czwartek, 29 października 2015

TUTORIAL: "SIGMA I PI Z MATPLANETY"

Pamiętacie ten duet? No ba!


Jako dziecko uwielbiałam tych ludzików! Najbardziej podobał mi się pierwszy odcinek, w którym to Sigma i Pi spacerowali sobie po czyimś mieszkaniu.
Jak ja chciałam, żeby tak do mnie zawitali!!!!



Za granicą The Count z "Sezamkowej Ulicy" uczył dzieciaki liczyć :)

(Łan, tu, tri, łan tu tri...)

My, polskie dzieci - mieliśmy dwóch ekspertów z matematyki :)
Sigmę i Pi z Matplanety!

Marzenia się spełniają!!!!
Po kilkudziesięciu latach wyczekiwania... 
W KOŃCU! ILEŻ MOŻNA CZEKAĆ???!
Ich magiczny pojazd rozwalił się gdzieś w Strefie!
Na razie tylko Sigma się pojawił...
Szuka swojego "Przyjaciela z jednej paki" :)

Tyle z fikcji, teraz wracam na ziemię :)

To moja kolejna inicjatywa - "Uratuj Zniszczonego Lalka"!
Sigma i Pi chodzili mi po głowie już jakiś czas, pomysł dojrzał do realizacji i jeden ludzik się zmaterializował. Łebek Action Man'a dostał nowe życie.
W trakcie powstawania Sigmy, trafiłam też na ciekawy pościk Gosi dotyczący laleczki "Baseball Cap Sindy", której ciałko jest "szmaciane" :)
I właśnie rodzi mi sie w głowie kolejny pomysł na uratowanie jeszcze innej, męskiej, biednej, niechcianej główki :)
Dziękuję Gosiu!!!!!!!
Wracając do Sigmy... Wcale nie jest trudno stworzyć takiego Stworka!
Szablony to praktycznie same paski! Trzeba pokombinować przy głowie, dłoniach i stopach, ale tak naprawdę to nic wielkiego.
Jedyny minus to czasochłonność.
Można szyć maszynowo, ale pewne elementy chyba łatwiej zrobić ręcznie :)
Czeka mnie jeszcze wykonanie Pi, więc jeśli komuś zależy na opisaniu techniki, dajcie znać w komentarzach, wówczas tworzenie Pi obfocę krok po kroku :)

Na początek zabrałam się za głowę i tułów, potem dłonie.
Każdy palec posiada artykulację, Lalek ma bowiem "szkielet" druciany. 
Opcja "f*ck you" jest jak najbardziej wykonalna :)
Znaczek Sigmy jest wyszywany.


Po wypchaniu watą, skleiłam klejem "Vikol" materiał do ryjka Lalka :)
Trzeba nakładać malutką warstwę, żeby nie odbarwiło materiału.
(Wiem to, bom napaćkała kleju i mój Sigma ma ...takie plamki na czole! Grrrr!)
Bródkę "na oko" nakryklałam czarnym markerem, chociaż pewnie lepiej prezentowałaby się jakaś wykonana np z pomalowanej... waty... O!


"Antenkę" wszyłam na czubek głowy. Długo szukałam zbliżonego koloru, wypadło na stare, plastikowe wiaderko. Mam nadzieję, że kolor w miarę czasu... zblaknie :(
Oto gotowy Sigmuś:



A tutaj pokaz artykulacji "no limit" :)


Trochę mu się schudło :) Mogłam bardziej go "wypchać" :)
Trudno!
Mam nadzieję, że Pi szybko się odnajdzie.
Czuję, że będą się tutaj w Strefie działy jeszcze bardziej dziwne rzeczy :)
Mieć takich Kosmitów u siebie to zaszczyt!

Hehe :)

Pozdrawiam!!!!!


wtorek, 27 października 2015

Fotostory # 25 - "Gazrurka nie działa..."

Bardzo serdecznie dziękuję za fantastyczne komentarze pod ostatnim postem :)
Widzę, że inicjatywa wypaliła!
Kochani tworzę nowe eksponaty i niebawem kolejna porcja Strefowych Newsów!

------------------------------------------------------------

Gdzieś na obrzeżach Strefy...
(Żeby nie rzec "na kompletnym zadupiu!")


Nekromanta Xoranid: "Nie rozumiem... Sarkofag jest zachowany w idealnym stanie... To skąd ten silny, toksyczny odór?!!!"


Xoranid: "Aaaa.... to Ty tak śmierdzisz!"

Mietek: "Dzień dobry... Przyjacielu, nie masz tak z pińć zeta? Bo mieeee suszyyyyyyyy jak jasna cholera!"

PS: Proszę Państwa o aplauz na stojąco! Wiwatujemy na cześć Mietka, który dawno już nie pokazywał się na blogu!


Mietek: "Ale fajny masz kuferek Kolo! Ful wypas! Można w tym spać?"

Xoranid: "Nie boisz się MNIE śmiertelniku?"

Mietek: "Nie!"


Mietek: "Sprawdzę sobie jakby się na tym spało, gdzieś Ty to znalazł? Albo kupił?"

Xoranid: "OT ET UT... ... ..." *


Mietek: "A tam gdzie było to pudełko i sobie je wziąłeś... Było ich więcej?"

Xoranid: ".............."


Mietek: "A może Ty Kolego takie coś strugasz? Ustrugasz mi takie wyrko? Eeee to się chyba na odwrót na tym leży?"


Mietek: "Oooooooooo! A co Ty tam znowu masz? Ja cieee! Jakie to fajne! Pokaż mi! Daj potrzymać! I gdzie to znalazłeś?"

Xoranid: "????????"


Mietek: "Jaki Ty jesteś fajny Kolega! Co nosisz w tym worku? Gdzie to znalazłeś? Zaprowadzisz mnie? Czy Ty znalazłeś jakieś nowe wysypisko śmieci tutaj w Strefie? Pomalutku rozwiąż ten worek, bo Ci się chyba supełek zrobił, a ja otworzę ten duży kuferek i zobaczę co trzymasz w środku!"


Mietek: "Nie chce się otworzyć. To na kluczyk masz zamknięte? Ej... co Ty taki nieśmiały jesteś? Zaopiekuję się Tobą! MY bezdomni, musimy trzymać się razem... No nie da się otworzyć! Pomóż mi!"


Mietek: "Zacięło się! O.. słyszę jakiś brzdęk metalu, chyba puścił zamek..."


Mietek: "Nie... wydawało mi się. Tego się nie da otworzyć! I Ty biedaku się tak męczysz, bo Ci się kuferek zatrzasnął i zepsuł... Dlatego milczysz..."

Xoranid: "Otwiera się z drugiej strony Idioto!"

Mietek: " Aha! Co masz w tej buteleczce? Wódeczkę? Spirytusik? Dasz łyka?"

Xoranid: "Kwas... Nie dam Ci łyka! Wódką dezynfekuję swoje narzędzia po sekcji zwłok... Zresztą resztówki wlałem... do... do... eee... RZEKI! Tak... rzeki!"


Mietek: "Do rzeki? To ja lecę! Może znajdę trochę kropli wódki w rzece! Suszy mnie... Lecę!"


Mietek: "Żeby tylko mi ryby tej wódki nie wypiły!!!"


Xoranid: "..................?"

Cztery godziny później...


Xoranid: "Przecież tu ku**a nie ma żadnej rzeki! Co za Idiota! Gdzie ja się znalazłem! Wszyscy mnie tu wkurzają! ZABIJĘ ICH CO DO JEDNEGO! Bezlitośnie! Ale teraz się biorę do roboty!"


Xoranid: "KET XOR THO BETH..." **


Xoranid: "Powstań dziecko i służ swemu Pa... Co jest?!"


Xoranid: "Na nogi stęchłego Ghoula!" ***


Xoranid: "Błąd! Popełniłem WIELKI błąd!!!!!!"

Ktoś w trumnie: "Haluuuu? Kto oświecił i zgasił światło?"

Ktoś inny w trumnie: "Ja nie! Złaź ze mnie!!!"

CIĄG DALSZY MUSI NASTĄPIĆ...
(w Halloween???!)

---------------------------------------------------

Objaśnienia:

*   Ot Et Ut - nekromańskie zaklęcie, jedno z najsilniejszych, w 100% skuteczne. Zamienia nieszczęśnika w zombie, który do końca swoich dni jest niewolnikiem swego Pana. Do tej pory nie odnotowano żadnego (!) przypadku, w którym ofiara jest odporna na ten czar...
Do tej... pory...

**   Kolejne nekromanckie zaklęcie, którego nie można publicznie tłumaczyć i opisywać, aby osobom je czytającym nie stała się krzywda...

***   Nekromanckie przekleństwo, odpowiednik naszego "motyla noga"...


środa, 21 października 2015

NEWS # 1

Nowość w "Strefie"!

Jako iż ostatnio bardziej niż kiedykolwiek zdarza mi się nic nie pisać...
Wpadłam na pomysł "zapychacz"...
Może wypali??
Co to takiego? A no nic wielkiego! W jednym poście będę pisać tyle wiadomości, żeby nie mieć zaległości (i nie czuje że rymuje!), a całość powinna sprawiać, że będzie wyglądało tak iż mój blog... to super aktualizowane przedsięwzięcie :P

(Eibhlin... do czego Ty się posuwasz? Żal doopsko ściska normalnie!)

Albo... zwyczajnie, chcę zastosować tutaj nową serię postów "news", gdzie w końcu będę mogła opisywać wszystkie, krótkie historyjki (dla śmiechu!), które notuję w kajecie i później nie pasują do aktualnych wpisów, a tych pomysłów się namnożyło trochę :)

No to lecimy...

PS: Na koniec napiszę, co mi się przytrafiło ostatnio, jeśli chcecie się ze mnie pośmiać, wytrwajcie do końca! :)

--------------------------------------------------------------



1. Rusza projekt "STREFA TV" - powstają media w Strefie. Telewizja Strefowa, a w niej newsy, reportaże, wywiady, ciekawostki, skandale, przestępstwa, zbrodnie..., porwania przez UFO, itd.
Trwa właśnie casting na przystojnego prezentera telewizyjnego!!!

----------------------------------------------------------------------------


2. Do Strefy zmierza jakaś nowa, zła, tajemnicza BABA lalkowa! (Co jest logiczne, bo te dobre lalkowe Baby trafiają raczej do Waszych domów!)
Co to będzie????

----------------------------------------------------------------

3. Carlos Nawynos wynegocjował (!) umowę partnerską z Ernestem!!! Szokujące! Umowa ta ma klauzurę "top secret", ale już wiadomo iż Carlos uzyskał obywatelstwo Strefowe i może "legalnie" działać na terenie Strefy!


Właśnie zapowiedział iż otwiera kilka lokali i chce zostać "biznesmenem roku" w Strefie! Wódź natychmiast zlecił unieważnienie listu gończego!


Kto powie Ernestowi, że otworzył puszkę pandory?

-----------------------------------------------------------------------

4. Carlos Nawynos już na drugi dzień otworzył swój pierwszy, bardzo dochodowy interes na terenie swojej (!) posiadłości...
Relacja niebawem!



--------------------------------------------------------

5. Zaginął Karol Podróżnik! Już od miesiąca nie ma od niego żadnych wieści z ostatniej wyprawy! Wiadomo tylko tyle, że Karol odkrył i zwiedzał wyspę ludożerców, położoną gdzieś w okolicach wysp Bahama... 


Karol: "Ja chcę do MAMY!"

------------------------------------------------------------

6. Przepiękna Laurel i hiper przystojny Nathaniel stworzyli spółkę zajmującą się badaniem zjawisk paranormalnych, pomimo iż nie są normalnie parą...
Nazwa tej grupy jeszcze nie została zarejestrowana. Oboje także podpisali umowę z Carlosem Nawynos na wynajem jego nowego apartamentu...


-------------------------------------------------------------

7. Celebryci Strefy nie mają łatwego życia! Część z nich się ukrywa, niektórzy jednak mają pecha i padają ofiarami nieznanego paparazzi... Orlando Bloom został przyłapany na spacerze w Parku, gdzie palił... prawdopodobnie "dowalacze" Carlosa Nawynos importowane do Strefy przez jego Bossa - Don Tomassa (Może ów Boss się wytłumaczy z tego w sekcji komentarze?)






Czy paparazzi nadal żyje? Nie wiadomo!

--------------------------------------------------------------------------

8. Z ostatniej chwili!!!
Dzisiaj rano Nekromanta Xoranid wykopał gdzieś (?) gigantyczną trumnę!
Niestety obecnie nie wiadomo gdzie przebywa, co robi, jakie są dalsze losy ... trumny i jej zawartości!

Zdjęcia ze Strefowego monitoringu:






Niestety kamery przemysłowe nie rejestrują dźwięku!

------------------------------------------------------------------------------------

A teraz obiecana historyjka!

Rozmawiałam parę dni temu z moim wieloletnim Przyjacielem, który wie o mojej pasji, ale jakoś szczególnie go ona nie interesuje. Zapytał mnie jednak o nazwę mojego lalkowego bloga...
Więc dumnie wypięłam pierś (bo czego się tu wstydzić!) i głośno i wyraźnie, jednym tchem rzekłam:

STREFA MĘSKICH JAJEK

Bhuhahahahaha :)
Dacie wiarę?! Takie przejęzyczenie!
Jego mina - bezcenna! Moja reakcja - histeryczny atak śmiechu!
Już teraz wiem, że muszę się pilnować za każdym razem jak mówię o Strefowym blogu!



sobota, 3 października 2015

Fotostory # 24 - Tribute to Magalita :)

Korzystając z wolnego czasu pozbywam się wszelakich zaległości!
Dzisiaj opiszę zdarzenia sprzed miesiąca, aby szybciutko przejść do aktualnych wydarzeń w "Strefie".
Przykładowo - "Strefa" otrzymała nominację do nagrody "Liebster Blog Award" i jeszcze nic na ten temat tutaj nie napisałam! Skandal!
Złe czasy nastały dla Strefy! Mafia, Trupy, korupcja! 
Pragnę jednak dodać, iż do Strefy przybył jeden z najpiękniejszych Lalków jakie są na tym świecie i być może On nas uratuje?

I wygadam też, że... Moja Siostra nakupiła znowu mnóstwo kilograma Kapustek!!

------------------------------------------------

Miesiąc temu...
Ernest wita się z mieszkańcami Strefy, którzy w przeciwieństwie do niego, nie wyjechali na wakacje i już raczej nigdzie nie wyjadą... w tym roku :(



Ernest: "Witajcie moi Drodzy! Wróciłem..."

Chłopaki: "No hej... juhu..."


Ernest: "Przywiozłem Nam mnóstwo prezentów oczywiście! Cieszycie się?!"

Paweł: "O zegarek! Działa chociaż?"


Paweł: "Spoko, żartowałem! Postawię go tutaj na półce! Co jeszcze przywiozłeś?" 


Ernest: "Przywiozłem takie fajne pudełko, powrzucamy tu wszystkie nasze gry."

Chłopaki: "..........................."


Paweł: "Ten wózek podwędziłeś z ASDY czy co?"

Ernest: "No... Tak jakoś wyszło... I słoiczki Wam kupiłem!"


Ernest: "Nie przywiązujcie się do nich za bardzo, ponieważ trafią one do Kliniki Strefowej, Jasiek będzie nam katering w nich przysyłał!"


Ernest: "Mam dla Was jeszcze wyjątkową niespodziankę! Zaraz wracam!"

Chłopaki: "..............."

Chwilę potem....


Ernest: "Spotkał Nas niebywały zaszczyt, otrzymaliśmy statuetkę MAGALITA od samiutkiej Magality!!! Pomyślałem. że wracając do domu, przygotuję Wam niespodziankę i ugoszczę Was ciastkiem i kawą! Przekazując Wam tę niesłychanie cudowną nowinę!"


Nathan: "Ernest... Kuzynie... Jestem wzruszony Twoją postawą!"

Paweł: "Iście wzruszająca chwila!"

Piotr: "Doprawdy... Erneście... Brak mi słów!"

Denzel: "Dziękujemy Kochany Erneście!"

Ernest: "Jedźcie i pijcie..."


Paweł: "Pyszne ciastko! Niebo w gębie!"

Denzel: "Ernest, a Ty nie jesz? Kawy też nie masz."

Ernest: "Nie, nie... Najadłem się w samolocie! Strachu... Piotruś nie chcesz mleczka do kawy?"

Piotr: "Nie dzięki! Pijam tylko czarną kawę!"


Paweł: " Matko! W życiu takiego dobrego ciacha nie jadłem!"

Nathan: "Paweł chcesz moje? Jestem na diecie i nie jem ciastek z glutenem!"

Piotr: "Skosztuj Nat, naprawdę dobre!"


Paweł: "Naprawdę? Mogę? Ale może się skusisz?"

Nathan: "Nie! Bierz, jedź chłopie!"

Ernest: "Nathan, a ja specjalnie je dla Ciebie kupiłem, a Ty nie chcesz..."


Paweł: "To może Ty Ernest je chcesz? Zostało mi jeszcze trochę..."

Ernest: "Nie, nie smacznego!"

Piotr: "Ernest! To było pyszne! I kawa i ciacho!"

Denzel: "Stary, ale się najadłem! Dzięki!"


Nathan: "Kawkę też wypij Paweł, po co się ma zmarnować!"

Paweł: "Dzięki!"

Ernest: "Kawy też nie wypijesz? No wiesz co!"


Nathan: "Jeśli pozwolisz napiję się samego mleka, bo jest zdrowsze!"

Ernest: "No... pewnie! Pij na zdrowie!"

Kilka minut później, na stole zapanował porządek...


Ernest: "Dobra, a teraz zagramy w karty o tę statuetkę ok? Uważam, że to dobry pomysł. Co Wy na to? No to gramy w pokera!"


Ernest: "A jeśli mowa o pokerze... Musimy wyglądać cool! Wiecie co mam na myśli? Skóra, fura i komóra! Załóżcie okulary słoneczne!"

Denzel: "Jak wyglądam? Pewnie dobrze!"

Paweł: "Świetny pomysł Ernest!"

Piotr: "Zaraz, zaraz! Każdy Idiota wie, że w szkłach okularów odbiją się karty przeciwnika!"


Ernest: "Ta? No patrz, ja tego nie wiedziałem! Dobra, odkładamy zatem okulary..."

Ernest rozdał pierwsze karty...


Ernest: "Wystawiać na stół! Dalej, dalej... wygląda na to, że wygrałem bezapelacyjnie! Same asy!"

Piotr: "Ty... Ernest... Coś tu nie gra!"


Piotr: "Tasowałeś chociaż talię przed rozdaniem?"

Ernest: "No pewnie! Wygrałem statuetkę jak nic!"


Paweł: "Chłopaki muszę iść do toalety, zaraz wracam..."

Piotr: "Ernest zobacz jakie my mamy karty! Po kolei numeracja, to przecież niemożliwe jest w rozdawaniu! Małe prawdopodobieństwo, że karty się tak rozłożą... Niemożliwe!"

Ernest: "No widzę, to jakiś fenomem! Jak jeden do biliarda! Heh... I tak wygrałem!"

Denzel: "Aaaauuu mój brzuch! Boli..."


Ernest: "Uwaga na śliską torebkę po kartach, gdzieś tam leży na podłodze!"

Paweł: "Ja pierwszy byłem do toalety!"

Denzel: "NIE BO JA!"

Piotr: "Dziwne... Ja też muszę iść do WC! JA DRUGI JESTEM...."


Nathan: "Ty podła Kanalio! Od razu wiedziałem, że ta kawa i ciastka to jakaś LIPA! Zatrułeś ich, aby zdobyć tę statuetkę! Jesteś okropny! Dobrze, że nie wypiłem tej kawy i nie zjadłem ciastka! Mam jednak ten instynkt paranormalny i wyczuwam niebezpieczeństwo! I po co Ci to...?"

Ernest: "Nie zapytasz co dodałem do ... mleka?!"


Nathan: "JESTEM TRZECI W KOLEJCE DO WC!!"



Ernest: "A kto powiedział, że będzie miło, łatwo i przyjemnie?! Nie bez przyczyny, to JA rządzę ogromną "Strefą"! Przecież trzeba się tak zorganizować, aby zawsze wygrywać! Zapomniałem im powiedzieć, że posiadanie statuetki oznacza iż właśnie zaczynam rządzić także w świecie Summer Doll! Jestem tam teraz oficjalnym Wodzem! Zrobiłbym wszystko, żeby zdobyć tę Figurkę! MAGALITA - dziękuję Ci za przekazanie mi władzy na Twoim podwórku!"

-----------------------------------------------------

Dziękujemy bardzo serdecznie Magalicie za liścik i prezencik, który otrzymaliśmy jakiś czas temu!
Statuetka już zawsze bedzie Nam - Strefie - o Tobie przypominać!!!

DZIĘKI!!!!