środa, 29 stycznia 2014

"STREFASHION" # 2 - "Męska Bielizna" - "Majtasy w pasy - Kolekcja Zimowa 2014" :)

Na "lalkowych" blogach roi się od zdjęć damskiej bielizny ulubionych Lalek :)
Ale czy ktoś pomyślał choć trochę o Lalkowych Mężczyznach? Czy powstała jakaś kolekcja męskiej bielizny?
Wiem, wiem... Tu nie ma mowy o pięknej kolekcji z koronkami, sexy stringami, biustonoszami... Bo każdy Chłop przeważnie nosi zwykłe bokserki z nieciekawym wzorkiem! A to w słoniki, a to w kratę... lub jednokolorowe. 

Zmieniam ten stereotyp!

Panowie Lalkowie też chcą być trendy!
Bokserki też mogą być fajne!
Lalkowie też chcą nosić wygodne, ciepłe ubranka i bieliznę!
Koniec, kropka!!!

Dzisiaj dopiero zaczynam, ale się jeszcze rozkręcę!

"Majtasy w pasy - Kolekcja Zimowa 2014"
Model: Ernest
Bielizna: "Bokserki"
Materiał: mięciusia , cieplusia bawełna...
Projekt i wykonanie: Eibhlin





-------------------------------------------------
Nie potrafię logicznie wytłumaczyć zaistniałej sytuacji na powyższych zdjęciach. Mianowicie stopy Lalka na każdym zdjęciu są innej barwy, w rzeczywistości całe ciało jest jednolitej barwy (za wyjątkiem twarzy i dłoni!) - takiej jaka widnieje powyżej na zdjęciach w okolicy klaty piersiowej. Ot taki "bladziuch" :)
Nic nie mogło rzucać cień na stopy i łydki... Więc - zrzucam winę na szarość za oknem i wzywam Wiosnę do szybszego powrotu z wakacji w trybie natychmiastowym!!!! 

niedziela, 26 stycznia 2014

"SPECIAL FORCES FIGURE" - Drugie podejście...

Kontynuacja ostatniego tematu :)
Tym razem będzie wszystko tak jak należy!!

Zaczynamy...

"Special Forces Figure - S.W.A.T"

Frontowa strona pudełka...


... z najważniejszymi informacjami. Już na pierwszy rzut oka wiemy, iż Lalek jest przeznaczony dla dzieci powyżej 14 roku życia. Czasem się zastanawiam, czy takie wytyczne są potrzebne i czy 12 latek nie chciałby już posiadać taką fajną Figurkę, lecz będzie musiał czekać aż dwa lata, aby w końcu rodzice mu ją mogli kupić :) 
To oczywiście taki absurd i sztywne "info", które producent po prostu musi podawać. Mam w swoich zbiorach ludzika, który na opakowaniu ma aż trzy różne informacje w tym tonie, mianowicie:
* produkt nie zalecany dla dzieci do 3 roku życia
* naklejka: +14
* oryginalny napis na opakowaniu + 17
Zapomnieli tylko dodać: "niepotrzebne skreślić" :)
Podsumowując prezentację przodu pudełka - jest ciekawie zaprojektowane, zwiastuje "super system", informuje, że np Eibhlin już może się nim bawić (a to najważniejsze!!!), daje pewność, że Lalek ma to "coś", czyli ponad 30 punktów artykulacji - bomba absolutna... Oraz lekko wprowadza w dezorientację, gdyż grafika w prawym, dolnym rogu przedstawia... żołnierza w Army Combat Uniform wersja 2.
Dobrze, że "bąbel" jest przezroczysty i nie kupujemy "kota w worku" :)

Zobaczmy zatem tył...


Ach ten wszędobylski ACU!! Wygląda na to, że Krystian często trafia na kolegów, którzy mają parcie na szkło :)
Tył pudełka również zawiera sporo informacji. Od razu wiemy, że hełm będzie w trzech częściach (but why???), że ciało naprawdę jest bardzo artykułowane i napis o tym informujący, to nie blef oraz to iż Lalek/Figurka posiada trzy komplety wymiennych rąk. Kolejna pożądana i kochana cecha po obłędnej artykulacji! Oczywiście dodatkowo są zaprezentowane inne warianty Figurek z tej serii. Jestem szczerze zdziwiona brakiem adnotacji: "Collect them all!" Mało tego, powiem wprost - jestem zawiedziona!!!! No jak to tak? Phi... To już nie kupię pozostałych do kolekcji!! :P

Po wyciągnięciu Krystiana z pudełka, postanowiłam mu cyknąć fotkę dla potomnych...


I w tym momencie trochę zaczynają się schody... Naszukałam się okularów słonecznych. Cholera to było osłabiające zajęcie. Ja już w myślach reklamację pisałam! Bez cenzury! W końcu "domacałam się" ich pod prawą nogawką. Kolejny szok... Gdzie do Diabła jest kominiarka? No tak, pod bąblem! Uff... Kolejna niespodzianka - dogłębna analiza organo-leptyczna okularów wykazała nadłamanie/zagięcie oprawki... Na szczęście nie wpłynie to na całkowite uszkodzenie gadżetu, bo plastik nie jest łamliwy. Kolejny etap zapoznawania... znowu te okulary. Odkryłam, że ilekroć razy zakładane Lalkom na twarz, wystrzeliwują z prędkością 300 km na godzinę w bliżej niezidentyfikowanym kierunku! To brutalne! Masz fajnusi gadżet, ale nie można z niego w pełni korzystać i się radować. A okularki naprawdę są ładne!
[... nikt nie mówił, że będzie łatwo :)))...]
Trzymają się na twarzy Krystiana tylko wtedy, gdy zakłada kominiarkę...

Kolejny ból... defekt prawej stopy!



Wada postawy widoczna gołym okiem. Niestety nie mogę gruntownie zbadać problemu, bo mogłabym złamać stopę w okolicach kostki - wolę nie ryzykować. Wszelakie figurki w stylu "S.W.A.T" posiadają plastikowe wkładki w butach! Mało tego, to jedne z nielicznych Lalków (nisko budżetowych!), które posiadają lewy i prawy but. Mam na myśli kształt obuwia. Action Man czy nawet Power Team mają buciorki identyczne, jaki pierwszy złapiesz, taki możesz założyć jak tam chcesz, prawa stopa, lewa... jakkolwiek :) No a tutaj mamy uporządkowaną sprawę. But lewy i prawy oraz wkładki umożliwiające lepszą stabilność Lalki/Figurki. Nie ma w tym nic złego. Buty prezentują się bardzo dobrze! Wkładki natomiast są uciążliwe, jeśli chcemy zdjąć buty... Czasem może to być niewykonalne! U Krystiana coś jest nie tak w prawym bucie. Próbowałam go zdjąć, ale dotrwałam do granicy możliwości. Siła razy gwałt to nie dla mnie! Odpuściłam na chwilę obecną. Lewy but jest luźny, najpewniej można go ściągnąć bez problemu, nie wpływa on na artykulację. Mam dwa pomysły, co może być nie tak. Albo prawa stopa jest zdeformowana, albo wkładka obróciła się tak, że stopa się zablokowała w bucie. Zwykły olej roślinny (najlepiej z pierwszego tłoczenia... żart!) ułatwia sprawę. Małą łyżeczką wlewamy do buta i po chwili stopa się wyślizguje, a my nie ryzykujemy złamania kończyny. Kiedyś sięgnę po ten wypróbowany sposób, bo nie lubię niejasności. Muszę jednak zaczekać na odpowiedni czas! 
A sama artykulacja? Prawa stopa w jakiś tam sposób nie da się dobrze ułożyć, ale można wykombinować ciekawe pozycje, więc dramatu nie ma! Tych punktów artykulacji jest dużo, "pozowalność" bez limitu. Nie podoba mi się jednak sama rzeźba tego ciała. Oraz rozwiązanie techniczne jego budowy. Weźmy chociaż na pierwszy ogień kolano - co sugeruje foto powyżej? Podwójną artykulację kolana. A tymczasem jest tylko jedno "zgięcie". Dolne wgłębienie to atrapa! Nie odpowiada mi proporcja rąk w stosunku do klatki piersiowej. Ta Figurka/Lalek jest stworzona po to, aby w całym komplecie stroju i ekwipunku stać na półce. Nie odkrywać ciała! Plaża odpada :) Na wakacje Krystian ze mną nie pojedzie :))) Zobaczcie plecy Krystiana:


Nie wrzucam zdjęcia gołych nóg... Oszczędzę Wam tego widoku :) Lalek ma ogromne wgłębienia w udach z tyłu, aby w pozycji "siedzenia dupskiem na łydkach" wykorzystać odchył na maksa, bo artykulacja kolana to lipa :)
Tak... Wyobrażam sobie minę osoby składającej te Figurki! "Cholerka dzisiaj złożyłam 5647 figurek "Special Forces" co daje 76450948 śrubek..." Założę się, że taka osoba cierpi na "śrubkomanię" a gdy nie potrafi zasnąć zamiast baranów, liczy: ... 1 śrubka... 2 śrubka... 3 śrubka...

Obrzydliwe rozwiązanie! W niektórych miejscach plastik jest nie do końca złączony i np na barku jest luka... No comment!


Przejdźmy do reszty dodatków. 
Buty - zapomniałam zrobić szczegółowe zdjęcie dla Zbieraczki Dziwaczki! Uzupełnię to najszybciej jak się da!!!
------------
Spodnie... Kieszenie krzywo przyszyte, rzuca się to w oczy, ale taką wadę należy wybaczyć, skala 1:6 to w końcu nie 1:1 i nie ma łatwo! Są także za szerokie w pasie, ale bluza to zakrywa... Ogólnie rzeknę, że ... dobrze na nim leżą!

Właśnie sobie uzmysłowiłam, że ciągle prowadzę monolog samych narzekań... 
Nie może być inaczej :( Trochę zawodu mi sprawił ten Lalek...


Bluza... ooo i tu jest fajnie :) Bardzo mi się podoba rzep na szyi. Przykrywa i przytrzymuje kominiarkę. Prezentuje się ładnie. Bluza jest dobrze i solidnie uszyta!
Jeszcze taka ciekawostka - ten Lalek ma fajne "jabłko Adama" :)))) To ewenement w mojej kolekcji :)


Kolejny element ubioru - kamizelka kuloodporna! Po prostu BOMBA!

Chyba zaczynam pisać optymistycznie!


Jeśli zapniemy boczne rzepy niedbale, górne ramiączka podniosą się co ogólnie da nieciekawy efekt!


Ja Krystiana uszczupliłam, zapinając rzepy na maksymalną możliwość. Dzięki temu kamizelka dobrze na nim leży, a Lalek wygląda szczuplej, ma taką sexy sylwetkę :) Przy kamizelce był mały defekt. Pasek przytrzymujący nóż (to kolejne, dziwne rozwiązanie. Antyterrorysta z niezabezpieczonym nożem dyndającym pod brodą, toż to grozi śmiercią już nawet przy korzystaniu z WC. Lalek schyla się aby ściągnąć spodnie a nóż wchodzi jak w masło w jego klatę... Można tak bez końca wyliczać!) - był zerwany. Drobny zabieg igły z nicią przywrócił harmonię!

Kolejne zdjęcie:

Calutki dobrobyt...


Zakładamy różowe okulary i mówimy:
"Prawie jak Hot Toys!"


Bałam się tego momentu, gdy Krystian ściągnie okulary i kominiarkę, a tu np Mietek wyskakuje! Ale nie!
To jest Krystian! :)))
Co my tu mamy?

*Trzy rodzaje broni. Pistolet z kabury to fajna niespodzianka. Lufa jest większa od kabury i bardzo trudno się go do niej wkłada. Jednak trening czyni mistrza :)
*Dwie pary dodatkowych, wymiennych rąk. Czarne rękawiczki i ręce w naturalnej, neutralnej pozycji. Te ostatnie najbardziej mi się podobają u wszelakich Lalków :)
*Nóż...
*Okulary i kominiarkę...
* Hełm składający się z paska, wkładki wewnętrznej i zewnętrznej obudowy. Wszystko to trzeba sobie samemu złożyć, nie ma że boli!
* Dwa pojemniki z gazem... Żułtawy z napisem yellow i czerwonawy z napisem... yellow. Naklejki przyklejone na totalny odpierdol  "odwal się" :)
* Bukłak... Hmn ja mam podejrzenia, że to "piersiówka" z bimbrem, ale co ja tam wiem! Bukłak jako ekwipunek antyterrorysty? Człowiek uczy się całe życie!

Uwaga, będzie komunikat:


Krystian: "Przepraszam wszystkich za poprzedni wybryk mojego "strefowego" kolegi Ernesta. To jest podstępna Kanalia! Dałem się podejść jak głupi! To się już więcej nie powtórzy! Jestem w "Strefie" na zaproszenie Krzyśka. Obaj utworzymy tutaj specjalny oddział jednostki antyterrorystycznej, aby wprowadzić do "Strefy" więcej bezpieczeństwa i spokoju. Będziemy współpracować z innymi jednostkami i powiększać nasze grono. Przedstawiam Wam kolegę Mirka..."



Krystian: "Mirek będzie reprezentował "GROM" !"



Mirek: "Zgadza się! W chwili obecnej się zbroję! Wkrótce będzie moja prezentacja!"

----------------------------------------------
[... Właśnie pracuję nad reprezentantem jednostki "GROM", później już będę mogła skupić się na mundurach polskich żołnierzy...]

Wracając do Krystiana. Lalek ten na bardzo błękitne oczęta. To takie trochę nienaturalne, ale trudno. Muszę się przyzwyczaić.
Pozwolę sobie na malutki spam zdjęciowy, prezentując Krystiana w różnych pozach:







Nie mogę się doczekać wiosennych sesji w plenerze! To dopiero będzie radocha :) Póki co wpadłam na pomysł, aby zrobić małą sesyjkę w pewnej piwnicy... Ostatnio jednak, czego bym się nie tknęła, to spierniczę! No i na "dzień dobry" po wciśnięciu kontaktu strzeliła żarówka... Powstały aż trzy foty :)) Zrobione w mroku :) Jakimś cudem zdjęcia są mega wyraźne! Natomiast do wykonania zwykłej sesji obecnie potrzeba mnóstwo oświetlenia :) Chyba będę trzaskać od dzisiaj zdjęcia w nocy :)
Nie wspomnę nawet, że jestem parę złotych za nową żarówkę w plecy! Hehe!

Zdjęcia Krystiana z tajnej akcji:


Krystian: "Nigdy nie bójcie się ciemności! Musicie być dzielni i śmiało kroczyć przed siebie! Założę się, że jest przede mną kolejny schodek... Cholera, że też mi latarki do ekwipunku nie dorzucili!"



Krystian: "Taaa był schodek... Leciałem jak szmata, już mnie kolana nie bolą!"



Krystian: "Ohoho... wymacałem jakieś drzwi. Wchodzę! Raz kozie śmierć!"

--------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że Krystian dobrze się bawi... Niestety z braku latarki nie poszłam za nim. To jest jednak twardziel - szczerze w niego wierzę! Na pewno nic mu nie jest i wróci przed kolacją!

----------------------------------------------------------------

Pomimo wielu minusów rekomenduję tego Lalka! Ma konkretne dodatki, ogólnie prezentuje się wyśmienicie! Warto go przygarnąć do siebie!

Pozdrawiam!!!


czwartek, 23 stycznia 2014

"SPECIAL FORCES FIGURE" - Nowy lokator Strefy :)

Wczoraj przybył do mnie taki ciekawy Jegomość, którego wyczekiwałam dłuuuugo, ale w końcu jest już w "Strefie".
Ostatnio mam ciągle problemy z Lalkami. Ja je chcę, oni chcą do mnie, ale rzeczywistość płata figle i błahostki powodują, że coś staje na przeszkodzie i co najgorsze, nie mogę temu zaradzić! 
Nie będę zresztą rozpamiętywać, szukam jakiegoś Szamana, co by złe duchy wygonił z mojego życia :) 
He he :) A kysz... Wy Zmory! Siooooo!

Wracając do tematu. "Strefa" zawsze wyglądała jak Poligon! Wszędzie żołnierze, broń, glany, granaty, bukłaki etc. Obecnie zaczyna jednak zmieniać się w Akademię Policyjną :) Więc moi Lalkowie sportowcy czy aktorzy - brutalnie giną w tłumie! Ewidentnie zaczynam gromadzić jakieś oddziały jednostek specjalnych. Pracuję nad "mundurem" agenta  jednej z wojskowo-rządowych jednostek sił specjalnych (już prawie kończę i w końcu zabieram się za mundur polskiego żołnierza), oczywiście także POLSKICH! A co! 
To będzie "custom" z cyklu: "moje widzimisię" :)  Nie podaję nazwy, bo jeszcze ów Lalek czyta kontrakty i negocjuje warunki umowy, nie zdecydował czy to będzie GROM albo ABW czy inne cuś...
Dlatego nie dziwota, że sprowadzam do siebie Lalkowych Kolesi z podobnych bajek :)

Wybrałam jednego z najpopularniejszych Lalków z serii: "Special Forces Figure". Wariantów tego Lalka/Figurki jest kilka, lecz prawie wszędzie czytam, że jest preferowany, lubiany i popularny!

Nie przedłużam, oto Krystian!


Krystian jest tu dopiero od kilku godzin, ale bardzo chętnie zgodził się na sesję zdjęciową, co mnie niezwykle ucieszyło :)

30 punktów artykulacji jak wiadomo jest niezwykłym atutem. Sesja, to czysta przyjemność!
Oto przykłady...





Tył...


Na początku poświęćmy uwagę dodatkom i szczegółom garderoby...



Eibhlin: "Krystian pokażmy wszystkim Twój ciekawy hełm składający się z trzech różnych części!"

Krystian: "Eeee... Raczej nie. Nie będę się rozbierał!"

Eibhlin: "Przepraszam Cię bardzo, już o tym dyskutowaliśmy. Przecież sam chciałeś się zaprezentować, więc nie rozumiem Twojej postawy.."


Krystian: "Zimno mi, śnieg spadł i mi zimno... Powiedziałem, bez rozbierania!"

Eibhlin: "Zimno Ci? Przecież jesteśmy w domu, nie na dworze! O co Ci chodzi? Natychmiast zdejmuj hełm, bo dostaniesz z liścia!"

[... Czasem muszę być brutalna i stanowcza, bo inaczej dawno bym tu przepadła w Strefie!!...]


Krystian: "Dobra nie wkurzaj się już ściągam i pokazuję co mam na dyńce! Tylko mi tu głosu na mnie nie podnoś Kobieto!!!!"


Krystian: "O! Proszę... Hełm składa się z paska, wewnętrznej części przytrzymującej ów pasek i oczywiście zewnętrzna powłoka. Okularów przeciwsłonecznych niestety już nie mogę ściągnąć, bo jako Agent Specjalny nie mogę zostać przecież rozpoznany! Chyba rozumiesz, to by było niebezpieczne i..."

Eibhlin: "NATYCHMIAST ŚCIĄGAJ TE OKULARY I KOMINIARKĘ!"


Krystian: "Kobieto uspokój się, już ściągam, tylko wyluzuj!"

Eibhlin: "Ty czekaj, czekaj, czekaj! Ja Cię znam! Ty nie jesteś Krystian!"


Ernest: "No nie jestem, nie jestem i co mi zrobisz! Jak to tak wyskakujesz z jego prezentacją, a ja to co? Gdzie jest szczegółowy wpis o mnie? Co? A ten Facet pięć minut w "Strefie" i sesja, foty, prezentacja. Bla bla bla!"

Eibhlin: "Ernest wpis o Tobie będzie bardzo szczegółowy. Wszystko w swoim czasie! Aura pogodowa uniemożliwia pokazanie chociażby na zdjęciach, jakim jesteś wyjątkowym Lalkiem! Ukazanie wszystkich Twoich zalet i wad wymaga sporej pracy i zaangażowania, a brakuje mi trochę czasu wolnego. Za co przepraszam! Nie jesteś jedynym mieszkańcem "Strefy", który czeka na prezentację tutaj na blogu! Dlatego najpierw zaproponowałam Ci, abyś został "twarzą blogu" i widniejesz od jakiegoś czasu na bannerze głównym. Bądź trochę wyrozumiały i przede wszystkim gościnny! Nowy kolega też zasługuje na uznanie!"

Ernest: "Ja wszystko rozumiem, ale każdy ma swoje miejsce w szeregu! Ja tu rządzę Kobieto! Się nie znasz na rzeczy, tyle Ci powiem! Ja żądam, ja chcę! Dobra teraz odpuszczam, ale trzymam Cię za słowo! Moja prezentacja ma być ekstra i nie każ mi długo czekać! Oki?"


Eibhlin: "Ty... Ernest... A tak na marginesie, to gdzie do cholery jest Krystian? I dlaczego masz na sobie jego kostium? Hę...?"

Ernest: "Co? Krystian? Ach tak... Opowiadał nam, że lubi czytać komiksy, to chłopaki mu pokazali Twoją szafkę z toną komiksów. Eibhlin Ty to taki sfiksowany nerd jednak jesteś! Bez obrazy! "Dylana Doga" czytasz? Bosh... No, a jego ciuchy... Powiedziałem mu, że już dawno nie zaglądałaś do swojej komiksolandii, więc pewnie pełno tam pajęczyn i zaoferowałem się, że mu tych ciuchów popilnuję...co by się nie ubrudziły!"

Eibhlin: "Doprawdy? Tak niezobowiązująco? Ty?"

Ernest: "Taaa... Bo ja taki dobry kolega jestem! He he!"

Eibhlin: "Erneście poszukaj Krystiana i oddaj mu wszystkie jego rzeczy, zrobisz to dla mnie? Proszę!"

Ernest: "Kobieto... On jest tutaj krótko, próbuje się zaadoptować z otoczeniem, niech się Chłop zrelaksuje przy tych komiksach, zapomni o trudach podróży, dajmy mu wolność i swobodę. Jak go spotkam, to oczywiście, że mu wszystko oddam! Za kogo Ty mnie masz?"

Eibhlin: "Może masz i rację. Zbyt emocjonalnie do wszystkiego podchodzę! Dobrej nocy Erneście Ci życzę!"

Ernest: "Papatki i zaparz sobie podwójną melisę przed snem, bo ciężko z Tobą wytrzymać! Narka! I wyluzuj, bo smęcisz niemożliwie! Nowi Lalkowie się Ciebie wystraszą jak nie popracujesz trochę nad sobą! 
Buźka Maleńka, słodkich snów!"

--------------------------------------------------

Czasem przyłapuję się na tym, że ulegam zbyt pochopnie moim Lalkom, ale nic już na to nie poradzę! 
Kocham ich bezgranicznie :)))

Przepraszam za false start! Gdy tylko Krystian wykaże chęć i oswoi się z nowym otoczeniem, ponownie będzie tutaj jego prezentacja, tym razem ta jak najbardziej właściwa!
Ernest także zostanie solidnie przedstawiony. Prawdą jednak jest to, że zdjęcia nawet wykonane przy świetle dziennym, wychodzą tragicznie, a w przypadku takich wyjątkowych Lalek, nie ma taryfy ulgowej i trzeba wszystko zrobić prawie idealnie!

Życzę wszystkiego dobrego!
Narka ;)


------------------------------------------------------------

Gdzieś w czeluściach "Strefy"...


Krystian: "Uhahanunooo pochmosyy... uhhhhh ratchunkuuuuuu!"



środa, 22 stycznia 2014

Dzisiaj "NIELALKOWY" post!!!!

Bardzo przepraszam, ale nie będę pisać o Lalkach...

Dzisiaj bowiem jest dla mnie bardzo ważny dzień i po prostu muszę zostawić tutaj jakiś wpis w tym temacie!

22 stycznia 2000 roku przyszło na świat przecudowne szczenię rodzaju męskiego!
Mój kochany Hektorek!!


Zatem to Stworzenie obchodzi dzisiaj swoje 14 urodziny!!!!!!

Pomimo iż urodził się w styczniu, do naszej rodziny wtargnął niespodziewanie w marcu 2000 roku, jako malusi, przesłodziusi "osesek" :)
Pewnego dnia, mój Tata spotkał na ulicy jakiegoś faceta niosącego kosz z sześcioma szczeniakami, wszyscy go zaczepiali, bo pieski były takie słodkie, Tata zawsze chciał mieć psa, więc zapytał: "Będzie Pan je sprzedawał?" A facet wystrzelił: "Nie jadę je gdzieś potopić!" Masakra! Tata narobił takiego hałasu, tak mu nagadał, że jest idiotą, że powinien je porozdawać ludziom, a nie zabijać!!! Tata miał zawsze siłę przebicia i stała się fajna rzecz. Natychmiast pojawiło się mnóstwo ludzi w około i każdy psiak z tego kosza znalazł swój dom!!! W czasie tego zamieszania, jedyny szczeniak o czarnej sierści, skakał z tego koszyka na ręce Taty, co przesądziło o tym, że marzenie Taty się spełniło. Bo Maluch trafił go prosto w serce i Tato wypalił: "No a tego to ja sobie biorę"!

No i życie mojej rodziny już nigdy nie było takie same :) Bo pies wprowadził większą radość, spokój coś niesamowitego! 

:)

(Jakość zdjęć nie rzuca na kolana, wówczas jeszcze cyfrówki nie wchodziły w grę :) Więc posiłkować się będę skanami zdjęć wyjętych z albumów!)


Był taki malutki, bezbronny. Zasypiał co 5 minut, gdzie popadło. Potrafił już jednak oczarować "człowieków" do tego stopnia, że każdy był absolutnie pochłonięty jego życiem, nigdy nie był sam, zawsze ktoś pilnował, gdzie "toto" poszło, co robi, czy śpi na kocyku.

Mama na początku nie była zachwycona takim obrotem sprawy, ale szybko zmieniła nastawienie. Dzisiaj przyznaje, że nie wyobraża sobie życia bez tego Kłapciaka buszującego po domu! Często nosiła go na rękach, pokazując mu wszystkie kwiatki, książki z biblioteczki...


Hektor (miłośnik kanap i łózek oraz foteli i dobrego jedzenia) - dość szybko przybierał na wadze i rósł...
Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że hodujemy wielgachnego psiaka! 

Szybko się okazało, że to pies z charakterem jak przystało na zodiakalnego Wodnika!



Po dwóch miesiącach znikł różowiusi brzuszek i niebieskie oczęta :) A gładziutko ułożona sierść się..."rozcapierzyła" i Hektor został jakąś kudłatą poczwarką :)


I tak był kochany, śliczny, uroczy, grzeczny... eee nie, grzeczny nie był!

Znalazłam w albumie taką sesyjkę zdjęciową z 27 sierpnia 2000 roku. Miał już 7 miesięcy i prezentował się znowu inaczej:



Wówczas jego dewizą życiową było hasło:
"Baw się ze mną, bo jestem fajny i wiem o tym!"

I tak mu zostało do dzisiaj! Wariuje, bawi się, zaczepia, kocha wszystkich ludzi!!!! 
Chociaż czasami zdarza się, że łapie chandrę, bo niestety wiek już ma swój :(
Wtedy trzeba poświęcić mu więcej czasu! 

Ostatnio mu pokazywałam zdjęcia z dzieciństwa, podumał i poszedł sobie :)
To chyba oznacza, że nie przywiązuje wagi do stanu ciała, lecz ducha :)
To dobrze!


W kwietniu idziemy do weterynarza na szczepienia, ( o przepraszam, tego człowieka, to Hektor nie lubi :)!!!)
- znowu usłyszę: "Mój Boże ile ten pies już ma lat, a taki rozbrykany!"

14 lat... mam nadzieję, że będzie mi towarzyszył jeszcze bardzo długo! Bo to cudowny zwierzak, wspaniały Przyjaciel! 


Dziękuję za uwagę! 
Musiałam się nim pochwalić na łamach tego blogu!

Miłego dnia życzę!