***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPOTKANIE LALKOWE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPOTKANIE LALKOWE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

Siódme i Ósme Spotkanie Lalkowe - Kraków 2016

W październiku i listopadzie odbyły się dwa spotkania lalkowo-strefowe.

16 października spotkałam się z Manhamaną oraz Mad Telepath w naszej starej, poczciwej Izbie Piwniczanej :)



Było bardzo fajnie! 
Szczególnie, gdy wyjęłam Ireczka z plecaka...
Ten lament! Płacz, szloch... Eeee nie, nie płakałam!
Zewnętrznie nie, ale wewnętrznie śmiech połączony z wyciem i żalem typu:
"Why meeeeeeeeee!" 
:)




To śliczne dziecię lalkowe przybyło z pięknego świata Mad Telepath & Company
Tak delikatny, tak kruchy, że chyba trzymałam go w rękach kilka chwil :)
Mam respect przed takimi lalciami :)


Powyżej testosteron na stole :)

W końcu przekazałam wtedy Juniora i Seniora Manhamanie :)
Senior wyłowił stare kości...
(Pomysł by: Mad!)
Oj śmiechłam na ten widok, śmiechłam!



Klinika Lalek nie tylko leczy, ale także robi zapasy ketchupu na zimę!


Tu więcej słodkości!



Irek Świrek i tak się dobrze bawił tego dnia!


Ja niestety w trakcie spotkania otrzymałam bardzo smutną wiadomość przez telefon i dość szybko musiałam się pożegnać z dziewczynami!

Bardzo Wam dziękuję za tamte chwile!!!!

--------------------------------------------------------

Wczoraj natomiast spotkałam się tylko z Manhamaną :)
Było crazy, wesoło i przekazałyśmy sobie naszych zakładników!
Ireczek vs. Joker

:)

Na początku rzecz działa się także w naszej Izbie Piwniczanej, tylko z innego kąta sali!
Światło i monitornig nie zawsze tam docierają :)


Zdrowiutki, naprawiony na cacy (!!!) Irek, pięknie się do mnie uśmiechał!
Mordeczka moja kochana!

Mamunia tęskniła... jak jasna cholera!


Klinika kolejny raz uratowała mi życie :) Postawiła Irka na nogi! 
Mało tego, obdarowała mnie fajnymi prezentami!
(Nie mogę powiedzieć jakimi, bo o łapówkach się nie rozmawia!)

Dziękujęmy!!!!!!!!!

Dlatego też... nie protestowałam, gdy podopieczny Manhamany...
Wysiorpał mi cały kubek kawy, gdy Manhamana wyszła na chwilę odebrać telefon!

(Dochodzę do wnioski, że na następne spotkanie lalkowe nie powinnyśmy brać telefonów! Co Ty na to M????)


Potem udawał, że NIC się nie stało!


Mogłam też w końcu poznać jedną z największych Gwiazd Kliniki!
Boskiego Michaela Króla Jacksona!
Uścisnęłam dłoń Jacko!


Później wyruszyłyśmy w świat... 
Po drodze dołączyłyśmy przypadkiem do angielskiej grupy, starsza pani z drugiego piętra kamienicy zakrzyknęła do Anglika, który robił zdjęcie jej kamienicy coś w stylu:
"Co mam ci d***e też pokazać?" 
Co jeszcze? Aha, zgubiłyśmy się na Kazimierzu...
No i same takie tam przygody...
Co ja Was przy niedzieli będę zanudzać :)

Oczywiście było fantastycznie.
Może jeszcze spotkamy się w tym roku, bo mamy kolejny dziki, strefowy deal do zrealizowania.
A jeśli się nie uda, to na pewno spotkamy się już w nowym roku :)

Spokojnej niedzieli wszystkim!


czwartek, 14 lipca 2016

Szóste Spotkanie Strefowe - 10.07.2016 Kraków

14 czerwca 2015 roku miało miejsce pierwsze, historyczne spotkanie strefowe.
Wówczas to zawiązała się Unia Strefowa i trwa po dziś dzień!
(Nikt chyba nie planuje Zonexitu???)
Jakiż to był piękny rok spotkań... 
Łzy wzruszenia odbierają mi mowę, jak sobie niektóre rzeczy przypomnę :)

Natomiast w ostatnią niedzielę - miałam tę dziką przyjemność spotkać się z Manchamaną
(Jak to ona napisała u siebie na blogu? Spotkanie biznesowe? Serce mi pękło, myślałam, że się chce ze mną spotkać z tęsknoty! A tu taka materialistka! Trza by jakimś fochem zareagować co nie?)

TUTAJ pełna relacja w Klinice Lalek, z piękniejszymi fotkami :)

Ja tam na razie nie wchodzę, foch to foch!

A tutaj moja relacja:


Jako iż byłyśmy aż dwie, to i lalek jest aż tyle.
To ma sens! :)



Strefowa Elyta zamówiła pyszne ośmiorniczki.
Przeż byle czego jeść nie będziemy!


W zasadzie jednym z powodów naszego spotkania był zaplanowany ślub!
Wodzu miał pojąć za żonę Wdowę i w ten sposób wzmocnić więzy łączące Strefę Militarną ze Strefą Kliniczną. Negocjacje trwały zaciekle pomiędzy mną a Manhamaną (eee tam, parę sekund nam zajęło, aby obgadać taki niecny plan!).
Jednakże serce nie sługa i Ernest flirtował namiętnie z inną kobitą, piękną Kirellą-Zdzirellą.


Zresztą Piękność ta, była główną atrakcją spotkania! Od poranku do wieczora! Od Wawela do Botanicznego Ogrodu! O tak!
Nawet Aneta ze Strefy Kapuścianej zachwyca się niepowtarzalną urodą Kirelli!


Ehhh... Każdy chciał mieć zdjęcie z nowymi Dziewczynami Klinicznymi!


Bear Grylls natomiast zabujał się w innej Zdzirelli - mianowicie w Bogumisi Pani Żartuje!


(Ja z tego miejsca pragnę wystosować apel i prośbę na kolanach, do Magicznej Twórczyni Zdzirellów! Proszę mi dać nadzieję, na stworzenie Zdzirelli dla mojej Strefy! Już poluję na odpowiednie zwłoki do demakijażu! Zbieram piniądze! I potem wystosuję pismo do Ciebie! Zważ na me prosby o Pani! Celowo nie podaję namiarów, bo Cię wszyscy kojarzą - co by się kolejka po Zdzirelle nie wydłużyła! Się odezwę! Dziękuję za uwagę! I pamiętaj, że jestem Twoją największą Fanką i zawsze nią byłam!!... Eeee może już wystarczy? Przegięłam po pierwszym zdaniu!)

Gdzie to ja... aha!

Manhamana obdarowała mnie wielkim Żółwiem Ninją - Michelangelo!
Zresztą to mój ulubiony Żółwiol z tej kreskówki!
(Mentalnie jesteśmy z Mike'm podobni!)

A Mike od razu się dobierał do MOJEGO (!) pięknego Kapturka!


Historia Cerise wymaga osobnego posta!!! I będzie to coś w stylu: "Zbieraczka Męskich Lalek trafiła na unikatowy okaz Kapturka, wybierając z półki pudełko z lalką na "boom cyk, cyk byle jak" i rozwalając w ten sposób system!
W skrócie: "GUPI TO MA SZCZĘŚCIE!"

Tu pod spodem widać, że KLINICZNI są lekko Psychiczni i lubią się babrać w żelo-glutach!

Foch trwa!


O proszę! Kolejny dowód!
Niegrzeczne dziewczynki!




Bracia Adrienowie przez cały czas prowadzili poważne rozmowy o gospodarce, finansach, bankowości, oddziaływaniu dziury ozonowej i globalnym ociepleniu. Oraz takie tam...



Wcześniej wspomniałam o ślubie.
Dlatego na spotkaniu pojawił się Biskup Strefowy - Józef Pomidor, aby udzielić owego ślubu Wodzowi i Wdowie...


...zamiast ślubu udzielał hojnie błogosławieństw i odprawił ostatnie nabożeństwo!




Dodam iż ksiądz po mszy porzucił posługę kapłańską i uciekł do Strefy Klinicznej!

(Lalka w postaci golusieńkiej otrzymałam od Zbieraczki Dziwaczki i to ja popełniłam tę metamorfozę biskupią! Kasia by czegoś takiego nie zrobiła! To porządna Osóbka! Pozdrawiam!)

Nie lękajcie się...
Strefy mają NOWEGO Pasterza, który objawi się pewnie niebawem w Strefie Klinicznej. Jest młodszy, przystojniejszy i barwniej odziany!

Natomiast niedoszli małżonkowie, udawali że darzą się minimalnie jakimś uczuciem :)


Laurel czuła się momentami nieakceptowana przez koleżanki ze Strefy Klinicznej...
Na pewno ją obgadywały! Albo wręcz przeciwnie ;)


Laurel: "Jak wrócę do domu, to w końcu założę na siebie porządne, kobiece ciuszki, aby przyćmić te dwie Zdzirelle!"

Na giełdzie staroci, Manhamana zauważyła karton z malutkimi, plastikowymi etykietkami/wizytówkami! Jak się do nich doczepiłyśmy, to facet który je sprzedawał, w parę sekund zarobił na pół litra!!!!!!!!!!!!!
Ha ha ha :)

Dzięki czemu, fotostory będzie okraszane min. czymś takim:


Zaglądajcie na Strefę Kliniczną, bo będzie tam relacja z pięknej sesji min. z Ogrodu Botanicznego!
Kirella rządzi!


Dobra, koniec focha :)

Manhamanko - dziękuję za kolejny meet! 
Było świetnie, śmiesznie i na bogato!!!!

Wykończyłaś mnie absolutnie! Ale było warto!

-------------------------------------------------------------

W domu Laurel szybciutko zmieniła ymydż na kobieco-seksowny (musi częściej widywać się z klinicznymi Zdzirellkami, bo jej to służy!) i jak zwykle, zrobiła awanturę Ernestowi:


Laurel: "To karygodne, abyś reprezentował naszą Strefę na spotkaniach Ty Babiarzu-Erotomanie jeden! Musisz zawsze molestować dziewczyny, a potem wszędzie o tym piszą na innych blogach! Zero powagi! Wstyd mi za Ciebie!"

Ernest: "Daj mi spokój kobieto. Jestem zmęczony podróżami i mam milion rzeczy na głowie! Zresztą nie moja wina, piękne kobiety same do mnie lgną! Co ja mogę?"



Laurel: "Możesz zająć się nami, Twoimi strefowymi kobietkami, które zaczynają tutaj przybywać coraz liczniej! Zatroszcz się w końcu o swoje Niewiasty! Nic tutaj nie mamy. żadnych przyjemności, przywilejów! Tak nie może dłużej być!"

Ernest: "Nie denerwuj mnie kobieto, się staram jak mogę. Teraz mam ważniejszy problem niż Twoje narzekania. Nie wiem, gdzie dać te piękne kaktusiki, podarunek od Manhamany! O! I na tym się skupię! Koniec dyskusji!"



Ernest: "O żesz Ty Franco jedna! Aaaaaaaaaałłaaaaaaaaa!"

Laurel: "Wygląda na to, że jeden problem masz już z głowy! Pomogę Ci dalej rozwiązać Twoje problemy o mój Panie i Władco, tylko szepnij słówko!"

--------------------------------------------------------

Pozdrawiam!

środa, 6 kwietnia 2016

Piąte Spotkanie Strefowe - 03.04.2016 Kraków

To by była nowinka dnia, gdyby nie fakt, że o spotkaniu pisano już TUTAJ i nawet TU...
Ja dopełniam już tylko formalności i wrzucam kilka moich zdjęć, wykonanych telefonikiem :)
(Nokia 3310 - jakby kto pytał!)

No to lecim...

Ale się działo.... Jezusicku! Już na początku pierwszego spotkania ugadało się, że praktycznie wszystko co się dzieje w piwniczej izbie MC Rolanda zostaje w "rodzinie" i nic nie powinno wyjść poza ramy spotkania....

Ludziki i dobrze, że takie prawo i przepis nastał...
Bo byśta tego wariactwa nie przeżyli!
Wierzcie mi na słowo!

Zdjęcia jednak mówią same za siebie i tutaj cenzury ni ma :)



Byłam pewna, że to zdjęcie pięknych Wolverine'ów wyszło idealnie...


Powtarzam... Byłam pewna... :P



Na zdjęciu powyżej, moja cudowna ślicznotka, ulubienica Laurel ma jakby dłuższe włosy...
Siedząca obok niej Panna była ogólnie wyzywana od Potworów...
To niesprawiedliwe! Przy Laurel mało kto jest atrakcyjny...
(Alert: "Narcyzm w Strefie Militarnej sięga już zenitu"!)



Stolikowy kalejdoskop właśnie ruszył. Co sekundę położenie Lalek zmienia się diametralnie! Ludzkie oko nie nadąża!



Gracjany Mad Telepath nie siedzą na poboczu, bo nikt ich nie lubi... Nie, nie! Siedzą na uboczu jak na Elitę przystało, żeby przypadkiem nie upadły komuś na podłogę. W dzisiejszych czasach nikt nie pcha się po pożyczki, co by płacić odszkodowanie :)
Swoją drogą - Panowie bacznie obserwowali Strefowych dziwaków. I ja im się wcale nie dziwię!

Ciekawostka: "Prawy górny róg - poplątane nogi obściskującej się pary, która została wyproszona za jakieś dwie godziny, przez czuwającą obsługę McDonald'a. Ciekawe jak bacznie i długo się Nam przyglądają :)



Hiper przystojna delegacja Strefy Klinicznej !!!!!!!




Panie delektują się chwilą spokoju...


... nie na długo! Wódź Ernest nie pozwolił Damom nudzić się na imprezie i uraczył je swoim towarzystwem!


No i ścianka:


To dziwne! Byłam pewna, że zdjęcie dobrze wyszło!
Znak pokoju made by Stary Zgred





Widzicie! Przemoc wśród Lalek występuje wszędzie! Nie tylko w Strefie Militarnej!




O! Znowu! kolega Pittek ze Strefy Klinicznej zaczepia Wodza, a wcześniej pobił (co widać na zdjęciu!) Roba od Zgredki!


I znowu! Aaa... Sorry... pomyliłam się! To mój Lalek znęca się nad Klinicznym...
Spoko luz! (Jak mawia Manhamana) :P


Strefowe Piękności o czymś rozmawiają...
Ciekawe o czym????


Kobitki to se ogólnie lubią pogadać, co nie :)
Sie wie ;)


ZGREDKOWI PORZĄDKOWI... Najpierw Hellboy sprzątał walające się po kątach łby...


... a Wolvie z kiblem paradował!
Zuch chłopaki, pozazdrościć!


Black out... Ot taka sytuacja...


Lalki i sznurek... Ciekawa kombinacja! Spróbujcie sami!


Jaka prawidłowość: Naturalna Barbiowata ma i kształty jak prawdziwa baba i włosy spadają w dół jak nakazuje grawitacja i zdrowy rozsądek, a nawet poprawność polityczna.
A sztucznej nawet włosy się buntują i olewają wszelakie prawa fizyki!
Skandal.. rzekłabym!

KALAMBURY:

"New Kids On The Block"


"Titanic" i "Droga przez mękę"...



Piękne Gracjany...



W końcu dokonałam porównania Wolverine'ów - to odnośnie jednego z moich postów. Ten w czerwonym wdzianku to moja podróbka, ten obok to oryginał Zgredki.
Obaj piękni!


Na koniec... Nasza Spotkaniowa Sierota :)


Serdecznie dziękuję za fantastyczne spotkanie ManhamanieZgredceMad Telepath, Grażynce i Łysemu Edowi... To był zaszczyt :)

-----------------------------------------------------------------------




Później w nieco mniejszym gronie udałyśmy się na wystawę Lalek Japońskich. Relacja i piękne zdjęcia pojawią się na pewno w Strefie Klinicznej.

Ja wykonałam kilka zdjęć....

Chociażby oooo takie:


Ja pierniczę ... bez komentarza! 

Lepiej spokojnie zaczekajcie na Kliniczną prezentację :)


Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!