Bez niespodzianek - dzisiaj trzeba przybliżyć wszystkim Ryśka :)
Jest konflikt na linii Rysiek - Krzysiek...
Przeczuwam problemy w najbliższej przyszłości, mam nadzieję że nad tym wszystkim zapanuję :)
Dobra... O Ryśku było trochę wczoraj głośno, dzisiaj przedstawiam konkretne fakty. Otóż seria Action Man ciągle mnie pozytywnie zaskakuje. Posiadam kilka sztuk tych Figurek i każda ma jakieś konkretne cechy przypadające na rok produkcji, wygląd twarzy, artykulacji ciała, tworzywa użytego do wykonania kończyn, raz mamy gumowe kończyny, raz plastik - wiadomo, przez lata powstało mnóstwo Ludzików i nie są identyczne na szczęście. Figurki z wczesnych lat 90tych posiadały gumowe kończyny, których artykulacja jest porównywalna z kończynami co poniektórych lalek Barbie, późniejsze wersje, to plastikowe ciałko wzbogacone w więcej punktów artykulacji... To jest wiedza ogólna. Przyznam się jednak, że Rysiek rozwalił mój poukładany actionmenowy światopogląd...
Jest z 1993 roku a posiada te ciałko już bardziej złożone pod względem artykulacji, rodzaj jego główki sugerowałby nawet, że jego ciałko powinno być gumowe i koniec kropka :) ... A tu klops! Jest plastikowe i nawet chyba mało używane, solidnie trzyma się w stawach, trzeszcząc niemiłosiernie :D Rysiek stracił sporo włosów, również niespotykanych pod względem zazwyczaj stosowanych kolorów włosów u Action Manów (czarne, ciemny brąz), bo jego były akurat jasno brązowe :)
Pewnie powyrywał je sobie sam z głowy, bo to choleryk jest straszny!
Tak Ryszard wyglądał w oryginalnym opakowaniu:
*ACTION MAN WITH EAGLE EYES*
(Foto nielegalnie i bezczelnie skopiowałam z angielskiego e-bay'a!!!)
Piżamka jest więc także oryginalnym dodatkiem, trafi do magicznego pudełka, z rzeczami potrzebnymi acz niekoniecznie używanymi... (A szkoda, taka śliczniutka jest, z hologramem i w ogóle! Hehehe..)
Tyle się nagadałam, napisałam, że znowu zapominam o najważniejszym!!
Oczy Ryszarda prawdę Ci powiedzą!!!
Rysiek ma z tyłu głowy taki "cypelek" do przesuwania gałek ocznych... (Heh jakby już wczoraj nikt tego faktu nie odnotował ;) !!!) Dobra przyznam się, aż darłam się z zachwytu, gdy to zobaczyłam! To była największa niespodzianka! Znając trochę historię figurek 12 calowych, czy to G.I.Joe czy właśnie Action Man - wiedziałam, że w latach 60-70tych powstawały ludziki z takim rozwiązaniem, ale nie sądziłam, że w latach 90tych była także jakaś seria z tym samym wynalazkiem!
Tutaj kolejne nielegalne foto Dżentelmenów (ale jakby co jest adres źródła! he he), którzy byli pionierami w dziedzinie wnikliwej obserwacji:
O właśnie Rysiek coś do mnie mówi...
10 minut później... Sytuacja chyba opanowana???
No i poszedł sobie.... Ale z pewnością pojawi się znowu tym na blogu. Przeczuwam, że to będzie barwna postać. Oj bardzo barwna... :D