***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

czwartek, 12 grudnia 2013

"G.I.JOE - HICKAM FIELD ARMY DEFENDER" - PEARL HARBOR COLLECTION.

Dzisiaj będzie prezentacja, mojego kolejnego, oryginalnego G.I.Joe w kolekcji. Lalek miał już na tym blogu debiut w ostatnim ""Fotostory # 6"". Trafił do mnie z Tarnowa, prosto z rąk Magality :)
(Dzięki po raz setny!!!)
Udało mi się go samodzielnie zidentyfikować, nawet namierzyłam fociszek przykładowego blistra, w którym na pewno znajdował się na początku swojej wojskowej kariery. (Chociaż jego strój jest "nieco" inny, być może Lalek uległ w międzyczasie "transformacji" podczas zabawy, albo jest z innej serii tych akurat figurek? Trudno teraz to zweryfikować, więc zostaję na razie przy tym pudełku!)
Prezentuję dumnie foto pudełka:


Trochę się wkurzyłam... Od dziecka kolekcjonuję kilka serii typowych figurek, zabawek, prowadzę blog o takiej tematyce, czyli: Kolekcję Figurek - jest to moje hobby, pasja. Zawsze jednak trafiam na MUR tworzony przez "męskich" kolekcjonerów. Dlatego dzięki Zbieraczce Dziwaczce postanowiłam stworzyć tego lalkowego bloga, aby w końcu cieszyć się z prowadzenia wpisów i być w kontakcie z innymi zbieraczami lalkowymi. No bo tak... Zapytałam kilku "znajomych", którzy interesują się serią "G.I.Joe" o tegoż Lalka. Panowie zgodnym chórem stwierdzili, że to... ACTION MAN albo to jakiś bootleg, a nie G.I.Joe jak śmiem twierdzić - bo wiecie, co tam BABA może wiedzieć o męskich figurkach. Nie ważne, że Lalek (jak zobaczycie poniżej na zdjęciach!) ma na ciuchach "metki" z napisem G.I.JOE, nieważne że ciało Lalka jest wierną kopią chociażby prezentowanego przeze mnie innego, oryginalnego G.I.Joe 12 calowego. Nieważne, że ma typową sygnaturkę: (c) 1996 Hasbro, Pawtucket, RI 02862
Ludzie dajcie spokój! On i Action Man? Dwa inne światy!
Nie powinno się generalizować kolekcjonerów ze względu na ich płeć! To karygodne! Niestety ciągle jeszcze spotykane. Nieważne! Na takich ludzi czasem się trafia...
Więc wzięłam się w garść i przeszukałam calutki e-bay.com i znalazłam zdjęcie prezentowane powyżej. Pokazałam je "owym ekspertom" i wiecie co stwierdzili... Że to i tak nie jest G.I.Joe! Bo nie reprezentuje konkretnego bohatera z serii "G.I.Joe". Czyli krótko mówiąc: "Nie, bo nie!"

W Polsce nie ma kolekcjonerów 12 calowych figurek G.I.Joe. A jeśli są, to się nie ujawniają publicznie. Sporo osób szukając informacji o G.I.Joe odwiedza stronę: YoJoe. Jest tam mnóstwo informacji, to fakt, ale niestety storna jest uboga właśnie o tę serię, czyli o bohaterów spod szyldu "bezimiennych" figurek Joeyów.

Dlatego informacji trzeba szukać gdzieś indziej. Najlepiej poza granicami naszego kraju!
Sama się zastanawiam nad stworzeniem bazy danych o figurkach 12 calowych, po to, aby inni Lalkowicze mieli łatwiejszy dostęp do konkretnych informacji. Czas pokaże, może uda mi się stworzyć takie "archiwum".

Ale wróćmy do Dawida :) 
Koniec końców, już wiemy, że to jeden z wielu (a nawet mnóstwa) innych Lalków, walczących pod Pearl Harbor, albo gdzie indziej ;) Ten sam blister mógł zawierać inne figurki, o różnych facjatach. Dlatego gama tych figurek jest ogromna! Widziałam tych Lalków za ok. 9,00 dolców :) Eh szkoda, że u nas ich nie spotkamy na sklepowych półkach. Jestem pewna, że sporo osób by się na nich skusiło!

Spamik zdjęciowy:




(Cholera, klub trzeba na nowo pomalować, błysk z aparatu bezlitośnie ukazuje defekty ściany!)
Hahahahahaha :))))


Taaaaaaa... Action Man ;) Dawid się rozbiera :)


Wykonanie, wygląd, ciuchy - wszystko mnie zachwyca w tym Lalku! Artykulacja - miód na moją duszę! Nawet paluchy można ustawić jak się chce!


Dawid jest niezwykle kulturalną jednostką. Stwierdził, że "negliż" w jego wypadku odpada! Także, musicie mu to wybaczyć :) Całkowicie się nie rozbierze!


Buty - zdjęcie specjalnie dla Zbieraczki Dziwaczki :)


Cóż więcej o nim pisać? Jest doskonały :) Przystojny, kulturalny... hmn... to z pewnością jeden z najpiękniejszych Lalków, które mam!!! 

Dawid jest także aktorem filmów typu "B"... Krew, przemoc, strzelanina... Tak sobie na boku dorabia w takich produkcjach ;)
Ostrzegam - mocne sceny i przemoc! ;)



------------------------------------------------------------------------

Wkrótce na blogu zaprezentuję jedną z moich Gwiazd Sportu. Oj mam sporo zaległości w prezentacjach. Posiadam kilka Gwiazdorów z prawdziwego zdarzenia, ze świata sportu, ale nie tylko! Znajdą się też Gwiazdy filmu :) Chyba każdy mój Lalek to "gwiazda" :) 

Pozdrawiam!



niedziela, 8 grudnia 2013

FOTOSTORY # 6

"Zbyszko z Tarnowa..."

Występują:


Pewnego dnia w Strefie Męskich Lalek...


Łukasz: "Skąd wy macie te wszystkie tablety, telefony i inne duperele co? Jestem bardzo ciekawy!"

Bartek: "A ja myślałem, że zapytasz się o Tutenchamona! Powaga!"


Łukasz: "Bartek wolne żarty, pytam poważnie! Otwieracie tu sklep albo salon sieci komórkowej?"


Robert: "Weź sobie tablecik i się uspokój. Umyjesz podłogę? Co?"

Niespodziewane pukanie do drzwi, wyciągnęło z opresji ciekawskiego Łukasza. I zarazem zapowiadało przybycie niespodziewanego gościa...


Bartek: "OTWARTE!"

Oto przed chłopakami stanął nowy Lalek Strefowy :)


Zbyszek: "Witam. Jestem Zbyszko z Tarnowa... Przebyłem długą drogę, mam nadzieję, że trafiłem do celu. Czy to Strefa Męskich Lalek?"

Chłopaków zatkało! Ale zawsze opanowany Bartek, szybko zapanował nad sytuacją!


Bartek: "A Zbyszek! To Ty! Eibhlin nam o Tobie wspominała! Usiądźmy sobie wszyscy wygodnie, opowiesz nam o swojej podróży! Jestem Bartosz, ten burak przy drzwiach to Łukasz, a krzesło ustawia dla Ciebie Robert! Siadajmy!"

Kilka stresujących chwil później...


Bartek: "No... siedzimy sobie fajnie... Mów jak tam w Tarnowie było, jaka pogoda i jak tutaj dotarłeś..."


Zbyszek: "Cieplutko i przyjemnie tutaj macie chłopaki. Dziękuję za gościnę! Przybyłem tu z dalekiego Tarnowa. Jak tylko usłyszałem o Strefie, postanowiłem was odnaleźć, za wszelką cenę i udało mi się! Tak długo się błąkałem... Głodny, okradziony ze wszystkiego... Bez pieniędzy, domu i nadziei na lepsze jutro.


Zbyszek: "W końcu trafiłem do smutnego miejsca... Byłem nagi! Nikt mi nie chciał pomóc. Leżałem w worku pełnym innych stworzeń i razem tkwiliśmy w tej rozpaczy... Była tam ze mną moja dziewczyna Helga, ja nawet nie wiem czy tam została jeszcze, zgubiliśmy się nawzajem! I pewnego dnia... Te dobre Kobiety...


Zbyszek: "Łaaaaaaaaaaa... Te dobre Kobieciny! Wyciągnęły mnie z tego worka! I od razu... Łaaaaaaaa! Od razu obiecały mi pomóc. Zabrały mnie stamtąd! Opowiedziały mi o Strefie, stwierdziły, że tutaj właśnie będzie mi dobrze!"

Łukasz: "Zbyszek, nie płacz, już jest dobrze! Jesteś tutaj z nami, będzie ok. Uspokój się!"


Zbyszek: "Tak, tak! Przepraszam, już się biorę w garść! W końcu to z siebie wyrzuciłem!"

Bartek: "Masz chusteczkę! Nic się nie stało Stary, nie przepraszaj! Jesteś wśród Przyjaciół!"


Zbyszek: "Jedna z tych Kobiet, nazywała się Magalita, podarowała mi czapkę i dres. A ja chyba nawet jej nie podziękowałem! Tyle im zawdzięczam!"

Bartek: "Eee Ona na pewno wie, że jesteś jej wdzięczny za wszystko! Słuchajcie, napijemy się dobrego kakałka! Co wy na to? Robert je przygotuje! Bo to nasz mistrz patelni i tak dalej..."

Robert: "Idę, idę, zaraz wracam!"

Parę minut potem...


Robert: "Gotowe, na czym to stanęliśmy? Coś mnie ciekawego ominęło?"


Zbyszek: "Poza tym, że już nie beczę... To nic ciekawego się nie wydarzyło! Chciałem wam raz jeszcze podziękować za tak fantastyczne powitanie i gościnę! Jestem autentycznie wzruszony i szczęśliwy! W końcu!"

Po jakimś czasie...


Łukasz: "Zbyszek, pozwól że Cię porwę i oprowadzę Cię po całej Strefie! Poznasz resztę jej mieszkańców. Będzie wesoło! Chodźmy! Torbę zostawisz tutaj!"

Zbyszek: "Bardzo chętnie!"


Bartek: "Łuki świetny pomysł. Nie zapomnij Zbyszkowi opowiedzieć o Twoich teoriach spiskowych typu "Kenowaci", "Powerkowaci" kontra cała reszta!"

Łukasz: "Spadaj!"

Nagle...


Łukasz: "Oo... Spodziewacie się więcej gości?"

Bartek: "My, nie!"

Robert: "Wlazł!"


Dawid: "Dzień dobry. Zastałem Zbyszka?"

Bartek: "?"

Łukasz: "??"

Robert: "???"

Zbyszek: "????"

Dziwna sytuacja jednak bardzo szybko się wyjaśniła!


Dawid: "Nazywam się Dawid. Zbyszku, my się nie znamy, ale przybyłem tutaj z samego Tarnowa szukając Ciebie, gdyż wypadła Ci z torby koperta podpisana Twoim imieniem. Pomyślałem, że to musi być coś ważnego. Wołałem Cię, ale byłeś taki zmartwiony, zamyślony, że pewnie mnie nie słyszałeś! Pech chciał, że nie zdążyłem na ten sam pociąg, którym Ty tutaj przyjechałeś. Uff, ale udało się, znalazłem Cię. Trzymaj, to Twoja zguba!"


Zbyszek: "Naprawdę nie wiem co powiedzieć... Dziękuję Ci Dawidzie. Nie zauważyłem nawet, że jej nie mam przy sobie! Jestem zaskoczony! Dziękuję!"

Bartek: "Dawidzie witaj w Strefie! Ale z Ciebie szlachetny facet! Może zostaniesz u nas na jakiś czas? Przecież nie wrócisz do już chybaTarnowa?  Myślę Robert, że musimy przygotować jakąś imprezę powitalną dla naszych gości! Co Ty na to?"

Robert: "Masz rację! Łukasz oprowadzi po Strefie nowych chłopaków, a my tu trochę posprzątamy!"


Dawid: "Już mi się podoba w tej Strefie! Wy zróbcie tu porządek, my idziemy kupić jedzenie, chipsy, alkohol oraz coś normalnego do picia! Wrócimy tu za dwie godziny!"

Bartek: "Zaproście więcej ludzi po drodze!"

Znowu nastał spokój w "pustostanie" zwanym potocznie - klubem... 


Robert: "Ej, ale poważnie Eibhlin mówiła Ci o tym Zbyszku, że się go mamy spodziewać? Bo ja o niczym nie wiedziałem!"

Bartek: "Nie no coś Ty! Blefowałem! Co mu miałem powiedzieć, że nic o jego wizycie nie wiemy? Wyglądał jak jedno wielkie nieszczęście. Szkoda mi się go zrobiło!"


Robert: "Dałem się wkręcić! Heh byłeś przekonywujący!"

Bartek: "Otwarte! Ale się pospieszyli, jeszcze przecież godzina nie minęła odkąd wyszli..."


Tego dnia w Strefie pojawili się jeszcze INNI goście... 


Rysiek: "Dzień dobry Panom... Policja, proszę o okazanie dowodów osobistych..."

C.D.N

------------------------------------------------------

Raz jeszcze - Magalitko dziękuję Ci za to, że dzięki Tobie moja kolekcja Lalków powiększyła się o tak cudowne nabytki! Na pewno zrobię ich dokładne prezentacje na blogu!

Pozdrawiam!

poniedziałek, 2 grudnia 2013

FOTOSTORY # 5

"SKANDALU... ciąg dalszy!"

Występują:


Panowie "Kenowaci" i nie tylko... Pod nieobecność Power Teamowych kolesi, rozgościli się w klubie, aby miło spędzić wolny czas, przy partyjce szachów!


Marek: "Wiecie, że Eibhlin faworyzuje Powerkowatych? Kupuje im co tylko zechcą! Zobaczycie co się tu fajnego niebawem pojawi! Ja rozmawiałem z Rafałem, przyznał się, że każdy z nich dostał iphone'a, tablet i takie tam bajery. Nawet szachy im kupiła..."

Łukasz: "Dokładnie tak jest jak mówisz! To niesprawiedliwe!"


Bogdan: "Ty Stary, mówił Ci ktoś, że wyglądasz jak Vin Diesel w tych okularach?"

Łukasz: "Powaga?"

Bogdan: "No ba! Marek powiedź mu!"

Mariusz: "Białymi się zaczyna prawda?"


Marek: "Prawda, prawda cały Vin, tylko je sobie popraw, bo krzywo leżą na Twoim nochalu paskudnym! Mariusz zaczynasz!"

Mariusz: "Nawet bardzo krzywo he he!"


Łukasz: "A przywalić Ci w Twój krzywy kinol?"

Marek: "Ej chłopaki, ale chwila, kto nam tu zabroni przychodzić? I czemu też się nie upomnimy o telefony? Hę? A może wystarczy zapytać Eibhlin? Może wzięła kredyt i nam też kupi co tam chcemy?"

Mariusz: "Mądrze rzeczesz. Twój ruch!"


Łukasz: "Bardzo mądrze! Tylko jedna uwaga! Ostatnio dostałem od niej taki drobiazg. Ot kostka rubika... Badziew niesamowity! Pobaw się Bogdanku... Powodzenia! Im szachy, nam badziew!"


Bogdan: "Łuki, a gdzie Ty widzisz na tych szachach napis "nie dotykać?" Hę? Albo weźmy taką kostkę rubika. Super zabawa, rozkładasz ją byle jak, a potem ustawiasz kostki tak, aby na danej stronie były te same kolory kostek! Ja tam w sumie mam dobre układy z Eibhlin. O co bym ją nie poprosił, to mi załatwi!"

Łukasz: "Przecież wiem co to kostka rubika... Co mi tłumaczysz? No pobaw się nią, to zobaczysz co mam na myśli!"

Marek: "Mariusz Twój ruch..."


Mariusz: "Ajajaj... zaczynają się kłopoty!"

Bogdan: "Łuki się wścieka, bo nie wie co to kostka rubika! Na pewno nie umie jej układać! No nie Marek?"

Marek: "Hahaha! To mu pokaż Bracie!"


Łukasz: "Głupki jesteście i tyle! Wy nawet w szachy grać nie potraficie z tego co widzę! Co my tu mamy?"

Marek: "Łukasz nie interesuj się. Zajmij się czymś! Złóż strusia "origami" z papieru albo coś w tym stylu! Daj grać zawodowcom!" 

Mariusz: "Strusia albo goryla hahahaha"

Łukasz: "Spadajcie!"


Bogdan: "Ty byś nawet koperty z papieru nie zrobił co? Zobacz, rozwaliłem kolory na kostce a za parę minut złożę ją z powrotem wg kolorów i to tyle w temacie kostki rubika. Daj dwie dychy to Cię nauczę systemu składania tych kolorów Pajacu!"

Marek: "Hahaha Twój ruch Mariusz!"


Łukasz: "Cholerka... to ja już nic nie rozumiem!"

-----------------------------------------------------------

Panowie u mnie "sieją ferment"... Ale na razie nie będę reagować. Muszą wszystko między sobą załatwić ;) 

Chciałam robić nowe wpisy z prezentacją kolejnych Lalków, ale tyle się dzieje, że w najbliższych dniach powrzucam kolejne FOTOSTORY - do odwołania ;)

Chociaż może niekoniecznie...? Następny post to będzie mix... Fotostory + prezentacja nowego nabytku :)

Pozdrawiam!
-----------------------------------------------------------

UPDATE:

Jeśli kogoś interesują szachy których użyłam do tego fotostory, to są one dostępne chociażby na Allegro. Ceny są różne, ja swoje kupiłam w typowym kiosku za calutkie 3 zeta :) Polecam bo to fajny gadżet ;)



czwartek, 28 listopada 2013

FOTOSTORY # 4

"SKANDAL!"

Występują:


Późnym wieczorem, po przybyciu do "Strefy Męskich Lalek" nowych Power Teamków - Mirosława i Jana, rozwinęła się następująca dyskusja:


Jan: "Nie mieści mi się to nadal w głowie, jak Eibhlin mogła? Tak bez zająknięcia, tak po prostu nazwać Nas podróbkami! I to w dodatku chińskimi! Przecież Bracie, z tego będzie afera, gorsza od tej z Nowakiem i Hoffmanem!"

Mirek: "Nie świruj Stary, przecież ona mówiła prawdę. I nie o każdym z Nas wyraziła się "chińska podróbka". Wszyscy przybywamy tu z Chin! Świata nie zmienisz! Teraz masz luz, luksus i robisz co chcesz! Jesteś po kąpieli, najadłeś się, siedzisz, leniuchujesz i płaczesz jak jakaś Baba... Wyluzuj! A w ogóle są "niechińskie" podróbki? Hahaha..."


Jan: "Tobie to może wszystko jedno, ale ja tego tak nie zostawię! Zobaczysz! Jeszcze Nas publicznie będzie musiała przeprosić!"

Mirek: "A phi... tam!"

Nagle pojawia się Adam i Rafał, aby przywitać nowych kolegów :)


Adam: "Cześć chłopaki!"

Mirek: "Hejka!"

Rafał: "Cześć Mirek i Jan! Jak podróż Wam przebiegła? Wszystko ok?"

Mirek: "No ba! Szybko tu trafiłem, kwestia dwóch dni! Ale Janek, jak to Janek się pogubił w lesie, czy gdzieś tam..."

Jan: "Wcale się nie zgubiłem, tylko zrobiłem solidne rozeznanie w terenie! Siadajcie musimy pogadać!"


Adam: "Pozwolisz nam usiąść tak? Możemy? Ty, Gwiazdo Ty! Pięć minut w Strefie i już nawet Szara Sowa o Tobie pisała na swoim blogu! Nic tylko winszować!"

Jan: "A tam cicho być!"

Rafał: "Nawet nam Paszczaku "cześć" nie powiedziałeś!"

Mirek: "Januszek ma dzisiaj kiepski humor!" 


Jan: "Mirek weź się zamknij, ok? A Wy słuchajcie! Wyraźnie słyszałem, jak Eibhlin twierdziła, że my Power Team Elite jesteśmy chińskimi podróbkami! Że jesteśmy inaczej zbudowani od oryginalnych Powerków i że mamy wiele wad... tak nie może być! Ja się na coś takiego nie godzę! Musimy ostro zareagować na te oszczerstwa i to razem! Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! O!"


Adam: "Hmn... Rafał a co ty o tym myślisz? Jak ona tak po prostu mogła takie rzeczy rozpowiadać? Czyżby bardziej wolała Kenowatych? Że niby oni lepsi? Lepiej zbudowani, przystojniejsi? Czy co?  Co z tym robimy?


Adam: "???????????"

Rafał: "Eeee bzdura! Nic nie zrobimy! Eibhlin ma rację i musi pisać na blogu prawdę i tylko prawdę! Wśród Powerów są chińskie podróby! Najłatwiej rozróżnić je po "kolankach"! O... takich jak moje czy Mirka. Nie masz "kolanek" - jesteś Chłopie nie przymierzając jak ten bury, brzydki bootleg! Rozumiesz? Trochę lipa, ale taka jest prawda! Luzik, z brakiem "kolanek" da się żyć! Powaga! Już tak na Eibhlin nie psioczcie, bo jakby nie ona, to was już dawno by nie było! Albo ktoś by wam te nogi bez kolanek wyłamał, wykręcił... i takie tam!"


Rafał: "Przybij pionę Stary!"

Mirek:"Dawaj!"

Jan: "Ty Adam, wiedziałeś, że Rafał ma kolanka?"

Adam: "Nieee... Skąd..."


Rafał: "I tam wcale Eibhlin nas czy Kenowatych nie faworyzuje, także dajcie już spokój! Mirek i Janek, ubierajcie się, idziemy na miasto! Ruchy, ruchy! Adam, nie mazgaj się! Widzę Janek, że się już do Strefy idealnie zaaklimatyzowałeś, już wiesz, że BUTY są tu towarem deficytowym, i że ze swoimi nie warto się rozstawać nawet podczas kąpieli! Brawo! Głowa do góry! Będzie dobrze! Ruchy Panowie! Wychodzimy!"

CIĄG DALSZY NASTĄPI...

-------------------------------------------------------------------



Z ostatniej chwili... Dzisiaj dotarła do mnie paczka od MAGALITY :) Jej zawartość to masakra do kwadratu! Fantastyczna historia, którą postaram się tutaj na dniach zrelacjonować! Parę Osóbek jest już wtajemniczonych, ale sprawa jest bardzo fajna, więc muszę się przygotować do prezentacji!
Korzystając z okazji - raz jeszcze bardzo Ci dziękuję Kochana Magalitko za wszystko! Tobie i dziewczynom towarzyszącym Ci w ostatnim "Lalkowym Zlocie" w Tarnowie :)

Z miejsca składam wniosek o zmianę nicku z Magality na MEGALITĘ :)))
Tyle ode mnie! Kłaniam się! :)