***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ERNEST. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ERNEST. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lutego 2022

STREFA - WYBORY 2022

 Ada rozmawia z kimś na "chacie"...



Ada: "Stary mówię Ci, zwycięstwo mam w garści... Tam może jedna osoba negatywnie coś na mnie pisze w komentarzach, ale zrobi się jakąś akcję z hejtem, szczyptę fałszu, zakropi propagandą i Sówka odleci..."


Ada: "Ile roboty mnie czeka! Sprzątanie, odkurzanie, trzepanie dywanów... No i czystki personalne. Zobacz wystrój tego pokoju... Wieśniackie plakaty... Dobra, może faktycznie Tobie by się podobały, ale ja tu coś natychmiast zmienię!"


Ada: "Tak, tak w koszu trzymają broń... Żołnierze Strefy będą pod moją całkowitą kontrolą, tak jak Ci obiecałam, nie wychylą się, będą cicho!"


Ada: "Kur... Stary obiecałam Ci to, to co nie wierzysz mi na słowo? Zawiodłam Cię kiedyś? Nic się nie bój, będę miała całą armię i arsenał Strefy pod ręką! Co się tak krzywisz? Mam Ci to dać na piśmie i wysłać do Kr... Ciii, czekaj ktoś tu lejzie!"


Ada: "Czego?"

Asadollah: "Jestem szefem sztabu wyborczego Ernesta... Nie masz prawa korzystać z tego lokalu! Nie wchodź nam w drogę, najlepiej wycofaj się z kandydowania! Ernest ma swoich sponsorów, moi wujkowie z Qataru nie będą żałować hajsu! Ernest zostanie ponownie Królem Strefy!"


Ada: "Słuchaj no arabska Kucypało ... Zgłoś się do mojego sztabu, nie będę z Tobą o niczym gadać. Za mną stoją Chiny i cała Azja... Katarem mnie nie strasz! I już teraz szukaj sobie nowy dom, bo po wyborach w pierwszej kolejności polecisz stąd jak szmata! Se bedziesz nucił 'widziałem orła cień'..."


Asadollah: "Chcesz wojny? Będziesz ją miała!"


Ada: "Zejdź na ziemię, ja już wygrałam te wybory! Zmykaj stąd! Siooooo..."


Ada: "Na czym to skończyliśmy? Aha..."

Ada wróciła do rozmowy ze swoim znajomym, ale jej wzrok był nieobecny...
Snuła plany...

Wybory oficjalnie się rozpoczęły.
W najbliższych dniach poznany wszystkich kandydatów, ich sztaby i programy wyborcze.
Potem ruszy ankieta i liczenie głosów...

😎

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

UPDATE: 25.02.2022

Orzeczenie Ady:

"Zrywam absolutne stosunki i kontakty z PUTLEREM, po wczorajszym akcie przemocy z jego strony.
Nigdy więcej nie będę się z nim kontaktowała!
Przepraszam swoich Wyborców...
Liczę dalej na Wasze głosy!
A jak spotkam tego tyrana na swojej drodze..."


- Wasza Adzia


sobota, 18 kwietnia 2020

DRUGIE ORĘDZIE ERNESTA DO NARODU LALKOWEGO!

UWAGA, UWAGA!
KRÓL ZNÓW DO WAS
PRZEMAWIA!


Ernest: "Drogie Lalki i Lalkowie... Znowu do Was przemawiam! Albowiem dzisiaj jest wielki dzień! Święto! WIELKANOC!!! Musimy dzisiaj poświęcić koszyczki z pokarmem... Pomalować jajeczka... Upiec mazurki... "


Laurel: "(Myśli!) O Matko Mattelowa... To się nie dzieje! Ja nie wytrzymam z tym Pajacem razem na jednej półce!"


Ernest: "My w STREFIE dzisiaj będziemy hucznie obchodzić to święto! Mamy nawet przygotowany koszyczek..."

Laurel: "(Myśli!) Wstyd na całe lalkośrodowisko!"

NAGLE...


Nathan: "Ernest czekaj, czekaj... stop, stop!"

Ernest: "Czego do cholery? Jak śmiesz, ja tu Orędzie..."


Nathan: "Psi psi psi psi psi psi..... Psi psi psi... Psi psi psi psi!"

Ernest: "Ahaaaaaa.... Tydzień temu????"


Ernest: "Koniec Orędzia ROZEJŚĆ SIĘ!"

Nathan: "To wezmę ten koszyczek i odniosę do magazynu..."

...


wtorek, 31 marca 2020

ORĘDZIE ERNESTA DO NARODU LALKOWEGO!

UWAGA!
PROSZĘ WSTAĆ....
KRÓL ERNEST PRZEMAWIA!


Ernest: "Drogie Lalki i Lalkowie... Nadeszły dziwne czasy! Nie lękajcie się... Król jest z Wami w tych trudnych chwilach! Specjalnie dla Was... wróciłem z kilkuletnich wakacji."


Ernest: "Możecie usiąść!"


Ernest: "Wybaczcie mi, że robię audiencję w publicznej toalecie, ale remontuję swoją rezydencję... a tutaj jest ostatnio wyjątkowo cicho i spokojnie!"


Ernest: "Pamiętajcie, że to nie my mamy problem z koronawirusem, tylko nasi mięsiści, samozwańczy "właściciele"... I niestety musimy o nich się zatroszczyć, bo zobaczcie do czego te wyrośnięte oszołomy dopuścili! To skandal! A jednak... są nam potrzebni! Żywi! Ubierają nas, kąpią, sprowadzają nam nowych towarzyszy i tak dalej... Nam się nie opłaca ich stracić... Musimy zatem trochę działać! Spadajcie nagminnie z półek i turlajcie się w najbardziej zakurzone miejsca, żeby potem natychmiast ręce myli! Brudźcie się na potęgę, babrajcie się w czym popadnie! Ketchup, majonez, olej z pierwszego tłoczenia, sok z aronii... im więcej mają kontakt z wodą i mydłem, tym lepiej dla ich zdrowia! Podczas sesji zdjęciowej róbcie wszystko, podkreślam... WSZYSTKO (!!!), żeby ją przedłużyć. Przewracajcie się, blokujcie stawy łokciowo-kolanowe... Niech się Wami zajmują godzinami, niech się bawią to im się z domu nie będzie chciało wychodzić! Trudno... zezwalajcie na każde molestowanie... KAŻDE! Musimy się poświęcić!"


Ernest: "Pozbądźcie się wszelakich wyrzutów sumienia! To nie nasza wina, że niemal wszyscy... chociaż pewnie wszyscy... POCHODZIMY Z CHIN! Trudno, stało się. Miejcie zawsze wszystko pod kontrolą i stoicki spokój tak jak ja! Kolejna ważna metoda... Rzekłbym najważniejsza! Podsuwajcie im alkohol! Alkohol w dużych ilościach. W sytuacjach stresowych, te nasze ciapowate Giganty lubią pić alkohol! Niech się porządnie narąbią czym popadnie! Będą spali mocno, a co za tym idzie... Zostaną w domach! Im więcej alkoholu, tym lepiej..."


Asadollah: "Więcej alkoholu Szef sobie życzy?"


Ernest: "Ktoś Ty za jeden do jasnej Anielci?"


Asadollah: "No ja... nowy jestem w Strefie..."

Ernest: ??????


Asadollah: "Sprowadziłem też brata do Polski... Mogę tu zostać?"

Ernest: ?????!!!!!!!!!


Ernest: "Nowy? A ja nic nie wiem?"


Asadollah: "To co szefie? Mogę tu zostać????"

Ernest: "Tak! Spadaj stąd już..."


Ernest: "Niebywałe... Człowiek na wakacje pojedzie, a tu mu ktoś się do chałupy wprowadza! Koniec świata!" 


"Ty młody... ten alkohol mi oddaj! Ale to już!"


Asadollah: "Przepraszam Szefie..."


Ernest: "Na czym to ja... Aha! Uważajcie na to co jedzą te Wasze wyrośnięte wielkoludy! To ma być przede wszystkim żywność hermetycznie zamknięta! Zademonstruję Wam przykład... Niech mi ktoś ciastka w pudełku przyniesie!"


Satanael: "Proszszszszę...!"

Ernest: "Aaaaaaa!!!"


Ernest: "A Ty to kto? Co jest? Nie znam Cię!"

Satanael: "Jesssstem Sssssatanael... Jesssstem Demonem..."


Satanael: "Jesssstem w Sssstrefie od lipcsssa zeszszszszłego roku..."

Ernest: "Ja cie pie&^%%$e..."


Ernest: "Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie...."


Ernest: "KONIEC AUDIENCJI... ROZEJŚĆ SIĘ!"

-----------------------------

Przekażcie swoim lalkom, że... ICH Król... Ernest I Wielki... jak zwykle panuje nad sytuacją... i że nie muszą się niczego obawiać... jeśli będą się stosować do jego wytycznych!

No...

A ja życzę Wam wszystkim smacznej kawusi, takiej uśmiechniętej!


Dużo zdrówka i spokoju Kochani!
Cierpliwości i pomimo wszystko radosnych chwil!

- Eibhlin

---------------------------------------

Dziękuję wszystkim serdecznie za to, że musiałam poszerzyć boczny pasek na tym blogu, ponieważ licznik odwiedzin znacznie się powiększył!

Kocham, doceniam, dziękuję!


------------------------------------------------

Z ostatniej chwili:


Nathan: "Stary nie uwierzysz co znalazłem! Twoja wieloletnia kochanka, Desiree się odnalazła! Okazuje się, że uciekła od Ciebie z Tadeuszem do Dziwaczkowa! Czyż to nie wspaniała wiadomość? Żyje, jest szczęśliwa... Super!"

Ernest: "Ta zła kobieta mi serce złamała! Co za cios... Z Tadeuszem... Ja zwariuję...."

*****

Pozdrawiam wszystkich!

piątek, 12 czerwca 2015

FOTOSTORY # 21


"SEN ERNESTA..."


Przepraszam... Będzie brutalnie, nieprzyzwoicie, erotycznie, wulgarnie...
Nie mamy przecież wpływu na nasze sny...

Ernest w porze popołudniowej.


Ernest: "Nudy... Wysłałem wszystkich do lasu szukać i zbierać jagody... Ja to naprawdę rządzę!"


Ernest: "Ktoś by tu musiał posprzątać! Syf, kiła i mogiła cholera jasna! Co tu ta pajęczyna robi?"


Ernest: "Zdrzemnę się... Jestem taki zmęczony!"

Ernest bardzo szybko zapada w głęboki sen...


Ernest: "Jak przyjemnie... Jak mięciusio! Jak ładnie pachnie..."

Nagle...


Ernest: "Oooo Laurel... Ja....?"


Sleepek: "Czy ja wyglądam jak Laurel? Jestem Sleepek z Potwornej Strefy. To świat równoległy do tej Strefy... Coś się tak do mnie przyssał? A w ogóle oddawaj mi moją pajęczynę!"


Ernest: "Proszę, proszę! Weź ją sobie Szmaciana Kukiełko i więcej jej nie gub w mojej Strefie ok?"


Sleepek: "Dlaczego mnie wyzywasz od szmat złodzieju jeden!"

Ernest: "Nie obrażaj się no! Jesteś w moim śnie, musiałem zjeść coś bardzo niestrawnego, że mam takie schizy podczas snu! Hah... Pogadajmy sobie śmieszny ludziku z bawełny! Jestem ciekawy..."


Sleepek: "ZAMILCZ! TERAZ CIĘ UDUSIMY!"

Ernest: "Udusimy? To ile was tu jest?"


Mistrz Sztruks: "Giń Poczwaro!"

Flanelek: "Nie jesteśmy Szmatami! Zapamiętaj to sobie!"

Ernest: "Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!"


Sleepek: "Mocniej! Prawie się udusił!"

Ernest: "Ratunku! Ludzie! Ratunku!"


Ninjacloth: "Dość chłopaki! Wracać natychmiast do naszego wymiaru!"

Ernest spada z kanapy...


Ernest: "Auuuuuuuuććććć!"


Ernest: "O Boże! Jaki koszmar! Uff... Już po wszystkim!"


Ernest: "Dobrze, że to był tylko sen..."


Pająk: "TY ŚWINIO W PRĄŻKI! ZNISZCZYŁEŚ NAM PAJĘCZYNKĘ!"


Ernest: "Aaaaaa! Ratunku! Dzikie stado pająków mnie atakuje!"


Ninjacloth: "Na moje oko Przyjacielu, masz przerąbane! Pająki takich rozmiarów muszą być śmiertelnie groźne! Ale żeby się ich pozbyć, wystarczy wypowiedzieć: "Hokus-pokus, czary-mary, wszystkie pająki wracają do pieczary!"


Ernest: "Zniknęły..."

Ninjacloth: "Mówiłem, że zaklęcie działa! Ernest siadaj, musimy porozmawiać!"


Ernest: "Najpierw goła Laurel, potem wściekłe kukiełki, a następnie stado tarantul... Ja chcę do Eibhlin!"

Ninjacloth: "Wyluzuj! W snach nigdy się nie dzieje tak jak chcemy. Eibhlin się tutaj nie pojawi!"


Ernest: "Coś mnie smera po głowie..."

Ninjacloth: "Nie odwracaj się!!!!"

Ernest: "Się boję!"

Ninjacloth: "Chodź Cię przytulę!"


Ninjacloth: "Słuchaj Stary... Masz sporo problemów. Pomogę Ci je rozwiązać! Musisz zmienić swoje leniwe życie! Jesteś jak gruby, leniwy, stary KNUR! Na czele tej Twojej Watahy Strefowej! Nic nie robisz! Twoje stado nie jest bezpieczne! Wstyd! Strefa na to nie zasługuje! Musimy temu zaradzić! Masz być Liderem! Silnym, stanowczym, sprawiedliwym, mądrym... A pamiętasz Twoje początki tutaj? Przypomnę Ci!"

Wspomnienie z pierwszego dnia pobytu Ernesta w Strefie...


Ernest: "Ja Was tu urządzę! Co rano mam mieć dobre śniadanko na stole, kilka Pań będzie mi tu sprzątać, naleśniki smażyć i mnie dopieszczać! Sam sobie wybieram, która dzisiaj ze mną śpi! Wszyscy oddają mi wypłatę.... itd. itp.etc"

Powrót do snu...

Ninjacloth: "Dobra, zgoda... Taki byłeś zanim Ci powiedziano, że w Strefie nie ma Kobiet!!!"

Ernest: "Już będę grzeczny!"


Ninjacloth: "Dobry Chłopczyk! Musisz być grzeczny, Szmaciaków jest dużo więcej! Jak się nie poprawisz... Wrócimy, udusimy Cię podczas snu, albo... No! To obudź się teraz..."

Ernest się budzi....


Denzel: "Masz przepiękne oczy..."

Laurel: "Ohoho... Budzi się nasz Casanova!"



Ernest: "Co się tu tak przy mnie bzdryngolicie do siebie?"

Laurel: "A co Ty się tu tak przy nas śliniłeś do tej pluszowej świni?"



Denzel: "Idę Kochanie po szampana, truskawki i bitą śmietanę... A Ty proszę przekonaj Ernesta, aby poszedł sobie na spacer!"

Laurel: "Oczywiście Misiaczku!"



Laurel: "Słyszałeś? Będziesz koleżeński i się stąd wyniesiesz?"

Ernest: "Laurel... Albo Eibhlin jest faktycznie kompletnie nie ogarnięta w temacie Lalek Barbie, albo masz Lafiryndo przez swoją nieuwagę ubraną bluzkę na lewą stronę! Stawiam na to drugie!"



Laurel: "O cholera! Mam nadzieję, że Denzel tego nie zauważył...!!!"

Ernest: "Ty Wiedźmo!"



Laurel: "A tak między nami Ernest... Znowu jakaś laseczka Cię opuściła i zwiała do Dziwaczkowa co? DZIWNEEEEEEE toooooooooo... Jak jej było? Nikki ? Nikola? Nicole?"

Ernest: "Co Ty mi tu za streaptease odwalasz! Nie życzę sobie!"



Laurel: "To się odwróć Zboczeńcu jeden!"

Ernest: "O Matkoooo! Mam przewidzenia!"



Laurel: "Przewidzenia! Phi... Widzę jak na mnie patrzysz! Wiem, że jestem śliczna i seksowna, ale umówmy się Stary... NIE MASZ U MNIE ŻADNYCH SZANS! Zapamiętaj to sobie i oszczędź nam na przyszłość takich sytuacji! Ok?"

Ernest: "To... to... to straszne! Widzę... widzę Cię!"

Ninjacloth: "Ale Ona mnie nie widzi ha ha ha!"



Ernest: "Co ja teraz pocznę?"


Laurel: "Heh musisz się nauczyć z tym żyć! Nie dla psa kiełbasa! Przykro mi! Musisz sobie znaleźć porządną dziewczynę..."

Ernest: "Porządek, porządek... On mówił, że trzeba... Może jak go posłucham to... zniknie!"

Laurel: "?????"



Ernest: "Wypierdzielaj mi stąd Ty Zdziro! Ja faktycznie robię tu porządek!"

Laurel: "Ej no!"



Laurel: "Pożałujesz tego! Pożałujesz wszystkiego!"

Ernest: "STREFO właśnie się przebudziłem! Pan i Władca powraca po latach letargu!"

Laurel: "Ty Lunatyku! Wszystko powiem Eibhlin!"

Ernest: "A s***********j!!!"

Chwilę później!


Ernest: "Aby coś naprawić, trzeba najpierw coś zepsuć!"

Kwadrans potem!



Ernest: "Ja tu rządzę! I ja tu urządzę wszystko po swojemu! I już zawsze tak będzie!!!"



Ernest: "A pierwsza rzecz jaką zrobię, to będzie wyjazd do Krakowa w tę niedzielę! Tak! Pojadę, zabiorę kilku chłopaków i zobaczę jak to jest w wielkim świecie! Amen!"


FIN