Nie, nie, nie Mietek! Zostaw go, odejdź stamtąd! Natychmiast!


Mietek: "Gupia Baba jesteś i tyle!"

Mieczysławie... Ludzie na ciebie patrzą! Nie jesteś przecież Barbarzyńcą! Zostaw Ślimaczka, zaraz Ci tam "dyszkę" na hamburgera!

Mieczysław: "Jak paczą to ich problem! Opowiem im kawał! Głuchoniemy Jasiu złapał złotą rybkę... Koniec kawału!"


Mietek: "Dawaj pięć dych za karę, to sobie jeszcze mleko w tubie kupiem! Idem. Bujaj sie Mała!"

-------------------------------------------------

Jak powiedział, tak zrobił. Poszedł sobie...
W moim posiadaniu jest także brat bliźniak Mieczysława, o którym oczywiście w swoim czasie tutaj wspomnę. Zdjęcie brata Mietka:



Ten rodzaj lalko-figurek to seria "Ultra Corps" firmy Lanard. Można by z powodzeniem nazwać ich kopią G.I.Joe. Artykulacja ciałka Ultra Corps jest rewelacyjna, niestety materiał z którego są wykonane, jest łamliwy, szczególnie w okolicach szyi. Trzech z czterech moich Ultra Corps ma sklejoną głowę z szyją, takich ich już kupiłam... (każdego osobno i od innych Sprzedających!). Więc statystyka mówi sama za siebie, albo to ja mam wyjątkowego pecha :) 
Pozostała trójka z UC - jest już poprawna politycznie :) Każdy przystojny, wysportowany, kulturalny... Mietek to wyjątek :)

Czy mogę zatem stwierdzić iż Mieczysław to protoplasta lalkowych Meneli? 
Jeśli tak, hmn... To nie powiem, zaszczyt mnie kopnął! 

Pisząc powyżej o braciach bliźniakach, chciałabym uzupełnić informacje o innych braciszkach, których mam w swoich szeregach. 
Przydarzyła mi się taka niesamowita przygoda, parę dni po kupieniu Marka, otrzymałam identycznego "Kena", z tą różnicą, że ten był używany i to solidnie. To właśnie on, Bogdan, wziął udział w moim pierwszym Fotostory :) Oto obaj sympatyczni rudzielcy:


To chyba przeznaczenie ;) Proszę o więcej takich niespodzianek!