piątek, 12 lutego 2016

Czwarte Spotkanie Strefowe - 07.02.2016 Kraków

Tutaj szybka relacja :)
Ja dopiero dzisiaj wrzucam moją foto-relację, przepraszam za opóźnienie!
Było jak zwykle superaśno, chociaż szkoda, że zabrało Starego Zgreda :(



Wodzu na "dzień dobry", zarzucił mieszkańców Strefy Klinicznej prezencikami.
Ustawił także honorowe krzesełko dla nieobecnej ciałem, ale obecnej duchem (!!!) Zgredce!
Jak na zacnego Męża Stanu przystało...


Na tym spotkaniu pojawiła się ciekawa informacja...
Już wiadomo, kto jest Liderem w Strefie Klinicznej!
Oto on... Dostojny, spokojny, przystojny... Elegancki!
Czapki z głów!



Nie zabrakło też naszej Strefowej Sieroty!


Na początku towarzystwo się miało na baczności...


... było intymnie...
(Ładne tyłeczki!)


Jeśli ktoś nie wie, zdradzę, że w Strefie Klinicznej znajduje się pewien Wariat, ale nie jest to Will Smith! On tylko przymierza kaftanik, aby mieć pewność, że potem, gdy wrócą do klinicznego domu,  ich strefowy Wariat-Furiat idealnie się w niego zmieści!


Tymczasem na "ściance":



(Tutaj Kliniczny Szef stwierdza, że ma już dość i najchętniej by sobie poszedł...)

Współpraca międzystrefowa!



Sierotka Adrien nie wie, że za nim stoi Największa Szuja Strefy Militarnej.


Jak zwykle na spotkaniach Strefowych - dzieją się dziwne rzeczy!


Wódź Ernest daje instruktarz swojemu nowemu koledze po fachu...


Demonstruje siłę i dominację nad swoimi podwładnymi...



Ważna informacja na koniec:
"Wodzu zaprasza wszystkich na Światowe Dni Młodzieży"!


---------------------------------------------------------------------------------

Mój Wolverine, Bruce Lee, Największa Szuja Strefowa i Ernest wrócili do domu z pudłem pełnych prezentów!
Prezentacja zawartości już niebawem :)

Dziewczyny dziękuję - było fantastycznie jak zawsze! :)

11 komentarzy:

  1. a co to za stwór z karteczką "St.Zgred"???
    jakby po mnie na lotnisko czy dworzec wyszedł
    taki gostek - też mogłabym nie dotrzeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten stwór to figurka "Swamp Thing" :)
      Spotykany w bagnach, na mokradłach i w Krakowskich McDonaldach :)

      Usuń
    2. ...już skrzętnie notuję :
      unikać Krakowskich McD...

      Usuń
  2. No się działo :))))) nie ma co :) Ale co się dziwić jak takie doborowe towarzystwo się zebrało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh jej, tyle testosteronu! Moje biedne serce... W świetle planów dotyczących wycinania lasów oraz rezerwatów nie podoba mi się glanowanie zielonego stwora, może to działacz ekologiczny? Przyszedł na spotkanie z transparentami, żeby zwiększać świadomość w narodzie? A oni go tak z buta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny, czołgał się i błagał o litość... Nadaremno :(
      Oni go z buta!
      Nie będę pisać co myśmy z nim wyprawiały :P

      Usuń
  4. Adrien ma boski dresik! Aż mi lewe oko zbielało z zachwytu nad nim :)
    Płakałam przed spotkaniem i po spotkaniu. Chcę do moich ludzi w Cracovii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna wpadła na genialny pomysł, że dresik powinien mieć 4 paski i napis "ADIDOS" - nie widać tego na zdjęciach, ale na pleckach pisze "Adidas" :) Byłoby ekstra, niestety ja zrobiłam go tak, żeby był firmowy :) Dla tej naszej Ofermy na pewno bardziej pasowałby dresik podróbka :) Na pewno będziesz miała jeszcze nie raz okazję "zmacać" Sherlock'a i ten dres :)

      Usuń
  5. Było w czym przebierać. Tona męskiego uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowo Strefowo :) Testosteron z wszystkich stron :)

      Usuń