***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SUTTON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SUTTON. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 marca 2014

"ODA DO GORGONA!"

...

Sutton: "Hmn... Dzień Kobiet trwa u mnie od momentu, kiedy pierwszy raz ujrzałem Ją! Kobietę nad kobietami! Moją piękność... Moją Kaśkę !"


(Zdjęcie bez pytania, bezczelnie skopiowane od Zbieraczki Dziwaczki !!! Czekam na jakieś sankcje karne na maila - które przyjmę z pokorą! Hehe :) - Eibhlin!!)

Sutton: "Niestety nasza miłość należy do tych trudnych... Wokół mojej (!) Kasi, kręci się ten zadufany w sobie Pajac! Gorgon Deuce... Tfu! Jak ja go nienawidzę! Gnida jedna, z wężami zamiast włosów... Dziwak... Kasia mi mówiła, że zwyczajnie go toleruje. Nic więcej... Oczywiście ufam jej bezgranicznie! Dlaczego miałaby mieć przede mną tajemnice? Kolejna przeszkoda, to dzieląca nas odległość! Nikt mi nie uwierzy - jak ja za nią tęsknie! Chciałbym jednak zaznaczyć, że NIC nie jest w stanie stanąć na przeszkodzie prawdziwej miłości! W tajemnicy przed Eibhlin... wyruszyłem kilka dni temu w podróż do mej ukochanej! Chciałem jej zrobić niespodziankę! I udało mi się!!"


Sutton: "Do krainy Zbieraczki Dziwaczki dotarłem późnym wieczorem! Kasia wyglądała bajecznie! Jak zawsze! Jaki byłem szczęśliwy! Spotkaliśmy się w ogrodzie i niezauważeni przez nikogo (... chociaż zdawało mi się, że między krzakami coś się poruszyło i wyrywało zielone węże z głowy, ale panował już mrok, mogłem ulec jakiemuś złudzeniu, gra świateł i te sprawy. Wiecie co mam na myśli !!). Zapytałem moją uroczą Towarzyszkę, dokąd mam ją porwać! Bo wiem, że nie należy Kobietom nic narzucać, niech czują się naszymi Paniami! Niech dzierżą ster, niech czują się wolne! Kasia wyznała mi, że chciałby wybrać się do kina... Ot zwyczajnie. Więc bez chwili zwlekania udaliśmy się do kina na jakąś komedię romantyczną. Niestety nie pamiętam o czym był ten film, ponieważ pochłaniałem obraz uśmiechniętej Kaśki swoimi oczami! Nigdy nie zapomnę tych chwil... Kasia chyba też! Później spacerowaliśmy bardzo długo. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym... Kasia cudownie się uśmiechała..."


Sutton: "... I nagle znalazła się w mych ramionach! Czułym pocałunkom nie było końca! W oddali coś zajadle syczało... Stwierdziliśmy, że chyba burczy nam w brzuchach, więc zaprosiłem Kasię na ucztę do pobliskiej knajpki! Kasia jednak uparła się, abyśmy wrócili do jej domu, a ona przygotuje nam pyszne kanapki! Oj tak, pyszniejszych nie jadłem! Przy okazji muszę powiedzieć Eibhlin, aby porozmawiała ze Zbieraczką Dziwaczką o tym dziwnym syczeniu w jej domu i okolicy! Coś ciągle syczało i syczało... Hmn... To może być poważna sprawa. Nie wiem, jakaś awaria hydrauliczna? Heh! Oczywiście po kolacji zajęliśmy się wyłącznie sobą... Ale szczegółów nie zdradzę!!!!!!!!"


Sutton: "Będę jednak mało dyskretny! Ale jest się czym chwalić, więc co w tym złego? A więc następnego dnia, do późnego południa nie wychodziliśmy z łóż... eeee z domu! Wieczorem Kasia i ja poszliśmy jednak do ekskluzywnej restauracji na kolację przy świecach. Było obłędnie! Niezwykle romantycznie! Przy świecach i pięknej balladzie wyznałem Kasi swoje uczucia! To były cudowne dwa dni!"

Sutton: "Hmn... były... Musiałem niestety nazajutrz wracać do Strefy! Wiem, że ten głupek Gorgon - w "dniu kobiet" wyskoczy do Kasi z jakimś tanim bukietem... Phi! Nie będę zazdrosny... (nieprawda, szlag mnie trafia!) Wiem także to, że moja miłość do Kasi jest niezwykle silna i co najważniejsze - wzajemna! Mogę teraz góry przenosić! A ty Gorgon... udław się wymoczku jeden!"

-------------------------------------

Sutton: "Korzystając z okazji, w imieniu wszystkich Lalków ze "Strefy" składamy Wam nasze Kobietki (te plastikowe i normalne!!!) wszystkiego co najlepsze w dniu Waszego święta! Żyjcie nam 100 lat! Ja już znikam, bo szykujemy przyjęcie z niespodzianką dla naszej uroczej Eibhlin! CMOK!"


czwartek, 16 stycznia 2014

SUTTON - "My Scene" - dedykacja dla Zbieraczki Dziwaczki :)

Jeszcze przed świętami Bożonarodzeniowymi - trafił do mych rąk Lalek z serii "My Scene".
Wg mnie najprzystojniejszy z całej serii "scenek" :)
Sutton...


I ów Lalek usłyszał z moich ust słowa, które zachwyciłyby pewnie niejednego Faceta z krwi i kości... 
Wyrwało mi się coś w stylu: "Oooo Matko! Jaki on duży!"
Nie miałam bladego pojęcia, że Lale "My Scene" są wielkości ponad 30 cm!!!!!
Pozytywny szok :)
Mój Sutton trafił do mnie jako używany, ale bardzo (!!!) zadbany Lalek! Dziewczynka, która bawiła się Suttonem od nowości, dbała o jego gadżety i ubranka. Dlatego szczęśliwie posiadam go z całym ekwipunkiem. Jedynym minusem jest to, że poprzednia właścicielka nieco "wyrobiła" jego stawy, ale dramatu nie ma! Buciki też trochę się zdarły, trudno! Bywa!

Tak Lalek wyglądał pewnie w pudełku:


(Fotki: google.com )

A tak wygląda mój Sutton:



Sutton to "kolo" lubiący muzykę. Mój Sutton dodatkowo akcentuje to ubiorem :)
Prawa nogawka podwinięta jak u prawdziwego rappera! Ma się ten "stajl"! A co!

Gadżety, które posiada to:
* pudełko na przybory do malowania, rysowania etc.
* dwie tubki farby, pędzel, ołówek
* szmatka do "gumowania/wycierania"
* podkładka do tworzenia dzieł
* zegarek na rękę
* nieśmiertelnik
* okulary słoneczne

Artykulacja Sutton'a także zachwyca. Jest w pełni zadowalająca podczas wykonywania sesji :)




Krótka notatka o bohaterze dzisiejszego wpisu:


-----------------------------------------------------------------

No i własnie...
Cały dzisiejszy wpis jest dedykowany Zbieraczce Dziwaczce i Jej Lalkom, a w szczególności "profilowej" Kaśce "My Scene", która całkowicie skradła serce Sutton'a! I teraz mam trochę z nim kłopot, bo zamiast zająć się pilnymi sprawami, on "zawiesza się" na blogu Zbieraczki i robi maślane oczy... 
W ogóle stracił apetyt, jest humorzasty i ciągle "odpływa"...


-------------------------------------------------

Ehh... przeczuwam większe problemy!!!!!