wtorek, 8 kwietnia 2014

MTV CRIBS w "Strefie Męskich Lalek"!


Ernest: "Wchodźcie, wchodźcie Kochani! Zapraszam do środka!"


Ernest: "Witam Was bardzo gorąco w naszym skromnym, strefowym, męskim klubie..."


Ernest: "Jak widzicie, jest to miejsce żyjące własnym życiem! Wszystko jest tutaj w ruchu, w użyciu... Ale posiadamy także oazy spokoju, czyli np globus. Globus, który przypomina nam o tym, że poza wariacjami w Strefie jest jeszcze tyle ciekawych miejsc, czekających na nasze odkrycie, zwiastujących przygody..."


Ernest: "Jako Przywódca stada strefowego..."!

Stefan (kamerzysta): "STOP"!!!!!!


Ernest: "Co Ty mnie stopujesz co?"

Stefan: "Wyluzuj Chłopie, wszystko się wytnie i zmontuje! Mogę gdzieś kamerkę podpiąć? Bo mi zaraz bateria zdechnie!"

Ernest: "Zapomnij! Elektryk przyjdzie dopiero w przyszłym tygodniu... Skup się na nagrywaniu i mi już nie przerywaj!"


Stefan (szeptem): "Dziadowata rudera! Co za palant!"


Ernest: "Eee... jak wspomniałem na początku, przypadł mi ten zaszczyt oprowadzania Was po klubie. Czujcie się jak u siebie w domu! Tutaj na stoliku pozostało wspomnienie wczorajszej imprezy. Była tak mocno zakrapiana, że zwycięzca zapomniał zabrać swoją wygraną..."


Stefan: "Przecież to kurde nielegalne! Hazard jest u nas nielegalny, a Ty paplasz mi o tym do kamery!"

Ernest: "Zamknij r... dziób i nagrywaj!"

Stefan: "Nagrywam ciągle, to pójdzie na żywo!"

Ernest: "A tam gadasz głupoty. Wytniesz to i zmontujesz!"


Ernest: "O proszę, a oto hiper wygodna kanapa! Początkowo Eibhlin chciała nam sprawić kanapę ze skóry, ale jej to wybiłem z głowy, sugerując, że skóra bardzo skrzypi... i.... i... no chcieliśmy zwykłą kanapę!"


Ernest: "Ta kanapa jest mięciusia, wygodna i elegancka!"


Ernest: "Rzućcie okiem na to cudo na ścianie! Jest to dar od Narodu Rudego Królika - prosto z serca dla naszej "Strefy Męskiej"! Mało tego!!!! Posiadamy autentyczny autograf Rudego Królika, który oprawiliśmy w ramkę i z ogromnym szacunkiem, zawiesiliśmy na ścianie nad łóżkiem! Stefan, zrób zbliżenie! Niech nam wszyscy zazdroszczą takiego artefaktu!"


Ernest: "100% autentyczności! O wielki Króliku dziękujemy!"


Ernest: "Karabin snajperski! W sam raz na letnie wypady na polowanie na kró... kuropatwy!"


Ernest: "Dodatkowym bajerem jest wymieniany magazynek! Dobra, odłóżmy to na miejsce."

Stefan (szeptem): "W co ja się do cholery wpakowałem! Pozwolenia na broń na pewno też nie mają! A tu taki nielegalny przerzut broni z północy na południe Polski. Muszę to zgłosić!"


Ernest: "Wygoda i dobra zabawa to nasze domeny!"

CDN...

Dzień wcześniej:


Rysiek: "Nachapiłem trochę szlugów z nielegalnych przerzutów, potem przyniosę trochę więcej... Macie tu woreczek. W środę skoczę tu trochę w Simsy pograć ok???"

CD...


Ernest: "Kanapa klubowa to także dobre miejsce na odpoczynek i serfowanie po naszym ulubionym blogu "ZbieraczkoDziwaczkowym", mamy tam sporo kumpli, gadamy sobie z nimi przez skype i takie tam..."


Ernest: "Czas na prezentację kolejnego kąta..."


Ernest: "Gry to jest to co kochamy!"


Ernest: "Puściłbym Wam jakąś gierkę z naszej kolekcji, ale nie mamy tyle czasu, a i sprzęt nie jest dobrze podłączony! Może innym razem!"


Ernest: "No tak... Budda zakurzony! W tym tygodniu ma dyżur na sprzątanie Bogdan! I wszystko jasne!"


Ernest: "Klub bez piłkarzyków po prostu nie istnieje! Rozgrywamy tutaj mnóstwo meczy. Oj się dzieje!"


Ernest: "Chyba nie muszę dodawać, ze ogrywam zawsze chłopaków!"


Ernest: "Zagrasz ze mną?"

Stefan: "Nigdy w życiu!"


Ernest: "Znak znajdujący się za mną powiesiliśmy po to, aby każdemu wychodzącemu uświadomić, że może zostać u nas ile tylko chce i wcale nie musi wychodzić! No Limit Baby!"


Ernest: "Masz jakiś problem Stefek? Robisz dziwne miny!"


Ernest: "Przyznaję się bez bicia, że nad tym kącikiem klubu ciągle jeszcze pracujemy!"


Ernest: "Na koniec dodam iż sam klub jako budynek, jest niezwykle bezpieczny. Żaden OBCY się tutaj nie zakradnie! Było mi szalenie miło oprowadzić Was po naszym klubiku..."


Stefan: "Bla, bla, bla... Bujaj się! Idę stąd! Mam już dość!"

Ernest: "Co jest? Już? Koniec?"

-------------------------------------------

Trzy godziny później, w opuszczonym klubie....




17 komentarzy:

  1. Wyposażenie klubu wprost świetne. A ten autograf Królika na ścianie... brak słów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Hehehe :) Jak tylko zobaczyłam ten podpis, wiedziałam, że muszę pokazać go światu! :)

      Usuń
  2. WSZYSTKO jest WSPANIAŁE !!! Już teraz wiem , dlaczego faceci w Dziwaczkowie przebąkują nieśmiało o jakimś własnym , przytulnym kąciku ....
    Jak tylko pojawia się Ernest moje lalki przepychają się przed monitorem :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz moje chłopaki mają kłopot na głowie, ale słyszałam, że chcą w przyszłości przeprowadzić jakąś kampanię typu: "Chłopaki z Dziwaczkowa żądają własnego lokum!"

      Cytuję: "Ernest cmoka "kociaki z Dziwaczkowa" :***** !!!"

      Usuń
  3. W klubie bardzo przytulnie, jak to u chłopaków. Chciałam ich ostrzec, że jak nie wezmą się za sprzątanie to się im coś zalęgnie, ale widzę, że już za późno.
    Autografu Rudego Królika zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opracowali system dyżurów przy sprzątaniu, ale oczywiście to ja muszę ich przywoływać do pionu, a w ostateczności... chwycić za szmatę! :( Taki los :(

      Może Królik powoła do życia swój "Fan Klub" i będzie rozsyłać swoje autografy ;)

      Usuń
  4. Bosz... jakbym wiedziała, że mnie taki zaszczyt kopnie, to narysowałabym owieczkę. One mi lepiej wychodzą ;)
    Cieszę się niemiernie, że kałasza zaprezentował mój ulubieniec Ernest (mrrrr... broda!).
    Cudną "man cave" mają chłopaki! W takim miejscu nawet Obcy nie jest obcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jeszcze wielkie dzięki za wszystko!!!!!!
      Nie zdążyłam przed świętami się zrewanżować, ale "paczuszka" jest już zapakowana i gotowa do wysyłki!!

      PS: Główną atrakcją powyższego wpisu nie jest klub Strefy.... jemo Twój autograf :)
      Hahahahahha :)

      Usuń
  5. Boże, jednak Obcy się zakradł :P Ale fajniusi! Ale dialogi chłopaków jeszcze lepsze. Klub, że tak powiem, jak ta lala - dopieszczony, wychuchany, a ile bajerów w środku ?! Nawet piłkarzyki są! Skarb, nie klub. Szczęściarze z chłopaków. A Ernest jak zwykle - pięęęęęęękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męski klub jak ta lala :)))) Brzmi intrygująco! Piłkarzyki kosztowały parę złotych, jak je dojrzałam w zwykłym kiosku to z radości skakałam jak dziecko :) Niestety piłkarzyki są "źle" złożone, ale trudno... Przecież to nie koniec świata! :)
      Sam klub ile powstawał??? Siedem miesięcy???? :))))

      Usuń
  6. Obcy? - genialnie :)
    Klub fantastyczny, a ilość gadżetów ...ło matko:)
    Artefakt mnie powalił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artefakt na wagę złota ;)
      Ściskam i pozdrawiam! :*

      Usuń
  7. Cudowny kącik mają twoi panowie. Ale oczywiście artefakt przebija wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - przebija wszystko! :)

      Usuń
  8. no i to jest Strefa z prawdziwego zdarzenia :) nieźle chłopakom ten remont wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile oni się z tym remontem męczyli??!!! Skandal i cud, że jakoś się udało :))

      Usuń