środa, 20 stycznia 2016

WITAJCIE W NOWYM ROKU 2016 !!!

Kiedy w listopadzie pisałam o zbliżających się Kometach wysłanych przez Strefowych Bogów...
Nie przypuszczałam, że w moją Strefę walnie z takim impetem, że przez kilka tygodni będę się musiała zbierać...
No cóż... Rok zaczął się dla mnie i mojej Siostry fatalnie.
Straciłyśmy kochanego Dziadka...

W takich życiowych sytuacjach - pasja naprawdę ratuje życie!
Część mojej pasji mam w sercu właśnie dzięki Dziadkowi!
Dzięki niemu rysuję, tworzę a nawet potrafię zmienić uszczelkę w kranie i jeszcze tyle innych rzeczy! Dopiero teraz to do mnie dociera! Zawsze go podglądałam gdy budował zamki, krasnale, oczka wodne, wiatraki... Co Dziadek wykombinował, za trzy tygodnie powielali jego koledzy sąsiedzi z miernym skutkiem :)
W strefowym ogrodzie pozostało mnóstwo dzieł, które Dziadek zrobił dla mnie i mojej Siostry gdy byłyśmy dzieciakami.
A teraz zapanowała cisza...

------------------------------------------------------

Działo się ostatnio mnóstwo rzeczy. 
Moja Siostra przyjechała w grudniu, więc Strefa Militarna miała taki mini zlot lalkowy ze Strefą Kapuścianą...
W dodatku Strefa Kliniczna wysłała ciekawą paczuszkę dla Strefy Kapuścianej...

Dziękujemy przepięknie!!!!!


Paczka dotarła niemal równocześnie z przybyciem mojej Siostry...


Niestety Miecio przysnął na niej parę godzin i ją "pobrudził" lekko...

Nie miało to jednak żadnego wpływu na zawartość :)


Albowiem w środku były pulchne piękności!
(Magda - Aneta dziękuje Ci za dziewczynki raz jeszcze!)

-------------------------------------------------------------------------------

Dziękuję też bardzo serdecznie Kasi Zbieraczce Dziwaczce za nowego mężczyznę Strefowego!
To drugi Facet z Dziwaczkowa, którego bezwstydnie ukrywam dla siebie :)
Muszę go ubrać i stworzyć post z dedykacją :)
Kasiu dziękuję - będę tworzyć długiego maila :******

----------------------------------------------------------------------

Mad Telepath zadedykowała dla mnie fantastycznego posta!!!

Spadłam z krzesła jak to oglądałam!!!

DZIĘKUJE!!!!!

-------------------------------------------------------

No dobra, ale pewnie kogoś interesuje co moje Chłopaki porabiają?

Kometa rozwaliła Klub!
Przestał istnieć całkowicie!
Poniżej zdjęcie absolutnie archiwalne!
Nie ma!
Znikł!
Bruce Lee wylądował w tym miejscu i rozwalił wszystko!


Ściany, drzwi, półki...
Booom!
Nie ma!

Coś się bezpowrotnie skończyło!

Uśmiechnijcie się!
Zaczyna się nowa era w Strefie!

Powstało KILKA (!!!) nowych miejsc akcji :)

Nekromanta sprowadził swojego brata Mumifikatora i zamieszkali w GROCIE!


Mumifikator: "Są tu gdzieś jakieś Mumie?"

Nekromanta: "Zamknij się!"

Carlos Nawynos odremontował starą kamienicę i stworzył kilka mieszkań...
W tym właśnie wymienioną Grotę :)
Stworzył też dwa pokoje - "Niebo" i "Piekło", jeden z nich wynajmuje Ernestowi :)
(Za ciężkie pieniądze rzecz jasna!)


Ernest: "I ja mam mieszkać w takim ciasnym pokoju?"

Carlos: "Meble wstawimy, drabinki do schodzenia... No, a sracz bez zmian, u mnie na dole. Także luz Stary, damy radę!"

Optymizm Carlosa kończy się piętro niżej!


Charlotte: "Obiecałeś mi że będę mieszkała w Pałacu, a tymczasem mamy jeden malusi pokoik z publiczną toaletą! Nienawidzę Cię!" 

--------------------------------------------------------------------


Podejrzewam iż prawdziwa zabawa jest przed nami.
Tylko zaczekajmy aż wszyscy mieszkańcy się wprowadzą!

:)))

Apropo mieszkańców...

Strefa została zamieszkana przez Bruce'a Lee!!!
Tym samym uradował On moje serce!

Bruce przybył bardzo szybko (rozwalając Klub, ale co tam! Kto by Mistrzowi takie drobiazgi pamiętał!)

Paczuszka była taka... Trumienkowata...



A w środku... ON...





W woreczku... Bez patyczka!!! 
( No co! Manhamana dostała patyczek!)



Brusik miał dodatkowe dłonie, niestety te typowo "otwarte" nieproporcjonalne strasznie :(
To jedyny minus! :)



Tu żadnych zmian, mój Bruce także ma fajnusi strój, problem w tym, że jest on koloru czarnego :(
Brudzącego... Dlatego obecnie mój Bruce bryka po Strefie w magicznym, żółtym dresiku :)
Powstała też "Brusownia" na miejscu starego Klubu!


Ernest: "Zabrałeś mi moje miejsce! Mój Klub! Nie daruję Ci tego! I nie boję się Ciebie!"



Bruce Lee: "Ajaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...."

Ernest: " Żartowałem!!!"

Bruce nawiązał też nowe znajomości!


Laurel: "Opowiem Ci o wszystkim co się tutaj działo, przedstawię Ci wszystkich mieszkańców Strefy! I pamiętaj Kochanie... Gdybyś mnie potrzebował... Jestem zawsze do usług! Jakie Ty masz piękne oczka Bruce..."

No tak... Laurel, moja nadworna Nimfomanka, zakochała się w Mistrzu...
Musimy jej to wybaczyć :)

----------------------------------------------------

Na dziś to na razie wszystko... Będę już...

????


Bruce Lee: "Chwila, chwila... Ktoś zostawił mi tu jakiś cuchnący worek!"



Laurel: "A to jest worek Nekromanty! Musiał go tu zgubić, jak przeszukiwał Twoją "Brusownię" i myślał, że nikt go nie widzi!"

Bruce Lee: "Kogo?"

????: "Ej Ty w żółtej piżamie!"



????: "Jest tu w pobliżu jakiś Hotel?"

Laurel: "Pan poszuka tam na wprost Carlosa Nawynos... On wynajmuje pokoje...."

????: "Dzięki Niunia! Nara..."



Bruce Lee: "Kto to był?"

Laurel: "Nie mam zielonego pojęcia! Jakiś przystojny, charyzmatyczny, silny Facet! Wooow..."

W pokoju "Niebo":


Denzel: "Co tam widzisz?"

Ernest: "Hahaha! Przybyła do Strefy moja nowa Maszyna do zabijania! Zapowiada się piękny dzień!"

------------------------------------------------------

Ciąg dalszy na pewno nastąpi!!!

:)))
-------------------------------------------------------------

Muszę Wam się przyznać, że gdy miałam ok.6 lat - moi rodzice kupili mi koszulkę z Bruce'm Lee :)
Na ścianie w moim pokoju wisiał duży plakat Bruce'a...
Jestem jego wielką Fanką!
Kocham tego Faceta, był niesamowitym człowiekiem.

Figurka Lee 12 calowa w mojej kolekcji miała się oczywiście pojawić. Ponieważ jest mnóstwo wariantów jego "twarzy" i nie są one szczególnie urodziwe, szukałam, przeglądałam, ale NIC ciekawego nie mogłam znaleźć...
Tymczasem Manhamana z Strefy Klinicznej znalazła idealnego Lalka :)
Za to też muszę jej podziękować :)

Strefom Zgredowym i Klinicznym dziękuje za smsy i za to że je OBIE mam :)

Szczególne pozdrowienia dla szanownego DON TOMASSO :)

Dla Was wszystkich mam przesłanie:

"BE WATER MY FRIEND"

Poświęćcie proszę parę minut na zadumę i oglądnijcie ten film :)