***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

wtorek, 17 listopada 2015

CHRIS REDFIELD "RESIDENT EVIL" - figurka w skali 1/6

O mężczyznach z serii gier "Resident Evil" - mogłabym mówić i mówić i mówić...
Zresztą o całej tematyce gry "Resident Evil" wypowiadam się w samych superlatywach.
Nawet tutaj, na łamach Strefowego blogu, rozpisywałam się na temat Leon'a S. Kennedy .
Jednym słowem (i teraz jak z karabinu kilka słów poleci hahaha) - KOCHAM "Resident Evil" w niemal każdej postaci!
Jedyne "ale" z mojej strony, to filmy z Millą Jovovich. Trochę to takie nieporozumienie "artystyczne". Tematyka filmu odbiega od wątków i postaci z gry.
Już o tym pisałam, więc nie będę się powtarzać - zapraszam do przeczytania postu o pięknym Leonie S. Kennedy :)

Jeśli w Strefie Męskich Lalek pojawił się śliczny Leon...
To nie mogło tutaj zabraknąć (najśliczniejszego z najśliczniejszych!!!) bohatera o imieniu:



Chris przybył do Strefy na początku września tego roku. Na pewno to jest jeden z tych Lalków, o których marzyłam, ale nie zawsze szybciutko można je zdobyć! Jeśli w ogóle! Potrzeba trochę szczęścia i bezustannego wyszukiwania okazji!
Oryginalne, figurkowe wydanie Chris'a (na podstawie gry "Resident Evil 5") - nie jest na moją "kieszeń". Zresztą jego cena jest wysoka, bo i wykonanie + wszelkie dodatki są wspaniałe!

(Foto: google.com)

Chris w oryginalnej postaci figurkowej ma unikatowe ciałko:

(Foto: google.com)

Muskularne, łączenie w łokciu zakryte gumową "skórą".
I przyznam się, że nie za bardzo podoba mi się to rozwiązanie. Chris jest bardzo dobrze zbudowanym mężczyzną i zazwyczaj wykonuje swoje trudne misje w obcisłych podkoszulkach (zajebioza! Lol!), stąd taki pomysł, aby figurka estetyczniej wyglądała. Są Kolekcjonerzy, którzy nie lubią widocznych "łączeń" i ja to jak najbardziej rozumiem.
To co mi nie pasuje?
Zaraz wyjaśnię.


(Foty google.com)

Wygląda super fajnie w takich pozach. Ręce są bardzo naturalne.
W moim odczuciu jednak mam wrażenie, że od łokcia w dół ręce są zbyt szczupłe, a zgięcie w łokciu jest jeszcze bardziej wąskie... Na bardzo ładnym zdjęciu poniżej widać wyraźnie co mnie kuje w oczy.

(Foto: google.com)

Wolę proporcję i widoczne zgięcia w łączeniach.
To tylko moje zdanie :)
Mój Chris nie jest oryginalny i też niestety ma niedociągnięcia, ale od września nad nimi pracuję :)

Zanim przedstawię zdjęcia i opis mojego Chris'a, powrzucam Wam parę zdjęć/grafik prezentujących Chris'a Redfield'a z gry!
I tak jak w przypadku Leona - zapraszam do zapoznania się z tematyką gry :)
Bardzo fajna, ciekawa i zawiera mnóstwo ślicznych bohaterów. Nie tylko płci męskiej!
Jest nawet jedna Kobieta z tej serii, na którą się od lat nastawiam, ale cholera ciężko kupić ją w częściach! Jej oryginalna, figurkowa postać mnie nie zachwyca.
Głowa osobno + nowe ciało i kiedyś tak jak o Leonie i Chrisie napiszę tutaj, że ją mam!

Czyż ON nie jest zabójczo przystojny???

(Fotki: google.com)





Już czas na opowieść o moim, Strefowym Chrisie!

Wypatrzyłam okazję na ebay'u. Głowa + ciało, cena przystępna, więc w końcu go kupiłam.
Czekam ok. 2 tygodni i w końcu trafia do mych rąk bombelkowa koperta, a w środku wyczekiwany, najpiękniejszy mieszkaniec mojej Strefy :)

Jak to się mawia: "Płacisz więcej masz coś dobrego, płacisz taniej ryzykujesz!"

Ludzie... Patrzcie na to... Szkoda, że nie nagrałam momentu otwierania koperty :) Mój stan zmienił się od niesamowitej ekscytacji do całkowitej rozpaczy w ciągu paru sekund!
Niby Kobieta zmienną jest - ale NIKOMU nie życzę takiego doświadczenia!
Po rozpakowaniu koperty, wzięłam główkę do rąk i...

UWAGA: DRASTYCZNE ZDJĘCIE


Taaa daaaaammmmm...
(A raczej: Taaa DAMN IT!!!!!!)

KRECHA NA RYJU! NIE!!! STOP! WRÓĆ! NIEZMYWALNA KRECHA NA RYJU!

Po wściekłym ataku, oj jak ja wyzywałam Sprzedawcę (u którego już kupowałam i zawsze było oki!), jakie ja klątwy na niego rzuciłam! (Moja KARMA się absolutnie zachwiała w przyszłym życiu zaraz po urodzeniu na pewno złapię cholerę!) Mówiłam, że to odsyłam w kopercie z wąglikiem... :)
Potem usiadłam, otarłam łzy i zaczęłam zmazywać farbę używając wykałaczki (!) i zmywacza do paznokci (!!)...
Jak ja go mogłabym odesłać? Wyczekiwany, ukochany, skrzywdzony... Widocznie to nie on ma być najpiękniejszy w Strefie.

Po pewnym czasie twarz wyglądała już tak:


Idealnie nie jest, ale już nie rozpaczam!
Aparat fotograficzny jeszcze uchwyci ślad. Natomiast gołym okiem wypatrzą to tylko Lalkowi pasjonaci.
No cóż, może niebawem jakiś repaint wykonam. Bo Chris jest w dalszym ciągu "modyfikowany" :)

Do główki dołączone było ciało:


Szczupłe, standardowe, które od razu otrzymał Leon! Teraz wygląda tak jak powinien! Szczupły Policjant z obłędną artykulacją:



Natomiast Chris otrzymał nieco lepiej "przypakowane" ciałko, oraz dodatki i obowiązkowo:

OBCISŁY PODKOSZULEK!





(Tutaj foto bez lampy błyskowej.)

Sesja w plenerze:



Chris i Leon już razem patrolują Strefowy Ogród.
(Mają pełne ręce roboty odkąd pojawił się u nas Nekromanta...)


---------------------------------------------------------------------------------

Podsumowując:

Czasem ponosimy ryzyko, aby spełnić swoje marzenia. Trudno, widocznie tak chyba musi być?
(Albo ja mam takiego pecha? Hehe!)

W ostateczności jednak wszystko dobrze się kończy!

Chris i tak jest jednym z większych CIACH w mojej Strefie :)

Jest czy nie jest???????????????


---------------------------------------------------------------------------------

Chris Redfield jest bardzo popularną postacią wśród miłośników tworzenia figurkowych customów!
Znalazłam kilka ciekawych "tworów" Chrisa :)

Oto niektóre zdjęcia:
(google.com)






ENJOY!

niedziela, 15 listopada 2015

STREFOWI BOGOWIE

Wczoraj obudziliśmy się wszyscy w smutnej rzeczywistości.
Żyjemy w okrutnych czasach...

Od razu chciałam zaznaczyć, że dzisiejszy post mimo wszystko będzie w "wesołej" tonacji.
Jeśli ktoś nie jest w nastroju - to bardzo proszę, aby nie czytał mojego wpisu. 
Zapraszam serdecznie później, kiedy emocje się uspokoją.

Dlaczego dzisiaj napiszę znowu coś śmiesznego, niemądrego? 
Ponieważ w ubiegłym tygodniu spotkała mnie fajna niespodzianka, dzięki której nastąpiły pewne zdarzenia i do mojej Strefy trafi niebawem niesamowity Lalek!
Taki, który jest nr jeden normalnie! Jest tak niebywale bliski memu sercu, że nie umieściłam go tutaj na WISHLIST ! Byłam pewna, że zdobędę go dopiero za kilka dobrych lat. Jego ceny są zbyt wysokie i do wyboru jest kilka opcji, zresztą i tutaj występował problem, bo prawie każda opcja (na moją kieszeń!) - nie za bardzo mnie zachwycała. Czekałam cierpliwie na jakąś okazję.
I nagle booom!
Zresztą poczytajcie sami!

----------------------------------------------------

Gdzieś wysoko na pięknym japońskim niebie...

Bóstwa Strefowe odpoczywają na swojej boskiej chmurce...

CING - Patron Strefy Militarnej

CIANG - Opiekun Strefy Klinicznej

CIONG - Dobry Duch Strefy Burdelowej


Ciong: "U mnie w Burdelowie spokój i harmonia! Same osobistości do nas zjeżdżają. Ostatnio Hellboy się wprowadził i jakieś Złote Dziewczę... Zgredka wychodzi z aparatem fotograficznym w plener. NIC nie muszę robić! Żyć nie umierać! Zjem se coś..."


Ciang: "U mnie w sumie też spoko, chociaż trochę męskich obywateli się wprowadziło. Nawet jeden seryjny morderca. Póki co panuje jako taki spokój, ale niestety MUSZĘ ciągle pilnować, aby sytuacja nie wymsknęła się spod kontroli! No niestety, taki mam stan gotowości..."

(Przyjaciele pękają z Cinga ze śmiechu!)


Cing: "U mnie katastrofa! I ciągle się pogarsza! Nekromanty, żywe trupy, skandale, narkotyki, mafia... Za jakie winy! Jestem wykończony psychicznie!"



Ciang: "Nie martw się Przyjacielu! Mam już plan, który pomoże nam uporać się z problemami naszych Stref, abyśmy mogli obaj odzyskać spokój i harmonię, jak nasz drogi Druh Ciong! Przywołamy Duchy opiekuńcze naszych przodków i ześlemy je na nasze Strefy! Oni zaprowadzą u nas porządek absolutny i będziemy w końcu zrelaksowani jak... Ciong!"

Ciong: "Sikammmmm...."


Ciang: "NASI WSPANIALI PRZODKOWIE! WZYWAMY WAS NA POMOC! POD POSTACIĄ ŚWIETLISTYCH ORBÓW, POWĘDRUJCIE DO KRAIN STREFOWYCH I NAUCZAJCIE HARMONII I DOBROCI ZAMIESZKUJĄCE TAM ISTOTY!"

Cing: "O WIELCY PRZODKOWIE WYSŁUCHAJCIE NASZE PROŚBY! ALBOWIEM BEZ WASZEJ POMOCY... OWE KRAINY OGARNIE MROK I NĘDZA..."

Ciong: "JAK ZARA KICHNĘ.... A... A.... A....
AAAACIUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!"

Patron CIONG kichnął w stronę obu kul świetlistych! Z potężną siłą poleciały one w kierunku... POLSKI! Nabierając zawrotnej prędkości, zamieniły się w ogniste komety! Pierwsza kometa prędzej uderzy w Strefę Kliniczną (ponieważ znajdowała się bliżej Mistrza Cionga!) a druga parę dni później walnie w... Strefę Militarną!


Bogowie zamarli w wielkim zmartwieniu!


Ciong: "To ja idę się czegoś napić, bo po sushi... mnie suszi!'

Po ich minach wyraźnie widać, że ja i Manhamana wcale nie mamy do śmiechu!

Kolejni Lalkowi Bliźniacy zmierzają do Stref!
Miejmy nadzieję, że komety nie wyrządzą dużo spustoszenia...

----------------------------------------------------------------

U mnie w Katowicach "Spodek" dumnie świeci w narodowych barwach Francji!


poniedziałek, 9 listopada 2015

Fotostory # 26

HALLOWEEN 2015

(Tylko, że kilka dni później! Przepraszam, post miał pojawić się na czas... ale, ale zaniosłam zdjęcia do fotografa, aby je wywolał i bezczelny wcale się spieszył! Dacie wiarę?! Skandal!)

--------------------------------------------------------

Na obrzeżach Strefy!
Po wielogodzinnej wędrówce, Nekromanta Xoranid jest już bardzo zmęczony. Niestety ciągle nie może znaleźć odpowiedniego miejsca, aby z powrotem zakopać wielgachną trumnę...


Ktoś w środku: "Panie wypuść nas!"

Xoranid: "Cicho! Bo mnie już głowa boli!"

Ktoś inny w środku: "Wypuść nas, bo znowu będę śpiewała "Nie płacz kiedy odjadę!" z mocnym włoskim akcentem!"

Xoranid znowu upada...


Xoranid: "Cholera co tu tak ślisko! Jak można w ogóle kupić sobie taki debilny koc?! Nienawidzę tego miejsca!"


Xoranid: "W sumie... Może ich faktycznie wypuszczę. Zaklęcie powinno przestać działać już pięć godzin temu, a oni ciągle ... żyją. Są odporni na wszystkie czary... Nigdy nie będą mi służyć. Tracę tu tylko czas... Dobra, jesteście tam jeszcze?"


Xoranid: "Halo? Jesteście tam?"

Ktoś: "NIE PLACZ KEDY ODEJDEEEE.... SIERCEMMMM BEDEM PRZI TOBIEEE..."


Xoranid: "Dobra cicho, cicho zawrzemy umowę! Szlag mnie tu trafi przysięgam!"


Xoranid: "Wypuszczę was, a wy pójdziecie sobie w siną dal... Gdzieś daleko stąd..."

Ktoś tam: "GDZIEŚ DALEKO STĄD, ZŁOTY ZAMEK, ZŁOTY TRON... La la la la la, ale bym potańczyła Lambadę!"

Ktoś inny: "Zamknij się głupia Babo! Tak Panie Nekromanto! Pójdziemy w pizdu! Już nas Pan nigdy nie zobaczy! Przysięgam! Wypuść nas Pan!"


Xoranid: "I nikt już nie będzie mi śpiewał?!"

Ktoś: "Nie! Nikt nie będzie śpiewał!"

Xoranid: "Dobra, otwieram!"

Wieko się otwarło...


Michelle: "Helllołłłłłłłłł Przystojniaku!"

Jean-Pierre: "Jak dobrze znowu zaczerpnąć świeżego powietrza!"


JP: "Wstań Kochanie... Leżysz na mnie już tak długo!"


Xoranid: "Pomogę Pani wyjść..."

M: "Jaki dżentelmen! Uwielbiam takich szorstkich Facetów!"

JP: "Wszystko słyszałem!"


Xoranid: "Powolutku, jest Pani taka skostniała... Proszę nie wykonywać gwałtownych ruchów!"


Xoranid: "Teraz pomogę Pani mężowi."

M: "Dobra, a ja wyprostuję kości!"


JP: "Dam radę sam wstać! Proszę się nie fatygować!"

Xoranid: "Nie ma sprawy, to ja już pójdę stąd... Żegnajcie na zawsze!"

Nagle gruchnęło o glebę ... truchło Pani Michelle!


JP: "Kochanie nic ci nie jest?"

M: "Grgrrrrrrrrrr..."

JP: "Pomogę ci zaraz..."


Xoranid: "No tak! Na co ja liczyłem? Że niby wszystko pójdzie gładko? Czekajcie. Już was ... zbieram!"


Xoranid: "Nie ruszaj się, bo cię upuszczę na żonę!"


Xoranid: "Jesteś cholero jedna taki ciężki i nieporęczny!"

JP: "Depczesz moją małżonkę!"


Xoranid: "Morda w kubeł! Nie ruszaj się! Zabraniam ci! Już zbieram tę twoją żoneczkę!"


M: "Kochany... On mnie molestuje!"

Xoranid: "Zbieram cię tylko z ziemi Idiotko!"

M: "Eeee... szkoda..."



JP: "Tak się zbiera Kobiety z ziemi ty świnio jedna???! Nie molestuj mojej żony!"


M: "Co ty tak siedzisz jakby Niemcy do ciebie strzelali?"

JP: "On mi kazał się nie ruszać!"

Xoranid: "Biorę ten sznur i idę się powiesić!"

Po opadnięciu emocji...


Xoranid: "Czyli oboje wywodzicie się z wysokich rodów i ktoś was zabił w noc poślubną? Niebywała historia! Co się stało z waszym majątkiem?"

JP: "Tego nie wiem, ale dasz wiarę, że jeszcze nie zdążyliśmy nawet skonsumować naszego małżeństwa!!!"



JP: "Ale Pan, Panie Xoranid dałeś nam drugą szansę, aby w końcu nacieszyć się życiem tylko we dwoje!"

M: "Tak mój najdroższy! Teraz już wszystko będzie dobrze! A majątek odnajdziemy i sobie z powrotem przywłaszczymy! Pamiętam, gdzie zostały ukryte wszystkie złote dukaty!"

Xoranid: "Mam GPSa... Pomogę wam namierzyć te lokacje z dokładnością do milimetra!"



JP: "Panie Xoranid... Jest Pan niesamowity! Dziękujemy za wszystko!"

Xoranid: "Drobiazg moje Dzieci! Puśćmy w niepamięć nasze pierwsze spotkanie i te wszystkie złe słowa. Zaopiekuję się oczywiście wami, w zamian nie oczekując ...zapłaty! A teraz zostawiam was na chwilę samych... Macie pewnie sobie tyle do powiedzenia!"



M: "Mój cudowny Jean-Pierre'ku! Nareszcie sami! Przytul mnie! Natychmiast!"



JP: "Oh Michelle........."



Xoranid: "Nie przeszkadzajcie sobie! Przyniosłem wam tylko świecę na dyni, co by się zrobiło bardziej romantycznie a i może ogień ogrzeje wasze ...stare kości!"

Trzy godziny później...


JP: "Panie co Pan... Nie widzisz Pan, że my tu z żoną ... zajęci jesteśmy?"

Xoranid: "Nie przeszkadzajcie sobie... Ale muszę zabrać dynię, bo jej właściciel zauważył jej "zaginięcie" i niemiłosiernie się drze... Łeb mnie już tak boli, że jak jej nie zwrócę, to mnie szlag trafi. A tak na marginesie, was też słychać w całej Strefie! Zachowujcie się ciszej, bo was tutejsze media wytropią i będzie afera okej?!"

THE END

--------------------------------------------------------------------------

Za przepiękną Parę Trupożeńców pragnę serdecznie podziękować mojej Kochanej siostrze Anecie, która uwielbia mi serwować takie niespodzianki! Zna mnie na wylot i od razu wie, co mnie zachwyci :) Para otrzyma nowe życie w Strefie. Nowe ciuchy... Włosy... a nawet chyba oczy???

:)))