środa, 7 marca 2018

EDDIE PENG YUYAN


Eddie w końcu jest w Strefie!

Kolejny Chińczyk z prawdziwego zdarzenia. I tak na przykład, niedawno Chińczyk Dimdon trafił do mnie z Kanady, tak Eddie trafił do mnie z Chin, ale w oryginalnej wielkości mieszka w Kanadzie!
BANG!!!!
Ale zagmatwanie :)

Zaczynam nazywać to "chiński ćwiek" :D
Z Dimdonem do teraz nie mogę sobie dać rady, nie mogę określić jego prawdziwego imienia, nie wiem czy to aktor czy przypadkowa facjata. I nikt nie może mi pomóc, bo inni zbieracze też mają podobny problem.
Natomiast tutaj, z Eddim wszystko, wszystko absolutnie jasne!

Eddie to Tajwańsko-Kanadyjski aktor/piosenkarz/model pochodzący z Chin.
Znany jako Eddie, Eddie Peng, Eddie Peng Yuyan, Peng Yuyan, Eddie Peng Yu-yen...

CHIŃSKI KURNA ĆWIEK!!!

My w Strefie stateczni, opanowani, będziemy się do niego zwracać EDDIE.
Bez udziwnień :)


Kadr powyżej z filmu "Rise Of The Legend".
Głupio mi, ale nie mogę się odpędzić od myśli, że to nowe wcielenie Bruce Lee :)
Może nie dosłownie, ale obaj Panowie mają wiele cech wspólnych :)
Dlatego chyba Eddie mnie oczarował.

(Eddie Peng & Bruce Lee)

Na paczkę z główką trochę się naczekałam...
Ale dotarła!


Hmnnn w 1480 roku Papież Sykstus IV podpisał z władzami kantonów Lucerny i Zurychu układ o stałej rekrutacji ochotników do Armii Obronnej Watykanu... ale to chyba nie o to chodziło komuś na poczcie?
ŁAPY PRECZ OD MOICH PACZEK GAMONIE, PISAĆ SE MOŻECIE PO SZYBIE, BIURKU, ITD.,ALE WARA OD MOJEJ KORESPONDENCJI, BO NOGI POWYRYWAM!!!!

(Trochę mnie poniosło, ale mam od paru tygodni na pieńku z Urzędem Pocztowym!)

Na czym to ja...?
Aha! Eddie Peng Yuyan...


Zobaczcie jak "kuka" ślepiami :) Zapakowali go na medal! Sprzedawca zresztą był cudowny. Pisał maile non stop i sie tłumaczył, że to może potrwać, bo Polska jest daleko, no słodziak!


Główka w środku była przyczepiona bezpiecznie, ale też lewitowała. Mistrzostwo!
Nic by się nigdy nie otarło, zniszczyło!


Tandammm... Warkoczyk :) I czerwonawa nitka. Pierwszy odruch, chciałam ją usunąć. Ale potem sobie myślę, że to jakaś magia... Nitka pewnie odstrasza duchy, pech, nieszczęście....
Zostanie!


Pewnie już mało kto pamięta Strefowe zamieszanie w październiku ?
W skrócie... Don Tomasso sprawił mojemu Bruce Lee zarąbiste ciałko (przydało by się review!). W związku z powyższym, zostało mi stare ciało bez głowy. Czyli Eddie, a raczej jego łebek - miał gotowe, czekające na niego ciało!

Ale... 
(Zawsze jest jakies "ale" jeśli chodzi o tych 1/6 Facetów!)

Dziurka za mała na kołek z ciała!
Tak już było z Mydłem 


Trochę papierem ściernym "obrobiłam" kulkę i głowa znalazła się na ciałku!

Postanowiłam też zainwestować w obuwie!
Tutaj z kolei znowu wydaje mi się, że moja kolaboracja z Mafiozem Don Tomassem odbiła się już szerokim echem w świecie... Pierwszy raz, towar zakupiony przeze mnie w Chinach - ma tak dobitną deklarację, że nie zawiera czegoś zakazanego!
Czyli to już wiadome - jestem na celowniku Interpolu co najmniej :(



Nabyłam trampki.



Dwie pary...




Kolory nieco różnią się od tych, które były na aukcji - ale nie mogę narzekać. 
Cudowne obuwie. Nie spodziewałam się, że są tak dobrej jakości.

Spam!




Jestem też całkowicie zafascynowana Eddiem - nic dodać, nic ująć.


Jedynym minusem wg mnie są jego włosy, a raczej ich brak...


Chwila nieuwagi i widać, jak małą warstwę tworzą...


Po prostu trzeba uważać, żeby zawsze były ułożone równo i po kłopocie.

Już nie raz na tym blogu opisywałam mój ulubiony, lokalny sklepik z zabawkami.
Oto foto:

(Fot: googlemaps.com)

Nazywa się tak samo jak moja kochana Mamcia, numer ulicy to moja zakonspirowana data urodzenia!
Istne, magiczne miejsce. Często do niego zaglądam. Nabyłam w nim tyle cudów, raz nawet maskę Freddiego Mercury! Zawsze coś ciekawego tam znajdę.
Ostatnio wypatrzyłam dwa ostatnie breloczki:


Idealne dla moich chłopaków!
(Pomarudzę: "Żesz tak cholera nie mogły być w jednym kolorze!")
:)


Przygotowałam więc sesję zdjęciową :)


Chińska Mafia Strefowa, jest aktywna sportowo!





Zdjęcia w średniej jakości... Musiałabym zainwestować w sprzęt fotograficzny!


I wszystko byłoby ok... 
Niestety odezwał się do mnie Szanowny Don Tomasso i przerzucił do Strefy czarny worek z kolejnymi zwłokami!


Cielsko było idealnie zakonserwowane i zapakowane:


Mucha nie siada! Jak Don Tomasso coś zapakuje to fiu, fiu... 
Odpakowywania na 3 lata!


W chwili obecnej już "przesadziłam" główkę Eddiego na te nowe ciałko, pojawi się też post z Brucem Lee i dokładny opis i walory nowych ciał.

Tyle innych Lalków czeka na swoją kolej na pojawienie się na blogu...


Z tym Donem Tomasso to same problemy i chaos...
Ale już za późno na gorzkie żale :)
Jak się z Mafią Ryżową przystaje to tak potem jest!

No i właśnie! Rzecz niebywała! Kupiłam sobie "Nową Fantastykę nr 1/2018" - czyli pismo lekkie, fantasy, gry, komiksy i takie tam... Dodam, że kupuję je rzadko!
A tam na stronie nr 3 elaborat o
RYŻU PREPAROWANYM!
Poczytajcie sami, jak mi nie wierzycie!
Sam Pan dziennikarz ma minę zdziwionego!



Mówię Wam...

CHIŃSKI ĆWIEK!

---------------------------------------

Pozdrawiam!


13 komentarzy:

  1. co najmniej charyzmatyczny jak Lee,
    może nawet jednakowoż przystojniejszy?
    wspaniały men trafił, wspaniały!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chiński rok pełną gębą. Azjatycy Panowie to chyba jednak rzadkość w świecie lalkowym. Od lat próbuję zdobyć pewnego skosnookiego przystojniaka z serii "World Peacekeepers" - na daremno. To niemal taka rzadkość jak Ken Blondyn za czasów komuny w Polsce :)

      Usuń
  2. Mnie za młodu mówiono, żeby się nie garbił w "chińskie S". Nie słuchałem i co z tego wyszło? Teraz terroryzuję świat i trzymam w szachu światowy rynek ryżu preparowanego! Buhahaha, wkrótce moi wysłannicy zjawią się w Waszych domach! Już dziś sprawdźcie zamki i rygle w drzwiach. Bez odbioru. Don T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A któż to się wtedy ośmielił Szanownemu Donowi zwracać uwagę? Jacy niepowazni ludzie chyba :) I co zrobili najlepszego?
      Ja się zamykam na trzy kłódki co najmniej! Dwie sztaby, cztery łańcuchy. Jeszcze mam mini fosę w przedpokoju! Bez walki się nie poddam!

      Usuń
  3. Obaj panowie prezentują się wspaniale. Fakt, że owłosienie Eddiego nie poraża i widać ubytki, ale to chyba działanie testosteronu i trzeba kupić szampon w srebrnej tubie. ;) Trampki cudne, a rakiety fantastyczne i dobrze, że każda inna, niech pilnują, każdy swojej. Ciuchy też godne pozazdroszczenia. Widać, że w Strefie czują się Chińczycy jak w domu.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przystojni, wysportowani, dobrze ubrani...drżyjcie kobitki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania :-)

      Usuń
    2. Szczerze powiedziawszy tak się zastanawiam, czy Panów już nie ma za dużo i czy to nie jest dobry czas na przybycie do Strefy jakichś kobitek??? Żeby równowaga była :)

      Usuń
    3. może Liu z Aniołków Charliego???
      cudniasta, wojownicza, tajemnicza
      i same ochy i achy na Jej widok!

      Usuń
  5. Twój nowy facet jest genialny! Trampeczki, rakiety i piłeczki - idealne!
    Twoje posty są rewelacyjne, oby częściej i więcej tym bardziej, że czeka na swoją kolej kilkanaście nowych tematów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana Olu za Twoje dobre słowa! Staram się jak mogę częściej tu coś "bełkotać" śmiesznego, różnie z tym bywa :) Live is brutal :(

      Usuń
  6. On jest PRZECUDNY !!! Trampki też..... :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trampki są niezwykłe! Przydałaby się maszynka do robienia takich :) Szczegóły (chociażby ich spód) powalają. Każda lalka/lalek idealnie się w nich prezentują. A te sznurówki... kto je wytwarza :) Ehhh... Przydałoby się ich więcej...

      Usuń