***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KEN BMR1959. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KEN BMR1959. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2022

KEN - BMR 1959 # 3

 RUDY


Rudy zawsze, odkąd tylko go zobaczyłam - powalił mnie na kolana.
Naprawdę fajny lalek!
Ruda grzywa, piegi, to wspaniałe MTM ciałko, dla kogoś kto uwielbia w lalkach artykulację dopiętą na ostatni guzik. Cudowna pozowalność do zdjęć.
Twarz również nietuzinkowa!
Lalek przyciąga spojrzenie, mnóstwo jego zdjęć widuję u kolekcjonerów.
Dlatego postanowiłam i go przygarnąć do Strefy.

Ilustracja z pudełka:


Pudełko na buty:
 😁


Pierwszy rzut oka i wszystko względnie ok.
Bluza nieco pobrudzona na białym rękawie (nie da się usunąć...)
Wielka czarna kropa niewidoczna na zdjęciach. Ciuchy bardzo, bardzo vintage, więc nie będą używane.


Włosy bardzo skołtunione, "nadruk" twarzy niezbyt idealny.
Przyznam jednak, że jako zwolenniczka męskich lalek - nie chcę za bardzo narzekać!
Biorę go do serca takim jaki jest!

Ale... to mocowanie główki do pudełka:


No tu poszło trochę przekleństw w eter...
Ken jest tak idealnie przymocowany do pudełka gumkami itd.
Czy naprawdę trzeba głowy tymi plastikowymi "tentegesami" przytwierdzać do kartonu?
Bez tego lalka doświadczy wstrząsu mózgu czy co?
No Mattelu proszę Cię!

😡

Po kąpieli i myciu włosów, zaczęłam je pieczołowicie układać, bo przy rootowaniu zrobili naprawdę super robotę!
Fryzurka Rudego to mistrzostwo świata!
Układałam te loczki z dziką pasją!
Super zabawa!





Tadaaammmm:


Przefajnisty kolo!
Cieszy oko tą swoją rudą burzą loków.
Polecam z całego serca.

W następnym poście będzie o Blądasku, który zbiera różne recenzje...
Na Youtube widziałam bardzo krytyczne...
Rozumiem, każdy ma prawo do własnych opinii.
Ja jestem na tak, Blondynek z serii: Barbie Looks jest w mojej ocenie śliczny!
Dłubaniny Lalkowe mi machały jego zdjęciami przed oczami non-stop i zachorowałam na niego.
Winę więc zrzucam z całą premedytacją na Marzenkę 💖
(Kusicielka jedna!)


Sesja w parku:
(16.09.2025)




Pozdrawiam!

-------------------------------

OGŁOSZENIE PARAFIALNE:

Oto BLOGSPOT:


Sypie się jak jasna cholera!

Niezliczone bugy, błędy, usterki itd.
Nie wiem czy to działanie celowe, ale dziwię się, że widzę coraz więcej skarg, a i sama borykam się z problemami w "układzie" czy pisząc posty!
Ich "Help Center" to kpina... Nawet nie odpisują, bo w sumie wszystko tu jest trochę archaiczne...

Jestem pombardowana komentarzami z kilku dziwnych kont, w komentarzach dodających jakieś podejrzane linki.

Usuwanie ich, nie przynosi efektów, oznaczanie ich jako spam - działało dopóki się wycwanili i kopiują polskie komentarze. Upatrzyli sobie szczególnie to co pisze BESU !!!
Poważnie hahahaha 
Kopiują jej komentarz i dzięki temu nie trafia on do spamu!
Zaiste, godny uwagi zabieg i jaka przebiegłość!

(Źródło: GETAJOBWEIRDOOOOO!!!)



Natomiast każdy komentarz KAMELII natychmiast wpada do spamu!
Jakim cudem się pytam???

Dlatego zostałam zmuszona po prawie 9 latach prowadzenia tego blogu o...

WŁĄCZENIE MODEROWANIA KOMENTARZY!

O zgrozo! Komuna jak nic! Ale dla poprawy estetyki warto wprowadzić taką zmianę!

I proszę nie myśleć, że to zacna ADA WONG wprowadziła taką... ekhm, ekhm... cenzurę!

Dziękuję za uwagę...

Pozdrawiam !


poniedziałek, 31 października 2022

KEN - BMR 1959 # 2

 


Pierwszego Kena z tej serii kupiłam z dwa lata temu (jak ten czas leci!)
Relacja: TUTAJ
Wówczas wybrałam zielono-włosego 😁

I cena była przystępna i sam lalek idealny do Strefy. 

Obiecałam sobie, że dwóch kolejnych też kiedyś przygarnę i udało się.

Ilustrowane pudełko na buty... przybyło do Strefy!


BLADY (Tak mi się jakoś wymyśliło na jego przezwisko!) - jest naprawdę przepięknym lalkiem. 
Chyba najbardziej podoba mi się z calutkiej serii Panów BMR 1959... 
Aczkolwiek oni wszyscy w mojej skromnej ocenie są wyjątkowi i cudni zarazem.


Natomiast jego strój... jest bardzo vintage... te klapeczki, nereczka...

😁



Fajna fryzurka, kształt twarzy, super ciałko z mega artykulacją.
Trzeba czegoś więcej?

U mnie Blady dostał nowe ciuszki i buty.
Jego obecny image wygląda nieco inaczej niż ten z poniższych zdjęć, przyznam się do tego, że lubię tych Panów moich ubierać i przebierać, więc ostateczny wygląd się ciągle kształtuje!

😎



Ławeczkę nabyłam za 9,99 zł w pewnym sklepie typu: "wszystko po 4 złote" 😉


Odpowiednio podniszczyłam ją i przemalowałam. 
Jest trochę za mała dla chłopaków, ale moje dziewczyny już lepiej się na niej prezentują!
CLEMENTINE uwielbia na niej dumać... nad losami tego świata itd.


W następnym poście opiszę RUDEGO z serii BMR 1959


Nie będzie to obszerna relacja czy tam recenzja, bo nie są to jakieś nowości i chyba każdy lalkolub zna tę serię 😉

Ściskam Kochani!

Życzę Wam zwariowanego HALLOWEEN

👻💀👹👽👹💀👻


UPDATE: Sesja w parku:






środa, 9 września 2020

KEN - BMR 1959 # 1

 KEN BMR 1959

Jak tylko tego Kena zobaczyłam, wiedziałam, że to kwestia czasu i będę go miała w Strefie! Nie ma takich słów, które w pełni opiszą jaki to cudowny TWÓR z firmy Mattel! Powiem więcej - oni go stworzyli specjalnie dla Strefy! Toż to chodząca Awangarda! Kontrowersja, perwersja! Ileż on stwarza możliwości! Co za potencjał! Ile zwariowanych rzeczy z nim można wykombinować! Ileż on może lalek obrażać, poniżać, dołować! Co to się będzie działo! Wszystko przed nami!

"Barbie/Ken BMR 1959" jest to już znana seria lalek. Nie muszę więc nic tłumaczyć, ale chętnie przedstawię tu kilka fotografii i jakieś "suche" fakty 😄

Po pierwsze - kupujecie lalkę, dostajecie karton na buty!

😁😁😁


Z piękną ilustracją na froncie pudełka!


Z tyłu natomiast jest sporo informacji, nawet w naszym pięknym języku polskim!


Otwieramy pudełko z duszą na ramieniu, czy przypadkiem w środku nie ma jakichś znoszonych sandałów! Ale nie! W środku jest tak:


A pod śliczną bibułką ON!


Boski lalek, stojak, okularki, oraz certyfikat z tyłu kartonika, do którego Ken jest przymocowany (milionem) malusińkimi zszywaczami!


Ken jest ubrany w stylu magicznych lat 90tych! Ma za dużą kurtkę koloru niebieskiego, która jest pięknie uszyta! Gdy ją delikatnie ściągniemy, zobaczymy, że lalek ma foliowe ochraniacze na ramionach!
(Jak słodko! Mattel przypina ciuszki zszywaczami, dziurawiąc ubranka, ale na plastikowe rączunie daje foliowe woreczki! No jak słodko!)


Ken ma też fajnie uszyte ogrodniczki i opiętą koszulkę na ciałku, bez rękawów. Pomarańczowe buty na wysokiej koturnie to trochę wg mnie "bieda", ale ja jestem przyzwyczajona do tego, że męscy lalkowe mają badziewnie odlany plastikowy gniot na stopach... I dobrze, że w ogóle coś mają, to co będę marudzić! Poza tym koturna jest "pusta" pod spodem, co jest skandaliczne, aczkolwiek wcale nie dziwi...
😆
Męskie ciałko "Made To Move" jest genialne! I to jest rekompensata! Mój lalek będzie sobie fikał, a fikał na fociszkach 😜

No to sesyjka:




Ot taka Strefowa Ścianka...
(Jak ktoś chce, aby jego nazwa bloga wylądowała na tej "ściance", proszę o tym wspomnieć w komentarzu!)

Tutaj wersja: "Bad Boy"...


Dobra...
Ode mnie to wszystko na dzisiaj. Jestem bardzo ciekawa co o nim sądzicie? Jak Wam się podoba calutka seria tych "Barbie/Ken BMR 1959"?

Ściskam serdecznie!!!

---------------------------------------

Tymczasem w Strefie...


Rudolf Adaśko Jr: "Stara, styropianowa ściana jako tło? Co ja jestem? Zwykły Ken? Litości! Od dziś ja sobie będę tło wybierał do sesji zdjęciowych! Nykiel się wytnie i będzie Glamour!"


Rudolf: "Ty Lala co tam tak kimasz, wstań pogadamy, sprawę mam! Nowy tu jestem, oprowadź mnie!"


Clementine: "Nowy? To tak jak ja... Jestem tu od paru tygodni... Tutaj mało kto chodzi, poszukaj inne lalki po zachodniej stronie Strefy. Muszę cię ostrzec, że rezydują tam sami wariaci. Idziesz tam na własne ryzyko..."

Rudolf: "A spoko... Fajne masz sneakersy... Są tu jakieś markowe sklepy czy co?"

Clementine: "................"


Rudolf: "Ty Lala, ale ty masz mięciusie włoski! No proszę cię... Zdradź mi co to za odżywkę stosujesz! No gadaj mi tu..."

Clementine: "Sama wytwarzam swoje kosmetyki z naturalnych składników..."

Rudolf: "No miodzio kochana, to ja teraz idę się wysiusiać, a potem tu wpadnę po trochę tej odżywki! No to bajoooooooo!"

Regał wyżej...


Rudolf: "Dziunia spoko była, ale kolor włosów miała wypłowiały! Fuj! Ale jej odżywkę muszę wypróbować! Ojej... ale śmieszne, małe Mniszki! Szczać mi się chce! Tyle godzin siedziałem w tym pudle! Nie bójta się dziatwo...Wujcio was umyje... Siiiiiiiiiiiii... Siiii.... Siiiiiiiiiiii!"


Rudolf: "Czekajta tylko węża ujarzmię ha ha ha ha ha..."

Jakiś czas potem po zachodniej stronie Strefy!


Laurel: "Heja przystojniaku! Zgubiłeś się?"

Rudolf: "Hola cukiereczku, nie podrywaj mnie! Ty w ogóle mnie nie ruszasz Skarbie, że się tak wyrażę! Okay..."

Laurel: "A nie, nie! Jasne, rozumiem, myślałam, że się zaprzyjaźnimy, poplotkujemy? Pospacerujemy? Ot po prostu..."


Rudolf: "Oj ty Dzika Cielęcinko, ty chcesz być Rudolfinową Psiapsiółą? Tak od razu na żywca! No to masz plusa ode mnie na początek, no spoczko!"


Rudolf: "Masz tu dużo kumpli co? Zapoznasz mnie z nimi! Jest tu jakiś Klub Nocny? Załatw wejściówki na dzisiejszy wieczór! Dwa słodkie Karmelki się dzisiaj wyrwą na szaleńczą przygodę! To super, że cię poznałem! A... Jak ty się nazywasz? Sorry, bo nie dosłyszałem... Albo walić to i tak zapomnę!"

Laurel: "A... eee... yyy... Nazywam się Laurel..."


Rudolf: "A i najważniejsze! Powiedź mi Lauro, kto tu jest zarządcą? Bo ja mam milion spraw do niego. Szukam apartamentu, siłowni, sauny... z kim tu trzeba to obgadać? 

Laurel: "Za tobą, na lewo jest biuro Ernesta, on tu rządzi...

Rudolf: "Dziękówa Lindo! Jesteś przesłodka! Ciao!"

Biuro Ernesta tak parę minut później...


Rudolf: "Siema ludziska!!! Mam sprawę!"

Strefa Secret Service: "Był pan umówiony?"


Rudolf: "BYŁEM!"

SSS 1: "Ale... Jak to?"


SSS 2: "Proszę natychmiast opuścić ten lokal!"

Rudolf: "NIE!!!!"


Rudolf: "Ty to Ernest tak? Mordeczko jakiś ty piękny! Potarmosiłbym ci..."

SSS 2: "Dość! Wychodzimy!"


Ernest: "Ałaaa moje udo!"

Rudolf: "Ty Czekoladka nie dotykaj mnie, bo cię pozwę! Gwałcisz moje prawa! To skandal!"


Rudolf: "Słuchaj Rumcajsiku, wywal no te dwie Niunie za drzwi, to pogadamy sobie jak prawdziwi mężczyźni! Podobno tu rządzisz! Ja mam swoje wymagania i potrzeby! Zostanę tu w Strefie, ale musisz wziąć na siebie moje utrzymanie... Zresztą dogadamy sie!"

Ernest: "Dogadamy sie... ?????"


Rudolf: "Gdy tylko cię zobaczyłem Misiaczku, wiedziałem, że jesteś super facet! Lidia dobrze zrobiła, że mnie do ciebie skierowała! Dawaj dziuba! Cmoook! Miodzio! Jak ty pachniesz ty dzikusie jeden!"

Ruda: "Ernest? Co się tutaj wyprawia? Co to ma znaczyć?

[ACH, BO WY NIE WIECIE, ALE ERNEST JEST OD KILKU MIESIĘCY W POWAŻNYM ZWIĄZKU Z RUDĄ... Przyp.Red.]

5 minut później...


Ernest: "Żabciu, ale ja naprawdę nie mam bladego pojęcia kto to był?!! I nie znam żadnej Lidii! Przysięgam kochanie..."

Ruda: "Nie... Dotykaj... Mnie!!! Zrozumiano!"


Ernest: "Słoneczko i proszę oddaj mi tę koronę, bo bez niej się ciut kompromituję przed podwładnymi... Co? Słyszysz mnie? Serduszko...???"

Gdzie indziej w tym samym czasie...


Rudolf: "Co??? Siedzisz tutaj w tym pudełku od kwietnia 2019 roku?"

MTM Barbie: "Eghhhh hhhhnnn bbb nnnnyyy!!!!"


Rudolf: "Co? Ja mam cię wypuścić? Porąbało cię Idiotko? Czy ty czytałaś relacje i komentarze na swój temat? Jesteś tak cholernie brzydka, że brak słów! Masz jakiś kropkowany makijaż i szmina ci wychodzi poza kąciki ust! Feee, fuj! Nikt cię nie lubi, tylko twoje ciało przydaje się na przeszczep! Jesteś zakałą dla całej naszej boskiej serii "Made To Move"! Na twoim miejscu bym doczłapał do palnika w kuchni i się rzucił w ogień! Nie patrz na mnie, nie mów do mnie, nie przyznawaj się, że ci poświęciłem chwilę mojego cennego czasu! Ty poczwaro! I nie dziękuj za uświadomienie i radę od serca! Skacz w ogień! Strefa też cię nie chce, skoro tyle tu jesteś i w pudle cię trzymają! Obniżysz nam tylko poziom! Idź w stronę światła!!!!! Idę stąd! Ciao!"

Gdzieś potem...


Rudolf: "Łysy z irokezem... Ja zadam ci zagadkę, a jak nie odpowiesz poprawnie, twoje buty są moje!"

Irek: "Jasne hehehehehe! Dawaj!"


Rudolf: "Ojciec i syn jadą samochodem. Nagle ulegają wypadkowi. Ojciec ginie na miejscu, syn trafia do szpitala. Podchodzi do niego chirurg i mówi: "O nie, nie mogę tego pacjenta operować! To jest mój syn!" Pytanie brzmi... Jak to możliwe?!"

Irek: "Wiem, wiem, to proste! Chirurgiem jest Matka pacjenta!"


Rudolf: "... ależ skąd! Głupi jesteś czy co?! Chirurgiem jest drugi Ojciec chłopca, bo jego rodzice to dwaj homoseksualni mężczyźni, którzy go adoptowali jak był małym niemowlęciem, deportowanym z Kambodży! Rzecz się w Holandii działa! Trudno, ale ... PRZEGRAŁEŚ BUTY!"

Irek: "Łooo no tak! Oczywiście wygrałeś, zakład to zakład! Znasz jeszcze jakieś zagadki? Fajnie się z tobą gra Rudolf!!"

Pół godziny później!


Rudolf: "Miałaś rację, stado imbecyli! Fajnie tu! Zostaję! Obczaj moje sneakersy! Wygrałem je poprzez zakład! Uczciwie!"


Clementine: "Idź sobie teraz owiń wokół palca Eibhlin... Jesteśmy jej własnością... Tak jakby... Jeśli wiesz co mam na myśli... Zażądaj od niej czego dusza zapragnie! Nowe ciuszki itd. Ona musi cię wysłuchać... A potem tu wróć po odżywkę..."


Rudolf: "No ba! Dobrze kombinujesz! Nowe ciuchy to jest to!"

I tak też się stało!
Rudolf otrzymał nowe majty...


...spodnie... i czeka na nową bluzę!
(Nie wiadomo z kim się założył o zegarek?!)


Później tego samego dnia...


Rudolf: "Clementine? Clem? Gdzie jesteś? I co tu tak śmierdzi nieludzko?"


Mietek: "Szefie... Szefie... Szef podaruje mi 50 groszy co?"

Rudolf: "Spieprzaj Dziadu ode mnie, fuj! Nie zbliżaj się do mnie! Gdzie jest ta dziewczyna z zielonymi włosami? Co jej zrobiłeś?"


Mietek: "20 groszy Szefie i Mieciu sobie pójdzie! No pić mi się chce!"

Rudolf: "ODEJDŹ ODE MNIE MENELU JEDEN TY..."


Rudolf: "Idę poszukać tej Clementine! Nie odpuszczę jej tej odżywki! Może jakieś kremy na noc też robi! Może ma katalog z Avon'u... Czemu jej nie zapytałem? Może ma dostęp do recept? Musi być tu aptekarką czy coś w tym rodzaju! Skombinuje mi Estrogen w tabletkach! Mam tyle Testosteronu, że muszę ten cholerny Estrogen garściami łykać, żeby zbić ten nadmiar męskości... Gdzie ta krowa poszła..."

*****