***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

niedziela, 15 września 2013

Przystojny Bartek :)

Dzisiaj mam tę przyjemność przedstawić tutaj na blogu figurko-lalka z mojej ukochanej serii: "Power Team Figures" - tudzież Power Team Elite jak kto woli !!!
A najlepiej "World Peacekeepers" :)

Jest to seria niezwykła, pełna niespodzianek, ciekawostek i zaprzeczeń, czyli to co Tygryski lubią najbardziej - różnorodność :)

Oto mój Bartosz...


Polecam zainteresowanym rzucić okiem na stronkę: Power Team Figures i ewentualnie przybliżyć sobie temat tych figurek na własną rękę. Pod tym szyldem znajdziecie nie tylko figurki 30 cm, ale także (jeśli ktoś zbiera i lubi) mniejsze figurko-żołnierzyki ok. 10 cm. Ja oczywiście skupiam swoją uwagę na tych w skali 1:6 i dzisiaj chciałabym poruszyć temat "różnorodności" Power Elitków. Strona - którą poleciłam powyżej - nie jest w pełni zaktualizowana i nie zawiera wszystkich informacji na temat serii tych figurek. Nawet sekcja: "Historia" trochę kuleje - ale dobrze, że w ogóle istnieje ta stronka, dostarcza podstawowych informacji, a to przecież spory plus. 
Jeśli zajrzycie do wspomnianej zakładki "history" zapoznacie się z kilkoma generacjami ciałek Powerków. Przez lata ich wygląd ulegał zmianom. Pozwolę sobie bez pytania skopiować fotki:

1. Oryginalne ciałko - to po prostu Ken a nie jakiś wyspecjalizowany żołnierz :)


2. Pierwsza generacja - tutaj artykulacja mogła już powalić na kolana w porównaniu z poprzednim ciałkiem!


3. Druga generacja - zobaczcie, toż to klata i ręce Action Mana!! Nogi jedynie nieco zmodyfikowane, dodano kolanka, ale i tak są łudząco podobne do kolan niejednego, poczciwego Action Mana :)


4. No i końcowa trzecia generacja - ciałko, które posiada także mój Bartek. Artykulacja + 30 punktów, zupełnie nowa rzeźba ciała, full wypas, naprawdę fajna sprawa!


Na podstawie tych zdjęć widać poszczególne etapy modyfikacji figurek Power Team. Ja mam jednak pewne zastrzeżenie! Tak się składa, że posiadam Power Teamka, tego ze zdjęć pokazujących "generacje" - ale uwaga, uwaga - on ma zupełnie inny typ ciała! Kończyny ma identyczne jak Action Man! Czyli coś się w tej zakładce "historia" nie zgadza, gdzieś po drodze zgubiono jakąś pośrednią "generację". Na dniach pokażę tutaj jego zdjęcia - bo dzisiaj ma być mowa o Bartku :)

Jednym słowem - figurki Power Team Elite to taka seria zagadkowa. Mają ciekawą artykulację, bardzo podoba mi się rozwiązanie rzeźby ich karku, nie ma tych typowych "przecięć" występujących przeważnie u Lalków wszelkiej maści. Lecz subtelnie stworzono im szyje połączone bezpośrednio z głową. Ot szczegół, ale dla mnie ważny :)

Dobra koniec nudzenia, wracam do Bartosza :)

Bartek to etatowy żołnierz. Pracował jako "Ranger". Wrócił z misji i na chwilę obecną nigdzie się nie wybiera, trochę sobie poleniuchuje, nacieszy ciszą i wolnością! Jest w dodatku strasznym kobieciarzem i nie za bardzo podoba mu się, że tutaj u mnie nie ma na razie żadnych Kobietek :)



Bartosz pojawił się u mnie w pudełku z ogromną ilością ekwipunku (jako "towar" używany!). Heh z przymrużonym okiem można by rzec: "Prawie jak Hot Toys !!!" ha ha ha - potem trzeba zejść na ziemię i powrócić do rzeczywistości ;)

Przód - przepraszam, że takie wybrakowane foto pokazuję, za chwilkę będzie szczegółowe zdjęcie całego ekwipunku:


Tył - zdjęcia pozostałych kolesi z tej serii + ten irytujący napis: "Collect them all"... Taaa....


A teraz "co my tu mamy?"


Pomijając fajki i zdjęcia "byłych" Bartosza, przytwierdzone do hełmu - reszta to oryginalne dodatki, które posiadają Power Team Figurki. Zamienne rączki, stelaż + plecak, lornetka, granaty, dodatkowy magazynek... Ja kocham takie rozwiązania!! Tutaj na fotce brakuje paru rzeczy, bo Bartek ma je jeszcze na sobie. (Np. ma fajny nieśmiertelnik z napisami: "Power Team" oraz "World Peacekeepers").

Bartek teraz skupia swoje myśli na klubie o którym wszystkie chłopaki ciągle gadają od paru dni. Już nawet znalazł lokum, które wymaga solidnego remontu. To właśnie tam pstrykam mu dzisiejsze fotki :) (Pomieszczenie trzeba odremontować - wiadomo kto poniesie wszystkie koszty :( Ja !!! Ale cóż począć - jak chcą, to będą mieli ten swój klub!!)




Bartosz ma także wadę... Za dużo pali papierosów... 


Bartek... A może zrobisz dla nas malutki striptiz? Hmn? Bardzo prosimy!!



Ok... prezentacja broni, przód, tył... So far, so good :) Ty ... Młody, ale Twoje Laseczki Ci się rozsypały...


Dawaj, dawaj! Zrzucaj wszystko z siebie :))))




Ej, no Bart! Nie wygłupiaj się! Tylko na tyle Cię stać? Wstydzisz się czy co??

PS: Powiedział, że nie jesteśmy jeszcze gotowe, aby zmierzyć się z jego atrybutami męskości i że nie chce nas w sobie rozkochiwać... bla bla bla.... 

Dobra chłopie, to pokaż chociaż jaką masz artykulację swojej "przemęskiej" nogi..


Dzięki! Ukłony i oklaski...

Jak nie bezczelny Rysiek, to znowu zarozumiały Bartosz... A miało być tak pięknie....

A mówiąc o Ryśku... Od paru dni go nie ma, podobno szuka pracy. Mógłby chociaż smsa jakiegoś podrzucić, co mam tak siedzieć i się martwić ??? Czeka go awantura, niech no się tylko pojawi! Jakąś wymyślną karę mu zaserwuję! Zobaczy kto tu rządzi! Eh... szkoda gadać!

Bartek sobie też poszedł, planuje już najbliższe dni. Więc jakby co, będę informować o losach klubu i innych chłopaków :)

Miłej niedzieli życzę :)

*********************

UPDATE: Październik 2025
Sesja w parku 😊










środa, 11 września 2013

"Ballada o niepoprawnym Ryszardzie..."

Bez niespodzianek - dzisiaj trzeba przybliżyć wszystkim Ryśka :)



Jest konflikt na linii Rysiek - Krzysiek... 
Przeczuwam problemy w najbliższej przyszłości, mam nadzieję że nad tym wszystkim zapanuję :)

Dobra... O Ryśku było trochę wczoraj głośno, dzisiaj przedstawiam konkretne fakty. Otóż seria Action Man ciągle mnie pozytywnie zaskakuje. Posiadam kilka sztuk tych Figurek i każda ma jakieś konkretne cechy przypadające na rok produkcji, wygląd twarzy, artykulacji ciała, tworzywa użytego do wykonania kończyn, raz mamy gumowe kończyny, raz plastik - wiadomo, przez lata powstało mnóstwo Ludzików i nie są identyczne na szczęście. Figurki z wczesnych lat 90tych posiadały gumowe kończyny, których artykulacja jest porównywalna z kończynami co poniektórych lalek Barbie, późniejsze wersje, to plastikowe ciałko wzbogacone w więcej punktów artykulacji... To jest wiedza ogólna. Przyznam się jednak, że Rysiek rozwalił mój poukładany actionmenowy światopogląd...

Jest z 1993 roku a posiada te ciałko już bardziej złożone pod względem artykulacji, rodzaj jego główki sugerowałby nawet, że jego ciałko powinno być gumowe i koniec kropka :) ... A tu klops! Jest plastikowe i nawet chyba mało używane, solidnie trzyma się w stawach, trzeszcząc niemiłosiernie :D Rysiek stracił sporo włosów, również niespotykanych pod względem zazwyczaj stosowanych kolorów włosów u Action Manów (czarne, ciemny brąz), bo jego były akurat jasno brązowe :) 

Pewnie powyrywał je sobie sam z głowy, bo to choleryk jest straszny!

Tak Ryszard wyglądał w oryginalnym opakowaniu:

*ACTION MAN WITH EAGLE EYES*


(Foto nielegalnie i bezczelnie skopiowałam z angielskiego e-bay'a!!!)

Piżamka jest więc także oryginalnym dodatkiem, trafi do magicznego pudełka, z rzeczami potrzebnymi acz niekoniecznie używanymi... (A szkoda, taka śliczniutka jest, z hologramem i w ogóle! Hehehe..)

Tyle się nagadałam, napisałam, że znowu zapominam o najważniejszym!! 

Oczy Ryszarda prawdę Ci powiedzą!!!

Rysiek ma z tyłu głowy taki "cypelek" do przesuwania gałek ocznych... (Heh jakby już wczoraj nikt tego faktu nie odnotował ;) !!!) Dobra przyznam się, aż darłam się z zachwytu, gdy to zobaczyłam! To była największa niespodzianka! Znając trochę historię figurek 12 calowych, czy to G.I.Joe czy właśnie Action Man - wiedziałam, że w latach 60-70tych powstawały ludziki z takim rozwiązaniem, ale nie sądziłam, że w latach 90tych była także jakaś seria z tym samym wynalazkiem!

Tutaj kolejne nielegalne foto Dżentelmenów (ale jakby co jest adres źródła! he he), którzy byli pionierami w dziedzinie wnikliwej obserwacji:



O właśnie Rysiek coś do mnie mówi...






10 minut później... Sytuacja chyba opanowana???



No i poszedł sobie.... Ale z pewnością  pojawi się znowu tym na blogu. Przeczuwam, że to będzie barwna postać. Oj bardzo barwna... :D

wtorek, 10 września 2013

S.W.A.T Team Cleveland Police - Antyterrorysta w moim domu :)

Dzisiaj przedstawiam naprawdę fajnego Faceta :)

Oto on:
S.W.A.T Team Cleveland Police
(Sas and USMC Force Recon) BBI ELITE FORCE 1999/2000
Syg. PATENTS PENDING BLUE BOX


Nazwa kilometrowa, długo szukałam rzetelnego źródła pochodzenia tej figurki i szczegółowych  informacji - ale w końcu natrafiłam na blog pewnego kolekcjonera i okazało się, że to całkiem fajna i raczej dostępna w USA seria. Mój Faciopek trafił do mnie w kiepskim, niekompletnym stanie. Upatrzyłam sobie go na naszym rodzimym allegro, gdzie sprzedawano go jako "action man", bez ekwipunku, a zdjęcie na aukcji wykonał "miszcz" współczesnej fotografii. Twarzy praktycznie nie było widać. Jednakże ja już wiedziałam, że ON jest wyjątkowy i znajdzie u mnie swoje miejsce "weselszej egzystencji" :)


Gdy Figurka do mnie w końcu trafiła, przeżyłam mały szok, bo jej stan nie był ciekawy :( Zastanawiałam się, jak można taką fajną zabawkę tak urządzić, ale zaraz się skarciłam, gdyż niestety - dzieciaki mają takie prawo, dla większości to przecież zwykła zabawka. I powstała po to aby się nią bawić. Tylko miłośnicy Lalek, Figurek - potrafią okazać im serce i szacunek. Ten akurat Lalek z pewnością posiadał eleganckie pudełko, z mnóstwem dodatków, ekwipunku, a nawet z dodatkowymi kończynami. Równocześnie ma fajną funkcję - potrafi mówić :) I znowu "niestety" - mój na pewno nie wydaje głosu, rusza ustami za pomocą guziczka umieszczonego z tyłu głowy, pod włosami... Z racji tego, że informacje o tych figurkach są bardzo ograniczone (szukam dalej informacji w sieci), a mój Lalek jest w takim, a nie innym stanie - nie jestem pewna do końca czy faktycznie te figurki wydają jakiekolwiek dźwięki - brakuje widocznego miejsca na baterie. Nie rozkręciłam też główki, boję się że mogą wystąpić nieodwracalne komplikacje! Zostawiam więc temat otwarty, może odkryję za niedługo więcej tajemnic - zobaczymy!

Zobaczcie w końcu jego twarz :)

Poznajcie Krzyśka!!




Jak już wspominałam - trafił do mnie z aukcji na allegro. Pomijam opis dotyczący jego ubioru i tego wszystkiego co było do niego poprzyklejane - daję głowę, że i tak byście w to nie uwierzyli :) Krzysiek miał butki (fajne, ciekawie wykonane, kolce na podeszwie, styl bokserski, takie z pazurem!), mundur, kamizelkę kuloodporną, torebkę którą nosił na pasku. To tyle - całą resztę widoczną na zdjęciach otrzymał ode mnie, ale powiem Wam, że w chwili obecnej już nie pracuje czynnie w służbie Policji z Cleveland :) Jest na emeryturze. Mundur trafił do szafy! Uprawia sporty ekstremalne, ćwiczy MMA, karate, jogging, itp. Dzięki temu ma ciekawą sylwetkę  i bardzo dobrą artykulację :)))



Co prawda jakiś dzieciak z ADHD tak go urządził, że od razu rzucają się w oczy "blizny" powstałe w okolicach ust... To jednak myślę, że dodają mu męskości, wszak to twardy facet jest!

Dodam też, że Krzysiek jest  mimo wszystko bardzo delikatny i to istny cud, że jednak trafił do mnie w całości. Jego ramiona są wykonane z delikatnego, cienkiego plastiku - trzeba po prostu uważać. Twardziel... a jednak i kruszynka :) Ot taki oryginalny Kolo :)

----------------------------------------------

Z innej beczki... Wczoraj trafił do mnie RYSZARD! Matko i córko - toż to nabytek roku jest! To kolejny Lalek z cyklu "niechciajek z allegro" :) Gdy go ujrzałam, to po prostu zachorowałam na niego! Coś ewidentnie miał nie tak z oczętami! Oto zdjęcia z aukcji:



Kiedyś stwierdziłam, że Action Man to ludziki nie dla mnie, potem mnie oświeciło: "Kobieto błądziłaś!" Wśród tej serii są istne Perły Lalkowatych! Rysiek jest jedną z nich!

Omamiło mnie jego spojrzenie - wzbudzające dreszcze ! Wrauu :)

Tu już wrzucam moje foto:


Ojojoj... coś się dzieje....



Dobra... Chłopaki się coś buntują, więc na dziś już koniec o Ryśku! (Oczy Ryśka powalają błękitem!) Ale ciiii! Krzysiek wyluzuj!! Dzisiaj i tak Ty jesteś Gwiazdą :)

Muszę znikać i ustawić co poniektórych do pionu!

:)


sobota, 7 września 2013

* FASHION MAN'S - KEVIN *

Trafił do mnie fajnisty "Ken" z serii: "Fashion Man's" - Kevin.
Absolutnie przeszedł moje najśmielsze oczekiwanie pod względem artykulacji, po prostu robi wrażenie!
Zginające się kończyny, obrotowy stan łokciowy...
Rany - w dzieciństwie Ken ze zginającymi się kolankami to było coś!
A tutaj... Kevin jest hiper wygimnastykowany!

Ale po kolei...
Przez ostatnie dni odwiedziłam kilka sklepików z zabawkami i w końcu natrafiłam na "sławne"
podróbki laleczek "Monster High" za ok. 22 złote...
Jestem przerażona tą profanacją i nie wiem kiedy znowu będę mogła spać spokojnie :)
Ojej toż to potworność jakaś :)
No i własnie w takim sklepiku z ów potwornościami stał sobie na wystawie osamotniony Kevin za 29 złociszy...
Miał tam ciągle tak stać samotny?
I czy aby na pewno nazywa się Kevin?
Nie! To nie jest Kevin!!!

To jest Mareczek :)


Tadaaaammm...

(Przepraszam za paskudne tło, jak już wcześniej pisałam, wkrótce powstanie 
świetny klubik moich Fafecików Lalkowych i sesje będą bardziej profesjonalne :P )

Wracam już do Mareczka... Otóż artykulacja i uroda Marka broni się sama, to niestety mam o dziwo
jakieś "ale"... Pudełeczko śliczne, szata graficzna cool, materiał z którego uszyto ciut przyciasny w barkach garniturek - też zachwyca... ale ten krawat???


Nie, nie, nie!
Te guziki kto przyszywał? Kaligula czy inny osioł??
A krawat....
Wystrzępiona, czerwono-biała krata? Absolutnie jestem na nie! Zbyt wiele w tym przepychu. Skoro garniak jest w pasiaki - krawat musi być gładki! W bardziej męskich kolorach!

Marek... ściągaj to natychmiast!


Tutaj potrzebne były poprawki... Niestety wyprucie i poprawka ramion odpadają, materiał bardzo się strzępi i jest delikatny. A garnitur jest w stylu eleganckiej prostoty - zostawiam więc tak jak jest. Krawat zmieniamy! Zastosowałam węzeł "windsor", kolor niebieski, kontrastujący z rudawą czupryną Marka :)


Better? - Better! I to bez Snikersa!

Dorzuciłam klapę i serwetkę w kolorze krawaciku - teraz jestem w niebo wzięta! Guziczki zastąpiłam tylko jednym "zatrzaskiem", ponieważ dwa zniekształciłyby już i tak przyciasny garniturek. Zatrzask ładnie nadaje kształt garniturowi, prezentując sylwetkę Mareczka :)


Marek też zadowolony... Od razu poczuł się bardzo swobodnie i luzacko. Z werwą wziął się do roboty.
Właśnie układa "biznes plan" w związku z budową klubo-pabu...


Ehh... Żarłok się ciągle czymś objada, bo co prawda ma za sobą dzień pełen wrażeń.
Ale uśmiech ma również piękny prawda???
No i coś w sobie ma, taki osobisty czar i oryginalność!!!


Jednym słowem -  kolejny Przystojniak mi się trafił :)
Tylko za dużo fast foodów... Będę musiała mieć się na baczności i wprowadzić jakąś dyscyplinę, nie wiem... nacisk na wychowanie fizyczne, kurcze, może najpierw jakąś siłownię im skombinować? 
Przecież muszą chłopaki pion i klasę trzymać, bo kto ich tu będzie chciał oglądać??
Ciężki kawałek chleba...


A teraz z cyklu: "Czytelnicy komentują :)"
Szanowna Zbieraczka Dziwaczka zwróciła uwagę na buty Marka...
No kurde faktycznie fajne :)
Czarne, z intrygującym wzorkiem, i niestety trudno stwierdzić, który lewy, który prawy, gdyż oba są w kształcie "platfusowatym" :D


Powrót do normalności... po wakacjach :)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających
ten raczkujący blog :)
Dziękuję za wizytę i komentarzyki! Bardzo miło się 
zrobiło mojemu serduchu, kiedy zobaczyłam, że jesteście tu i chcecie nawet wracać!
Dziękuję za te emocje :)

Ja dzisiaj powracam do rzeczywistości, mam sporo zaległości w  odwiedzinach na innych
lalkowych blogach, ale na dniach to nadrobię :)
(Zbieraczko Dziwaczko moja kochana - jutro odpiszę na maile!! )

No cóż... Hmn... Chyba trzeba brać się do rzetelnej roboty! Pomysłów pełna głowa.
Moi "Fafeciki" są gotowi do wygłupów, oj a będzie się działo!
Zanim wszystkich zdołam zaprezentować i dokładnie opisać, z pewnością będą się
działy niekontrolowane zajścia :) Już teraz kilkoro z Lalków postanowiło stworzyć swój własny klub/lokal.
No i właśnie... Trzeba będzie zorganizować na dniach konkurs na nazwę tegoż lokalu, czyli powstanie iście Gierkowski post: "Pomożecie???" 
Oczywiście już gorączkowo myślę nad nagrodą rzeczową - bo nie ma nic za darmo ;)
Heh... 
Pożyjemy zobaczymy...

PS: Za chwilę prezentacja mojego wakacyjnego nabytku :)