niedziela, 15 kwietnia 2018

FOTOSTORY # 32

(Poprzednie FOTOSTORY pojawiło się w maju... 2 lata temu!)

"CHIŃCZYCY RZĄDZĄ!" 

Krewetki użyte w sesji zostały ufundowane przez restaurację:

Niedziela w Strefie to czas walki o każdy okruch ryżu...
Brak Ernesta jako silnego Lidera, chaos, mafia, monopol na ryż, bieda...
Don Tomasso liczy zyski...


Dimdon: "Mały utarg dzisiaj mamy..."

Eddie: "Spokojnie, dzisiaj jest niedziela. Już jest po 15:00, zaraz wszyscy się obudzą, zgłodnieją, przybędą..."


Dimdon: "Trzeba by Booboo nakarmić!"


Eddie: "To złap jej jakąś muchę!"


Eddie: "Ciii nadchodzi ten sztywniak!"


Nathan: "Panowie! Ten ryż jest za drogi! Ja mam dziecko, rodzinę! Zabrakło nam już wszystkich oszczędności! To skandal!"


Nathan: "Chcę kupić 30 sztuk ziaren, ale cena musi być niższa!"


Dimdon: "Panie co mnie to obchodzi? Ja też mam pająka na utrzymaniu, ale nie marudzę! Weź się lepiej do roboty i przyjdź jak będziesz przy kasie! Na razie... DO WIDZENIA!"


Nathan: "Skandal! Ernest musi wrócić i zrobić tu porządek!"


Eddie: "Ernest? Kto to taki?"

Dimdon: "A taki facet z brodą, był tutaj burmistrzem... albo dozorcą? Coś w tym stylu... "


Dimdon: "Uciekł stąd i po kłopocie..."

Hrithik Roshan: "Dzień dobry"...


Eddie: "Czego?"


Hrithik: "Panowie kumpel z wojska został okradziony i chcialem dla niego kupić mundur i buty rozmiar..."

Dimdon: "Rozmiar nieistotny! Dawaj kasę, mamy ostatni mundur i buty na magazynie, zaraz przyniosę!"


Hrithik: "Dziękuję Wielmożni Panowie!"

Dimdon: "No! Ja myślę!"

Tymczasem obok...


Gaz Maska: "Proszę, płacę kolejną ratę za maskę gazową..."

Chwilę później...


Dimdon: "Patrz, idzie ten pajac od Tomassa! Z nim trzeba ostro!"

I było ostro!


Carlos Nawynos: "Aaaaaaa! Dobra, dobra zapłacę za zaległy posiłek z ryżu! Ale złożę raport Donowi Tomasso! On wam ten utarg uszczupli! Za bardzo się tutaj rządzicie! Zabierzcie to bydle ode mnie!"


Dimdon: "Nie obrażaj Booboo! Nie podskakuj nam, my też pracujemy dla Don Tomasso!"

Następnie pojawia się uzurpator do miana władcy Strefą, który tak naprawdę przyczynił się do odejścia Ernesta!


John: "Dobra Panowie będzie tak... Jako że JA tu teraz rządzę, płacicie mi 70% zysków ze sprzedaży ryżu, albo natychmiast spadajcie z powrotem do Chin czy tam Wietnamu czy jak chcecie!"


Dimdon: "Ty rasistowska Kanalio! My się urodziliśmy w Kanadzie! Wypad stąd raz,dwa... Bo jak nie, to..."


Dimdon: "Zresztą co ja się z tobą będę patyczkować! Zaraz cię mój pająk up***doli i zobaczymy jak będziesz nam tu fikał przystojniaczku!"


John: "Zaraz tu z ekipą wrócę! Się stawiasz syneczku, to ci manto spuścimy!"

Dimdon: "Idź! Tę twoją lalunię też przyprowadź! Mamy bandaże w promocyjnej cenie!"


Eddie: "Co się patrzysz? Miałem wstać i mu przywalić?"


Dimdon: "Coś ty Stary! NAM TU NIKT NIE PODSKOCZY! A Frajer i tak już tu długo nie wróci, no chyba, że zgłodnieje!"

The End


15 komentarzy:

  1. Ha ha! Pająkiem jeszcze nikogo nikt nie szczuł! Zajefajna fotohistoryjka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Dziękuję. Fajnie, że się podobało ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. nie jestem pewna, czy Booboo nie szukał
    nowego lokum wraz z Opiekunem - cały wszak
    w bandażach jest! no chyba, że natrafił na
    wyjątkowo żarłoczną odmianę tomassowych much...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... szarańcza much Tomassowych, tego nam jeszcze tu potrzeba :)

      Usuń
  3. Tak jak planowałem - moi ludzie wkrótce opanują cały rynek ryżowy. Muszę imy tylko zwrócić uwagę na higienę w miejscu pracy, bo jak się PIP o BHP przyczepi, to nawet ZUS ani KRUS nie pomoże. Panowie, w miejscu pracy obowiązują białe fartuchy i myjemy rączki, jak mawiał śp. Rysiek z "Klanu" ŻARTOWAŁEM :-) Oby tak dalej! Trzymać ich tam ostro za pyski i nie schodzić mi z cen!

    A takie małe Booboo by mi się przydało, za płotem mieszka taki ryży jakiś. Cukierberg czy Cukierburg się nazywa, wyjątkowo wredny typ. Ostatnio sprzedał dane kilkudziesięciu milionów ludzi na swoim portalu "twarzo-książka.com" i wśród nich byli moi ryżowi dilerzy!!! Niech ja tylko go dorwę, to takie Booboo mu wyślę, że się nie pozbiera. Podrzucę mu je do kibla, jak będzie srał. Zemszczę się, jakem don Tomasso!

    p.s. super odcinek, Sz. P. Eiblhin! :-) Pozdrawiam po sycylijsku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zadomowiła się parka - ale jak dotąd
      są zbytnio nieśmiali i nie chcą współpracować
      w kwestii produkcyjnej ośmionożnych najemników :/

      próbowałam ich rozkręcić super deuetem gigantycznej
      modliszki i śmiercionośnej tropikalnej żaby - same
      firmowe delikatessy od Collecta, ale chyba dotąd nie
      trafiłam w ich gusta - ani kulinarne ani towarzyskie...

      Usuń
    2. Szanowny Don Tomasso - zwracam się w imieniu zastraszonych mieszkańców Strefy! Prosimy o zniżkę ceny ryżu na zbliżający się długi weekand! Każdy chciałby sobie upiec zapasy ryżu na grillu...
      Odnośnie problemy z Ryżym zza płota. To sorry, ale to się nazywa KARMA! Kto wojuje ryżem, ten ginie od Ryżego!
      Ukłony Padre...

      Usuń
  4. Podziwiałam ciuchy chłopaków. Co do nie zawahania się użycia Booboo, to bym nie przesadzała. Są tacy, co pająki w ognisku pieką jak kartofle i wsuwają, że hej!A z braku ryżu i do tego się mogą posunąć. I w ogóle, jak Ernest wróci, to ktoś będzie szukał azylu nie tylko w Kanadzie. Pozdrowionka dla Eiblhin od całej Obrony Terytorialnej. :) I Szarej Sowy oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam kiedyś na filmiku pana Wojciecha Cejrowskiego, jak w dżungli jakaś babinka palcem wskazującym przycisnęła do ziemi ogromną tarantulę, drugą ręką wygięła jej wszystkie odnóża do góry (pająk miał zdziwioną minę!), zawiązała i chyba faktycznie nałożyła na patyk i podwędziła nad ogniskiem :) Pozdrawiamy Obronę Terytorialną :)

      Usuń
  5. Wybacz Eibhlin, ale najpierw podziwiam ciuchy Twoich facetów, wszystkie gadżety, o których moi panowie mogą jedynie pomarzyć, jedzonko, mebelki i inne wyposażenie wnętrza a dopiero później czytam to, co mówią! W sumie daje to niezłą "jazdę bez trzymanki", jak zawsze w Twojej Strefie!
    Serdeczności dla Ciebie i chłopaków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie podobają się ubranka moich lalków, sama sporo szyjesz, więc to dla mnie uznanie! Gadżety to lata zbierania i wyszukiwania na aukcjach internetowych. Większość to jakieś dodatki do figurek WWE lub wszystkich żołnierzy 30 cm. Mebelki, pudełka, wózki sklepowe, kosze na śmieci (najnowsze zdobycze) to artykuły ze sklepu "Flying Tiger Copenhagen". W moich okolicach są akurat aż dwa te sklepy. Te gadżety nie są zbyt drogie. Zapraszam cię tutaj zawsze serdecznie, super jeśli mogę czymś zainspirować. Zawsze staram się odpisywać na komentarze, więc jeśli coś Cię interesuje na zdjęciu, może mogę podpowiedzieć gdzie taką rzecz nabyłam :) Również serdecznie pozdrawiamy!

      Usuń
    2. Aha... a krewetki naprawdę otrzymałam w prezencie od Szarej Sowy :)))))

      Usuń
  6. To wręcz nieprawdopodobna historia. W życiu bym nie uwierzyła ale ujrzałam i wierzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej przeczytane i "zobaczone" tutaj rzeczy, zdarzenia itd - wyrzucić z pamięci raz na zawsze! Tak dla własnego zdrowia :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Monopol to rzecz zaiste przerażająca... Jeszcze trochę i kartki wprowadzą! Ale za to wszystko w absolutnie genialnym wnętrzu i z jakże atrakcyjnymi bohaterami ;)!

    OdpowiedzUsuń