***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

środa, 4 czerwca 2014

"STREFASHION" # 7 - Ghost Hunter Outfit :)

"Ghost Hunter Outfit"
Model: Nathaniel
Strój: Kurtka typu "Katana" oraz spodnie "Jeans" w kolorze kremowym.
Projekt i wykonanie: Eibhlin
Podkoszulek "Superman" - wykonanie: jaroslaw - j23 :)


Mężczyźni najczęściej rozróżniają dwa kolory: ładny i h&^owy :) Więc teoretycznie powinno im być wszystko jedno co zakładają, najczęściej to ich ukochana dobiera im np krawat do danej koszuli (ja jeszcze muszę te krawaty wiązać, bo się niepotrzebnie wygadałam, że znam kilka węzłów...) tudzież skarpetki do sandałów... Tfu! Nie! Stop, to ostatnie cofam! To jest koszmar! Dzięki Bogu mnie ten problem nie dotyczy i nigdy nie musiałam się zmierzyć z tym, że mój Facet ma takie skrzywione upodobanie :)

Kiedyś sobie ubzdurałam, że do kremowego materiału cudownie pasuje kolor czerwony...
I koniec! Nie chcę słyszeć, że nie :)
Tak właśnie wykreowałam mojego dzielnego poszukiwacza duchów! Jest kremowo i czerwono. Jest znak "Superman'a", aby dodatkowo przesycić ogólny wygląd Nathan'a. 

Kurtkę szyłam prawie miesiąc, ze sporymi przerwami, ale było to zajęcie czasochłonne. Spodnie powstały w tydzień. 

Więcej zdjęć:

"Łowca Duchów" potrzebuje ubioru z ogromną ilością kieszeń, kieszonek... Na baterie, czosnek na wampiry i na... gumy do żucia. O!






Wygoda, to druga podstawa. Dynamika ruchów jest niczym nieograniczona!



Guziczki, to niestety atrapa, mankietów i samej kurtki nie można zapiąć. Sztruks jest zbyt gruby i pomyślałam, że zapięcie nie wyglądałoby efektownie. W chłodne wieczory, Nathan może odrobinkę zmarznąć! Ale lato tuż, tuż! :)
Zresztą, już czas na przygotowanie "letniej kolekcji odzieży męskiej" :) 
Natomiast kieszonki są najprawdziwsze, tutaj nie było mowy o "pustych przebiegach" ;)


Na koniec troszkę zamyślony Nathan...
Ciekawe o czym tak rozmyśla???


Nathan: "Dlaczego tu do cholery żadnych Kobiet w "Strefie" nie ma???"

niedziela, 1 czerwca 2014

NATHANIEL... Kuzyn Ernesta :)

"Strefa" niedawno przywitała kolejnego Lalka, który powinien widnieć na mojej dziwacznej "Łyszliście". Jednakże coś mi podpowiadało w głębi serca, że w chwili obecnej po prostu w żaden sposób go nie będę mogła zdobyć. Taka ze mnie optymistka, a jednak odpuściłam... Podziwiałam go np zaglądając do Starej Zgredki i wzdychając do Jej przystojnego Jake'a!! (No, ale kto nie wzdychał patrząc na tego Lalka??? Ja tam wzdycham do wszystkich Jej Facecików, ale ciiiiiiiiiiiiiiii....)
W każdym bądź razie pod koniec maja spadł mi z nieba "łebek" tego Lalka, za takie grosze, że jeszcze w to nie mogę uwierzyć! Noszę przy sobie białą chustę, gdyby osoba sprzedająca mi tą główkę nagle zażądała jej zwrotu lub dopłaty, to od razu wyskoczę z tekstem rzucając nań ową chusteczkę: "Mój Ci ON! Nie oddam!" :)

To jakaś Magia! Faceci w skali 1:6 po prostu za mną latają! Nie mogę się od nich odpędzić! 
(Ci w skali 1:1 też, ale kto by tam o nich na blogu pisał :P)

Skoro główka się pojawiła, trzeba było (z dziką rozkoszą!) dokupić ciałko :)
Dlatego dzisiaj prezentuję mojego Nathaniela:


Nathaniel to kuzyn Ernesta. Na co dzień zajmuje się łapaniem duchów, tropieniem wampirów czy wilkołaków, oraz unicestwianiem potworów wszelkiej maści! (Właśnie mi podpowiada, że powinnam zaapelować do pięknych Lal, że gdyby były zlęknione i potrzebowały pomocy, to on jest chętny na wszystko! I skuteczny w 100%!)

Potwierdziły się moje przypuszczenia odnośnie faktu, że Nathan to brat bliźniak Jake'a, który obecnie mieszka u Starej Zgredki. (Proszę rzucić okiem na komentarze!). Natomiast nie potwierdziły się moje przypuszczenia odnośnie Mike'ów ciamajdowatych, ponieważ ubzdurałam sobie, że niby Stary Zgred ma takiego w kolekcji - ale okazało się, iż to tylko ja taka durna jestem, że wydałam kilkadziesiąt złociszy na "to coś" w różowej koszuli! Oh well, muszę nauczyć się z tym żyć!
Oto foto:

(Mike w różowej koszuli jest mój, natomiast ten w niebieskim garniturku został przedstawiony na blogu Starej Zgredki. Oczywiście zdjęcie skopiowałam bez pytania, bo się Jej nie boję :P Hehe!")

Pozwolę sobie wrócić do tematu Nathaniela, który swoje imię otrzymał... dzięki mojej Mamie!
("No chyba nie nazwiesz go Jake? Przecież on nawet nie jest podobny do tego szczurkowatego aktora! Nathan by mu bardziej pasowało!)
Dobrze Mamusiu! :)))

Faktycznie, pasuje mu bardziej. A co się tyczy "szczurkowatego" aktora... Hmn...
Ja tam widzę podobieństwo, jest ok:


Lalek jest bardzo przystojny! Szczegółowy opis jest zbyteczny, bo chyba każdy kolekcjoner/zbieracz tegoż Lalka kojarzy. Zatem napiszę kilka zdań o jego obecnym ciałku, ponieważ mój nabytek jest "składakiem".
Wybrałam dla niego taki typ ciała:

(Foto: ebay.com)

"Custom Hot Toys TTM 19 Muscular 1/6 Body with Hitfigure Narrow Shoulders"
Zmodyfikowany typ ciała z dodatkową artykulacją ramion.
Przepraszam za brak zdjęć w negliżu, nadrobię to w przyszłości! Otrzymałam też kilka dodatków:


Stópki, pięć dodatkowych dłoni oraz nakładki na uda, których chyba raczej nie będę używać, jakoś ten dodatek do mnie nie przemawia...

Ogarnięta szałem upiększenia tego jakże pięknego człowieczka z plastiku, zafundowałam mu fajniutkie buciory, a co! 

(Foto: ebay.com)


Czas na spam zdjęciowy:






Nathan nie rozstaje się z potrzebnymi przyrządami, które wykorzystuje w swojej pracy "Duchołapa". Dlatego często można  go spotkać w dziwnych miejscach, które odwiedza sam! Jeśli jest to zwykły spacer, ma przy sobie tylko kilka eksponatów... Wrzuca wszystko do torby/plecaka i gna ku przygodzie!





Nathan: "Na samym początku każdego dochodzenia, używam "Różdżki Wody". Szukam ukrytego źródła wody, ponieważ woda jako żywioł skupia wokół siebie duchy, zjawy i umarlaki. Jeśli zlokalizuję taki punkt, zaoszczędzę sporo czasu... Duchy będą tam na mnie już czekać!"


Nathan: "Pokażę Wam moje przyrządy, które zabrałem na małą przechadzkę po pewnym starym, nawiedzonym magazynie!"


Nathan: "Noszę ze sobą laptop, aby sprawdzić jak najwięcej informacji w sieci na temat miejsca, które zamierzam przeszukać. Muszę poznać jego prawdziwą historię i wszelkie tajemnice! Różdżka też musi być! Oprócz tego noszę notes i kredki. Tak kredki, ponieważ długopisy posiadają tusz, a tusz jest przysmakiem wszystkich zjaw! Na pewno o tym nie wiedzieliście prawda? Więc mam kredki i zawsze mogę zanotować najważniejsze informacje! Mam także ze sobą EMF Detector, to te fioletowo-szare urządzenie, służy do pomiaru pola magnetycznego! Natomiast ten biało-czerwony przyrząd to EVP Device. Nagrywam na niego głosy duchów! Mam też kilka Motion Detector'ów. One są czułe na wszelaki ruch. To bardzo pomocne urządzenia! Sygnalizują mrugając, że właśnie nadchodzi w moim kierunku jakiś duch. Mam jeszcze.... Nosz kur... mać kamery zapomniałem! Niech to szlag! To najważniejsze!"



Nathan: "Cholera latarki, baterii i telefonu też zapomniałem! Jak ja teraz przeprowadzę analizę tego miejsca? Czym zarejestruje dowody wizualne? A niech to ... Sprawdzę sobie skrzynkę pocztową!"



Nathan: "O! Ernest pisze! Pewnie chce kasę pożyczyć, a od dwóch lat mi jeszcze trzy stówki wisi! Drań!"

"Heh... Ma jakieś problemy z duchem w "Strefie Męskich Lalek". Rodzina to rodzina... Muszę mu pomóc, może kasę mi odda i za wyjaśnienie zagadki z duchem sporo mu policzę! Dobra... Lecę na ten magazyn, szybki przegląd wszystkich kątów, wygonię duchy i pojadę do Strefy!"

---------------------------------------------------------------

(Wszystkie zdjęcia z dzisiejszej sesji zostały zarejestrowane poza jurysdykcją "Strefy". Sesja w magazynie została wykonana dzięki uprzejmości znajomych :) Magazyn był paskudny i panował w nim półmrok, ponieważ wygłosiłam krótki monolog na temat mojej fascynacji światem zjawisk paranormalnych, gdy nagle strzeliła żarówka w jednej części magazynu. Każdy odebrał to inaczej, ja miałam wrażenie jakby mi ktoś klasnął przy lewym uchu, dwie osoby uciekły, zarzucając mi jakieś czary, a to zwyczajnie przecież musiała być awaria nie konserwowanej sieci elektrycznej. I co z tego, że już druga żarówka w mojej obecności tam "wysiadła"... Na szczęście mogę tam wpadać na sesje z moimi "przystojniakami" kiedy tylko chcę :)"

-----------------------------------------------------------

Tymczasem Nathaniel zwiedza nawiedzony magazyn...


Nathan: "Jako profesjonalista od razu wiem, czy dane miejsce jest nawiedzone czy w ogóle nie występuje w nim nic paranormalnego. Chodząc tutaj od paru minut, powiem tylko tyle... Nic nie wyczuwam!"



Nathan: "Kompletna cisza. Tu chyba nic nie ma. Motion Detectory też nic nie łapią..."



Nathan: "W innym wypadku dawno by mrugały! Już prędzej bym się spodziewał, że zza placów wyskoczy mi wielki, czarny PAJĄK!"



Nathan: "Jak tu jest jakiś duch, to ja jestem Ciotka Klotka! Powaga! Ludzie, którzy prosili mnie o pomoc w tym miejscu, sami są nawiedzeni! Ja jestem profesjonalista, ja takie rzeczy wiem od razu! Zapłacą mi za stratę czasu!"



Nathan: "Zimno mi, bo kurtki też cholera zapomniałem! A spadam stąd! Ernest na mnie czeka!"

Dwie godziny później...



Nathan: "Pięknie, zgubiłem się! Nie panikuj, nie panikuj! Aaaaaaaaaaaaaa! Gdzie jest jakieś wyjście???"

Kolejne 47 minut później...



Nathan: "O!!! Tu coś jest! Są drzwi!"



Nathan: "HALO! RATUNKU! SŁYSZY MNIE KTOŚ??? LUDZIE, BŁAGAM WYPUŚĆCIE MNIE STĄD!"

-------------------------------------------------

Na koniec taka mini ciekawostka. Spory kawał czasu temu, przeglądając "pół internetu", natrafiłam na dwa szczególnie ciekawe zdjęcia, owego Lalka Hot Toys TTM 19 aka Jake Gyllenhaal :) Które wywołały uśmiech na mej twarzy:

(Foty: google.com)

I wszystko jasne :)))

niedziela, 25 maja 2014

FOTOSTORY # 9


:)

Po burzliwym spotkaniu Ernesta z Piotrem, naczelny zwołał mały sztab kryzysowy...


Bartek: "To czego mamy szukać?"


Ernest: "Noooo wszystkiego co wyjdzie po wpisaniu w google ... literki L... Do roboty chłopaki!"

Robert: "Ja sobie tylko sprawdzę dom aukcyjny na WOWie!"


Łukasz: "Pssss... Jaja se robisz?"


Ernest: "No proszę Pana jaja nie robie! Bardzo Was proszę abyście podeszli do tego poważnie! Ok? Tak dużo od Was wymagam?"

Robert: "Sprzedałem Mechano-Hog'a! Bomba!"


Bartek: "Jeśli dobrze zrozumiałem szukamy wszystkiego na temat tajemniczego "L" tak? To proponuję,  abyśmy najpierw szukali go wśród niebezpiecznych przestępców. Potem szukajmy bluzy z literką "L" na plecach... Coś na pewno znajdziemy Stary! Nie złość się! Piotrek też nic do tej pory nie znalazł! Głowa do góry! Zaczynamy!"

Cztery godziny później ( 2:47 nad ranem)...


Ernest: "Pomożecie? Pomożemy! I co? Śpią Dziady jedne!"


Ernest: "To może napiszę mail'a do Interpolu?"


Ernest: "Hmnnn... Ciekawe ile Rutkowski wziąłby kasy za wytropienie tego drania?? O! Albo ten... Jak mu tam?? Jackowski?? Taaa...."

(3:23 nad ranem)...


Ernest: "To już koniec! Nie mam żadnego punktu zaczepienia. Żadnej informacji... Nic! Takich bluz nie można kupić w Polsce... Poddaję się. Idę spać..."


Ernest: "Fajnie.... Tylko gdzie ja się teraz położę? Wszystko pozajmowały te Obiboki! Chyba pójdę na ławeczkę do Mietka ???"

Nagle Ernest dostał olśnienia!


Ernest: "Mam!"


Łukasz: "Co masz? Znalazłeś go?"

Bartek: "Auć..."


Ernest: "Nie, nie znalazłem go! Ale mam genialny plan jak tego dokonać! Rozwiązanie cały czas było na wyciągnięcie ręki! Czy ktoś pytał o "L" naszego strefowego Włóczęgi? Przecież Mietek wie o wszystkim co dzieje się w ogrodzie! Rano go poszukam i jestem pewny, że poznam kilka nowych szczegółów! Genialny plan!"

Parę dni później...


Ernest: "Więc podchodzę do tego Mietka skubanego i pytam, czy widział kogoś z czarną bluzą z "L" na plecach... A on... Oczywiście zaprzeczył, jakoś tak sztucznie... Po czym położył się na trawce i ziewnął... Potrząsłem nim i krzyczę, że to kurde bele ważna sprawa i bla bla bla... A on... A on mnie opluł... Dajesz wiarę? Porażka!"


Piotr: "Ciebie opluł, a mnie ugryzł, kiedy go o to samo zapytałem parę godzin później... On coś wie, ale dla naszego bezpieczeństwa... Zostawmy go w spokoju! Dobrze, że w lutym szczepiłem się przeciw tężcowi..."


Piotr: "Słuchaj Ernest... Bardzo Cię przepraszam za wszystko co mówiłem ostatnio o Tobie. Sytuacja nas obu przerosła. Nie doceniliśmy naszego wspólnego przeciwnika. Musimy złączyć siły i złapiemy wówczas naszego wroga... A Ty jesteś dobrym liderem Strefy!"


Ernest: "Nie ma sprawy Piotrek! Jest OK! Ba! Nie wiemy czy przypadkiem nie mamy do czynienia z duchem? Dlatego Twoje umiejętności wojskowe nic tu nie zdziałają... Dzięki za to, że przynajmniej próbowałeś! Niestety musiałem wezwać na pomoc mojego kuzyna! On potrafi czynić cuda, znajduje każdego. Żywego czy martwego! Chłopak ma talent!"

Piotr: "A co on z Dzikiego Zachodu jest? Albo Chuck Norris to Twój kuzyn??"

Ernest: "Nie, nie! Nathaniel to "łowca duchów". "Ghost Adventures" pobierali u niego korepetycje! Już jest w drodze do Strefy!

Piotr: "Imię brzmi obiecująco! Tak jakoś... ja wiem... Anielskowato!"

Ernest: "Wierz mi Przyjacielu! Nathan to taki "super man". On rozwiąże nasz problem i może zostanie z Nami w Strefie!"


------------------------------------------------------------------------

WAŻNY KOMUNIKAT:


Rafał: "Chciałem serdecznie pozdrowić Ashokę i Zbieraczkę Dziwaczkę za to, że w poprzednich "Fotostory nr 8" - podżegały Eibhlin w komentarzach, do używania więcej przemocy w postach...
Dziewczyny wstydziłybyście się!"