środa, 2 października 2013

"Trendy Fashion" - RYAN - Bardzo specyficzny Ken...

W moim przedostatnim poście umieściłam fotko przedstawiające nogi biegnącego Lalka. Dzisiaj czas wyjaśnić kim jest ich właściciel! 
Niestety to nie Michael Jackson, czy jakiś przystojniak z NKOTB, to także nie jest jakaś "Gwiazda". Po prostu trafił mi się bardzo specyficznej urody Ken o imieniu "Ryan"... Podejrzewam, że jest to produkt średnio (he he) oryginalny, a imię zapożyczono z pewnością z serii Fashionistas, co by był atrakcyjny dla niezorientowanych w temacie rodziców. Ów Ryan nie jest jakoś szczególnie podobny do chociażby Ryan'a z High School Musical. Więc pomysły mi się już kończą! Zwyczajnie mój Ryan to seria "Trendy Fashion", którą widuję czasem na allegro. Ryan zwrócił moją uwagę i musiałam go do siebie zabrać!

Kosztował 29 zł. To taka typowa cena dla Kenów "z niższych półek" :) 


Na moich zdjęciach wygląda jakby miał różowy kolor włosów. Niezupełnie tak jest. Włosy faktycznie mają "dziwną" barwę, ale bardziej skłaniałabym się ku temu, że to odcień beżu z jasno blond pasemkami :)
Wstrząsające! Ale jakie oryginalne!
Pogoda za oknem tak paskudna, że nawet popołudniu pstryknięte fotki, nie przekazują rzeczywistych kolorów. Przepraszam!


Mariusz (bo przecież nie Ryan!!!) - ma eteryczną urodę! Takiego gagatka musiałam mieć w swojej drużynie! I znowu pojawia się "rozwalający" napis na kartoniku, mianowicie podpunkt: "Colors and decorations may vary". No pewnie! Nic w moim Kenie się nie zgadza z fotografią Lalka z pudełka :) Także gratuluję poczucia humoru producentom tej serii :) Różnice jako tako można wybaczyć, a nawet uważam, że im różniej tym ciekawiej. Niestety wykonanie to już inna bajka. Tutaj jest sporo minusów!


Zostawmy ten kolor włosów. Brwi.. Kogoś poniosła fantazja przy malowaniu jego buzi, bowiem brwi namalowane są nierówno nad wyrzeźbionymi brwiami. Z bliska rzuca się to w oczy, a jeśli już jestem przy temacie gałek ocznych... Kolejna porażka :( Nierówno, byle jak. Trochę szkoda, bo Lalek przecież ładny jest, należy mu się ładny make up!
To może teraz jakiś plusik?


Plusem i to ogromnym jest tak kochana przeze mnie artykulacja! Jest obłędna, to mój pierwszy Kenowaty z taką ruchliwą sylwetką. Na kolejnych zdjęciach będzie to widać dokładniej! 


Mariusza można naprawdę rewelacyjnie ustawić do fotki, genialnie siedzi na foteliku, na którym niejeden Power siedzi niewygodnie :) A on - stworzony do tego fotela :) Jestem uradowana tym faktem :)  Podejrzewam, że Mariusz będzie moim drugim modelem, zaraz po Robercie! [W przyszłości stworzę fajne pokazy mody męskiej ;)]
Kolejne plusy to ciekawa garderoba Mariusza. Świetna bluza, całkiem spoko jeansy, białe skarpetki i dobrze wykonane buty, takie sportowo-eleganckie.


Wydaje mi się, że Mariusz przygotowuje się psychicznie do małego striptizu :)
Tak! Zgadłam!


Mariusz to Ken-nastolatek. Ot taki młody, wysportowany, chociaż taka chudzinka trochę :) Spodnie w biodrach są niestety za wąskie, dlatego sprawiają wrażenie, jakby były zbyt wysokie w pasie. Gdybym chciała je obniżyć, trzeba by było wszyć klin - odpada. W innym wypadku nie dałoby się ich zapiąć z tyłu na rzep. Źle zaprojektowane. Tym bardziej szkoda, bo spodnie posiadają z przodu prawdziwe kieszonki, ale wychwalana przeze mnie artykulacja nie umożliwia schowania jego rąk do kieszeni. 


No chyba że zastosuję to co na zdjęciu powyżej. D***a goła ha ha ha ;) Ups... Ale nie ma co wylewać łez, ciuchy można zmienić już tylko na lepsze! Najlepiej te zaprojektowane przez siebie. Wszystko w swoim czasie ;)


Zdaje się, że spodnie też zaraz trafią na podłogę? (Mariusz to typowy bałaganiarz!)


No i proszę. Prezentacja ciałka Mariuszowego z arcy fajną artykulacją! Głowa obraca się dookoła, kiwa na boki. Ręce posiadają łokcie, obrotowe nadgarstki. Dłonie mogłyby być nieco inne, z otwartym kciukiem, co by były chwytliwe, ale nie mogę być aż tak zachłanna! Nogi, artykulacja ud, kolana... stopki też trzeba pokazać! Ściągaj te skarpety!


Na dziś to na razie wszystko. Kończę jednak tego posta w następujący sposób:

C.D.N

----------------------------------------------------

PS: Jutro pierwsze "FotoStory" się pojawi ;)

-----------------------------------------------------

Wedle życzeń Zbieraczki Dziwaczki - dodatkowe zdjęcia twarzy i butów.
Podczas uzupełniania sekcji: "Moje Lalki" postaram się o bardziej wyraźne zdjęcia twarzy moich wszystkich Lalków!

Twarz Mariusza:


Jego butki:





5 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że lalek mnie bardzo zaintrygował - proszę o zdjęcie zbliżenia twarzy :)
    Artykulacja godna pozazdroszczenia a twarz - tak z daleka - kojarzy mi się trochę z twarzami męskich
    manekinów z okresu międzywojennego .
    ... a ...i jeszcze bardzo proszę o zdjęcie butów - wiesz, że mam na ich punkcie lekkiego świra :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście wygląda jakby miał różowe włosy XD no i jak manekin, ale artykulacja jak na 29 zł to bardzo fajna, a i ubranka się dobrze prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  3. No fajny z niego chłopak, też myślałam, ze ma róż na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję !!! :)
    Tak - chyba miałam rację z tym manekinem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wierzę- dorwałam go w pobliskiej hurtowni, w troszkę niższej cenie. Artkulację ma faktycznie na medal, porównam go kiedyś z Livkowym chłopcem, ciałko porządnie zrobione- trochę wkurza różny kolor dłoni, ale to jest jednak drobiazg. Ciuchy średnio do mnie trafiły- przyszedł w postrzępionej kobiecej bluzeczce, dżinsach worach, idiotycznym pomarańczowym golfie, za to buty są niezłe.
    Twarz...otóż pouczę cię, że brwi namalowane nad moldowanymi nie są błędem fabrycznym, tylko ten model tak ma. To prawdopodobnie echa mody, jaką zapoczątkowała Edyta Bartosiewicz ;)
    Serio mówiąc- szpetny jest, ale mam nadzieję wykorzystać jego ciałko do mrocznego rytuału zwanego PRZESZCZEPEM... Dziękuję za posta informacyjnego, bez niego nie zwróciłabym na tego lalka uwagi!

    OdpowiedzUsuń