środa, 9 listopada 2016

TELEFON...

7:46 - USA


Donald Trump: "Muszę wykonać pierwszy telefon jako nowy Prezydent USA. Zadzwonię do bardzo ważnej Persony... Uff... Trochę się stresuję!"


Donald Trump: "No... Ósmy sygnał, odbieraj człowieku!"

13:49 - POLSKA


Ernest: "Cholera... Kogo pogięło? Jak to tak wcześnie dzwonić do mnie?"


Donald Trump: "No Erneścik, Ernestunio Ty mój! Dzwonię, żeby Ci powiedzieć, że to jednak ja zostanę Prezydentem Stanów! Tiaa... Udało się, także się nie martw, obgadamy potem wszystkie nasze interesy! Wszystkie moje obietnice, które Ci złożyłem na pewno spełnię! Co? Co Ty mówisz?"


Ernest: "Dobra Donek nie truj dupy! Potem się odezwę do Ciebie, teraz jestem zajęty! Narka!"

-------------------------------------------

Welcome in Strefa :)

13 komentarzy:

  1. Trump czuje powagę sytuacji i umie spłacać długi i zobowiązania, dlatego pierwszy dryń wykonał właśnie do Ernesta. To chyba oczywiste, że Strefa ma wpływ na to co, co dzieje się za oceanem (również).

    Tylko jedna mała uwaga, ta jego nowa dziewczyna to taka trochę jakby ladacznica (moim skromnym zdaniem) - żeby tak gzić się POD publicznym sraczem??? Co innego WEWNĄTRZ, Big Cyc napisał nawet o tym utwór "Najlepsza na świecie jest miłość W klozecie", a Ania Wyszkoni i Łzy śpiewali o namiętnym seksie "w męskiej ubikacji". Proszę to poprawić, dzieci też czytają tego bloga. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nowa dziewczyna to Mirella Zdzirella... Tak więc... Hmn... Skromne zdanie Don Tomassa jakże celne... A że pod tym drogim publicznym sraczem? Z zaręczonym z LOLĄ mężczyzną... Podejrzewam, że ów sracz już nie takie rzeczy widział!

      Carlos Nawynos jakoś ucichł... Wszystko u szanownego Don Tomassa w porządku? Taka cisza, spokój... interes kwitnie?

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. No to w pierwszej kolejności niech obniży kurs zielonego! Chyba już nawet zaczął obniżać...........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nieeeee!!!!!!!!!
      Bo my za szalone jesteśmy jak zielone są tańsze! :)

      Usuń
  3. Tu nie ma nic do śmiacia. Rzucaj wszystko i zbrój narodowe siły, bo o pomocy z NATO możemy zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, spokojnie! My tu w Strefie Militarnej uzbrojeni po zęby jesteśmy, na pewno (nieskromnie powiem!) posiadam największą lalkową armię uzbrojonych w kałachy żołnierzy! Będzie dobrze ;)

      Usuń
  4. xD Jakie życiowe...
    Skąd masz kozaczki dla Barbie? Mam w domu takie same.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Kozaczki mam z małego zastawu bucików dla Barbiowatych :) Kilka złotych kosztował.

      Usuń
    2. jakże szukać mam kozaka,
      co niejedną nogę złapał?
      i mnie dzisiaj się trafiła
      para tej lawendy :)))

      Usuń
  5. No proszę jakie Ernest ma znajomości. Wiedziałam, że jego zasięg jest dość szeroki, ale żeby trafiał aż za daleką wodę...? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh jaki Ernest jest niedoceniany :(
      On już trafił dawno za daleką wodę! Ba! Za słoną i słodką oraz głęboką także! :))))

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  6. Twoje pomysły są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń