sobota, 8 marca 2014

"ODA DO GORGONA!"

...

Sutton: "Hmn... Dzień Kobiet trwa u mnie od momentu, kiedy pierwszy raz ujrzałem Ją! Kobietę nad kobietami! Moją piękność... Moją Kaśkę !"


(Zdjęcie bez pytania, bezczelnie skopiowane od Zbieraczki Dziwaczki !!! Czekam na jakieś sankcje karne na maila - które przyjmę z pokorą! Hehe :) - Eibhlin!!)

Sutton: "Niestety nasza miłość należy do tych trudnych... Wokół mojej (!) Kasi, kręci się ten zadufany w sobie Pajac! Gorgon Deuce... Tfu! Jak ja go nienawidzę! Gnida jedna, z wężami zamiast włosów... Dziwak... Kasia mi mówiła, że zwyczajnie go toleruje. Nic więcej... Oczywiście ufam jej bezgranicznie! Dlaczego miałaby mieć przede mną tajemnice? Kolejna przeszkoda, to dzieląca nas odległość! Nikt mi nie uwierzy - jak ja za nią tęsknie! Chciałbym jednak zaznaczyć, że NIC nie jest w stanie stanąć na przeszkodzie prawdziwej miłości! W tajemnicy przed Eibhlin... wyruszyłem kilka dni temu w podróż do mej ukochanej! Chciałem jej zrobić niespodziankę! I udało mi się!!"


Sutton: "Do krainy Zbieraczki Dziwaczki dotarłem późnym wieczorem! Kasia wyglądała bajecznie! Jak zawsze! Jaki byłem szczęśliwy! Spotkaliśmy się w ogrodzie i niezauważeni przez nikogo (... chociaż zdawało mi się, że między krzakami coś się poruszyło i wyrywało zielone węże z głowy, ale panował już mrok, mogłem ulec jakiemuś złudzeniu, gra świateł i te sprawy. Wiecie co mam na myśli !!). Zapytałem moją uroczą Towarzyszkę, dokąd mam ją porwać! Bo wiem, że nie należy Kobietom nic narzucać, niech czują się naszymi Paniami! Niech dzierżą ster, niech czują się wolne! Kasia wyznała mi, że chciałby wybrać się do kina... Ot zwyczajnie. Więc bez chwili zwlekania udaliśmy się do kina na jakąś komedię romantyczną. Niestety nie pamiętam o czym był ten film, ponieważ pochłaniałem obraz uśmiechniętej Kaśki swoimi oczami! Nigdy nie zapomnę tych chwil... Kasia chyba też! Później spacerowaliśmy bardzo długo. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym... Kasia cudownie się uśmiechała..."


Sutton: "... I nagle znalazła się w mych ramionach! Czułym pocałunkom nie było końca! W oddali coś zajadle syczało... Stwierdziliśmy, że chyba burczy nam w brzuchach, więc zaprosiłem Kasię na ucztę do pobliskiej knajpki! Kasia jednak uparła się, abyśmy wrócili do jej domu, a ona przygotuje nam pyszne kanapki! Oj tak, pyszniejszych nie jadłem! Przy okazji muszę powiedzieć Eibhlin, aby porozmawiała ze Zbieraczką Dziwaczką o tym dziwnym syczeniu w jej domu i okolicy! Coś ciągle syczało i syczało... Hmn... To może być poważna sprawa. Nie wiem, jakaś awaria hydrauliczna? Heh! Oczywiście po kolacji zajęliśmy się wyłącznie sobą... Ale szczegółów nie zdradzę!!!!!!!!"


Sutton: "Będę jednak mało dyskretny! Ale jest się czym chwalić, więc co w tym złego? A więc następnego dnia, do późnego południa nie wychodziliśmy z łóż... eeee z domu! Wieczorem Kasia i ja poszliśmy jednak do ekskluzywnej restauracji na kolację przy świecach. Było obłędnie! Niezwykle romantycznie! Przy świecach i pięknej balladzie wyznałem Kasi swoje uczucia! To były cudowne dwa dni!"

Sutton: "Hmn... były... Musiałem niestety nazajutrz wracać do Strefy! Wiem, że ten głupek Gorgon - w "dniu kobiet" wyskoczy do Kasi z jakimś tanim bukietem... Phi! Nie będę zazdrosny... (nieprawda, szlag mnie trafia!) Wiem także to, że moja miłość do Kasi jest niezwykle silna i co najważniejsze - wzajemna! Mogę teraz góry przenosić! A ty Gorgon... udław się wymoczku jeden!"

-------------------------------------

Sutton: "Korzystając z okazji, w imieniu wszystkich Lalków ze "Strefy" składamy Wam nasze Kobietki (te plastikowe i normalne!!!) wszystkiego co najlepsze w dniu Waszego święta! Żyjcie nam 100 lat! Ja już znikam, bo szykujemy przyjęcie z niespodzianką dla naszej uroczej Eibhlin! CMOK!"


12 komentarzy:

  1. Miłość kwitnie. Biedny Gorgon, może jednak obejrzy się za jakąś Monsterką.
    W imieniu dziewczyn ze świata Maggie, plastikowych i nie tylko, dzięki Sutton za życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że Gorgon nie podda się bez walki :) Sutton serdecznie Cię pozdrawia :)

      Usuń
  2. moje panny też dziękują za życzenia; pięknie opowiedziana historia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh toż to historia prawdziwej miłości... :)

      Usuń
  3. ..... Oooo ..... Gorgon jeszcze tego nie czytał ..... Ciekawe co zrobi jak przeczyta ...
    Kaśka milczy i tylko tajemniczo się uśmiecha :) Wszystkie moje kobitki i ja - dziękujemy za życzenia , w tym szczególnie jedna ze Scenek i nie jest to Kaśka .... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaśka ma pewnie w głowie mętlik i dylemat! Sutton mnie ciągle zagaduje czy coś wiem o tajemniczej Scence :) Ciągle mu powtarzam, żeby się nie interesował, bo może mieć do czynienia z Kasią! :) Na pewno nadchodzi wiosna! A nam się szykują jakieś lalkowo-romantyczne historyjki!

      Usuń
  4. ... i jeszcze wiadomość od Kaśki - jest wniebowzięta, że jej zdjęcie pojawiło się na Twoim blogu :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekaż Kasi że debiutowała tutaj jako pierwsza Kobitka na łamach "Strefy" i to dla mnie i chłopaków zaszczyt! :)

      Usuń
  5. Hi! What a beautiful story, they look lovely together! Looking forward to your future posts! Have a nice Sunday, Nymphaea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Well... Thank You very much dear Nymphaea!!! You're always welcome here! I'm glad that You like it :)
      Hugs & kiss - Eibhlin :)

      Usuń