***Zapraszam na mój "lalkowy" profil Instagram: @zonefullofdolls * Fantasy: @mystic_fetox_forest * Post Apocalyptic: @rusted_wasteland !!! :)

wtorek, 2 lipca 2019

VIN DIESEL



Co to ja miałam napisać...?
Aha, już wiem!!!!

Gdzie wyście wszyscy tak długo byli????!!!!
Co?
Skandal!
Cztery długie miechy! 
Cisza! 
Bez odzewu!
A ja się tu zamartwiam!
A Was ni ma!
Wstyd!

W sumie nic się nie stało, ale...
Żeby mi to było ostatni raz!

-----------------------------

Dzisiejszy post zadedykowany dla wszystkich spóźnialskich!

(Facepalm!)

-------------------------------

STREFA jakoś ciągnie dalej, nie ma na nas bata!
Upał, śnieg, tajfun, zombie apokalipsa, kwaśne deszcze, grzyby halucynogenne...
Nic nas nie pokona :)
NIC!
My gorzej niż Stonka Ziemniaczana :)

Nie wiem jak Wam, ale czas mi się dziwnie rozjeżdża...
No nie nadążam za nim!
Dziś postanowiłam w końcu napisać coś o nowym mieszkańcu Strefy.
(Nowy to on może był w tamtym roku, ale cicho sza! Jakoś trzeba w końcu kopsnąć do przodu hehe!)

Ten facet musiał tu trafić prędzej czy później :)
Mowa o boskim:

Jest tak wiele wariantów jego główki w skali 1/6, że można spokojnie wybierać i przebierać w ofertach, a nawet z zamkniętymi oczkami wyliczać i kupić na chybił-trafił. 
Ale to opcja dla ludzi o mocnych nerwach!
Nie polecam!
Jeśli ktoś jednak by reflektował na stworzenie swojego Vin Diesiela - ma ogromne pole do popisu :)

Ja wybrałam jedną z popularniejszych wersji Vina...
Chlapłam schłodzone, białe Chardonnay rocznik 2018 i kupiłam taki łebek:

(Kto wcześniej zauważył, że Chłopina ma pieprzyk na czole - pokłon! Jam ślepa, nigdy nie zauważyłam, że prawdziwy Diesel ma pieprzyk! Mój łebek też go ma!)

Zanim główka dotarła, to paczką chyba rozgrywali mundial na poczcie.
Ale kto się przyzna? 


Dobrze, że w Chinach solidnie pakują, nic się nie uszkodziło!
Zawinęli metodą "na ślimaka" i jest ok:


Na woreczkach strunowych też nie oszczędzają!


Wracając do pieprzyka...


To może być zwykły zbieg okoliczności, bo znamię na mojej wersji główki Diesela, ma kropeczkę niemal w tym samym miejscu, co aktor pieprzyk :)
Jeśli jednak to celowy zabieg, to dbałość o szczegóły na piątkę z plusem :)
Tyle o pieprzykach... 
Człowiek się codziennie uczy czegoś nowego!

:)

Ale sama główka to nic, bez konkretnego ciała. 
Trochę kombinowałam, ale ostatecznie padło na jedno z moich ulubionych:


Kolejny etap to aranżacja stroju!

Najbardziej uwielbiam serię o Riddicku!
Oglądałam każdą z nich kilkakrotnie!
(Taa... ale pieprzyka nie dojrzałam!)

Jednak po dłuższym zastanowieniu, odpuściłam sobie ten pomysł, gdyż tytułowy Riddick nosi ciemne łachmany, a ja jak ognia unikam czerni w lalkowych ciuchach.

No to sobie pomyślałam, że trzeba coś śmiechowego zrobić... 
Tym razem padło na Pacyfikatora!

(Tu miał jeszcze ciałko ACI BODY)


Vin Diesel: "Pogięło Cię Babo? Co to ma być?!!!"

Przyznam, że pobłądziłam. 
Bo jeszcze Vin by musiał z malutkim dzieciaczkiem jakimś na półce figurować... 
Taki to trochę temat kontrowersyjny...

Więęeęc, żeby nie było, że u nas tylko skandale, to postanowiłam, że Vin u mnie będzie po prostu sobą! Ot tak! Zwyczajnie! Spodnie, koszulka... buty.


Ewentualnie jakaś kurtka...

I tak własnie powstała sesja:






Od razu widać, że foty były trzaskane jesienią...

[(Żenada do kwadratu, Laska nie pisze od miesięcy, a zdjęcia publikuje z jesieni i myśli, że jest cool blogowiczka, taka trendy itd. i że nikt kurka wodna tej ściemy nie zauważy! Ludzie na blogach pokazują swoje laleczki w basenikach i promieniach słonecznych, a tu takie babole w zaschniętych liściach.... Ja nie wiem panie, co w tej Strefie za burdel....! Dziadostwo no...! jakby to powiedziała moja 80 letnia ciotka z gór... "A idźze, idźze Beboku jeden!" Czy jakusik tak?!) ]

Bo przecie tera mamy lato i wszystkie krzaki w Strefie kwitną życiem:


Dziś Vin stoi na półce i wygląda tak:


Bardzo się cieszę, że go mam w swoim stadku! 
Z przykrością stwierdzam, że moi lalkowie nie za bardzo mogą pozować do zdjęć w obecnej aurze pogodowej.
Jesienią i zimą, oświetlenie jest niekorzystne. Natomiast podczas upałów, co jest przerażające - bardzo szybko łamią się plastikowe łącza w dłoniach!
To boli jak ustawisz lalkę i dłoń odpada!


Fotko powyżej pochodzi z sesji, którą przygotowałam na kolejne posty. Bo ten Lalek jeszcze się nie doczekał przedstawienia na tym blogu!!

Prawa dłoń odpadła. 
Póki co, mam zapasy ball-jointów.
Jednak na przyszłość trzeba będzie kombinować.
Dotyczy to jednak tylko nieoryginalnych ciałek.
Na moje szczęście, większość moich Facecików jest oryginalna.
Dam Toys, Enterbay, Aci Body itd. nie mają prawa się tak psuć.
Łączenia w tych tanich ciałkach jest ze zwykłego plastiku, gorszej jakości i bardzo cieniutkie.
Wszystko da się jednak zawsze naprawić, więc nie ma co smutać :)

------------------------

Do Strefy zmierza kolejny Amant ze świata filmów akcji :)
Ciałko z ubraniem już czeka :)
Cała Strefa czeka!
Twarz tego gościa jest wykonana dosłownie 1 do 1
Jestem bardzo ciekawa - jak to się będzie prezentować na żywo!
To jest niesamowite, że ktoś potrafi tak odwzorować jakiegoś człowieka w mniejszej skali!
Mistrzostwo świata!

(Ta kurtka już miała tyle właścicieli...)

----------------------------------------------

Podsumowując:

Dziękuję wszystkim za zaglądanie tutaj :)
Niektórzy odhaczyli "obserwowanie" Strefy.
Rozumiem.
Brak aktualizacji często oznacza, że Blogowicz się znudził, albo znalazł inne zainteresowania.
U mnie jest inaczej.
Od ponad 10 lat ktoś mi bardzo bliski ciężko choruje.
Jest coraz gorzej.
Miesiące przy szpitalnym łóżku, rozwalą nawet najbardziej pozytywną osóbkę!
Nie przelewam tu smutków.
A są łzy niemal codziennie...
Bo ten blog ma tylko śmieszyć!!!

I uśmiechajcie się każdego dnia jak najwięcej!
Do obcych, do rodziny, przyjaciół i do swojego odbicia w lustrze!

:)

Bierzcie przykład z Eibhlinowej kawy:



Każdy ma swoje problemy i jakoś sobie w życiu radzić musi!
Niestety :(

--------------------------------

Nabieram energii i powoli jakieś mega głupoty tu powypisuję :)


POZDRAWIAM!!!!!!

--------

Dziękuję za wszystko bardzo Kasi i Sówce :)
Jesteście Kochane!

poniedziałek, 18 lutego 2019

KARTKA Z KALENDARZA -DZIEŃ MĘSKICH LALEK


Dzień Męskich Lalek :)


W opinii mieszkańców Strefy...
To najważniejszy dzień w roku!

Świętujcie więc z Nami :)

Król Ernest Wam błogosławi i nakazuje czczenie dzisiejszego dnia!
Jutro pozwiedza Wasze blogi i sprawdzi, kto jest jego godnym wyznawcą!

:)

STREFA MĘSKICH LALEK POZDRAWIA!!!


wtorek, 22 stycznia 2019

TOA Heavy Industries 1/6 Synthetic Human


By: 1000 Toys


Idąc z duchem czasu, obwieszczam iż w Strefie właśnie pojawił się pierwszy Robot w skali 1/6


Tak... zdjęcie powyżej jest zrobione do góry nogami... Tzn. zrobiłam zdjęcie pudełka, a że jest zaopatrzone krzaczkowatym pismem, a ja prosta baba jestem... dopiero po chwili zauważyłam, że źle obróciłam pudełko! 
Kolejna sprawa to fakt, że jestem leniwa... Czas goni... To zamiast poprawić foto, obróciłam w photoshopie i pasi! :) Ale na kolejnych zdjęciach front pudełka stoi już poprawnie!
Jednak pisząc tego posta, jak na spowiedzi - przyznaję się do gafy!


Tył już poprawnie stoi... bo i literki jakieś takie sercu bliższe, no nie?

Tak właśnie do mnie dotarło... bo w głowie roi mi się chory pomysł nagrywania filmików typu: review figurek itd.... i wrzucać je potem na youtube... Ale ewidentnie widać, że będę wiochę odwalać :)
Zresztą trzeba kupić najpierw jakiś dobry sprzęt, a potem myśleć o projektach.
Np taki Keeper to już 7 lat czeka na mój króciutki filmik o pewnej figurce i się jeszcze nie doczekał :)

Wracając do tematu...
Nabyłam Robota. 
Jak to się stało? No dosłownie prześladował mnie od kilku miesięcy!
Wszędzie go widziałam! Na youtube, przypadkiem na różnych blogach i portalach!
Figurka istnieje na rynku już dobre kilka lat! 
Niestety nie kojarzyłam tej serii i mangi na postawie której stworzono tę figurkę!
I nagle jakiś zmasowany atak, zupełnie przypadkowy! I nadal trwa, dzisiaj znowu przypadkowo natrafiłam na tę figurkę, na profilu znajomego... który ma ją już parę lat!
Dziwna sprawa. Często widuję zdjęcia tego Robota w towarzystwie figurki Bruce'a Lee!
???????
Pewnie u mnie też się kiedyś takie foto pojawi :) Nie wiem tylko, co ma Lee do Robota?
Ale kto by się tym teraz przejmował!
Rzadko czytam mangi, wolę "normalne" komiksy. Gdybym bardziej orientowała się w świecie manga/anime - to pewnie trafiłabym na:


(google.com)


Aczkolwiek ceny tych zeszytów skutecznie mnie odstraszyły!

(Allegro.pl)


A szkoda, bo to historia robotów, sztucznych ludzi, pomieszana z Zombie!
Wszystko co akurat uwielbiam :)

Oto pierwowzór mojego Robota:

(google.com)

Otwarłam pudełko, a tam karteczka :) Bardzo oszczędnie zaprojektowana:


Po zdjęciu gąbki...
Robot!


Od razu zauważyłam, że jednostka jest uszkodzona!


Takiej mordy żaden sprawny ROBOT nie ma!


Natychmiast włączył się jakiś system operacyjny!
Robot zdjął maskę wydając dźwięki typu R2D2
"Pipiripipipi..."


Popełniłam wielki błąd! Myślałam, że ta jednostka próbuje nawiązać ze mną kontakt podając mi swoją facjatę... Ale nagle uaktywnił się alarm: 
"WARNING! WARNING! INTRUDER ALERT!"


Robocisko się rozwydrzyło!


Natychmiast mu oddałam tę maskę,bo to nigdy nie wiadomo, co taki Robot w danej sytuacji zrobi!
Jeszcze nie wiem, czy jest zaopatrzony w jakąś broń!


Alarm ucichł, ale Robot próbował wstać i chyba mu trochę przewody zamarzły podczas podróży w paczce! Bo wstawanie szło mu opornie, dzięki czemu przybrałam postawę obronną!


Po paru minutach już prawie to COŚ stanęło na nogi!
Zastanawiałam się, czy ten Osobnik posiada laser wbudowany w gałkach ocznych?
A jeśli tak... To o jakiej mocy i czy już nie uciekać z domu????


Po chwili okazało się, że Robot chyba aklimatyzuje się w nowym pomieszczeniu, ewidentnie robił jakieś analizy tym swoim zezem... 
Rozglądał się, chyba trochę się uspokoił...
I tu popełniłam kolejny błąd!
Źle oceniłam sytuację!


Dziad mnie zaatakował!


Niespodziewanie!


Na szczęście przywalił metalowa kopułą w obiektyw! 
Dzięki czemu nieco stracił równowagę!
Wykorzystałam to! Zaczęłam się bronić!
Po zaciętej walce udało mi się zapakować Gnoja z powrotem do pudła!
Straciłam trzy zęby przednie, garść włosów z klatki piersiowej i nawet urwał mi paznokć!
Ale walczyłam dzielnie!

ŻYJĘ!

Nastaje era Robotów!
Miejmy się na baczności!

-------------------------------------

Ta opcja mojego Robota, to już nie jest "pierwsze wydanie". 
Zauważyłam, że te pierwsze wersje posiadały tylko jedne dłonie dodatkowe.
Natomiast mój Robot został zaopatrzony w dwa rodzaje.
Pięść i dłoń trzymającą broń.
(Nie wiem czy się śmiać czy płakać!)
Robot jest dostępny także w mniejszej skali: 1/12

(google.com)

Inne wersje wyglądają np tak:

(google.com)

(google.com)

(google.com)

Są też Roboty, które są przeciwnikami tego modelu!
Takiego chyba sobie muszę kupić, żeby opanować sytuację z moim Syntetykiem!

1/6 CaRB

(google.com)
------------------------------

Jedną z przyczyn, dla których kupiłam tego Robota, to fakt, że będzie świetnym modelem do rysowania! Jego pozowalność jest obłędna.
Nie wspomniałam powyżej o tym, że jest bardzo sztywny w stawach. Obawiam się, że bardzo szybko ulegnie to zmianie, bo w pudełku raczej nie poleży długo!
Obawiam się również rozmontowania czaszki w celu poprawienia gałek ocznych :)
Mam nadzieję, że żuchwa nie odpadnie :)
Trochę to delikatnie zmontowane jest...
Z drugiej strony - taki niezrównoważony Robot to jest coś!
Są jednak tacy, którzy nie boją się majstrować przy oczach tych Robotów:



Wrzucę jeszcze filmik instruktażowy:


Pan nawija nie po polskiemu, ale pokazuje "co i jak". Szkoda tylko, że kompletnie zasłonił ręką moment rozmontowywania czaszki!
Muzyka od 12:45 sekundy - OBŁĘDNA!

ENJOY!

---------

Dziękuję wszystkim za życzenia noworoczne :)
Pozdrawiam!

------------------------------------

UPDATE INFORMACYJNY:

Genialna nasza CHIRIANN podzieliła się informacją, że ów Robot może występować również w mandze: "Blame". I oczywiście ma rację! Więc wszelkie problemy mangowo-anime'owe od dziś rozwiązujemy na jej blogu :P


Logo na grzbietach, to to samo logo TOA z pudełka crazy Robota! :)
Zdjęcie powyżej to skutek pomocy Pani MARTY z Olx!!!
Z którą przeprowadziłam bardzo sympatyczną rozmowę!
Za co z całego serca dziękuję!!!!!
Okazuje się, że tych tytułów mang jest więcej!
Do "Biomega" i "Blame" należy dodać jeszcze "Knights Of Sidonia"
A tutaj link podesłany przez Panią Martę, wszystko w pigułce:
 Toha Heavy Industries

https://toahi.net/

Dziękuję Wam raz jeszcze :)
Nie ma to jak rzetelne info, nawet jeśli chodzi o blog hobbistyczny!


poniedziałek, 31 grudnia 2018

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2019

STREFA ŻYCZY 
WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO 
NOWEGO ROKU 2019


Szampańskiej zabawy!

Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze pod świątecznym postem :)
Życzę wszystkim, abyście w nowym roku byli szczęśliwi, zdrowi, pełni zapału do życia! Żeby Wasza pasja do "lalkowania" nigdy nie zgasła! Wena twórcza niech Was nie opuszcza!

Ściskam mocno!
- Eibhlin



poniedziałek, 24 grudnia 2018

WESOŁYCH ŚWIĄT

Z okazji Świąt Bożonarodzeniowych
Strefa życzy wszystkim cudownych chwil w gronie najbliższych!
Dużo spokoju, radości!
Mnóstwo smakołyków na stole, ale jeszcze więcej lalkowych dobroci pod choinką!
Niech się Wasze marzenia spełnią!

Dodatkowo Strefa przekazuje Wam wspaniałą nowinę!
Taki świąteczny prezencik dla Waszych Lal!

Król Ernest I ...
...właśnie powrócił z dalekiej Krucjaty!
I obwieszcza wszem i wobec, że wrócił do Strefy, aby przejąć całkowicie władzę nad nią!


Założył na głowę złotą koronę z kryształem Arkanu, który sam własnymi rękami wykopał w kraterze Un'Goro w południowej części Kalimdoru! Opowiedział by o tym zdarzeniu teraz, ale prawdopodobnie czasu by nie starczyło... 
Myślę, że wszystkiego dowiemy się w Nowym Roku!

Więc spokojnie usiądźcie dzisiaj do wigilijnej kolacji i odetchnijcie z ulgą!
Wszystkie Wasze Lalki i Lalkowie mają swojego Króla!
Teraz już tylko będzie dobrze :)


Wesołych Świąt!

--------------------------------------

A tak na marginesie, nie wiem czy muszę o tym pisać, jak ważny dla świata jest Król Ernest I
????
Otóż całkiem niedawno odkryłam coś szokującego! Sami oceńcie czy warto się bać!
:)

W 2014 roku napisałam tutaj takiego świątecznego posta !

A kilka miesięcy temu przez przypadek zobaczyłam co oferuje pewien internetowy sklep z ciuchami min. męskimi!


Przypadek? Nie sądzę :)

To jest kolejna rewolucja boskiego Ernesta :)
Jak daleko sięga władza i wpływy Ernesta?


Można oczywiście mi zarzucić plagiat, ale ja nad każdym lalkowym ciuszkiem siedzę i myślę i kombinuję i potem kolory dobieram i się tym bawię, a każdą ewentualną inspirację ujawniam :)
Powiem Wam, że widząc zdjęcie tego faceta w podobnych gaciach, identycznych butach a nawet fajnym zegarku - padłam ze śmiechu :)
Lubię ubierać facetów :) Przeważnie tych w skali 1/6, ale tych w skali 1/1 też, czemu by nie ;)

PS: Jak kupiłam Ernesta w 2013 roku to jego gałki oczne były skierowane w lewą stronę, a dzisiaj patrzy w obiektyw :) Magia Świąt Kochani!

Pozdrawiam :)