***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

wtorek, 6 stycznia 2015

SULU ze świata "Star Trek" :)

Witajcie Kochani w 2015 roku!

Nie sądziłam, że będzie mi dane popełnić taką wpadkę na "dzień dobry", ale jako wieeeelka Fanka "Star Wars"!!!! - przygarnęłam do "Strefy" przystojnego Sulu ze "Star Trek'a"!
To wyczyn niewybaczalny!
Kiedyś sama sobie za coś takiego wymierzyłabym siarczysty policzek, tudzież porządny klaps w dupsko... ale z wiekiem człowiek się zmienia, nic na to nie poradzimy!



Już kilka miesięcy temu, natrafiłam na ślad serii 1/6 figurek "Star Trek" z 2009 roku i od razu pomyślałam, że akurat ci Lalkowi Panowie, prezentują się zacnie. Cena tych Lalków na e-bay'u waha się w granicach około 200 zł plus koszta przesyłki! Moja kalkulacja była oczywista. Nie, dziękuję :)
Za taką kwotę można sobie kupić chociażby zmiksowanego Jason'a Statham'a, "jak ta lala" i cieszyć naprawdę nim oko czy dwa!
(Już i tak pomysł o Jasonie tli się w moim łebku!).
I tak jakoś naturalnie Lalkowie z "Star tfu Treka" odpłynęli w słodką niepamięć...

Dwa tygodnie temu natrafiłam jednak (jeszcze w to nie mogę uwierzyć!) na super okazję!
Nowiuteńki, nieotwarty, siedzący w pudełku, pachnący, śliczny SULU, uśmiecha się do mnie i woła:
"Weź mnie! Przygarnij! Ja chcę do Strefy! Czymkolwiek ona jest!"
A cena? Ha! I tu jest najśmieszniejsza część! To był koszt w granicach nieprzekraczających chociażby ćwiartki kosztów, tych np z e-bay'a! 
To powinno być karalne :)
Ktoś sprzedawał chyba niechciany prezent i nie miał pojęcia o wartości tej figurki.
A ja, przyznaję, nie wyprowadzałam Sprzedawcy z błędu...

Dzięki temu Sulu ma nowy dom, ja teraz przedstawię Wam jego postać z bliska, opiszę co jest fajne, śmieszne, a co przeszkadza. Może dzięki temu postowi, ktoś z Was skusi się w przyszłości na taką samą okazję?? :)

Zaczynajmy więc!

Sesja pudełkowa:

Przód


Trochę zagnieceń, zgięć, zarysowań, poodrywanych naklejek... Ot zwyczajne pudełko. Zrobiło mi jednak psikusa. Myślałam, że jestem "ekspertem" w sprawach pudełek lalkowych, a tu taka bolesna weryfikacja życiowa. Pudełka z tej serii otwiera się z boku :)
Ja z rozmachu dobierałam się od góry. 
A tu po prostu: "Figurka wychodzi bokiem!"
:)

Tył


Szlachetna część pudełka przypomina brutalnie, że nie masz całej serii i musisz zachorować na pozostałe okazy i szukać ich słono płacąc za nie :)

Wszystko fajnie, zalecałabym jednak, aby pojawiła się na opakowaniu informacja, że jeśli to możliwe, to figurkę z pudełka powinna chyba wypakowywać Kobieta, z racji tego, iż zazwyczaj mamy większą cierpliwość...
:)))
No szlag mnie trafiał! To był najdłużej wypakowywany Lalek w mojej całej karierze zbieraczkowej!
Już pal licho te zamocowania, było ich sporo, były różnorodne - ale ktoś się napracował przy pakowaniu!
Mam nadzieję, że właśnie atakuje tę osobę solidna czkawka!
Skandal!
:)))


Tego powyżej nawet się nie tykałam, za chwilę wyjaśnię dlaczego!

Tutaj Sulu w bąblu :)


A tutaj Sulu... krzyczy i prosi o pomoc!


Sulu: "Pomocy! Ratunku! Zlituj się Kobieto, wyciągnij mnie stąd! Błagam, coś mnie trzyma z tyłu...!"

Bąbel jest przyklejony całkowicie do tylnej części kartonika. Nie jestem fanką rozwalania oryginalnego pudełka, dlatego musiałam się namęczyć z uratowaniem Sulu nie odklejając bąbla.
Ręce w kilku miejscach przymocowane były (ciasno!) gumką do bąbla, głowa także przymocowana gumką, tułów drutem, dodatkowo pasek też drutem połączyli z tym nieszczęsnym bąblem. I to tak, że chciało im się przeplatać ten drucik przez "kieszonkę" na broń! A buty... Buty doczepili ciasno mocnym drutem, niestety jest już malutki ślad, gdzie zdarł się kawałek buta.
W bąblu została podstawka...
Na chwilę obecną jej nie wyciągam, nie chcę zniszczyć pudełka.
(Figurka z podstawką, prawie jak "Hot Toys" no nie?! :P)

Udało się!


Sulu: "Jest! Jestem wolny!"


Sulu: "O Pani! Wiedz iż jestem Ci winny wdzięczność! Proś o co chcesz! Wnet spełnię Twą każdą prośbę!"

Eibhlin: "A spoko! Chociaż... Słuchaj, jesteś teraz na terenie "Strefy Męskich Lalek". A my "Strefianie" w trosce o innych naszych mieszkańców, musimy gruntownie badać nowo przybyłych, czy nie mają podejrzanych wysypek, chorób zakaźnych, wenery.. hmn... itd. Rozumiesz prawda? Rozbierzesz się dobrowolnie, abyśmy mogli Cię dokładnie zbadać? Wszystkie lekarskie gabinety pozamykane są w Polsce, ale hej! u Nas w "Strefie" wszystko jest OK! I to bez kolejek nawet! Przebada Cię specjalistka!"


Sulu: "Eeee oczywiście!"

Eibhlin: "A co Ty to masz za ustrojstwo na ręce i karku?"


Sulu: "Aaaaaaaaaaaa ratunku! To pewnie radioaktywny plastik! Ja umieram! Auć jak boli! Parzy... Pomóż mi! Zdejmij to ze mnie!"

Lalek posiadał kilka takich ochronnych "woreczków" plastikowych. 

Ciuszki i akcesoria są bardzo fajne, solidne. 
Bluza ślicznie uszyta, spodnie także, nie ma się do czego przyczepić. Komunikator i broń, oraz pasek też są ok. Chociaż czytałam gdzieś, jak niektórzy zbieracze narzekali na komunikator, że się nie otwiera...
Ja bym jeszcze dodała  -  skandal, że się nie otwiera i ba! nie działa!
Haha! Litości! :)






Sygnaturka:
NN9167
TM CBS & (c) 2009 PPC
Playmates Toys
Made In China

("CBŚ"????? Wiedziałam, że nadejdzie taki czas, że po Strefie będą się szwendać Agenci z różnych organizacji!
NN - jak to? Przecież to uroczy Sulu!)

Buty...


Buty, to dla mnie ciut zagadka. Podejrzewam, że są wmoldowane. Świadczy o tym dziurka w prawej stopie, stworzona po to, aby Sulu stał na podstawce... Gdyby trafił do normalnego domu. Ale jest w "Strefie", to będzie żył lalkowym życiem, bez nabijania na stopę :) I zbierania kurzu na półce. 
Przepraszam zatem, że opisując walory Sulu, nie mogę Wam pokazać go w całości gołego, ale kiedy intuicja podpowiada, że lepiej czegoś nie robić, to trzymam się tego przeczucia. Nie chciałabym ściągnąć mu spodni, a potem żałować, że nie można ich już normalnie założyć.
Rozumiecie prawda??? 
:))

Update: Po wnikliwym obmac... zbadaniu, stwierdzam iż najprawdopodobniej, buty są połączone z nogami w okolicy kostek, ponieważ istnieje w tym miejscu obrotowa artykulacja. Co nie zmienia faktu iż spodni mu nie zdejmę :P !!!

Teraz będzie zabawnie.
Ja popłakałam się ze śmiechu!

Uwaga...


Majty typu: "mucha nie siada!"
W malutkie, firmowe znaczki "Star Trek"!
Hahahahahahaha :)))


Ale wymyślili! :))))

Artykulacja:


Artykulacja jest na bardzo dobrym poziomie! Sulu ze względu na swój nowy stan, "rusza" się opornie, ale popracujemy nad tym!


Sulu: "Przepraszam, że przerywam Twój wywód. Ale już pora na mnie! Czy mogę odzyskać swoją broń i komunikator?"

Eibhlin: "A tak, tak, zaraz ktoś Ci je przyniesie..."


Sulu: "Vader? Ty tutaj..."

Darth Vader: "Pamiętaj, jesteś na terenie "Strefy"... (Oddech...) Nie możesz używać tutaj swojej broni i komunikatora! (Ciężki oddech!) Bo jak Cię na tym przyłapiemy... (Bardzo ciężki oddech!) To Ci nogi z %$#&*^*^$ !!!! (Bardzo, bardzo ciężki oddech!...)"

Sulu: "Dzdzdzdzięęekkkujęęe... Zzzzrrrozumiałeem!"


Sulu: "Muszę się gdzieś schować! O tam widzę jakiś ogród, tam na pewno znajdę spokój!"

Tymczasem w ogrodzie...


Leon: "Widzę tam jakiegoś Ćwoka z pistoletem! Jak się nie wycofa, będę strzelać bez ostrzeżenia! Ileż można tym Bałwanom przypominać, że mamy od grudnia godziny policyjne w ogrodzie!"

------------------------------------------------------------

"ZWIASTUN"!
Od teraz w "Strefie" będzie nadawać telewizyjny program: "STREFA TV"!
Dzięki temu, będzie można się dowiedzieć nowych plotek, skandali i innych parszywych ciekawostek o moich Lalkach :)

Programy będzie prowadził... wszechstronnie utalentowany Wróżbita Timothy!


Tim: "Kochani witam Was i gorąco zapraszam do odwiedzania naszego blogu! Już na dniach pokażę Wam świeżo nagrany materiał o pewnym niegrzecznym, Strefowym Gwiazdorze! Gratisowo będę serwował Wam przepowiednie! Będzie wesoło. Nie, nie, nie stoję w ogrodzie Strefowym. To tło ogrodu powstało w maju. My ciągle pracujemy nad studiem i oprawą graficzną! Pozdrawiam! Wasz ukochany reporter Timmy!"

------------------------------------------------------------

Na koniec dodam jeszcze, że cieszę się, że poprzedni rok jest już przeszłością.
Był jednym z najgorszych w moim życiu.
Mawiają, że co nas nie zabije to wzmocni...
Pewnie tak, ale życie bez pasji nie byłoby także kolorowe.
Pasja pomaga przetrwać najgorsze chwile...

Ja co roku, kupuję sobie terminarz, aby zanotować w nim ważne dane, adresy, pin karty i login na konto bankowe, login i hasło na WOWa, hahaha itd. same bzdety - w tym roku nie mogłam wybrać idealnego i ze złości i poddania się, kupiłam sobie taki "byle jaki", ciut mniejszy niż format A5... Jednak powiedziałam sobie: "Nie marudź jak stara baba, zacznij się cieszyć tym co masz, a jak coś ci się nie podoba, zmień to! Koniec użalania się nad sobą - działaj! Rusz wyobraźnią.!!!"
 I ruszyłam... Zapominając o tym, że moja skromna wyobraźnia jest nieobliczalna.
Oto efekt końcowy. Mój nudny terminarz przyciąga teraz uwagę wszystkich!
Taadaam...


Życzę Wam wszystkim dużo kreatywnych pomysłów, zabawy blogowej, radości i spokoju w życiu prywatnym :)
Czas zacząć nowy, blogowy rozdział w tym roku!

POZDRAWIAM!

PS: Proszę nie zakładać na Facebook'u strony pt: "Uwolnij Gollum'a!" Nic z tych rzeczy!!!


środa, 31 grudnia 2014

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! HAPPY NEW 2015 YEAR! :)



Kolejny rok mija, a "STREFA" nadal istnieje :)
Dziękujemy za komentarze i odwiedziny!!!!

Główni Bohaterowie w nadchodzącym roku ustąpią miejsca (ale tylko trochę!) innym, nieznanym mieszkańcom Strefy...


O! Na przykład powstanie artykuł o losach Kamilka!

Ernest odzyska całkowity szacunek i władzę...


Wyjaśni się "co nieco" na temat tajemniczego L...


Już się okazało, że bezwzględny Detektyw Paweł - wrócił skruszony do Klubu i w ramach przeprosin, oddał Naczelnemu swój zegarek (i kurtkę!) - oraz zrezygnował z ogromnego honorarium! Powód? Tajemniczy L go zaszantażował, zniewolił, Paweł wrócił do sojuszu z chłopakami!
Być może w 2015 roku o L będzie naprawdę głośno?


Nathaniel natomiast po roku leniuchowania postanowił spróbować czegoś nowego, ileż można uganiać się za Duchami? Od czego są Ghost Adventures?! Nathan podpisał kontrakt filmowy! 
Być może zostanie Gwiazdą???? Czemu by nie :)


Do "Strefy" powrócił Piotr! Pamiętacie go?
Otóż Piotruś za unijną dotację szybko ukończył kurs na Adwokata :)))
Otworzył Kancelarię w "Strefie".
Oj będzie się działo!!!!
Ernest podarował mu garnitur, żeby lepiej się prezentował. Pan Adwokat musi przecież dobrze wyglądać. Plotka głosi, że Ernest po prostu bał się czarnych przebarwień z bawełny na swoim ciele... Dlatego pozbył się garnituru...
Oh well...


Pojawił się też u Nas - Wróżbita Tim!
On prawdę Wam powie...
Wkrótce!!!

-------------------------------------

Nowy rok - nowe możliwości!
Nowi mieszkańcy!
Pamiętajcie więc o "Strefie"!
Jeśli chcecie poznać nowych, interesujących Lalków!
Zapraszamy Was serdecznie i dziękujemy, że jesteście z Nami!


---------------------------------------------------------------------------------

Szczęśliwego nowego roku 2015
Oby był lepszy, ciekawy, szczęśliwszy!
Szampańskiej zabawy w gronie najbliższych, ukochanych ludzi!

--------------------------------------------------------------------------

Tymczasem w Strefowym ogrodzie...



Leon: "Tak... Wy się wszyscy bawcie! A ja muszę w minusowej temperaturze szwendać się po Strefowym Ogródku i pilnować bezpieczeństwa! Nawet nikt mi szampana nie przyniesie! Nie ma sprawiedliwości na tym świecie!"


środa, 24 grudnia 2014

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

Wszystkie moje 1/6 Chłopaki (razem ze mną oczywiście!) pragną życzyć Wam wszystkim wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!!!
Mnóstwo "lalkowych" prezentów! 
Przygarnijcie dużo nowych Towarzyszy plastikowych!

:)))

Dziękuję także za wszystkie maile z życzeniami świątecznymi!


To już drugie "Strefowe" Święta Bożego Narodzenia!
:)))


Ernest: "Ostatni raz się pytam! Kto komu obił RYJA moją aluminiową tacką na pierniczki?"


sobota, 6 grudnia 2014

"Strefa Męskich Lalek" życzy wszystkim bogatego Mikołaja :)

Dzisiaj chyba każdego odwiedzi św. Mikołaj?
Pod warunkiem, że byliśmy grzeczni calutki rok ;)
Ja zostałam obdarowana "niezjadalnym" cukierkiem, przez przypadkowo spotkanego Pana  św. Mikołaja w przebraniu (skąd wiem, że nie był prawdziwy? Nie miał brody ho ho ho!) 
:)

W "Strefie" też pojawił się św. Mikołaj, który akurat miał brodę... ale też był nieprawdziwy :)

Czekam cierpliwie, dopiero jest godzina 16:43... Może pojawi się ten najprawdziwszy, pulchny, wesoły Mikołaj i podaruje mi górę prezentów ;)

Ernest postanowił obdarować swoich Podwładnych paroma drobiazgami.
Przebrał się więc za Mikołaja!


W wypasionym worku, znajduje się kilka... piłek!


Ernest sobie tak wykombinował, że dzisiejszy dzień wszystkie chłopaki ze "Strefy" spędzą bardzo aktywnie :)


Założył "korki", zwołał apel i... zrobił mi awanturę, ponieważ okazało się, że nie mamy w "Strefie" ani jednego boiska :(
I to rzekomo moja wina :(


Potem jeszcze trochę pomarudził, że przydałby się jakiś profesjonalny Trener...

(Trener jest już w drodze prosto z Hong Kongu, sprowadzam oczywiście najlepszego , jakiego udało mi się znaleźć, abym to znowu nie musiała się nasłuchać jaka to jestem leniwa, nieogarnięta i bla bla bla! Teraz pewnie drepta tymi swoimi 1/6 malutkimi stópkami do "Strefy", to może jest już przynajmniej gdzieś w Kazakhstanie??? )


Ernest: "Wiedziałem, że o czymś zapomniałem! Miałem sobie kupić gwizdek sędziowski! Teraz będę musiał mordę drzeć na tych Pajaców!"

Wszystkim mieszkańcom "Strefy" bardzo się spodobał pomysł na aktywne spędzanie wolnego czasu.
Ernest to ma jednak łeb na karku i znowu udało mu się udowodnić, że jest niekwestionowanym Przywódcą!

-----------------------------------------------

Korzystając z okazji, chciałam życzyć wszystkim Lalkowym Zbieraczom, fantastycznego i bogatego Mikołaja! Ot taki przedsmak i przepych z prezentami przed Wigilią!
Obyśmy przygarnęli nowe, Lalkowe osobistości!!!
I pozytywnie podsumowali ten rok!
Bo w przyszłym... to już inna bajka. W przyszłym roku znowu zaczyna się wszystko od początku :)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

FOTOSTORY # 17

"ATAK WŚCIEKLIZNY!!"


W akcie desperacji - Naczelny "Strefy" - Ernest - zatrudnił bardzo kosztownego Detektywa, do wytropienia tajemniczego L, który przebywa już bardzo długo i nielegalnie na terenie "Strefy" siejąc spustoszenie i strach!
(Aczkolwiek nie ma żadnych ofiar przemocy ze strony owego L, nie ma żadnych poszkodowanych, nie wpłynęło także żadne zażalenie na obywatela L...ba! Nawet nikt z mieszkańców "Strefy" na 100% nie może potwierdzić istnienia tego Lalka!! Chociaż... Mietek coś jednak widział, ale... Mietek... to Mietek!)
Ernest pragnie jednak za wszelką cenę zdobyć głowę L - aby potwierdzić swoje (rzekomo!) niekwestionowane przywództwo w "Strefie". Przywrócić spokój i harmonię (głównie dla siebie!) Ale przede wszystkim chce przekazać wszystkim ukrywającym się Lalkom na terenie "Strefy" - że zostaną schwytani i ich los będzie zależał od dobrego humoru Ernesta :)

Historia z L wlecze się tak długo, że za niedługo nikt nie będzie pamiętał jak to się zaczęło? Czy taki ktoś istnieje? I czy przy okazji "Strefa" nie zbankrutuje i nie przestanie istnieć przez tego dziwnego Przybysza...

Tymczasem w Klubie...


Nathan: "Czy Ci już od reszty odwaliło??? Ile trzeba będzie zapłacić temu Pajacowi? I niby on znalazł już tego L i nie chce go wydać, bo L zaproponował mu lepsze warunki finansowe? Ale Ty już podpisałeś umowę tak?? Bez konsultacji z ... z ... na przykład ze mną?!!!"

Ernest: "Ja tu w końcu rządzę tak? Nie krzycz!"


Ernest: "Wziąłem kredyty, będę je spłacać, ale patrz jaki postęp! On namierzył L i ma z nim stały kontakt!"

Nathan: "Kredyty? Ile?"


Ernest: "Eeee na razie pięć!"

Nathan: "Pięć? Ty gupi Ty! Ze Strefą już koniec! Trzeba było wystąpić z przemówieniem do narodu, że pozwalamy temu L tutaj mieszkać! Może by sam w końcu do Ciebie się zgłosił! Skąd my weźmiemy tyle kasy? Bo kredyty na pewno nie starczą na honorarium tego Detektywa! I jeszcze ten buc może tu spać! Wpuściłeś tu kolejnego Intruza!"


Ernest: "Mam! Wiem! SLO MO jest przecież bardzo bogaty! Pamiętasz, opowiadał, że jego ród jest starszy od rodu Grimaldich i bardziej bogatszy! Pożyczymy kasę od niego! Jego pamięć tak szwankuje, że przy odrobinie szczęścia, zgarniemy L, spłacimy Detektywa i moje kredyty! I nie będziemy mu musieli NIC oddawać, bo on zwyczajnie o tym zapomni! Że też wcześniej na to nie wpadłem! A może i nasi Celebryci sypną groszem... Orlando Bloom... Joey McIntyre...??"

Nathan: "Zamilcz! Piłeś już coś z samego rana? Ty Alkoholiku!"

Nagle głośny huk przerywa tę rodzinną, miłą pogawędkę...


I do Klubu wpada Leon...


Leon: "Sorry chłopaki, nie wiedziałem, że ktoś tu w Klubie jest! Ja tylko po broń wpadłem, zaraz znikam!"

Nathan: "Zapukać to nie łaska? Do stodoły wchodzisz?"

Leon: "Kwestia przyzwyczajenia! Ja przeważnie rozwalam drzwi jednym, konkretnym kopem! Już przeprosiłem przecież!"


Nathan: "Czekaj, czekaj. Niech zgadnę! Piotr, ten Detektyw, Cię przysłał, pracujesz z tym naciągaczem tak?"

Ernest: "Ło Matulu, żem siem wystraszył no!"


Leon: "Nie znam żadnego Piotra. Biorę karabin, pożyczam go na parę dni, zwrócę go w idealnym stanie plus dodatkową amunicję, którą nazbieram na poszczególnych poziomach gry!"

Ernest: "Leoś... może precelka byś zjadł?"

Nathan: "Skąd wiesz, że mamy tu broń? I po co Ci ten karabin? Chcesz kogoś zabić?"


Ernest: "Leonardo częstuj się czym tam chcesz!"

Nathan: "Przyp.. Uderzyłeś się w łeb? Kto to jest? Teraz już każdy może przyjść do klubu tak? Może tu spać, kraść co chce? A Ty jeszcze preclami częstujesz? Czyś Ty oszalał? Musimy zrobić nowe wybory na przywódcę Strefy?"


Nathan: "Wstawaj Cholero bo Ci nakopię do d...!! Ogarnij się! Los naszego lalkowego królestwa w Twoich rękach! Kuzynie..."

Leon: "Macie tu miodzio asortyment! Biorę ten model! Wszystko będzie ok. Ernest zgłoszę się do Ciebie po misji!"


Nathan: "Wstawaj!"

Leon: "Chociaż może wezmę dwa...???"

Ernest: "Mój jest ten kawałek podłogi... lalalala"

Nathan: "Boże... Oszalał!"


Nathan: "Ciągle nie wiem po co Ci ta broń? Zabijesz tego L? Przecież on musi zostać postawiony przed sądem i mieć sprawiedliwy wyrok!"

Leon: "Nie... Ja tutaj jestem po to, aby zlikwidować wysyp Zombie w strefowym ogrodzie! Kiedy ostatnio byłeś w ogródku?"


Leon: "Widzę po Twojej minie, że już dawno temu! Otóż wszystkich poinformowałem, że panuje godzina policyjna. Od 20:00 do 6:00 rano, nie można wchodzić do ogrodu, bo strzelam do wszystkiego co się rusza i nie potrafi się sensownie wysłowić. Macie tu plagę Zombie! Nie wiedziałeś?"

Nathan: "Eeeeeeeeeeeeeeeeee... nie."


Nathan: "Plaga Zombie? Duszno mi! Miłych łowów!"

Leon: "Idę, powybijam je i potem wrócę na ciepłą herbatkę! O!!"

Ernest: "To precelki ja zjem!"


Ernest: "Sławny Leon S. Kennedy... Przyjechał do Nas, aby pomóc Nam w wytępieniu Hordy Zombiaków, które powyłaziły z ziemi w Naszym pięknym ogrodzie! Dasz wiarę? Przynajmniej jedna moja decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Zadzwoniłem do niego i od razu zgodził się tutaj przyjechać. Nawet zostanie na zawsze! Hah.."

Nathan: "Sławny? A co wygrał "The Voice Of Poland" w drużynie Edyty Górniak? Ja go nie kojarzę! Wiedziałeś o tych Zombie?


Ernest: "Nie wiesz kto to Leon S. Kennedy? I to niby ja się uderzyłem w łeb? Zobaczysz, on rozwiąże problem z Zombie. Wybije je wszystkie! A potem może naślemy go na Piotra!"

Nathan: "Mówisz, że wybije WSZYSTKIE Zombie w Strefie??"

Ernest: "Tak! Bez wątpienia! I to za darmo! Nie chciał żadnej zapłaty. Bo to taki nowy, lokalny Patriota! A czemu pytasz?"


Nathan: "TRZEBA RATOWAĆ SLO MO!!!!"

CIĄG DALSZY NASTĄPI....

---------------------------------------------------------------------------

Ostatnio zamiast skupić się na prowadzeniu bloga, poświęcam wolny czas na mojego już prawie 15 letniego "szczeniaka" - Hektora!


Od początku października walczymy z powracającym guzem w pysku :(
Były jak na razie dwie operacje, ostatnia w poprzednią środę.
Hektor jest niesłychanie wesołym psiakiem. Pomimo swojego wieku szaleje, biega, bawi się, zaczepia wszystkich w około. Operacje/narkozy też znosi bardzo dobrze.
Dlatego ratujemy go jak tylko się da... Chociaż osobiście wylałam już morze łez, bo nie ma gwarancji na całkowite wyleczenie.

Staram się być dobrej myśli!

-----------------------------------------------------------

Pracuję także nad nowym blogiem :)
Będzie to kolejna "Strefa", tym razem przeznaczona dla Prawdziwych Potworów!
Jest ich tak wiele!!!
Wyjaśnię tam dokładnie, jakie istnieją Potwory, skąd się biorą, jak ich unikać, czym ich nie karmić, jak się przed nimi bronić :)
Blog będzie zawierał moje ilustracje i wszelkie uwagi na temat życia Stworów z Krainy Ciemności!
Na pewno takiego miejsca nie ma jeszcze w internecie!
Itd. Itp - więc od nowego roku będzie premiera :)


Ściskam Was wszystkich i życzę wszystkiego dobrego!