***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

środa, 3 września 2014

FOTOSTORY # 14

"ICE BUCKET CHALLENGE"

Występują:
Ernest
Nathan
Piotr
Mr.X???

Późnym popołudniem w ogrodzie Strefowym...


Ernest: "O co Ci chodzi Piotrek? Dostałeś nominację do "Ice Bucket Challenge", wszyscy tutaj w Strefie Ci zazdroszczą, a Ty nie chcesz się tego podjąć? Co Ty boisz się wody? Przecież nikomu nie zdradzimy, że nie jest lodowata! Wstawaj, bądź Facetem! Nie rób wstydu!"

Piotr: "Kiedy ja nie chcę się w to bawić, to głupie!"

Nathan: "Znasz zasady Lalkowego Ice Bucket... Albo się oblewasz lodowatą wodą, albo publikujesz na blogu zdjęcie w negliżu jak zajadasz się trawą! Koniec kropka! To jak będzie?"


Piotr: "Oblej Ernesta w tym odpicowanym garniturku, przynajmniej będzie śmiesznej!"

Ernest: "Ej bo Cię pacnę!"

Nathan: "Ty masz nominację, nie on! Wstawaj, raz dwa i po wszystkim będzie!"


Piotr: "Jezuuuuuuusiiiiiiiiiickuuuuuuu jaka lodowata!!!!!!!!!!"


Piotr: "Mówiłeś, że jest ciepła ta woda! Brrrrrrrrrr!"

Ernest: "To Ice Bucket, a nie Splash Pajacu! Nie mazgaj się!"

Nathan: "No i co? Bolało Supermanie?"

Nagle...


Ernest: "Patrzcie!!! Jakiś goły Facet leci..."


Ernest: "Piotrek goń go! Już!"


Ernest: "To może być nasz L! Piotr...!"

Nathan: "On? Dlaczego jest nagi! Piotrek pośpiesz się!"


Piotr: "Nieeeeeee! Dlaczego ja mam gonić tego Świra?"

Ernest: "Bo jesteś mokry i szybciej wyschną Ci ciuchy, a także się rozgrzejesz!"

Nathan: "No i biegasz najszybciej z nas wszystkich!"


Nathan: "Myślisz że to L?"

Ernest: "A skąd! To nowy nabytek Strefy, jest z firmy FAIRLAND TOY... Trochę wystraszony, zabiedzony, Piotrek jak go złapie to zaprowadzimy go do Klubu, zje coś, ubierze się i go przesłucham!"

Nathan: "Ahaaa. Piotrek się fajnie nas słucha, jesteśmy wredni wiesz Kuzynie!"

Ernest: "Piotr łapie wszystko! Nawet nie pytał kto go nominował! He he! Od razu by trzeba mu wyjawić, że NIKT! A tak to przynajmniej jest zabawa!"


Ernest: "Hah, uwierzył, że najszybciej biega i fruuuuuuuuuuu za golaskiem hehe!"

Nathan: "Taaa... Albo, że wyschnie od biegania! Brrr zimno, wracajmy do Klubu!"

-----------------------------------------------------------

.

Piotr: "Tylko nie myślcie, że zapomniałem nominować do kolejnego wyzwania! Wyzywam teraz na "Ice Bucket Lalkowe Challenge" następujące Lalki:
Gorgona z Dziwaczkowa oraz Rosomaka ze Zgredowa !!! Albo oblewacie się lodowatą wodą, albo nago wcinacie trawkę pozując do zdjęcia na bloga! Powodzenia!"

------------------------------------------------------------

Bardzo dziękuję wszystkim za dobre dla serca komentarze z poprzedniego posta! Odzyskałam równowagę i spokój póki co i dzisiaj mam nadzieję, że powyższy post Was solidnie rozśmieszy :)

Pozdrawiam!

niedziela, 24 sierpnia 2014

"STREFASHION" x 9

Post "rozpalający"!!!

Strój: "Dr.Who - Dalek Sec Hybrid Clothes Set"
Kapelusz: "Zapożyczony" na zawsze od Kena Fashionistas'a :)
Model: Naczelny 


Nowy Image Ernesta powstał dzięki natchnieniu, które mnie dopadło jakiś czas temu, podczas wizyty na wyśmienitym blogu Ashoki :)))
Dziękuję Kochana!

Nawrzucam tutaj teraz mnóstwo fot Ernesta, aby osłodzić Wam pochmurną niedzielę!










Mam ogromną nadzieję, że przesadziłam z CUKREM podczas tej sesji :) Ale jednocześnie chciałabym, aby Wam podczas wizyty i oglądania tych fot po prostu wszystko "smakowało"!

Mija już rok prowadzenia przeze mnie tego blogu.
Jestem przeszczęśliwa, że poznałam dzięki niemu tyle fascynujących osóbek!
 Że spotyka mnie tutaj tyle miłych rzeczy, że chętnie do Strefy wracacie i komentujecie!
Dziękuję!!

Przepraszam, że nie zaserwuję jakiegoś konkursiku...
Nie mam w chwili obecnej na to energii...
Można prowadzić blog jako odskocznię,  bawić się na nim, dzielić głupotkami z innymi, ale czasem występują przeciwności losu. Co bym sobie nie pomyślała, zaplanowała... nagle jest boom i coś wyskakuje.
U mnie jest to systematyczne od 6 lat!

Dzisiaj znowu wyskoczyło... Dla mnie to parszywa niedziela, nikomu takiej nie życzę!
Od dwóch tygodni bliska mi osoba leży znowu w szpitalu ze względu na przewlekłą chorobę, z którą walczymy tyle lat i dzisiaj zadzwoniła płacząc, że od godziny leży we własnej krwi, bo żadna "Salowa", "Siostra" czy ktokolwiek z personelu szpitala (!), nie chce jej pomóc się umyć... I tak codziennie jestem u niej w szpitalu, ale akurat dzisiaj, musiałam się spóźnić. Na miejscu okazało się, że na oddziale w ogóle nie ma lekarza, bo przecież jest niedziela! A nikt nie podejmie się mycia pacjentki, bo się boją... że znowu coś się stanie z przetoką na ręce! 
Ludzie paranoja! Sytuację opanowałam w parę minut! 
Niech mi ktoś powie skąd brać siły, jak mamy taki system opieki?

Każdy ma problemy, nie jestem wyjątkiem. 

Dlatego teraz wrzucam te fotki, życząc wszystkim spokojnej, wesołej niedzieli!
Od serca!!!!
Ja już odzyskałam spokój, bo muszę być odporna i silna, a życie mamy tylko jedno!

I musimy zawsze walczyć z chamstwem i głupotą, oraz chronić tych których kochamy!
I przede wszystkim cieszyć się swoim hobby!

POZDRAWIAM WAS KOCHANI!!!

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

FOTOSTORY # 13

"BYŁY SOBIE ŚWINKI TRZY..."

Występują:
Ernest
Nathan
Piotr


Nathan: "Co jest? Leżycie tak bezczynnie cały dzień? Jakieś wieści o Slo Mo i jego eLkowatych spodniach?"


Ernest: "Slo od razu wyjaśnił, że spodnie znalazł w Strefowym Ogrodzie, leżały obok Dębu Mocy, przy którym nota bene znalazł także wykopaną skrzynkę z bimbrem z 1965 roku... Wychlał bimber sam, po czym pozbierał się z ziemi, kompletnie pijany założył spodnie i później stwierdził, że są bardzo stylowe, dlatego je zatrzymał. Nic dziwnego nie zauważył, nawet powiedział, że w Ogrodzie są wszędzie skarby, więc jakieś spodnie go nie zdziwiły. Wszystko zbiera jak leci. Jesteśmy znowu w punkcie wyjścia!"

Nathan: "Jest coraz gorzej, nie widzicie tego? Tajemnica goni tajemnicę! Musimy w końcu coś z tym zrobić!"

Ernest: "Daj spokój są wakacje, właśnie chciałem opowiedzieć Piotrowi o moim pobycie w ..."


Nathan: "Cicho! To może zaczekać. Przyniosłem coś dla Was. Zarejestrowałem także nazwę naszego zespołu do zwalczania zjawisk paranormalnych w Strefie! Od dziś nazywamy się >>PARANORMAL INVESTIGATION GROUP<< "STREFA" w skrócie PIG... S!"

Piotr: "PIG...S... Zajebiście! Innej nazwy nie było?"


Nathan: "Nie marudź! Zakładajcie kamizelki, zaraz bierzemy sprzęt i przeczesujemy Strefowy Ogród. Skoro Slo Mo znalazł spodnie tajemniczego L, my będziemy tak długo szukać, aż znajdziemy tego Lalusia L! Jesteśmy pierwszym takim zespołem lalkowym na świecie! Bądźcie dumni z tego!"

Piotr: "Dumni? Wszyscy będą się z Nas śmiać! I śpiewać: "Były sobie świnki trzy...bla bla bla! Nie założę tego!"

Nathan: "Ernest?"


Ernest: "Piotrek ubieraj to, przecież spoko jest, stylowe te kamizelki i w ogóle odjazd! Dobrze wyglądam?"

Nathan: "Świetnie! Piotrek czekamy na Ciebie!"

Piotr: "Cholera jasna!"


Ernest: "Bomba, to bierzemy zabawki i fruuuuu do Ogrodu!"

Nathan: "Na to liczyłem! Ku przygodzie!"

Piotr: "Sam nie wiem... Dziwnie się w tym czuję i obawiam się, że zostaniemy wyśmiani!"


Nathan: "Eeee tam! Zobaczymy jakie będą komentarze, rzeczywistość wszystko zweryfikuje he he he!"


Nathan: "No dobra! Zaczynamy kolejny raz, tym razem będzie to krwawe polowanie na L! Zabieramy broń i ostrą amunicję! Pakujemy się!"

C.D.N...

-----------------------------------------------

OGŁOSZENIE PŁATNE:

Nowa, lalkowa grupa: "Paranormal Investigation Group" apeluje do wszystkich przestraszonych, pięknych Lalek, że jest gotowa (odpłatnie lub nie... sprawa dyskusyjna) do natychmiastowej pomocy w rozwiązywaniu problemów paranormalnych, ewentualnie matrymonialnych. Skontaktujcie się z Nami w komentarzach, na pewno pomożemy!
- Ernest, Nathan i Piotr!



piątek, 1 sierpnia 2014

1.VIII.1944 - PAMIĘTAMY!!



W Strefie od pewnego czasu mieszka vintage'owy Bart. 
Jest Patriotą z krwi i kości!
Prawie w ogóle się nie odzywa, jest bardzo kreatywny i jego inicjatywy są zawsze szlachetne!
Dzisiejszy post jest tego przykładem!
Bart oddaje HOŁD wszystkim, którzy walczyli i przeżyli i tym, którzy oddali życie walcząc, za wolność POLSKI!
Dzisiejszy dzień to jedna z wielu okazji, aby minimalnie coś od siebie dać i pokazać, że PAMIĘTAMY!


Mieliśmy mało czasu na przygotowanie odpowiedniej scenerii. 
Wypadło na "nawiedzony" magazyn...
Najważniejsza czynność przedstawiona na zdjęciu, to SALUTOWANIE!


Dyskusje na temat: "Czy było warto? Czy Powstanie było potrzebne?"
Jest zbyteczna!
Pamiętajmy o tych, którzy z odwagą powiedzieli: "Nie poddam się! Jestem Polakiem! Będę zawsze walczyć w imię wolności Ojczyzny! Amen!"

Zginęli... Przeżyli... Walczyli!
Bóg zapłać!

PAMIĘTAMY! DZIĘKUJEMY!

----------------------------------------------------------------

W trakcie sesji Bart został zaatakowany przez Muchozola!


Wszystko się jednak skończyło bez problemów! Muchozol odleciał sobie gdzieś tam...
A Bart nie chowa do niego żadnej urazy! :)

Miłego dnia życzę wszystkim!


wtorek, 29 lipca 2014

"STREFASHION" # 8

Model: Nathaniel


Nadarzyła mi się fajna okazja i nabyłam nowy komplet ubioru do mojego ulubieńca - Nathana!
Teraz Nathan wygląda naprawdę dobrze jako "Łowca Duchów" :)

Piękna kurtka skórzana, z milionem cudownych dodatków, spodnie uszyte w bardzo ciekawym stylu i obłędnie cudowna torba... 
Słowa zbyteczne, więc załączam zdjęcia!











Tak... Ten mikro zamek błyskawiczny, działa!







Przydałaby się porządna sesja zdjęciowa w plenerze!
W sobotę nawet jeśli temperatura będzie wyższa niż 32 stopnie... Nathan będzie paradował w tej czarnej kurtce po ogrodzie! :)

sobota, 26 lipca 2014

FOTOSTORY # 12

"POWRÓT ERNESTA"

Występują:
Zbyszek

Końcówka czerwca 2014... 


Slo Mo: "To Twoja chata?"

Ernest: "Nie! To nasz Strefowy klub. Czuj się jak u siebie w domu! Ja idę wziąć prysznic!"


Ernest: "No to lecę, mam już dość tego piachu w butach! Zaraz wracam!"

Slo Mo: "Ładnie tu macie! Tyle mebelków, radyjko..."

Ernest: "Tak, ładnie! Zobacz ile kurzu się nazbierało pod moją nieobecność. Jutro będzie wielkie sprzątanie! Włącz sobie telewizor, rozgość się. Aaaa tylko nie ruszaj mojego kapelusza!"

Parę minut później...


Nathan: "Łooooooooooo Matko Święta! Zombieeee!"

Slo Mo: "Dzień dobry! Slo jestem! Ernest mnie zaprosił! I wcale nie zakładałem tego kapelusza!"

Po oswojeniu się z dziwną sytuacją, specjalista od zjawisk paranormalnych - Nathan - postanowił skorzystać z okazji i wnikliwie przebadać nowego mieszkańca Strefy...


Nathan: "Więc mówisz Slo, że jest was więcej i wasza zombiczna rasa rozmnaża się i przez ślinę, i drogą tradycyjną? Ale jak to, przecież wy... tak jakby ... no... eee... nie żyjecie!"

Slo Mo: "No przecież normalnie kopulujemy! O co Ci chodzi? Dziwne pytania zadajesz Nathanie!"

Ernest powraca do klubu...


Nathan: "Odwaliło Ci? Zombie do Strefy zapraszasz? Mało mamy problemów z dziwakami? Chcesz nasz wykończyć?"

Ernest: "A może tak najpierw "cześć Stary, miło Cię znowu widzieć!" Wyluzuj, to Slo, pół wakacji z nim spędziłem, równy gość! Nikomu krzywdy nie zrobi, nawet jakby chciał, jest powolny jak ślimak w smole!"


Nathan: "Fakt... Już dwie godziny gram z nim w szachy i zdążył wykonać aż jeden ruch pionkiem! Myśli bardzo powoli. To nie znaczy, że możemy ignorować potencjalne zagrożenie. Zobacz, to zbiór moich notatek na temat podstawowych ras potworów zamieszkujących naszą planetę. Chyba będę musiał zrobić jakieś szybkie szkolenie BHP MONSTER... No tak i cześć Stary, miło Cię znowu widzieć!"

Ernest: "Ręczę za niego, nie będzie sprawiał żadnych problemów, a Strefa to jego nowy dom."


Ernest: "Zresztą zobacz jak się słodko bawi tymi szachusiami! On by muchy nie skrzywdził! Nawet przypadkiem!"

Nathan: "Musimy innych przygotować na spotkanie z nim. Ostatnie czego potrzebujemy w Strefie to zmasowany atak paniki!"


Nathan: "Ernest fajnie, że wróciłeś! O tajemniczym L słuch już całkowicie zaginął, ale mamy z chłopakami kilka planów na następne tygodnie, musimy zwołać jakieś zebranie."

Ernest: "Ja też podczas wypoczynku powziąłem kilka postanowień, ale pogadamy o tym później!"

Dzień dzisiejszy :)


Slo Mo: "Hej chłopaki! Nie zgadniecie na kogo wpadłem w ogrodzie Strefowym!"


Slo Mo: "Nie mam pojęcia dokąd się udali, ale na pewno się ucieszą na Twój widok Zbyszek, gdy tylko wrócą. Idę zaparzyć sobie kawy, chcesz też? Oj co Ty taki nieśmiały, odezwij się do mnie w końcu!"

Godzinę później...


Piotr: "Jak dobrze zrozumieliśmy Ciebie Slo... Wpadłeś na niego? Jak? I skąd wiesz, że nazywał się Zbyszek!?"

Slo Mo: "Oj, no bo wpadłem do takiego dołka, wprost na niego, zagapiłem się na piękne kwiatki... żółte nota bene. No i wpadłem do wykopu, wprost na Zbyszka! Wyobrażacie to sobie? Było śmiesznie! Obok pisało na dużym kamieniu: "Zbyszek ur.14.06.1913 i zm.30.07.1943" Podkreślam jednak, że "zm" to kwestia sporna w tym wypadku, więc Piotrze nie mów w formie przeszłej jeśli mówisz o Zbyszku, bo go to rani! Ok? Długo was nie było, więc przebrałem go w mój kombinezon, bo jak wiadomo, Zbyszek już nie jest czynnym żołnierzem... Zostanie u nas prawda?"

Ernest: "Absolutnie NIE!"


Slo Mo: "Jesteście podli! Wy szowiniści! Oceniacie nas, nieumarłych po wyglądzie! A co z naszymi uczuciami! Ja protestuję! Zbyszek zasługuje na coś lepszego niż leżenie w rozkopanym dołku!"

Ernest: "Zaprowadzisz nas do tego dołka i zbadamy, dlaczego ktoś rozkopał "domek" Zbyszka, po co i dlaczego! A później odbudujemy gró.. eee domek Zbyszka i Zbigniew wróci do siebie, żeby odpocząć! Zobacz jakie ma umęczone kości!"


Slo Mo:" Nie, nie, nie i nie! Obrażam się oficjalnie na was! Do odwołania! Zbyniu wychodzimy! Nie wstawaj, pomogę Ci wyjść! Pożałujecie!"


Piotr: "L na spodniach... To te same spodnie, które nosił intruz "L"! Lecę zatrzymać Slo, zawlokę go tutaj z powrotem i wszystko nam wyśpiewa!"

Ernest: "Nie, ja zaraz do niego pójdę! Porozmawiam z nim, a wy obaj wykradniecie mu zwłoki tego Zbyszka! Musimy go gdzieś zakopać! "Panie świeć nad duszą tego biedaka"! Jesteśmy coraz bliżej rozwiązania zagadki tajemniczego L..."

Nathan: "Tak! Ale w międzyczasie w Strefie może wystąpić epidemia! Tyle truposzów na każdym kroku, że sam się już gubię! Panowie... musimy działać!"

C.D.N