poniedziałek, 18 kwietnia 2016

"STREFASHION" # 9

Się porobiło!

Ostatnio post "STREFASHIONistowy" publikowałam 29 lipca 2014 roku!
Skandaliczne zachowanie! 

To dzisiaj trochę spróbuję nadrobić zaległości i połączę opcję "strefashionu" z tutorialem.
Taki smaczny kogel-mogel może mi wyjdzie?
Kto lubi kogel-mogel? 

I od razu buuuuch po oczach takim zdjęciem:


A żeby Wam śliczne miniaturki powyskakiwały na Waszych blogach, jeśli oczywiście obserwujecie Strefę :)
(Jeśli nie obserwujecie... To byście się ludzie wstydzili! Nie ładnie, bardzo nie ładnie!)

No i jeśli faktycznie zobaczycie miniaturkę zdjęcia... Kościotrupków w dresikach, to mam nadzieję, że pomyślicie: "Ło Matko, a ta z czym znowu wyskoczyła?!!!"

O_o

Naprawdę nie wiedzieliście że kolekcjonuję Kościotrupki gumowe, co by je przyoblec w gustowne dresiki?
Nie szkodzi... Ja od niedawna wpadłam na takie szaleństwo :)
Gdyby kto miał niepotrzebnego Kostka z gumy - ja odkupię! 
Przygarnę takiego Bidoka, dam mu jeść, pić i dres!
Przeszukajta ludzie szuflady i piwnice i wbijać z ofertami na majla:
komixiara@interia.pl

Ale co tam Szkieleciki w dresach...
Przejdźmy do konkretów :)

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim pomysłem na gustowne ubranka handmade.
Mam na myśli na przykład taką bluzę z Pumy:


Kupiona w Pewexie za cienżki piniądź? NIE!
Robię taki fajny trik z materiałem i farbkami akrylowymi i papierem samoprzylepnym.

Z materiału wycinam części bluzy, przyklejam je na moje mocno "zdemolowane" rysowadelko (farba akrylowa może pobrudzić powierzchnię, na której kładę materiał, więc używam już i tak zniszczonego podkładu), następnie w wyznaczone miejsca nakładam pędzelkiem farbę i czekam aż wyschnie...


Taśma klejąca sprawi, że biały pasek na rękawach jest prosty.
"Puma" została narysowana na papierze samoprzylepnym jako "lustrzane odbicie". 
(Akurat na tym zdjęciu Puma jest już gotowa... Facepalm!)

Efekt końcowy prezentuje Denzel powyżej...

Mam kolejny przykład:

Moi Panowie z "Palitoy":


Na przykład spodnie Węgra powstały następująco:

Taśma klejąca i po dwa paski z papieru samoprzylepnego...


Napaćkałam farby...


Farba wyschła... 


Namiętnie zrywam taśmę i papier....
I mam spodnie z ADYDASA! :)
Hell yeahhhhh!
Numery, nazwy, paski, znaczki firmowe, jednym słowem wszystko można stworzyć samemu!

Czy też calutki dresik z PUMY:

Pasek na nogawkach...


Pasek na rękawach... Naklejka z odbiciem lustrzanym znaczka "Puma"...


Zrywam papier i taśmę...


Gotowe do szycia!

Tutaj z Adidas'a dresik:


Osobistości z KLINIKI LALEK chętnie zakładają moje drechy, więc coś jest na rzeczy!

(Foto bezczelnie zerżnięte z blogu Manhamany!)



Można też fajnie COKOLWIEK sobie malować na materiale. Farby akrylowe po wyschnięciu wyglądają jak prawdziwy druk :) Jeszcze nie wiem jak to wygląda po praniu, ale mój znajomy Artysta Grafik twierdzi, że kiedy on maluje takimi farbami metrowe bannery na koncert - można prać bez problemu. Nic nie schodzi, farba trzyma się materiału.

Ja też wykonałam ogromniasty banner używając farb akrylowych i przetrwała owa farba nawet oblanie bannerka piwem... Przez muzyka z zespołu wokalistki Selah Sue :)

(Lansik musi być!)

Więc paćkać farbą można, a nawet trzeba, jeśli lubimy ubierać nasze Lalki w oryginalne ciuszki z pazurem!
Na początek radziłabym zacząć pędzelkiem minimum 0,5




Fajna zabawa i satysfakcja, że stworzyło się coś zupełnie innego.
Później taki Brad Pitt paraduje w punisher'owym wdzianku :)




Mam nadzieję, że kogoś zainspirowałam i farbki akrylowe pójdą w ruch!
Ręce, stół, pędzelki - bardzo łatwo umyć i nie pozostaje na nich żaden ślad farby, ale jeśli przypadkiem ubrudzicie sobie część własnej garderoby - ciężko taką farbę usunąć :(

Niech zabawa będzie z Wami!!!!!!!!!1

24 komentarze:

  1. Superowy tutorial, fantastyczny pomysł na fajowe wdzianka. A przy okazji przypomniało mi się: jak tam projekt mundurów? Mogę jeszcze podesłać jakieś materiały bo coś tam jeszcze poznajdowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale "projekt żołnierz Polski" nieco utknął w miejscu. Za dużo naraz sobie na głowę biorę, teraz dużo zwykłych ciuszków szyłam. Szmaciane ludziki robię... Znalazłam też namiary na galerię pewnego Pana, który posiada sporą kolekcję właśnie żołnierzy w mundurach polskich (skala 1:6):

      https://plus.google.com/104745269074114762264/photos

      Już nie wygłaszam żalów, że nie mamy takich polskich figurek!

      Usuń
  2. Świetny tutek. A ja myślałam, że kupujesz te dresy za ciężką kasę na ebayu.
    Wiem, że akryl dobrze się trzyma ubrania, bo jak spierałam plamki ze spodni to się namęczyłam, a choć z wierzchu zeszło, to niestety ślady zostały. dziwne, bo z rąk schodzi bez trudu w ciepłej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie! Ciuszków na ebayu nie kupuję w zasadzie. Mam dwa komplety ciuchów (Ernest i Nathan), które odkupiłam od polskich kolekcjonerów po super okazyjnych cenach. No i jeszcze Leon Scot Kennedy ma faktycznie "fabrycznie" nowy strój. Przeważnie jednak kombinuję i szyję te dresy niczym maniaczka dresowa :) To jest bardzo ciekawe z tą farbą - z rąk zmywa się niemal natychmiast i to nawet zimną wodą... Z pędzelka i plastiku tak samo! Wystarczy kropeczka na materiale - koniec - amen... Masakra.

      Usuń
  3. Twój Brad jak żywy -
    nawet mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inko to jest Brad Magdy z "Kliniki Lalek". Wybrał Strefę Kliniczną... :( Ja ni mom Pittka :( Ale jest naprawdę ślicznym Lalkiem - gracałam go na ostatnim spotkaniu lalkowym, więc wiem co mówię :) Hahahah :)
      A swoją drogą kopnął mnie ten zaszczyt, że mogę szyć dla Panów z Kliniki Lalek i oni w tym później paradują :) Streficzna współpraca :)

      Usuń
  4. Bardzo rzadko komentuję już cokolwiek, bo zazwyczaj nie wiem co tak naprawę mogłabym napisać, po za "ładne, fajne, itd", ale tym razem nie było problemu!
    Męskie ciuchy, do tego streetstyle, kurcze, wydaje się, ze jesteś jedyną osobą (poza mną XD) w środowisku polskich kolekcjonerów która się tym zajmuje. Aż dziwne, męskie ubrania dają tyle możliwości! Sama niestety znów utknęłam na damskich, do planowanego sklepiku, ale pocieszam się, że już nie na długo.
    Świetny pomysł z farbami akrylowymi! U mnie szły w ruch gdy malowałam wzory talavera na wazonach dla moich "ludzi". Bałam się ich używać do materiału, właśnie z obawy przez zmyciem farby w praniu. Ubrania wyszły rewelacyjne! T-shirt punishera to mój faworyt <3 Podziwiam i zazdroszczę talentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohhh dziękuję za taki komentarz! Woow :) Ehh Ty i Twoi Gentlemen'i! Męska Strefa pozdrawia i się nisko kłania :) Hehehehe :))))
      Włsaśnie taki lekki streetstyle to chyba dobrze stonowana stylizacja dla moich Szajbusów. Najnowszego (zaraz będzie o nim fotostory) chcę wystylizować na podobieństwo mojego znajomego, który zawsze jest modnie ubrany, a co za tym idzie, kobiety oglądają się za nim na ulicy :) Ciuszki nie będą luźne, ale seksownie upięte :P Obowiązkowo czapka na głowie i chyba "szarpnę się" na ebaykowe sneakersy :) Zabawa musi być ;) Czaszka Punisher'a pasuje też na bluzki w innych kolorach, staram się unikać czerni, panicznie boję się przebarwień. W Klinice Lalek już dwóch Lalkowców nosi czachę na piersi :)
      Może kiedyś, kiedyś tam ;) zorganizujemy w plenerze pokaz mody męskiej w skali 1/6 na pewno byłoby przezabawnie :) (Oczywiście czysta fantastyka :P) Ale byłoby fajnie XD
      Dziękuję za komentarz i odwiedziny!!!!

      Usuń
  5. Genialne dresy :) koniecznie musze zgapic :))) bo moje chłopaki prawie ze z gołymi tyłkami latają :( wstyd jak beret moherowy ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiaj!!!!!!!! Natychmiast!!! Ubieraj w dresiki swoich Lalków! No jak to tak!
      :*

      Usuń
  6. Nie mogę uwierzyć, że robisz to sama! To jest kapitalny pomysł! Zastanawiałam się kiedyś, jak równo wszyć paski - lampasy, a tu taki trik! Re-we-la-cja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taśmę wpadłam niedawno i muszę się przyznać, że strój Bruce'a Lee uszyłam przed wymyśleniem triku z taśmą :) Jak GUPIA wszywałam (dwa razy, bo Klinicznemu Bruce'owi też szyłam strój) czarne paski! Dzisiaj zwyczajnie zastosowałabym na żółtym materiale czarne paski z farby akrylowej. Jak to mawiał Benny Hill: "Learning all the time!"

      Usuń
  7. Dresik dla gołego kościuszka!
    Lovvvvvvve za tutorial! Nigdy mi takie cuda nie wyjdą ale wiem jak zostały zrobione i mogę szpanować wiedzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam o zdublowaniu Hubercika! Nawet na OLX znalazłam kandydata, ale Babsko nie chce sprzedać, bo rzekomo ktoś sobie zarezerwował tego kościotrupka :( SZUKAM DALEJ!!! :****************

      Usuń
  8. ... ja pomyślałam " ło matko ale fajne dresy " :):)
    Świetne te dresy, rewelacja !!! ... ale nie umiem szyć dla facetów !!! :(
    Nie umiem !!!! :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież miałam cosik dla Twoich Panów poszyć, a tu widzisz... skupiłam się na sobie i Klinice Lalek... :( A czas leci, leci... Chyba trzeba na mail'a renegocjować moje obietnice :)
      :*

      Usuń
  9. Coś już słyszłam o zbieraniu szkielecików...
    Tylko co? ;)

    Jak okazałaś zdjęcia dresów z Pumy, to już chciałam się dopytywać jak to zrobiłaś...
    A tu taki tutorialik! THX!

    Pozdro, Pucyr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co? Gdzie? Kto? :) Może chodzi o kolekcję zwierzęcych szkieletów Johnny'go Depp'a?

      LOL :) Łuco-Puco dresuj teraz koniecznie! Pumy, adidasy, reebok'i - cokolwiek :)
      No limit ;)

      Ściskam serdecznie :)

      Usuń
  10. Nie spiera się na pewno, osobiście używam akryli na własnych koszulkach - śmieszne napisy, głupawe obrazki itp:) Z prania uchodzą całe:)
    Świetne dresiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i fajnie :) Czyli potwierdzona skuteczność w 100% :)

      Wow... z tymi koszulkami stworzonymi przez Ciebie zakiełkowałaś w mojej głowie dziki pomysł... :) Dziękuję :) Swoją drogą ciekawa jestem co na nich tworzysz :) Pewnie teraz nie tylko ja! :*

      Usuń
    2. Może kiedyś pokażę światu:)

      Usuń
  11. Świetny pomysł z tymi napisami! :-) Wygląda to bardzo autentycznie. Zastanawiałam się gdzie można kupić takie maleńkie dresiki. Myślałam, że te elementy zostały wycięte z jakichś oryginalnych dziecięcych ciuszków, a tu proszę :D Potrzeba matką wynalazków! Gratuluje pomysłowości :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tylu osobom i post i moje pomysły przypadły do gustu! Zakładając tego bloga, miałam taki cel, aby trochę bardziej wypromować męskie lalki, nadać ich ubiorom męski charakter, ulepszyć ich po prostu. Żeby nie kojarzyli się tylko z lalkami/figurkami militarnymi. Widzę, że w jakimś stopniu mi się to udaje. I przecież lalkowe damy też na tym korzystają :) Teraz czekam na rozkwit dresów na innych blogach ;)
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń