piątek, 20 grudnia 2013

FOTOSTORY # 7

Ciąg dalszy poprzedniego odcinka :

Bartosz i Robert zapraszają Policjantów do rozgoszczenia się...


Bartek: "Proszę się rozgościć. Czemu zawdzięczamy tę niespodziewaną wizytę?"


Rysiek: "Jestem Sierżantem Policji, nazywam się Ryszard, a to jest posterunkowy Mateusz..."


Rysiek: "Panowie przejdę do sedna sprawy... Jest bardzo źle. Obawiam się, że macie poważne problemy. Pozwolę sobie spocząć na krześle."


Bartek: "Aaale co to znaczy? Jakie problemy? O co chodzi?"


Rysiek: "Powolutku, powolutku... To ja tutaj zadaję pytania! No! Po kolei! Otóż otrzymaliśmy szereg skarg pod waszym adresem! Prowadzicie tutaj samowolkę! Zachowujecie się niemoralnie, zakłócacie spokój porządnym obywatelom! Bezprawnie zajęliście, ba! przywłaszczyliście opuszczony budynek! Istnieje podejrzenie, że prowadzicie tu jakąś nielegalną działalność. To nie wszystko! Sąsiedzi codziennie wydzwaniają na komisariat i dostarczają nam rzetelne dowody waszej winy!"

Bartek: "My? Winni? Temu wszystkiemu??? My?"

Rysiek: "Ciiiiiiiiii... Powiedziałem coś! To ja zadaję tu pytania!"


Bartek: "Ale..."

Rysiek: "Ciiiiiiiiiii..."

Robert: "Ale my nie mamy sąsiadów!"

Rysiek: "Ale my mamy od... eee... takowych dowody!"


Mateusz: "Panie Sierżancie, jakaś dziwnie podejrzana koperta leży na tym stole obok Pana teczki..."

Rysiek: "No to musimy ją otworzyć, taki nasz służbowy obowiązek!"

Chwilkę później...


Rysiek: "Panowie... Jestem istotnie zszokowany waszą bezczelnością! Do i tak już długiej listy waszych występków, będę zmuszony dopisać próbę przekupstwa funkcjonariusza wysokiej rangi, będącego na służbie! Widzę, że mamy do czynienia z prawdziwymi kryminalistami! To się dla was źle skończy! Obiecuję!"


Robert: "Chwila, chwila... to się da wszystko racjonalnie wytłumaczyć! Ta koperta nie należy do nas, tylko..."

Rysiek: "Tak, tak! Wiem, to stara śpiewka typowych cwaniaczków takich jak wy! To nie nasze, to tutaj samo sobie przyszło i leżało, my jesteśmy niewinni bla bla bla! Za długo robię w tym fachu, żeby mnie takie barany jak wy oszukały! Na przyszłość, to nie nazywam się Zbyszek, tylko Rysiek! No!"

Bartek: "Ta koperta jest własnością Zbyszka! I jej zawartość też jest jego! Nie powinna była zostać otwarta! To skandal!"


Rysiek: "Skandalem można nazwać wasze przewinienia i wypieranie się prosto w twarz! Ale już dobrze, dobrze. Zarekwirujemy tę kopertę i po sprawie. Natomiast resztę waszych przestępczych działań tak szybko nie wymażemy z pamięci!"


Bartek: "Protestujemy! Odmawiamy wszelakich zeznań i żądamy obecności naszego adwokata!"


Rysiek: "Kolejna stara zagrywka. Muszę przyznać, dobrzy jesteście! Mateusz wyciągnij mój bloczek z mandatami, czas wypisać kilka! Skoro domagacie się obecności Adwokata, to ostateczny dowód na to, że macie coś złego na sumieniu! Haha - mamy was!"


Bartek: "Sierżancie, powiedział Pan, że te wszystkie zarzuty stawia Pan nam, jako dzikim lokatorom tego lokalu?"

Rysiek: "Poniekąd tak, owszem, tak istotnie rzekłem..."


Bartek: "To ja dzwonię do prawowitego właściciela tej posiadłości, bo jego obecność przy wypisywaniu mandatów i postawienia zarzutów na piśmie jest obowiązkowa!"

Rysiek: "A dzwoń Pan po niego, dzwoń! Kolejnego gagatka za jednym zamachem zakujemy w kajdany!"

Trochę czasu upłynęło zanim pojawił się właściciel lokalu...


Rysiek: "Jak skończymy z tymi tutaj, to skoczysz do spożywczego po jakąś kiełbasę, tam potem też na przeciwko kupisz mi ze trzy pączki, drobne przy sobie masz co?"

Mateusz: "Tak, tak, tak, tak... Mam parę złotych..."

Rysiek: "No i pasuje!"


Rysiek: "O i z dwie puszki Coli. Pić mi się chce! Zapamiętasz to, czy ci na kartce napisać?"

Mateusz: "Zapamiętam, zapamiętam. Bez problemu!"

Ciekawą dyskusję Policjantów przerywa pukanie do drzwi...


Rysiek: "Nareszcie się dowlekł, ile mieliśmy jeszcze czekać!"

Gospodarz dotarł na miejsce!
Zapanowała niezręczna cisza, którą przerwał Bartosz...


Bartek: "Heniek, to są Panowie z Policji, o których rozmawialiśmy kwadrans temu przez telefon."


Mateusz: "Dobry wieczór Panie Henryku, jestem posterunkowy Mateusz, a to jest Sierżant Ryszard..."


Zapanowała znowu kompletna cisza... Za oknem gdzieś tylko psy ujadały wściekle...


Tę nieznośną ciszę próbował przerwać Sierżant Rysiek, ale koniec końców po chwili skapitulował. Pałeczkę całkowicie przejął Pan Heniek!


Heniek: "LICZĘ DO TRZECH I MACIE MI STĄD ZNIKNĄĆ W PODSKOKACH PÓKIM MIŁY! POTEM JAK GRUCHNĘ W ŁEB JEDNEGO I DRUGIEGO PAJACA, BĘDZIE PŁACZ!"


Rysiek: "Panie, weź że się Pan uspokój, bo w kajdany..."

Heniek: "Ja ci dam uspokoić Ty Dziadu jeden! Wynocha! I bez nakazu mi tu nie przychodzić! Ty i ten twój kurdupel!"

Nagle...


Eibhlin: "RYSIEK!!!!!!! Gdzieś Ty się do cholery podziewał? Od tygodni Cię nie widziałam! Martwiłam się o Ciebie, włosy z głowy wyrywałam! Już, do mnie na dywanik! W te pędy!!!"

(Kiedy ustawiałam Ryśka do pionu, pozostali Lalkowie wymieniali między sobą "uwagi"...)


Robert: "Ty Sprzedawczyku jeden! Przeciwko nam, Braciom z Power Team! Ty takie świństwo nam robisz! Jak ci nie wstyd? Pożałujesz tego! Zobaczysz!"

Mateusz: "Ale ja w pracy jestem no! Co ty ode mnie chcesz? Daj mi spokój!"

Tymczasem...


Eibhlin: "Co się z Tobą działo przez ostatni czas?"

Rysiek: "A tam.... Nic ciekawego, wstąpiłem do służby w Policji... takie tam nudy..."

Eibhlin: "Patrz na mnie jak do Ciebie mówię!"


Eibhlin: "Telefonu mojego nie znasz? Nie mogłeś zadzwonić?"


Rysiek: "Znam przecież... 514-22..."

Eibhlin: "Cicho być! Dobra, wystarczy! A teraz przeprosisz kolegów za niegrzeczne zachowanie, a potem wymyślimy ci jakieś zajęcie, abyś zajął się prawdziwymi problemami w Strefie. Szlaban i tak Cię nie ominie!"


Rysiek: "Ja mam ich przepraszać? Za co? To niesprawiedliwe!"

Eibhlin: "Natychmiast! Bez dyskusji mi tu!"

--------------------------------------------------------

Jeśli już mowa o przeprosinach, chciałabym w imieniu moich Lalków i przede wszystkim moim - przeprosić wszystkich za okropne zachowanie Mietka - którego lekceważący styl bycia mógł urazić! 

Prosiłam Mietka o wygłoszenie życzeń świątecznych na głównym bannerze, ale on nie do końca się temu podporządkował! 

Najmocniej przepraszam :)


9 komentarzy:

  1. masz łeb kobieto!
    jestem jak zwykle pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo mi miło taki komentarz przeczytać i to właśnie od Ciebie ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hahahaha dobre hasło! Zapamiętam ;)

      Usuń
  3. jestem ciekawa kimże jest Pan Henryk, że się go Mateusz przestraszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kim jest Henio? Oj tego to nawet najstarsi Górale nie wiedzą!!! :P

      Usuń
  4. Bardzo proszę o więcej zdjęć Właściciela Lokalu !!!

    OdpowiedzUsuń