niedziela, 26 stycznia 2014

"SPECIAL FORCES FIGURE" - Drugie podejście...

Kontynuacja ostatniego tematu :)
Tym razem będzie wszystko tak jak należy!!

Zaczynamy...

"Special Forces Figure - S.W.A.T"

Frontowa strona pudełka...


... z najważniejszymi informacjami. Już na pierwszy rzut oka wiemy, iż Lalek jest przeznaczony dla dzieci powyżej 14 roku życia. Czasem się zastanawiam, czy takie wytyczne są potrzebne i czy 12 latek nie chciałby już posiadać taką fajną Figurkę, lecz będzie musiał czekać aż dwa lata, aby w końcu rodzice mu ją mogli kupić :) 
To oczywiście taki absurd i sztywne "info", które producent po prostu musi podawać. Mam w swoich zbiorach ludzika, który na opakowaniu ma aż trzy różne informacje w tym tonie, mianowicie:
* produkt nie zalecany dla dzieci do 3 roku życia
* naklejka: +14
* oryginalny napis na opakowaniu + 17
Zapomnieli tylko dodać: "niepotrzebne skreślić" :)
Podsumowując prezentację przodu pudełka - jest ciekawie zaprojektowane, zwiastuje "super system", informuje, że np Eibhlin już może się nim bawić (a to najważniejsze!!!), daje pewność, że Lalek ma to "coś", czyli ponad 30 punktów artykulacji - bomba absolutna... Oraz lekko wprowadza w dezorientację, gdyż grafika w prawym, dolnym rogu przedstawia... żołnierza w Army Combat Uniform wersja 2.
Dobrze, że "bąbel" jest przezroczysty i nie kupujemy "kota w worku" :)

Zobaczmy zatem tył...


Ach ten wszędobylski ACU!! Wygląda na to, że Krystian często trafia na kolegów, którzy mają parcie na szkło :)
Tył pudełka również zawiera sporo informacji. Od razu wiemy, że hełm będzie w trzech częściach (but why???), że ciało naprawdę jest bardzo artykułowane i napis o tym informujący, to nie blef oraz to iż Lalek/Figurka posiada trzy komplety wymiennych rąk. Kolejna pożądana i kochana cecha po obłędnej artykulacji! Oczywiście dodatkowo są zaprezentowane inne warianty Figurek z tej serii. Jestem szczerze zdziwiona brakiem adnotacji: "Collect them all!" Mało tego, powiem wprost - jestem zawiedziona!!!! No jak to tak? Phi... To już nie kupię pozostałych do kolekcji!! :P

Po wyciągnięciu Krystiana z pudełka, postanowiłam mu cyknąć fotkę dla potomnych...


I w tym momencie trochę zaczynają się schody... Naszukałam się okularów słonecznych. Cholera to było osłabiające zajęcie. Ja już w myślach reklamację pisałam! Bez cenzury! W końcu "domacałam się" ich pod prawą nogawką. Kolejny szok... Gdzie do Diabła jest kominiarka? No tak, pod bąblem! Uff... Kolejna niespodzianka - dogłębna analiza organo-leptyczna okularów wykazała nadłamanie/zagięcie oprawki... Na szczęście nie wpłynie to na całkowite uszkodzenie gadżetu, bo plastik nie jest łamliwy. Kolejny etap zapoznawania... znowu te okulary. Odkryłam, że ilekroć razy zakładane Lalkom na twarz, wystrzeliwują z prędkością 300 km na godzinę w bliżej niezidentyfikowanym kierunku! To brutalne! Masz fajnusi gadżet, ale nie można z niego w pełni korzystać i się radować. A okularki naprawdę są ładne!
[... nikt nie mówił, że będzie łatwo :)))...]
Trzymają się na twarzy Krystiana tylko wtedy, gdy zakłada kominiarkę...

Kolejny ból... defekt prawej stopy!



Wada postawy widoczna gołym okiem. Niestety nie mogę gruntownie zbadać problemu, bo mogłabym złamać stopę w okolicach kostki - wolę nie ryzykować. Wszelakie figurki w stylu "S.W.A.T" posiadają plastikowe wkładki w butach! Mało tego, to jedne z nielicznych Lalków (nisko budżetowych!), które posiadają lewy i prawy but. Mam na myśli kształt obuwia. Action Man czy nawet Power Team mają buciorki identyczne, jaki pierwszy złapiesz, taki możesz założyć jak tam chcesz, prawa stopa, lewa... jakkolwiek :) No a tutaj mamy uporządkowaną sprawę. But lewy i prawy oraz wkładki umożliwiające lepszą stabilność Lalki/Figurki. Nie ma w tym nic złego. Buty prezentują się bardzo dobrze! Wkładki natomiast są uciążliwe, jeśli chcemy zdjąć buty... Czasem może to być niewykonalne! U Krystiana coś jest nie tak w prawym bucie. Próbowałam go zdjąć, ale dotrwałam do granicy możliwości. Siła razy gwałt to nie dla mnie! Odpuściłam na chwilę obecną. Lewy but jest luźny, najpewniej można go ściągnąć bez problemu, nie wpływa on na artykulację. Mam dwa pomysły, co może być nie tak. Albo prawa stopa jest zdeformowana, albo wkładka obróciła się tak, że stopa się zablokowała w bucie. Zwykły olej roślinny (najlepiej z pierwszego tłoczenia... żart!) ułatwia sprawę. Małą łyżeczką wlewamy do buta i po chwili stopa się wyślizguje, a my nie ryzykujemy złamania kończyny. Kiedyś sięgnę po ten wypróbowany sposób, bo nie lubię niejasności. Muszę jednak zaczekać na odpowiedni czas! 
A sama artykulacja? Prawa stopa w jakiś tam sposób nie da się dobrze ułożyć, ale można wykombinować ciekawe pozycje, więc dramatu nie ma! Tych punktów artykulacji jest dużo, "pozowalność" bez limitu. Nie podoba mi się jednak sama rzeźba tego ciała. Oraz rozwiązanie techniczne jego budowy. Weźmy chociaż na pierwszy ogień kolano - co sugeruje foto powyżej? Podwójną artykulację kolana. A tymczasem jest tylko jedno "zgięcie". Dolne wgłębienie to atrapa! Nie odpowiada mi proporcja rąk w stosunku do klatki piersiowej. Ta Figurka/Lalek jest stworzona po to, aby w całym komplecie stroju i ekwipunku stać na półce. Nie odkrywać ciała! Plaża odpada :) Na wakacje Krystian ze mną nie pojedzie :))) Zobaczcie plecy Krystiana:


Nie wrzucam zdjęcia gołych nóg... Oszczędzę Wam tego widoku :) Lalek ma ogromne wgłębienia w udach z tyłu, aby w pozycji "siedzenia dupskiem na łydkach" wykorzystać odchył na maksa, bo artykulacja kolana to lipa :)
Tak... Wyobrażam sobie minę osoby składającej te Figurki! "Cholerka dzisiaj złożyłam 5647 figurek "Special Forces" co daje 76450948 śrubek..." Założę się, że taka osoba cierpi na "śrubkomanię" a gdy nie potrafi zasnąć zamiast baranów, liczy: ... 1 śrubka... 2 śrubka... 3 śrubka...

Obrzydliwe rozwiązanie! W niektórych miejscach plastik jest nie do końca złączony i np na barku jest luka... No comment!


Przejdźmy do reszty dodatków. 
Buty - zapomniałam zrobić szczegółowe zdjęcie dla Zbieraczki Dziwaczki! Uzupełnię to najszybciej jak się da!!!
------------
Spodnie... Kieszenie krzywo przyszyte, rzuca się to w oczy, ale taką wadę należy wybaczyć, skala 1:6 to w końcu nie 1:1 i nie ma łatwo! Są także za szerokie w pasie, ale bluza to zakrywa... Ogólnie rzeknę, że ... dobrze na nim leżą!

Właśnie sobie uzmysłowiłam, że ciągle prowadzę monolog samych narzekań... 
Nie może być inaczej :( Trochę zawodu mi sprawił ten Lalek...


Bluza... ooo i tu jest fajnie :) Bardzo mi się podoba rzep na szyi. Przykrywa i przytrzymuje kominiarkę. Prezentuje się ładnie. Bluza jest dobrze i solidnie uszyta!
Jeszcze taka ciekawostka - ten Lalek ma fajne "jabłko Adama" :)))) To ewenement w mojej kolekcji :)


Kolejny element ubioru - kamizelka kuloodporna! Po prostu BOMBA!

Chyba zaczynam pisać optymistycznie!


Jeśli zapniemy boczne rzepy niedbale, górne ramiączka podniosą się co ogólnie da nieciekawy efekt!


Ja Krystiana uszczupliłam, zapinając rzepy na maksymalną możliwość. Dzięki temu kamizelka dobrze na nim leży, a Lalek wygląda szczuplej, ma taką sexy sylwetkę :) Przy kamizelce był mały defekt. Pasek przytrzymujący nóż (to kolejne, dziwne rozwiązanie. Antyterrorysta z niezabezpieczonym nożem dyndającym pod brodą, toż to grozi śmiercią już nawet przy korzystaniu z WC. Lalek schyla się aby ściągnąć spodnie a nóż wchodzi jak w masło w jego klatę... Można tak bez końca wyliczać!) - był zerwany. Drobny zabieg igły z nicią przywrócił harmonię!

Kolejne zdjęcie:

Calutki dobrobyt...


Zakładamy różowe okulary i mówimy:
"Prawie jak Hot Toys!"


Bałam się tego momentu, gdy Krystian ściągnie okulary i kominiarkę, a tu np Mietek wyskakuje! Ale nie!
To jest Krystian! :)))
Co my tu mamy?

*Trzy rodzaje broni. Pistolet z kabury to fajna niespodzianka. Lufa jest większa od kabury i bardzo trudno się go do niej wkłada. Jednak trening czyni mistrza :)
*Dwie pary dodatkowych, wymiennych rąk. Czarne rękawiczki i ręce w naturalnej, neutralnej pozycji. Te ostatnie najbardziej mi się podobają u wszelakich Lalków :)
*Nóż...
*Okulary i kominiarkę...
* Hełm składający się z paska, wkładki wewnętrznej i zewnętrznej obudowy. Wszystko to trzeba sobie samemu złożyć, nie ma że boli!
* Dwa pojemniki z gazem... Żułtawy z napisem yellow i czerwonawy z napisem... yellow. Naklejki przyklejone na totalny odpierdol  "odwal się" :)
* Bukłak... Hmn ja mam podejrzenia, że to "piersiówka" z bimbrem, ale co ja tam wiem! Bukłak jako ekwipunek antyterrorysty? Człowiek uczy się całe życie!

Uwaga, będzie komunikat:


Krystian: "Przepraszam wszystkich za poprzedni wybryk mojego "strefowego" kolegi Ernesta. To jest podstępna Kanalia! Dałem się podejść jak głupi! To się już więcej nie powtórzy! Jestem w "Strefie" na zaproszenie Krzyśka. Obaj utworzymy tutaj specjalny oddział jednostki antyterrorystycznej, aby wprowadzić do "Strefy" więcej bezpieczeństwa i spokoju. Będziemy współpracować z innymi jednostkami i powiększać nasze grono. Przedstawiam Wam kolegę Mirka..."



Krystian: "Mirek będzie reprezentował "GROM" !"



Mirek: "Zgadza się! W chwili obecnej się zbroję! Wkrótce będzie moja prezentacja!"

----------------------------------------------
[... Właśnie pracuję nad reprezentantem jednostki "GROM", później już będę mogła skupić się na mundurach polskich żołnierzy...]

Wracając do Krystiana. Lalek ten na bardzo błękitne oczęta. To takie trochę nienaturalne, ale trudno. Muszę się przyzwyczaić.
Pozwolę sobie na malutki spam zdjęciowy, prezentując Krystiana w różnych pozach:







Nie mogę się doczekać wiosennych sesji w plenerze! To dopiero będzie radocha :) Póki co wpadłam na pomysł, aby zrobić małą sesyjkę w pewnej piwnicy... Ostatnio jednak, czego bym się nie tknęła, to spierniczę! No i na "dzień dobry" po wciśnięciu kontaktu strzeliła żarówka... Powstały aż trzy foty :)) Zrobione w mroku :) Jakimś cudem zdjęcia są mega wyraźne! Natomiast do wykonania zwykłej sesji obecnie potrzeba mnóstwo oświetlenia :) Chyba będę trzaskać od dzisiaj zdjęcia w nocy :)
Nie wspomnę nawet, że jestem parę złotych za nową żarówkę w plecy! Hehe!

Zdjęcia Krystiana z tajnej akcji:


Krystian: "Nigdy nie bójcie się ciemności! Musicie być dzielni i śmiało kroczyć przed siebie! Założę się, że jest przede mną kolejny schodek... Cholera, że też mi latarki do ekwipunku nie dorzucili!"



Krystian: "Taaa był schodek... Leciałem jak szmata, już mnie kolana nie bolą!"



Krystian: "Ohoho... wymacałem jakieś drzwi. Wchodzę! Raz kozie śmierć!"

--------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że Krystian dobrze się bawi... Niestety z braku latarki nie poszłam za nim. To jest jednak twardziel - szczerze w niego wierzę! Na pewno nic mu nie jest i wróci przed kolacją!

----------------------------------------------------------------

Pomimo wielu minusów rekomenduję tego Lalka! Ma konkretne dodatki, ogólnie prezentuje się wyśmienicie! Warto go przygarnąć do siebie!

Pozdrawiam!!!


16 komentarzy:

  1. Świetny jest. Sporo fajnych gadżetów. Zdjęcia w plenerze będą obłędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko pogoda się poprawi, to z pewnością wrzucę zdjęcia z tajnych misji wszystkich moich antyterrorystów. Póki co: "Sorry taki mamy klimat!" :)))

      Usuń
  2. Kapitalny lalek! Poprzedni post mnie rozbawił niesamowicie!
    Cóż trzeba wybaczyć mankamenty, bo lalek odziany i w pełnym rynsztunku prezentuje się znakomicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam jednak napisać o "bolączkach" żeby była rzetelna ocena. Może być jednak tak, że ktoś kupi identycznego Lalka bez usterek :)

      BTW uwielbiam Twój blog i Twoje Lalkowo-Figurkowe zdobycze :) Ostatnio na nim przesiedziałam spory kawał czasu i z wrażenia zapomniałam odpisać na kilka maili ;)

      Usuń
  3. poka jeszcze jego buźkę, bo jestem ciekawa :) oczywiście jak będą dobre warunki do cykania fotek, bo zimą to ciężko z oświetleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesje robiłam wspomagając się dodatkowo lampką biurkową! Dlatego tak żółtawo wyszły, ale efekt był lepszy. Na pewno zrobię dokładne foto twarzy i butów - obiecuję!
      :)

      Usuń
  4. one faktycznie sa produkowane -pod ciuchy,a raczej karabiny noże armaty miecze scyzoryki lornetki granaty dynamit
    ubranie etc wygląda super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to bardzo fajna sprawa. Wszystko jest przyjemne dla oka. Dodatki, różne dłonie. Jeśli ktoś lubi takie bajerki jest zadowolony z takiej zdobyczy :)

      Usuń
  5. Genialny jest a wyposażenie samo w sobie super. Ciekawa jestem zdjęć w plenerze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała przyłożyć się do tej sesji ;) Może jakieś Fotostory będzie... :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Sama się dziwiłam aż trzeba różnymi karabinkami, pistoletami. Jeszcze gaz, okulary, bukłak itd :)

      Usuń
  7. ... faktycznie coś mu plecy upstrzyło (sic!) ale ciuchy ma obłędne :) .
    Bardzo zainteresował mnie patent na zdejmowanie butów - czasami mam wrażenie, że urwę lalkowi nogę ... :/ Oczywiście czekam na zdjęcie butów Kristiana ;) . Lalek bardzo fajny i świetnie wszystko - jak zwykle - opisałaś . Oj będzie się działo w plenerze, oj będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patent sprawdzony, olej zmywa się bez problemu ciepłą wodą z płynem do naczyń. Buty się wyślizgują. Polecam ;)
      Dziury w takim ciałku to bardzo nieestetyczne rozwiązania, ale przeważnie ludzie kupują takie Figurki, aby je w ciekawej pozycji ustawić na półce, a nie tak jak np ja (I inni Lalkowicze) - gracać, macać, przebierać, tulić....takiego Lalka :)))))))

      Usuń
  8. Obstawiam, że za drzwiami kryje się horda zombie! Ale Krystian da sobie radę. Twardziel z niego! Do tego bezpruderyjny. Mieliśmy dzięki niemu prezentację butów, kominiarki i full frontalu :D A jak słodko prezentował się jeszcze w pudle - tak niewinnie sobie w nim leżał z podgiętymi nóziami - omnomnom, obudził we mnie ukrytego zboczeńca. Te wkrętośruby w plecach to pewnie jakaś supertajna broń wmontowana w ciało, żeby Kryś, jak Chuck Norris miał zawsze 100% skuteczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahha no te nóżki tak nienaturalnie wygięte, wzrok lekko w bok, rumieniec na twarzy i moje łapska wszędzie na jego ciele... Odpinanie ciuchów, zdejmowanie... Ehh sama rozkosz! :P

      Usuń