***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

sobota, 15 lutego 2014

ENTERBAY - RM 4.2- Original Action Body Figure - Cuban Revolutionist... - Recenzja!!!

WAŻNY KOMUNIKAT:
"Recenzja Ernesta jest w całości autoryzowana (!!!). Tekst, zdjęcia, opis został zaakceptowany przez Niego. Zapraszam do lektury!"
-------------------------------------------------------------

ERNEST - Lalek pokochany od pierwszego spojrzenia. Pozycja nr 1 na mojej "wishliście". Absolutna BOMBA, która wstrząsnęła Strefą Męskich Lalek !!!
Dla mnie kwestią czasu było jego zdobycie. Nie spodziewałam się jednak, że podróż Ernesta do "Strefy" będzie nieciekawą przygodą, ciągnącą się w nieskończoność i już na wstępie okazało się, że łatwo i wesoło nie będzie, choć miało być tak pięknie...
Jeśli ktoś z czytających ten wpis postanowi sprezentować sobie podobnego Lalka, od razu polecam skorzystanie z oferty samego producenta tejże Figurki/Lalka, czyli:
ENTERBAY - będzie łatwiej i pewniej!
Ja postanowiłam iść na skróty i dlatego pobłądziłam!! Jeśli zobaczycie na stronie jakiegoś polskiego sklepu (typowo figurkowego!) ofertę z owym Lalkiem - dajcie sobie z tym spokój! Ja w pełni polecam tylko JEDYNY, porządny sklep figurkowy - Aliensgroup !!! Oni są bardzo rzetelni! Po fakcie, kiedy już Ernest pojawił się u mnie w domciu, dowiedziałam się, że być może byłaby możliwość sprowadzenia tych figurek przez Aliensgroup, ale to już trzeba załatwiać sobie indywidualnie. Więc jeśli chcecie przygarnąć tego typu Figurkę do swojej kolekcji, polecam głównego Producenta, albo kontakt ze sklepem Aliensgroup. Ci ostatni mają bardzo przejrzyste reguły sprzedaży. Kupujący może odnieść wrażenie, że jest ich najlepszym klientem :)
Polecam ;)
Ja pewnego dnia zauważyłam na stronie innego sklepu "figurkowego" (o którym nie chcę wprost tutaj pisać podając nazwę!) iż posiadają w ofercie właśnie mojego ukochanego Ernesta w sprzedaży. Jako produkt miał status "dostępny - kupuj śmiało!". Szok, euforia, niedowierzanie! Każdy Lalkowicz zna to uczucie, kiedy jego wymarzona Lalka/Lalek jest w zasięgu ręki, nowiutki i do tego pozycja najważniejsza z listy marzeń! Szybko kupiłam Figurkę/Lalka, płacąc w systemie PayU. W całym zamieszaniu nie zauważyłam, że już od samego początku coś było nie tak. Profil w sklepie dziwnie funkcjonował, wiadomo jak działa PayU, po paru minutach powinien pojawić się komunikat, że pieniądze zostały przelane na konto sklepu... Dopiero na drugi dzień sprawdziłam status i okazało się, że zamówienie oczekuje na zapłatę... Sobie myślę WTF? Ale nic... Jakimś cudem wytrzymałam parę dni i próbowałam się skontaktować ze sklepem... Oni znowu mieli czas z odpowiedzią, ale w końcu jakiś osobnik podpisujący się tylko imieniem, zakomunikował mi, że nie ma żadnych pieniędzy na ich koncie... no i tyle :) Bomba! Tracąc kolejne pieniądze dzwoniłam do PayU prosząc ich o pomoc w rozwiązaniu problemu, natychmiast poinformowano mnie, że sklep od razu otrzymał pieniądze i że oni sprawdzą co się dzieje. Po kolejnych godzinach Pan P. z owego sklepu wysyła mi łaskawie maila: "Pieniądze dotarły, dziękujemy, ale figurki nie mamy już na magazynie..." 
I tylko tyle, albo aż tyle napisał...
Rzecz miała miejsce w październiku 2013 roku. Hmn... Fajnie... Toż to kilka stów byłoby w plecy... Jak oni mnie potraktowali? Caritas jestem czy co??? Nic tylko trzeba było przejść do ataku. Skutkiem czego status Lalka na ich stronie zmienił się na "niedostępny", (dzisiaj już go nie mają w ogóle w ofercie). A ja zostałam poinformowana, że przecież Pan P. mi rzekomo tłumaczył, że towar jest obecnie niedostępny i muszę czekać do lutego czy marca 2014 roku i uzbroić się w cierpliwość bla bla bla... Nie wiem do dzisiaj co on brał pisząc tę wiadomość, ale wylazła ze mnie ta druga, bardzo zła Eibhlin, pyskata, agresywna, plująca jadem, śmiertelnie niebezpieczna i skutkiem czego w grudniu dotarł do mnie Erneścik :)
Nie ważne, że bez paragonu - ponieważ otrzymałam (nieaktywny!!!!) link z rzekomą fakturą do wydrukowania, znajdującą się nota bene na stronie zupełnie innego sklepu internetowego (zajmującego się sprzedażą gadżetów w typie anime czy mangi!!!), gdzie musiałam dodatkowo założyć sobie konto, a tu link "error" :)
OMG - masakra!

To było moje pierwsze, bardzo negatywne doświadczenie "Lalkowe". Owszem, zdarza się, że pojawiają się przy transakcjach pewne problemy różnej natury - ale przygoda z Ernestem to trochę cios poniżej pasa. Dzisiaj nie traktuje się tak klientów i nie ważne ile płacą za towar! 
Ktoś może sobie pomyśleć, że nie mam większych problemów - owszem, problemy życiowe ma każdy, ja także. Od pięciu lat ciągle żyję ze świadomością, że mogę stracić bliską mi osobę, ciężko chorującą. Praca, szpitale, smutek, łzy... 
Świat Lalkowo-Figurkowy to odskocznia od brutalnej rzeczywistości! Chodzi po prostu o to, że w naszym kraju ciągle istnieją chwyty rodem z komuny - kombinowanie i cwaniactwo. Kosztem innych!! To niewybaczalne!

Na szczęście Ernest dotarł. 
Oto jego pierwsze zdjęcie made by me:


Wówczas jeszcze nie wiedziałam, że jest uszkodzony... Ehh...

Kolejna ważna rzecz - Ernest to kopia nieciekawej postaci historycznej. 
("Nieciekawej" to bardzo delikatne określenie!)



I tutaj razem z moim Ernestem chcielibyśmy sprostować, iż mój Lalek nie ma nic wspólnego z powyżej wymienionym panem. A wszelkie podobieństwa nazwy czy wyglądu zewnętrznego są... fikcyjne, przypadkowe... etc!
Koniec kropka!
!!!!!!!

Mój Ernest jest po prostu wyjątkowym Lalkiem, który żyje sobie swoim Lalkowym życiem, nie obnosząc się publicznie ze swoimi poglądami politycznymi itd., a także nie jest masowym mordercą - nawet muszki nie skrzywdzi!!
Ręczę za Niego! :)

Skoro wyjaśniliśmy tę podstawową kwestię, przejdźmy  zatem do swobodnego wpisu, który zawierać będzie ocenę a także zdjęcia i opis wspaniałego Ernesta!
------------------------------------------------------

Pierwsza sprawa... Enterbay to także potęga na rynku figurkowym. Wydawałoby się, że Figurki/Lalki spod ich szyldu (niekoniecznie tanie...!) powinny zadziwiać, ba! powalać na kolana! Jak było w tym przypadku?
10/10 za rzeźbę twarzy i dłoni! Pomimo fatalnej aury pogodowej, powrzucam kilka fot samej facjaty Ernesta! Wyszły różnie!

Czasem mam wrażenie, że ON do mnie przemówi! Lub mrugnie okiem... Jego twarz jest doskonała! Zdjęcia nigdy nie oddają jej rzeczywistych atutów! To replika człowieka w skali 1:6 !!!
Pod różnym kątem jego mimika się zmienia! Oczy/gałki są bardzo realistyczne, posiadają nawet żyłki o ślicznych rzęsach nie wspomnę! Sama twarz zawiera także znamiona barwnikowe, jak i również... pory! Ktoś wykonał fantastyczną robotę!







Jest często zamyślony, a następnym razem można stwierdzić, że chyba się drwiąco uśmiecha? Albo ma łobuziacki wyraz twarzy! Bywa, że wygląda jak psychopata na lekkim "haju"! :)
Twarz i dłonie... mistrzostwo świata!

Samo ciało "Enterbay" niestety mnie osobiście zawiodło... Nie mogę w chwili obecnej porównać go z ciałem "Hot Toys", ale już jestem pewna, że jest kolosalna różnica.
Postaram się teraz dokładnie rozpisać o moich bolączkach i zachwytach. Niestety będą się przeplatać ze sobą. Czasem tak bywa, że wymarzony Lalek jest niedoskonały. Ot samo życie!

Wspomniane przeze mnie dłonie i twarz to zupełnie inna bajka niż reszta ciała Ernesta. Jego ciało zostało wykonane z innego materiału, bardziej "wrażliwego". Jest pełne OTRAĆ, wgłębień, rys... Jest także wg mnie bardzo "niemęskie!" 
W przyszłości nie wykluczam wymiany ciała Ernesta na lepszy model :) Bardziej umięśniony, lepiej wykonany - stawiam na Hot Toys (co to za mezalians będzie haha!).

Ernest miał na wstępie poluzowane palce z prawej stopy (ale jest stabilny!) oraz lekko pęknięty lewy obojczyk :( Buuu... W związku z przygodą z kretynami z ów sklepu, nawet nie pomyślałam o wymianie! Pewnie i tak nic by z tego nie wyszło! Trudno - tak widocznie miało być ;) Przeznaczenie. Nie ma dramatu i na pewno nie będzie z tego powodu problemów z artykulacją barku w przyszłości. Ktoś za mocno przykręcił śrubkę i stało się. Kolejna sprawa, figurka dotarła do Polski z Hong Kongu to kolejny czynnik sprzyjający nieciekawym niespodziankom. Nigdy nie ma gwarancji, że coś się po drodze nie zniszczy :(
Ernest to ciałko nr RM 4.2 - w zasadzie wcale nie był planowany, powstał po wydaniu figurki RM 4 - czyli repliki Matt'a Damon'a. Ciało Ernesta zostało nieco "ulepszone" (w opinii Kolekcjonerów!) - Ernest nie posiada już artykulacji w okolicy kostek (obrót całkowity, co trochę nie ma sensu, gdyż ludzkie ciało nie posiada takiej umiejętności, no chyba, że niespodziewanie i gwałtownie ją nabędzie, wówczas tylko chirurg pomoże :D!) oraz ma właściwą wysokość, czyli 30 cm. Lalek a'la Matt Damon jest wyższy. Jego twarz, głowa jest wyrzeźbiona razem z szyją, czego z kolei brakuje Ernestowi. Różnicę ładnie ukazuje poniższe zdjęcie:


Foto zapożyczone z google.pl

Czytałam już kilka podobnych komentarzy, że Kolekcjonerzy kupują ciałko Ernesta i podmieniają główki z figurką Matt'a. Ok, jak kto woli. Ja przez jakiś czas zastanawiałam się nad Figurką/Lalkiem Matt'a, ale nie jestem całkowicie do niego przekonana, a wszystko przez wady Ernesta. Zwyczajnie zawiodłam się na Enterbay. Szczerze - miałam inne wyobrażenia!

Powracając do Ernesta. Oto przód jego pudełka:



Uśmiałam się z rozwiązania "cenzury" :) Pasek z napisem RM 4.2 załatwia sprawę.
Tutaj jednak na blogu, nie będzie cenzury!
Tył pudełka:


Mnóstwo informacji... Min. taka, która głosi iż pudełko powstało po to, aby zawsze chronić figurkę w trakcie np transportu, samego posiadania figurki itd. (czyli kupić i trzymać w blistrze brrrrrrr!! Thank you, but NO Thank you!)
Po trzech otwarciach i zamknięciach... plastik pęka :) LOL! Wystrzeliło mi w powietrze jedno "skrzydełko" przytrzymujące górę opakowania :) Ale co tam pudełko ;) Moje już nie będzie używane, Ernest z niego "wyczłapał" bezpowrotnie!

Ostatnio foto Ernesta w "bąblu":


Wow... dodatkowe dłonie, służące do wyrównywania porachunków :)
Miły dodatek. Nie zamierzam jednak wymieniać Ernestowi dłoni. Może wydawać się agresywnym osobnikiem, ale to urodzony pacyfista :)









Powyższe zdjęcia pokazują w pełni artykulację Figurki. Jest bardzo ciekawa, można uzyskać wystrzałowe  pozycje. Wcześniej napisałam, że ciałko wydaje mi się niezbyt męskie... Uważam, że ramiona są zbyt wąskie jak na Faceta!!! Okazuje się jednak, że ciałko jest bardzo wymiarowe, sama odzież bardzo dobrze leży na Erneście. (Konkrety innym razem!)








Sesja z Ernestem była bardzo męcząca. Jak na prawdziwą Gwiazdę przystało, każde ujęcie zostało powtarzane kilkadziesiąt razy, po czym Ernest akceptował lub odrzucał daną fotkę.
Jako absolutny Samiec Alfa "Strefy" - chcąc nie chcąc (bardziej chcąc!) - będzie bardzo często pojawiał się na łamach tego blogu :) Wszystko o czym dziś nie zdążyłam napisać, zwyczajnie "wyjdzie w praniu" :)

Ernest zna swoją pozycję i wartość w "Strefie". Już niebawem okaże się jaką rewolucję wprowadził do samego KLUBU moich Lalków (całkowicie nowy remont jest już prawie skończony!).

Zażyczył sobie nowych ciuchów - a ja uległa mu całkowicie spełniam wszystkie jego zachcianki - niczego mu nie żałuję :)
Wkrótce w "GALERII" pojawi się sesja zdjęciowa z najnowszym "ymydżem" Ernesta.

Oto zapowiedź:


--------------------------------------------------------

Kończąc dzisiejszy wpis, nie może zabraknąć reklam "sponsorów" dzisiejszej sesji, w końcu Gwiazda, to Gwiazda. Showbiznes rządzi się swoimi prawami!
-------------------------------------------------------------

Sponsorem postu jest: (obecny numer ) "Kaczor Donald nr 04 - 2014r"
zawierający:


Mega zestaw do gry w bilarda dla Lalek/Figurek w skali 1:6!!!
Po prostu musiałam o tym napisać :) Kupiłam sobie dzisiaj w "Żabce" ten komiks tylko ze względu na ten "bilard". Polecam. Koszt to tylko 7,99 zł

--------------------------------------------------

Myślę też... że nadchodzi WIOSNA! Parę dni temu obudził się mój kochany Żółw Stepowy - Klemens, który smacznie spał od października i od 9 lat budził się pod koniec marca... A tu taka niespodzianka! Wstał, je, buszuje... :)

Mówię Wam - idzie wiosna! Natura nie kłamie!


czwartek, 6 lutego 2014

"STREFASHION" # 3 - Nowe oblicze Ryszarda... :)

Jestem bardzo dumna z mojego Ryszarda !!!
Ostatnim razem było głośno o nim, ponieważ znalazł pracę w Policji! Awansował w trybie natychmiastowym jako Sierżant... mija kilka tygodni i mój nieznośny, acz uroczy Rysiek - został uwaga... uwaga...:

Łzy radości cisną się do mych oczu! Pękam z dumy i zachwytu! :)
Rysiek otrzymał najwyższe oznaczenie w polskiej Policji :) I teraz z podniesionym czołem (zresztą jak zawsze!) paraduje w swoim mundurze z najnowszymi odznaczeniami!

"Mundur policyjny"
Model: Rysiek
Ubiór: mundur (koszula i spodnie), pasek, kabura i pokrowiec...
Projekt i wykonanie: Eibhlin






Awans w pracy, to oczywiście nie jedyna zmiana w jego lalkowym życiu - Rysiek zmienił swój wygląd zewnętrzny. Zapuścił włosy, farbując je na... blond. 
Kiedyś sam opowie o swojej zaskakującej metamorfozie!
----------------------------------

Korzystając z okazji, bardzo dziękuję Rudemu Królikowi za fenomenalny tutorial !!!
Dzięki za pomoc - gdybym sama musiała wykombinować zmianę fryzury, możliwe, że Rysiek miałby teraz na głowie... dożywotnio przyklejony hełm, tuszujący moje zapędy McGyver'skie :)

środa, 29 stycznia 2014

"STREFASHION" # 2 - "Męska Bielizna" - "Majtasy w pasy - Kolekcja Zimowa 2014" :)

Na "lalkowych" blogach roi się od zdjęć damskiej bielizny ulubionych Lalek :)
Ale czy ktoś pomyślał choć trochę o Lalkowych Mężczyznach? Czy powstała jakaś kolekcja męskiej bielizny?
Wiem, wiem... Tu nie ma mowy o pięknej kolekcji z koronkami, sexy stringami, biustonoszami... Bo każdy Chłop przeważnie nosi zwykłe bokserki z nieciekawym wzorkiem! A to w słoniki, a to w kratę... lub jednokolorowe. 

Zmieniam ten stereotyp!

Panowie Lalkowie też chcą być trendy!
Bokserki też mogą być fajne!
Lalkowie też chcą nosić wygodne, ciepłe ubranka i bieliznę!
Koniec, kropka!!!

Dzisiaj dopiero zaczynam, ale się jeszcze rozkręcę!

"Majtasy w pasy - Kolekcja Zimowa 2014"
Model: Ernest
Bielizna: "Bokserki"
Materiał: mięciusia , cieplusia bawełna...
Projekt i wykonanie: Eibhlin





-------------------------------------------------
Nie potrafię logicznie wytłumaczyć zaistniałej sytuacji na powyższych zdjęciach. Mianowicie stopy Lalka na każdym zdjęciu są innej barwy, w rzeczywistości całe ciało jest jednolitej barwy (za wyjątkiem twarzy i dłoni!) - takiej jaka widnieje powyżej na zdjęciach w okolicy klaty piersiowej. Ot taki "bladziuch" :)
Nic nie mogło rzucać cień na stopy i łydki... Więc - zrzucam winę na szarość za oknem i wzywam Wiosnę do szybszego powrotu z wakacji w trybie natychmiastowym!!!! 

niedziela, 26 stycznia 2014

"SPECIAL FORCES FIGURE" - Drugie podejście...

Kontynuacja ostatniego tematu :)
Tym razem będzie wszystko tak jak należy!!

Zaczynamy...

"Special Forces Figure - S.W.A.T"

Frontowa strona pudełka...


... z najważniejszymi informacjami. Już na pierwszy rzut oka wiemy, iż Lalek jest przeznaczony dla dzieci powyżej 14 roku życia. Czasem się zastanawiam, czy takie wytyczne są potrzebne i czy 12 latek nie chciałby już posiadać taką fajną Figurkę, lecz będzie musiał czekać aż dwa lata, aby w końcu rodzice mu ją mogli kupić :) 
To oczywiście taki absurd i sztywne "info", które producent po prostu musi podawać. Mam w swoich zbiorach ludzika, który na opakowaniu ma aż trzy różne informacje w tym tonie, mianowicie:
* produkt nie zalecany dla dzieci do 3 roku życia
* naklejka: +14
* oryginalny napis na opakowaniu + 17
Zapomnieli tylko dodać: "niepotrzebne skreślić" :)
Podsumowując prezentację przodu pudełka - jest ciekawie zaprojektowane, zwiastuje "super system", informuje, że np Eibhlin już może się nim bawić (a to najważniejsze!!!), daje pewność, że Lalek ma to "coś", czyli ponad 30 punktów artykulacji - bomba absolutna... Oraz lekko wprowadza w dezorientację, gdyż grafika w prawym, dolnym rogu przedstawia... żołnierza w Army Combat Uniform wersja 2.
Dobrze, że "bąbel" jest przezroczysty i nie kupujemy "kota w worku" :)

Zobaczmy zatem tył...


Ach ten wszędobylski ACU!! Wygląda na to, że Krystian często trafia na kolegów, którzy mają parcie na szkło :)
Tył pudełka również zawiera sporo informacji. Od razu wiemy, że hełm będzie w trzech częściach (but why???), że ciało naprawdę jest bardzo artykułowane i napis o tym informujący, to nie blef oraz to iż Lalek/Figurka posiada trzy komplety wymiennych rąk. Kolejna pożądana i kochana cecha po obłędnej artykulacji! Oczywiście dodatkowo są zaprezentowane inne warianty Figurek z tej serii. Jestem szczerze zdziwiona brakiem adnotacji: "Collect them all!" Mało tego, powiem wprost - jestem zawiedziona!!!! No jak to tak? Phi... To już nie kupię pozostałych do kolekcji!! :P

Po wyciągnięciu Krystiana z pudełka, postanowiłam mu cyknąć fotkę dla potomnych...


I w tym momencie trochę zaczynają się schody... Naszukałam się okularów słonecznych. Cholera to było osłabiające zajęcie. Ja już w myślach reklamację pisałam! Bez cenzury! W końcu "domacałam się" ich pod prawą nogawką. Kolejny szok... Gdzie do Diabła jest kominiarka? No tak, pod bąblem! Uff... Kolejna niespodzianka - dogłębna analiza organo-leptyczna okularów wykazała nadłamanie/zagięcie oprawki... Na szczęście nie wpłynie to na całkowite uszkodzenie gadżetu, bo plastik nie jest łamliwy. Kolejny etap zapoznawania... znowu te okulary. Odkryłam, że ilekroć razy zakładane Lalkom na twarz, wystrzeliwują z prędkością 300 km na godzinę w bliżej niezidentyfikowanym kierunku! To brutalne! Masz fajnusi gadżet, ale nie można z niego w pełni korzystać i się radować. A okularki naprawdę są ładne!
[... nikt nie mówił, że będzie łatwo :)))...]
Trzymają się na twarzy Krystiana tylko wtedy, gdy zakłada kominiarkę...

Kolejny ból... defekt prawej stopy!



Wada postawy widoczna gołym okiem. Niestety nie mogę gruntownie zbadać problemu, bo mogłabym złamać stopę w okolicach kostki - wolę nie ryzykować. Wszelakie figurki w stylu "S.W.A.T" posiadają plastikowe wkładki w butach! Mało tego, to jedne z nielicznych Lalków (nisko budżetowych!), które posiadają lewy i prawy but. Mam na myśli kształt obuwia. Action Man czy nawet Power Team mają buciorki identyczne, jaki pierwszy złapiesz, taki możesz założyć jak tam chcesz, prawa stopa, lewa... jakkolwiek :) No a tutaj mamy uporządkowaną sprawę. But lewy i prawy oraz wkładki umożliwiające lepszą stabilność Lalki/Figurki. Nie ma w tym nic złego. Buty prezentują się bardzo dobrze! Wkładki natomiast są uciążliwe, jeśli chcemy zdjąć buty... Czasem może to być niewykonalne! U Krystiana coś jest nie tak w prawym bucie. Próbowałam go zdjąć, ale dotrwałam do granicy możliwości. Siła razy gwałt to nie dla mnie! Odpuściłam na chwilę obecną. Lewy but jest luźny, najpewniej można go ściągnąć bez problemu, nie wpływa on na artykulację. Mam dwa pomysły, co może być nie tak. Albo prawa stopa jest zdeformowana, albo wkładka obróciła się tak, że stopa się zablokowała w bucie. Zwykły olej roślinny (najlepiej z pierwszego tłoczenia... żart!) ułatwia sprawę. Małą łyżeczką wlewamy do buta i po chwili stopa się wyślizguje, a my nie ryzykujemy złamania kończyny. Kiedyś sięgnę po ten wypróbowany sposób, bo nie lubię niejasności. Muszę jednak zaczekać na odpowiedni czas! 
A sama artykulacja? Prawa stopa w jakiś tam sposób nie da się dobrze ułożyć, ale można wykombinować ciekawe pozycje, więc dramatu nie ma! Tych punktów artykulacji jest dużo, "pozowalność" bez limitu. Nie podoba mi się jednak sama rzeźba tego ciała. Oraz rozwiązanie techniczne jego budowy. Weźmy chociaż na pierwszy ogień kolano - co sugeruje foto powyżej? Podwójną artykulację kolana. A tymczasem jest tylko jedno "zgięcie". Dolne wgłębienie to atrapa! Nie odpowiada mi proporcja rąk w stosunku do klatki piersiowej. Ta Figurka/Lalek jest stworzona po to, aby w całym komplecie stroju i ekwipunku stać na półce. Nie odkrywać ciała! Plaża odpada :) Na wakacje Krystian ze mną nie pojedzie :))) Zobaczcie plecy Krystiana:


Nie wrzucam zdjęcia gołych nóg... Oszczędzę Wam tego widoku :) Lalek ma ogromne wgłębienia w udach z tyłu, aby w pozycji "siedzenia dupskiem na łydkach" wykorzystać odchył na maksa, bo artykulacja kolana to lipa :)
Tak... Wyobrażam sobie minę osoby składającej te Figurki! "Cholerka dzisiaj złożyłam 5647 figurek "Special Forces" co daje 76450948 śrubek..." Założę się, że taka osoba cierpi na "śrubkomanię" a gdy nie potrafi zasnąć zamiast baranów, liczy: ... 1 śrubka... 2 śrubka... 3 śrubka...

Obrzydliwe rozwiązanie! W niektórych miejscach plastik jest nie do końca złączony i np na barku jest luka... No comment!


Przejdźmy do reszty dodatków. 
Buty - zapomniałam zrobić szczegółowe zdjęcie dla Zbieraczki Dziwaczki! Uzupełnię to najszybciej jak się da!!!
------------
Spodnie... Kieszenie krzywo przyszyte, rzuca się to w oczy, ale taką wadę należy wybaczyć, skala 1:6 to w końcu nie 1:1 i nie ma łatwo! Są także za szerokie w pasie, ale bluza to zakrywa... Ogólnie rzeknę, że ... dobrze na nim leżą!

Właśnie sobie uzmysłowiłam, że ciągle prowadzę monolog samych narzekań... 
Nie może być inaczej :( Trochę zawodu mi sprawił ten Lalek...


Bluza... ooo i tu jest fajnie :) Bardzo mi się podoba rzep na szyi. Przykrywa i przytrzymuje kominiarkę. Prezentuje się ładnie. Bluza jest dobrze i solidnie uszyta!
Jeszcze taka ciekawostka - ten Lalek ma fajne "jabłko Adama" :)))) To ewenement w mojej kolekcji :)


Kolejny element ubioru - kamizelka kuloodporna! Po prostu BOMBA!

Chyba zaczynam pisać optymistycznie!


Jeśli zapniemy boczne rzepy niedbale, górne ramiączka podniosą się co ogólnie da nieciekawy efekt!


Ja Krystiana uszczupliłam, zapinając rzepy na maksymalną możliwość. Dzięki temu kamizelka dobrze na nim leży, a Lalek wygląda szczuplej, ma taką sexy sylwetkę :) Przy kamizelce był mały defekt. Pasek przytrzymujący nóż (to kolejne, dziwne rozwiązanie. Antyterrorysta z niezabezpieczonym nożem dyndającym pod brodą, toż to grozi śmiercią już nawet przy korzystaniu z WC. Lalek schyla się aby ściągnąć spodnie a nóż wchodzi jak w masło w jego klatę... Można tak bez końca wyliczać!) - był zerwany. Drobny zabieg igły z nicią przywrócił harmonię!

Kolejne zdjęcie:

Calutki dobrobyt...


Zakładamy różowe okulary i mówimy:
"Prawie jak Hot Toys!"


Bałam się tego momentu, gdy Krystian ściągnie okulary i kominiarkę, a tu np Mietek wyskakuje! Ale nie!
To jest Krystian! :)))
Co my tu mamy?

*Trzy rodzaje broni. Pistolet z kabury to fajna niespodzianka. Lufa jest większa od kabury i bardzo trudno się go do niej wkłada. Jednak trening czyni mistrza :)
*Dwie pary dodatkowych, wymiennych rąk. Czarne rękawiczki i ręce w naturalnej, neutralnej pozycji. Te ostatnie najbardziej mi się podobają u wszelakich Lalków :)
*Nóż...
*Okulary i kominiarkę...
* Hełm składający się z paska, wkładki wewnętrznej i zewnętrznej obudowy. Wszystko to trzeba sobie samemu złożyć, nie ma że boli!
* Dwa pojemniki z gazem... Żułtawy z napisem yellow i czerwonawy z napisem... yellow. Naklejki przyklejone na totalny odpierdol  "odwal się" :)
* Bukłak... Hmn ja mam podejrzenia, że to "piersiówka" z bimbrem, ale co ja tam wiem! Bukłak jako ekwipunek antyterrorysty? Człowiek uczy się całe życie!

Uwaga, będzie komunikat:


Krystian: "Przepraszam wszystkich za poprzedni wybryk mojego "strefowego" kolegi Ernesta. To jest podstępna Kanalia! Dałem się podejść jak głupi! To się już więcej nie powtórzy! Jestem w "Strefie" na zaproszenie Krzyśka. Obaj utworzymy tutaj specjalny oddział jednostki antyterrorystycznej, aby wprowadzić do "Strefy" więcej bezpieczeństwa i spokoju. Będziemy współpracować z innymi jednostkami i powiększać nasze grono. Przedstawiam Wam kolegę Mirka..."



Krystian: "Mirek będzie reprezentował "GROM" !"



Mirek: "Zgadza się! W chwili obecnej się zbroję! Wkrótce będzie moja prezentacja!"

----------------------------------------------
[... Właśnie pracuję nad reprezentantem jednostki "GROM", później już będę mogła skupić się na mundurach polskich żołnierzy...]

Wracając do Krystiana. Lalek ten na bardzo błękitne oczęta. To takie trochę nienaturalne, ale trudno. Muszę się przyzwyczaić.
Pozwolę sobie na malutki spam zdjęciowy, prezentując Krystiana w różnych pozach:







Nie mogę się doczekać wiosennych sesji w plenerze! To dopiero będzie radocha :) Póki co wpadłam na pomysł, aby zrobić małą sesyjkę w pewnej piwnicy... Ostatnio jednak, czego bym się nie tknęła, to spierniczę! No i na "dzień dobry" po wciśnięciu kontaktu strzeliła żarówka... Powstały aż trzy foty :)) Zrobione w mroku :) Jakimś cudem zdjęcia są mega wyraźne! Natomiast do wykonania zwykłej sesji obecnie potrzeba mnóstwo oświetlenia :) Chyba będę trzaskać od dzisiaj zdjęcia w nocy :)
Nie wspomnę nawet, że jestem parę złotych za nową żarówkę w plecy! Hehe!

Zdjęcia Krystiana z tajnej akcji:


Krystian: "Nigdy nie bójcie się ciemności! Musicie być dzielni i śmiało kroczyć przed siebie! Założę się, że jest przede mną kolejny schodek... Cholera, że też mi latarki do ekwipunku nie dorzucili!"



Krystian: "Taaa był schodek... Leciałem jak szmata, już mnie kolana nie bolą!"



Krystian: "Ohoho... wymacałem jakieś drzwi. Wchodzę! Raz kozie śmierć!"

--------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że Krystian dobrze się bawi... Niestety z braku latarki nie poszłam za nim. To jest jednak twardziel - szczerze w niego wierzę! Na pewno nic mu nie jest i wróci przed kolacją!

----------------------------------------------------------------

Pomimo wielu minusów rekomenduję tego Lalka! Ma konkretne dodatki, ogólnie prezentuje się wyśmienicie! Warto go przygarnąć do siebie!

Pozdrawiam!!!


czwartek, 23 stycznia 2014

"SPECIAL FORCES FIGURE" - Nowy lokator Strefy :)

Wczoraj przybył do mnie taki ciekawy Jegomość, którego wyczekiwałam dłuuuugo, ale w końcu jest już w "Strefie".
Ostatnio mam ciągle problemy z Lalkami. Ja je chcę, oni chcą do mnie, ale rzeczywistość płata figle i błahostki powodują, że coś staje na przeszkodzie i co najgorsze, nie mogę temu zaradzić! 
Nie będę zresztą rozpamiętywać, szukam jakiegoś Szamana, co by złe duchy wygonił z mojego życia :) 
He he :) A kysz... Wy Zmory! Siooooo!

Wracając do tematu. "Strefa" zawsze wyglądała jak Poligon! Wszędzie żołnierze, broń, glany, granaty, bukłaki etc. Obecnie zaczyna jednak zmieniać się w Akademię Policyjną :) Więc moi Lalkowie sportowcy czy aktorzy - brutalnie giną w tłumie! Ewidentnie zaczynam gromadzić jakieś oddziały jednostek specjalnych. Pracuję nad "mundurem" agenta  jednej z wojskowo-rządowych jednostek sił specjalnych (już prawie kończę i w końcu zabieram się za mundur polskiego żołnierza), oczywiście także POLSKICH! A co! 
To będzie "custom" z cyklu: "moje widzimisię" :)  Nie podaję nazwy, bo jeszcze ów Lalek czyta kontrakty i negocjuje warunki umowy, nie zdecydował czy to będzie GROM albo ABW czy inne cuś...
Dlatego nie dziwota, że sprowadzam do siebie Lalkowych Kolesi z podobnych bajek :)

Wybrałam jednego z najpopularniejszych Lalków z serii: "Special Forces Figure". Wariantów tego Lalka/Figurki jest kilka, lecz prawie wszędzie czytam, że jest preferowany, lubiany i popularny!

Nie przedłużam, oto Krystian!


Krystian jest tu dopiero od kilku godzin, ale bardzo chętnie zgodził się na sesję zdjęciową, co mnie niezwykle ucieszyło :)

30 punktów artykulacji jak wiadomo jest niezwykłym atutem. Sesja, to czysta przyjemność!
Oto przykłady...





Tył...


Na początku poświęćmy uwagę dodatkom i szczegółom garderoby...



Eibhlin: "Krystian pokażmy wszystkim Twój ciekawy hełm składający się z trzech różnych części!"

Krystian: "Eeee... Raczej nie. Nie będę się rozbierał!"

Eibhlin: "Przepraszam Cię bardzo, już o tym dyskutowaliśmy. Przecież sam chciałeś się zaprezentować, więc nie rozumiem Twojej postawy.."


Krystian: "Zimno mi, śnieg spadł i mi zimno... Powiedziałem, bez rozbierania!"

Eibhlin: "Zimno Ci? Przecież jesteśmy w domu, nie na dworze! O co Ci chodzi? Natychmiast zdejmuj hełm, bo dostaniesz z liścia!"

[... Czasem muszę być brutalna i stanowcza, bo inaczej dawno bym tu przepadła w Strefie!!...]


Krystian: "Dobra nie wkurzaj się już ściągam i pokazuję co mam na dyńce! Tylko mi tu głosu na mnie nie podnoś Kobieto!!!!"


Krystian: "O! Proszę... Hełm składa się z paska, wewnętrznej części przytrzymującej ów pasek i oczywiście zewnętrzna powłoka. Okularów przeciwsłonecznych niestety już nie mogę ściągnąć, bo jako Agent Specjalny nie mogę zostać przecież rozpoznany! Chyba rozumiesz, to by było niebezpieczne i..."

Eibhlin: "NATYCHMIAST ŚCIĄGAJ TE OKULARY I KOMINIARKĘ!"


Krystian: "Kobieto uspokój się, już ściągam, tylko wyluzuj!"

Eibhlin: "Ty czekaj, czekaj, czekaj! Ja Cię znam! Ty nie jesteś Krystian!"


Ernest: "No nie jestem, nie jestem i co mi zrobisz! Jak to tak wyskakujesz z jego prezentacją, a ja to co? Gdzie jest szczegółowy wpis o mnie? Co? A ten Facet pięć minut w "Strefie" i sesja, foty, prezentacja. Bla bla bla!"

Eibhlin: "Ernest wpis o Tobie będzie bardzo szczegółowy. Wszystko w swoim czasie! Aura pogodowa uniemożliwia pokazanie chociażby na zdjęciach, jakim jesteś wyjątkowym Lalkiem! Ukazanie wszystkich Twoich zalet i wad wymaga sporej pracy i zaangażowania, a brakuje mi trochę czasu wolnego. Za co przepraszam! Nie jesteś jedynym mieszkańcem "Strefy", który czeka na prezentację tutaj na blogu! Dlatego najpierw zaproponowałam Ci, abyś został "twarzą blogu" i widniejesz od jakiegoś czasu na bannerze głównym. Bądź trochę wyrozumiały i przede wszystkim gościnny! Nowy kolega też zasługuje na uznanie!"

Ernest: "Ja wszystko rozumiem, ale każdy ma swoje miejsce w szeregu! Ja tu rządzę Kobieto! Się nie znasz na rzeczy, tyle Ci powiem! Ja żądam, ja chcę! Dobra teraz odpuszczam, ale trzymam Cię za słowo! Moja prezentacja ma być ekstra i nie każ mi długo czekać! Oki?"


Eibhlin: "Ty... Ernest... A tak na marginesie, to gdzie do cholery jest Krystian? I dlaczego masz na sobie jego kostium? Hę...?"

Ernest: "Co? Krystian? Ach tak... Opowiadał nam, że lubi czytać komiksy, to chłopaki mu pokazali Twoją szafkę z toną komiksów. Eibhlin Ty to taki sfiksowany nerd jednak jesteś! Bez obrazy! "Dylana Doga" czytasz? Bosh... No, a jego ciuchy... Powiedziałem mu, że już dawno nie zaglądałaś do swojej komiksolandii, więc pewnie pełno tam pajęczyn i zaoferowałem się, że mu tych ciuchów popilnuję...co by się nie ubrudziły!"

Eibhlin: "Doprawdy? Tak niezobowiązująco? Ty?"

Ernest: "Taaa... Bo ja taki dobry kolega jestem! He he!"

Eibhlin: "Erneście poszukaj Krystiana i oddaj mu wszystkie jego rzeczy, zrobisz to dla mnie? Proszę!"

Ernest: "Kobieto... On jest tutaj krótko, próbuje się zaadoptować z otoczeniem, niech się Chłop zrelaksuje przy tych komiksach, zapomni o trudach podróży, dajmy mu wolność i swobodę. Jak go spotkam, to oczywiście, że mu wszystko oddam! Za kogo Ty mnie masz?"

Eibhlin: "Może masz i rację. Zbyt emocjonalnie do wszystkiego podchodzę! Dobrej nocy Erneście Ci życzę!"

Ernest: "Papatki i zaparz sobie podwójną melisę przed snem, bo ciężko z Tobą wytrzymać! Narka! I wyluzuj, bo smęcisz niemożliwie! Nowi Lalkowie się Ciebie wystraszą jak nie popracujesz trochę nad sobą! 
Buźka Maleńka, słodkich snów!"

--------------------------------------------------

Czasem przyłapuję się na tym, że ulegam zbyt pochopnie moim Lalkom, ale nic już na to nie poradzę! 
Kocham ich bezgranicznie :)))

Przepraszam za false start! Gdy tylko Krystian wykaże chęć i oswoi się z nowym otoczeniem, ponownie będzie tutaj jego prezentacja, tym razem ta jak najbardziej właściwa!
Ernest także zostanie solidnie przedstawiony. Prawdą jednak jest to, że zdjęcia nawet wykonane przy świetle dziennym, wychodzą tragicznie, a w przypadku takich wyjątkowych Lalek, nie ma taryfy ulgowej i trzeba wszystko zrobić prawie idealnie!

Życzę wszystkiego dobrego!
Narka ;)


------------------------------------------------------------

Gdzieś w czeluściach "Strefy"...


Krystian: "Uhahanunooo pochmosyy... uhhhhh ratchunkuuuuuu!"