WHITNEY HOUSTON
Ponad miesiąc temu pisałam że obawiam się, że będą trudności z kupieniem lalki Whitney. Pamiętam problemy związane min. z lalką Aaliyah.
Tymczasem chociażby na Allegro, lalka Whitney była już dostępna w sprzedaży jeszcze przed jej premierą! W dość dużych ilościach. Dla mnie to był absolutny szok! Plus oczywiście szok cenowy, ale z tym się już pogodziłam!
Żyje się raz i trzeba spełniać marzenia!
10 sierpnia Whitney Houston przybyła do Strefy!
Lalka Whitney dobrze się sprzedaje w Polsce, to dane z dnia dzisiejszego:
(allegro.pl)
Kilka dni temu widziałam na Facebooku, że lalka Whit wysprzedała się całkowicie z Amazon i z Mattel... A w niektórych sklepach ograniczono ilość sztuk, które można kupić. Ludzie kupowali po kilka lalek, aby tworzyć własne wersje Whitney, no i oczywiście po to, aby jedną zostawić sobie w pudełku...
(facebook.com)
Mam już moją Whitney, więc nie śledzę tego tematu. Byłoby ciekawie, gdyby faktycznie na świecie wyprzedała się całkowicie, natomiast ciągle byłaby dostępna w Polsce 😁
Co by nie powiedzieć, jest to więc wielki sukces firmy Mattel!
💖💖💖💖
A co ja sądzę o lalce Whitney?
Jest MEGA!
Zanim zacznę cokolwiek pisać, nie może tu zabraknąć tej piosenki:
Youtube kanał: Whitney Houston
Kocham ten teledysk 💖 Miałam wtedy 6 lat 😁
Jest przesiąknięty magią lat 80tych...
I bardzo zabawny 😉
Jestem przeszczęśliwa, że mogę dzisiaj pisać ten post!
Że udało mi się zdobyć Whitney Houston 💖
Gdy tylko paczka z lalką dotarła do mych rąk, po odpakowaniu pudełka z lalką zrobiłam coś, co niemal każdy fan Whitney zrobił i opublikował na grupach facebookowych, związanych z Whitney, a mianowicie selfie z pudełkiem przytulonym do policzka 😊
I skakałam z radości jak dziecko, trzymając pudełko z lalką Whit!
A gdy potem właśnie przeglądałam grupy fanowskie Whit - śmiałam się w duchu, że inni zrobili tak samo! To była ogromna dawka radości!!!!!
Jedna dziewczyna przed odpakowaniem lalki, ciągle mówiąc: "Oh my God She's here!" Z taką fajną manierą spryskała się perfumami Whitney 😂😂😂
Ale po kolei...
To chyba moja pierwsza lalka w kolekcji, która była pancernie zapakowana w gruby, oryginalny karton:
Podejrzewam, że moja Whit to nr 9633, ale może się mylę?
Tak jak ją zapakowano w Indonezji, tak dopiero ja ją odpakowałam w Polsce 😊
Bardzo ciężko otwierało się ten karton, dobrze to skleili!
Po otwarciu kartonu wyciągnęłam w końcu pudełko z Whitney, które jeszcze było zawinięte w biały papier...
Potem odwaliłam numer ze skakaniem, śmiechem i przytulaniem pudełka...
Ale w końcu zrobiłam chaotyczne zdjęcia 😁
Emocje sięgały zenitu!
Coś pięknego!
Wyciąganie Whitney z pudełka zajęło mi prawie pół godziny!
Główka była przypięta 3 zszywkami do plastikowego przymocowania!!!
Masakra jakaś!!!!
Nie mam pojęcia po co taki zabieg, skoro i tak cała lalka miała mnóstwo zabezpieczeń i umocowań!
Kolczyki także posiadały plastikowe zabezpieczenie, jeden kolczyk był skrzywiony, musiałam go naprawić...
No ale, gdy ją wyswobodziłam z pudełka...
Wszystko mnie w niej zachwyca.
Chyba bardziej patrzę na nią okiem fanki niż kolekcjonerki lalek...
Wydaje mi się bardzo podobna do Whit, podoba mi się stylizacja z teledysku do "I Wanna Dance With Somebody". Oczywiście wolałabym, aby była to stylizacja do teledysku: "I'm Your Baby Tonight", ale wolę się cieszyć tym co jest dostępne, niż wybrzydzać!
Twarz w stylu Barbie jest wg mnie bardzo podobna:
Tymczasem czytam opinie, że to w ogóle nie jest Whitney...
Że powinna być bardziej podobna, realniejsza...
To głównie mówią osoby nie znające się na lalkach Barbie itd.
Idealnie odwzorowana Whitney w tej skali to byłby koszt zdecydowanie większy!
Zero trzeba by dopisać do ceny końcowej.
Kolejne negatywne komentarze dotyczą też stroju Whitney...
Że za taką cenę, powinien być lepiej wykonany...
To nigdy się praktycznie nie dzieje jeśli chodzi o kolekcjonerskie lalki...
Trzeba też pamiętać, że wysoka cena to też "podatek" który płacimy za markę "Whitney Houston"!
Takie są realia. Lalka byłaby zdecydowanie droższa z bardziej pracochłonnym strojem...
Ja osobiście nie widzę tragedii, sukienka, buty, kolczyki i pierścionek to wg mnie 1:1 z teledysku!
Identyczny fason, kolory, buty, makijaż, pierścionek czy ta cudna burza loków!!!
Plus dla mnie to frajda, bo teraz mogę ją stylizować po swojemu!
I tak zamierzam zrobić.
Rozumiem też, że każdy ma prawo do swojej opinii 😉
Jako lalkolub, mogę ciut ponarzekać na fakt, że ciałko nie ma artykulacji made to move...
I albo będę nad tym ubolewać, albo je zamienię na takie z lepszą artykulacją...
Chyba po tylu latach oczekiwania na oryginalną lalkę Whitney Houston - nie chcę marudzić, wolę się cieszyć i ewentualnie poprawiać to co mi nie pasuje 😊
Jest jedna rzecz, która mnie zastanawia, mianowicie łydki Whitney (te lalkowe oczywiście 😁).
Posiadają jakby podkolanówki cieliste...
Nie sądzę, aby Whitney miała takie w teledysku???
Dziwnie to wygląda...
Butki namiętnie spadają ze stópek...
I to jedyne "narzekanie" i minusy z mojej strony ok?! 😎
Whitney została oczywiście gorąco przywitana w Strefie!
Ada Wong ustanowiła dzień 10 sierpnia - jako dzień: "STREFOWEJ WHITNEY"
💖💖💖💖
Whitney zaśpiewała kilka swoich piosenek:
(Tracklistę układała Eibhlin 😎)
"Eternal Love" 💘
"A Song For You" 💖
"This Day"
(Jak ja kocham ten wykon! Widziałam go w tv w 1995 roku!)
💖💖💖💖
A tutaj na bis.... Po 10 minutowych brawach 😁
"My Heart Is Calling" 💖
Whitney podobała się "scena"...
I dobrze, bo jak to w Strefie bywa, wieść o Jej przybyciu spadła na nas jak grom z jasnego niebo, ale udało się coś... zaaranżować w pośpiechu 😂😂😂
Strefa podarowała Whitney motor, ale nie tam byle motor, jeno najprawdziwszy Harley Davidson...
Był niebieski, więc trzeba było szybko przemalować na czerwono!
Teraz będzie idealny do sesji zdjęciowej 😁
Po koncercie było afterparty...
Zdjęcia na ściance, autografy i takie tam...
Zdjęć tego dnia wykonano więcej, bo każdy chciał stanąć do fotki z Whitney!
Wszystkich po prostu nie da się tutaj opublikować, ale jeszcze jedno musi się pojawić!
WHITNEY & EIBHLIN:
💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖
Później Whitney stwierdziła, że jest zmęczona podróżą i koncertem, no i pragnie się udać na spoczynek do swojego apartamentu...
I tu zgrzytnęło potwornie, bo nikt w Strefie nie pomyślał o przygotowaniu pokoju dla tak wielkiej Gwiazdy...
Na szybko się wywaliło inne lalki (musiały się zmieścić na innej półce, gdzie i tak był ścisk jak jasna cholera!) z jednej półki, którą w całości zaprojektuje się pod Whitney Houston...
Oh well...
😂😂😂😂😂😂
Ten post zostanie wkrótce uzupełniony ciekawostkami związanymi z Whitney, więc:
C.D.N





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz