czwartek, 22 stycznia 2015

ACI BODY - MUSCULAR BODIES ROCK - Piękny Samuel

Dzisiaj pozwolę sobie przybliżyć sylwetkę naprawdę ślicznego Lalka, w którym się zakochałam od pierwszego spojrzenia. 

Samuel


Ów Lalek miał już swój debiut tutaj na blogu w Fotostory # 18
Trener Aligatorów... Hehe :)

Samuel swoje imię zawdzięcza mojej Mamie, ona już ochrzciła Nathaniela, gdy zobaczyła Sam'a - stwierdziła kategorycznie: "To będzie Samuel!"
:)))
A niech będzie ;)

Historia tego Lalka jest ciekawa, lecz wcale to nie znaczy, że fajna :(
Jak już wspomniałam, wpadłam w zachwyt jak tylko zobaczyłam go na pewnej stronie. 
Jego cena to ok. 140 zł - mowa tu o stanie nowiutkim, pudełkowym.
Więc jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tego typu Lalkowie (ciało golutkie + główka) to zazwyczaj koszt 250 zł wzwyż (to oczywiście moja opinia poparta doświadczeniem częstego wzdychania do zdjęć na e-bayowych aukcjach hahahaha!) - to Samuel nie należy do "drogich".
Tym bardziej iż jego ciałko klasyfikuje się jako "muskularne", a te już na "dzień dobry" są droższe od zwykłych ciał.
I... (Fanfary!!!) to pierwszy muskularny Lalek w "Strefie"!

"ACI BODY - MUSCULAR BODIES ROCK"

(O serii ACI BODY - już pisałam w związku z Nathanielem i jego obecnym, realistycznym ciałem, właśnie typu ACI).

Tak na niego czekałam (eee tam, jeno 2 tygodnie!), oczekiwałam, nie jadłam, nie spałam...
Bla, bla, bla...  :)
Co tam jeszcze???
Aaaa! Włosy wyrywałam! O!
I dotarł... Przydreptał nagusieńki, piękny jak milion dolarów... 
Tylko mój! I ta radość...

Radość trwała jeszcze jak cykałam te fotki...


(Karteczka z tyłu, to typowa ulotka dodawana do ciał ACI, która informuje w jaki sposób bezpiecznie zmieniać poszczególne części ciała, jak stopy i dłonie. Proponują użycie suszarki do włosów.)


Pięknie zapakowany, dodatkowo w pudełku mamy aż sześć dodatkowych dłoni...
UWAGA: Od tego momentu będę zrzędzić jak stara Baba!

Sześć extra dłoni - ale zobaczcie, one praktycznie są identyczne, więc jeśli Wam się wymsknęło:
"Oh S*it, what the f*ck"?
To chyba prawidłowo, bo ja też tak miałam :(

Pewnie sporo z Was tak miało, kupujecie jakąś Lalkę/ Lalka i cieszycie się jak do Was dociera, ale pomimo cudownego, pierwszego wrażenia, po wyjęciu z pudełka przeżywacie straszny zawód...

Mieliście tak?
Jeśli tak...
To ja się tylko zapytam... Czym rzuciliście o ścianę?
Albo kim?
:)

Life is jednak brutal :(

Samuel wygląda super prawda?
Moje odczucia i niektóre komentarze innych Lalkowiczów na to wskazują...
No to ja teraz Wam pokażę same minusiki :(

Ciała ACI (niektóre serie!) mają tę zaletę, że są malowane, ozdabiane znamionami barwnikowymi i np układem krwionośnym. To ciekawa i fajna sprawa dla takich Lalkowych Oszołomów jak My. 
Wygląda to realistycznie, ale także niestety jest przyczyną  bólu głowy. Farba zadziwiająco łatwo się ściera.

To czym rzucacie o ścianę?
Bo ja jestem jeszcze na etapie kombinowania...

Kolejny defekt tych ciał - problem z kręgosłupem :)
Mam dwa takie, Nathan i Samuel - obaj mają widoczną wadę postawy.
To jeszcze można przeboleć.

Sesja "ciemniejsza"...


Na tym zdjęciu widać wyraźnie, że kaloryfer odbija mu w prawo!
(Samuela prawo, bo w Nasze lewo, no chyba, że Sam się odwróci tyłem! To wtedy jego lewo, a Nasze prawo. Jak stanie bokiem, to to już jest wyższa matematyka, a ja to raczej humanistka jestem. No i nic na to nie poradzę... Dziękuję Drogi Czytelniku, że tak słowo w słowo za mną podążasz. Wiedź iź jestem Ci wdzięczna! LOL!)


Odstająca pupa robi wrażenie... 
Czy nie?


Zaznaczyłam, że to "ciemniejsza" sesja. Ale nie dlatego, aby pokazać Samuela w innym świetle, o nie! Ja po prostu jestem chyba Głupia, że nie zajarzyłam, iż w miesiące mrocznej zimy, nie należy fotografować Lalek pod półką... Bo robi kurde bele cień... I autentycznie załamuje odcienie! Fałszując rzeczywistość. No ale jak zdjęcia się już zrobiły, to grzech wrzucać tylko do foldera i zapomnieć o nich... Co one komu zawiniły :)

Sesja "jaśniejsza" - właściwa:






A tu dowód na moją głupotę postępującą, niezahamowalną już na tym etapie (jestem szatynką!) - odsunęłam Gościa spod półki i WOW !!
"Siakie fane ujencie, a jakie czyste, świecące o jaaa cieee!"

Teraz poleci żółć...


Cholera jasna, by to chudy Byk wyru***ł, no ja kurna pier***le!
(Ups... przepraszam!)
Czemu ten cudny Lalek taki felerny jest??
Artykulacja 30 punktów +, ale nie można szaleć bo co??
BO FARBA SCHODZI!!!!!!!!
Ukazując absolutnie nienaturalny brąz... taki pomarańczowaty! To jeszcze nic... Rąk nie można rozsunąć na boki... Pfhhh... to znaczy można, spróbowałam JEGO LEWĄ rękę podnieść do góry i co?
17 szwów na moim czole, przedpokój do remontu!

Mieć taki okaz i nie móc się nim cieszyć?


Ta... 37 koma 9 sekund w rękach Eibhlin i efekt widoczny powyżej... 
Jeszcze jak dzisiaj robiłam sesję (już nawet nie pamiętam czy jaśniejszą czy ciemniejszą, to zauważyłam na JEGO PRAWEJ łydce jakieś przebarwienia... no comment!)

A głowa...
Gdybym kupiła go luzem, bez pudełka, nie uwierzyłabym, że to komplet.
Inny odcień, wygina się wręcz nienaturalnie na wszystkie strony. Pomijając fakt, że jest pięknie wykonana, rzeźba, malowanie - hiper realistyczne na plusik :)

Pierwotna wersja tytułu dzisiejszego postu miała brzmieć: "DRAMAT EIBHLIN".
Ale trzeba dbać o poprawność polityczną i dobrą pozycję w wyszukiwarce google...
:)

Dlatego zamiast się nim całkowicie cieszyć, rozmyślam jak go ulepszyć. Eksploatacja związana z molestowaniem czy ustawianiem go do zdjęć sprawi, że będzie coraz gorzej.
Biorę pod uwagę wymianę ciała, ale będzie problem z doborem odpowiedniego. Poza tym szkoda, naprawdę ma piękne ciało prawda? :(
Oczywiście musi też zostać ubrany w jakieś fantastyczne ciuszki, buty... One też na pewno przyłączą się do jego dewastacji...

Obecnie jest bardzo sztywny, bo obchodzę się z nim jak z jajkiem ...

(Czy to tylko ja mam takie wrażenie, że powyższe zdanie jest dalece niestosowne z pewnego punktu widzenia?)

No i co... Miała być fajna recenzja... 
A tu taki ból...

Coś wymyślę, będę musiała podjąć jakąś decyzję...
Pomijając wszelakie minusy (po uprzednim obaleniu co najmniej pół litra w pojedynkę, bo na trzeźwo nie da rady!) - jest na pewno pięknym Lalkiem, nadal cieszącym oko i serce.
Trudno jednak mieć takie Lalkowe Cudo i nie móc się nim w pełni cieszyć...

On został stworzony po to, aby stać na półce jako custom jakiejś postaci np. z filmu "Gladiator". To jednak nijak ma się do mojej definicji posiadania i kochania Lalka....
Nie ma stania bezczynnie na półce! 

Ciężkie to życie Lalkowego Zbieracza! Oj ciężkie!

-----------------------------------------------------

Przepraszam, że dzisiaj nie ma nic o tajemniczym L...

To nie jest celowy zabieg! Przysięgam!!
(Na moim lewym ramieniu właśnie chichocze Diabełek... a na prawym nie, bo ten drugi mój Diabełek to taki mruk powiem Wam...!)
Po prostu mam tego L już dość kawał czasu, ale jeszcze mu nie przygotowałam odpowiedniego wdzianka (cała ja!), a przecież musi mieć solidne wejście!

Już niebawem L ukaże się światu!
Jakby to powiedziała moja Siostra:
"Z tym, że chyba..."

:)))

POZDRAWIAM!


18 komentarzy:

  1. :( Nic tylko Samuel i Samuel. Łysy mięśniak, puszcza farbę i dupa mu odstaje. Obiecałaś , że zobaczę L i co? "Z tym, że chyba"? Nie zgadzam się i już! Jak nie pokażesz L to się oflaguję!
    A swoja drogą , jak za takie pieniądze mogli się postarać, żeby choć opalenizna nie schodziła. Jak Cię znam, będziesz kombinować, jak zlikwidować firmowe niedoróbki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za chwilę będzie sporo o L...
      Zabieram się już do tworzenia Fotostory :))))
      Mam straszną tremę! Wszelkie niedopracowania i skargi i zażalenia, zrzucę na Ciebie, twierdząc iż wywierałaś na mnie OGROMNĄ presję :))))
      Hahahhaha :)
      Muszę Samuela ratować, bo mam w zanadrzu pomysł na akcję: "Ratuj niechcianego Lalka", gdzie będę radzić, jak w fajny sposób sprawić, że Lalek staje się nagle bardzo atrakcyjny :)

      Usuń
  2. Maybe MSC (Mister Super Clear) sealant can help, but I don't know if this is the right material to use on? I used it for sealing coloring on resin and it makes a protective layer. I do like Samuel's body a lot, especially his back, chest and upper legs, overall a very realistic muscular body! The company could have been more original with the extra hands :-). xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. If you could walk right now next to my house, you would probably hear a loud, orgasmic scream...: "OHHH YEEEEEEES! YESSSSSSSSSSS! YESSSSSSSSSS! THATS REALLY GOOD!" But it was my reaction, when I start to read your comment!

      Night Owl - you're a Genius!!!!!!!!!!! That's it! Mister Super Clear! At least I'll try it!
      Thank you # 10000 !!!!!
      La Viva Belgium!!!
      La Viva Night Owl!!!
      La Viva ... Selah Sue :))))))))))))))))

      LOL!

      Big hugs!!!

      Usuń
    2. Hahahahaha!!! I will add: viva Belgian chocolate, the best in the world (and beer too)! I would try on a tiny little spot first, to see the effect :-). Big hugs back!

      Usuń
  3. jak mawia ma córa "chyba napewno" Samuel cieszy oko i serce - ale
    rzeczywiście przykre tak się rozczarować uroczym mięśniakiem - a
    "17 szwów na czole i remont przedpokoju" rozwaliło mnie na maksa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córcia konkretnie mawia ;) Chyba na pewno go i tak i tak uwielbiam i zrobię wszystko, aby pozostał ciągle śliczny, bez skaz. Trzeba walczyć o swoich podopiecznych, a chandra mi już powoli mija! :)
      PS: Dziękuję za mnóstwo komentarzy, teraz muszę wziąć urlop i na nie wszystkie odpowiedzieć :)

      Usuń
  4. Pierwsze co mi się rzuciło to tyłek bo jestem świeżutko po oglądnięciu skeczu kabaretu Hrabi o kobietach i tam pada stwierdzenie o męskich tyłkach. Mniej więcej tak to chyba szło - a bo ja chcę wiedzieć, czy jak klepnę to będzie taki budyń czy jabłuszko:)
    No to twój ma opadające w budyń jabłuszko :)
    Przykre, że lalek cię rozczarował:( ale oczka może przecież cieszyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę go szlifować na nieskazitelny diament :) Najpierw się załamałam, ale jak czytam rady i komentarze innych Lalkowiczów, optymizm powrócił. Zanotowałam teorię jabłka i budyniu hahahhahahaha :) Skecz musiał być świetny, ja sobie zaraz poprzypominałam niektóre tyłki.... hahaha :) A Sam faktycznie ma jabłuszko w budyniu :))))) Ciekawe jak będzie się prezentował w dopasowanych spodniach :))

      Usuń
  5. No, powiem Ci, że Jest Co Oglądać! Facet ma muskuły i widać, że twardziel z niego! Obejrzałam go sobie kilka razy w te i we w te. Mimo tych wszystkich minusów i tak jest w porządku. Na pewno coś wymyślisz i dasz radę go kochać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy Lalek z taką muskulaturą, jakoś tak teraz reszta chłopaków to takie warchlaczki w porównaniu z nim :) Night Owl podsunęła mi fajny pomysł, jeśli jej rada wypali, będzie chyba rozwiązany problem ze schodzącą farbą. Oby :) Ja czasem coś tam psioczę pod nosem, ale i tak kocham tych wszystkich moich Lalków :)

      Usuń
  6. bo jego to trzeba było odziac w spodnie( z powodu pupy) i takiego "nieruszanego" postwwic cacy na pułeczce a nie... tak ze co? rekami miał ruszac;))
    jest piekny najwyzej go tam domalujesz w tych miejscach co faba zeszła,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie, koszulka, buty (już się w głowie roi tyle stylizacji!) będą na 100%! Tylko ogarnę problem z farbą. Lalek na półce??? No way!!! :)

      Usuń
  7. Nom nom nom, dupinę ma do schrupania! Całą resztę też :) Strasznie szkoda że mu farba schodzi, bo taki Apollo powinien być nieskazitelny. Z drugiej strony - heloł! To treser aligatorów jest. Zarabia na życie w niebezpieczny, urazowy sposób. Różne złamania i otarcia ma wliczone w ryzyko zawodowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ile on teraz w Strefie będzie miał tych Aligatorów do tresowania? Chyba będzie musiał się przekwalifikować, z dotacji unijnych, jakieś kursy zrobić :) Hahaha :)
      Będę kombinowała z poprawieniem jego sytuacji do idealnych rezultatów, już mam takie extra buciki na oku, spodnie, koszulka (kolejny dylemat, czy w ogóle powinien koszulkę nosić!). Ja chcę go zabierać na jakieś fajne sesje. Nie poddam się :)

      Usuń
  8. Zgredek ma RACJĘ ! Kochaj lalka takim, jaki jest ! Molestuj i miętoś , boś go sobie po to sprawiła :) . Po jakimś czasie każdy facet się trochę zużywa .... tak to jest.....
    Cudny On, pomimo tych usterek ....
    Nie martw się i korzystaj z lalka !!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgredek ma zawsze racje! :))
      To nie pierwszy taki Biedulek w moim stadku. Postanowiłam już, że będę próbować zachować jego kolorystyczne ciałko. Najwyżej w ostateczności, zrobię tak jak radzisz. Mieć takiego Lalka i w pełni się nim nie cieszyć, to dopiero byłby lalkowy grzech :(

      :*

      Usuń